Reklama

W drodze

Kto sieje wiatr…

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Chociaż nie. To stare powiedzenie: „Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę” trzeba dziś zmodyfikować. Są wpływowe grupy, także ośrodki władzy i znaczące media mainstreamowe, które swoją arogancją, jawną pogardą dla wartości katolickich - w ogóle pogardą dla elementarnych ludzkich wartości, niezależnie od światopoglądu - zachęcają do aktów agresji wobec wszystkiego, co jest coś warte. W ostatnich latach szczególnie próbuje się zohydzić Kościół katolicki i jego kapłanów. Robi się to najczęściej metodą brutalnych manipulacji medialnych według wzoru Jerzego Urbana, mrocznej postaci stanu wojennego.

Oczywiście, dewianci umysłowi trafiają się w każdej społeczności. Ale Urban i jemu podobni nie są chorzy psychicznie. Oni wiedzą, co robią. Oni to robią, żeby osłabić naród, żeby przeprowadzić Polaków z cywilizacji życia i wartości do cywilizacji nihilistycznej, czyli tak naprawdę śmierci.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zapewne chory psychicznie jest ten nieszczęsny mężczyzna, który dopuścił się świętokradczego zamachu na obraz Madonny Jasnogórskiej. Niech Bóg będzie dla niego miłosierny. Ale czy nie trzeba spytać, kto sieje nienawiść, z której rodzą się później tak podłe czyny?

Reklama

Trzeba spytać. I odpowiedź nie jest pocieszająca, bo w sianiu nienawiści do wartości katolickich i narodowych biorą udział ludzie wpływowi, możni tego świata. Widzimy ich wśród zarządzających potężnymi mediami, telewizjami i gazetami, wśród opiniotwórczych dziennikarzy, także wśród posłów, senatorów i ministrów. Czy ktoś z nich poczuwa się do odpowiedzialności za czyn świętokradczy na Jasnej Górze?

Nie, nikt się nie poczuwa. Ba, niektórzy otwarcie aprobują takie czyny, bo jak inaczej nazwać zaoferowanie przez parlamentarną partię polityczną pomocy temu, kto świętokradztwa się dopuścił? Jest to jawna zachęta do kolejnych aktów agresji wobec Kościoła, ludzi wierzących, wobec wartości drogich większości Polaków. A przecież najważniejsi politycy w państwie, najwyżsi urzędami deklarują, że są katolikami. I nic? Nie reagują?

Mam nadzieję, że czas refleksji nad człowiekiem, jego życiem i wartościami, właściwy dla świąt Bożego Narodzenia, spowoduje otrzeźwienie u tych, którzy dziś błądzą. Oby!

* * *

Krzysztof Czabański
Publicysta, przewodniczący Kongresu Mediów Niezależnych, autor kilku książek; był prezesem PAP (za rządu Jana Olszewskiego), przewodniczącym Komisji Likwidacyjnej RSW (za rządu Jerzego Buzka) i prezesem Polskiego Radia SA (za rządu Jarosława Kaczyńskiego);
www.krzysztofczabanski.pl

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czym dla ciebie są Boże przykazania?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 19, 3-12. <- KLIKNIJ

Piątek, 14 sierpnia. Wspomnienie św. Maksymiliana Marii Kolbego, prezbitera i męczennika.
CZYTAJ DALEJ

Świdnica. Pierwszy jałmużnik diecezjalny

2026-08-14 08:57

[ TEMATY ]

diecezja świdnicka

Benedykt Chlastawa

jałmużnik diecezjalny

Diecezjalna Agencja Informacyjna

Benedykt Chlastawa, pierwszy jałmużnik diecezji świdnickiej, z bp. Markiem Mendykiem.

Benedykt Chlastawa, pierwszy jałmużnik diecezji świdnickiej, z bp. Markiem Mendykiem.

Po raz pierwszy w historii diecezji świdnickiej powołano jałmużnika diecezjalnego. Został nim Benedykt Chlastawa, który z mandatu biskupa będzie pomagał osobom znajdującym się w trudnych sytuacjach życiowych.

Jak poinformowała Diecezjalna Agencja Informacyjna, decyzję o powołaniu nowej funkcji ogłosił 13 sierpnia bp Marek Mendyk. Zadaniem jałmużnika będzie przede wszystkim bezpośrednia pomoc osobom bezdomnym, chorym, samotnym seniorom oraz rodzinom wielodzietnym znajdującym się w trudnej sytuacji. Wsparcie ma obejmować m.in. zakup żywności i leków czy pomoc w opłaceniu rachunków w nagłych przypadkach.
CZYTAJ DALEJ

Święta i niedzieli nie da się zaklikać - Bóg nie przysłał linku do zbawienia

2026-08-14 18:35

[ TEMATY ]

felieton

Milena Kindziuk

Red

Gdy kalendarz liturgiczny wiedzie nas przez dni pełne świątecznych treści: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, a dzień później niedziela, przypomina mi się ostatni apel papieża Leona XIV, by nie „wirtualizować niedzieli”.

Kilkanaście sekund wystarczy, by uruchomić transmisję Mszy św. Telefon jest pod ręką, internet działa, a algorytm podpowiada: „Msza na żywo”. Można włączyć celebrację z własnej parafii, ze znanego sanktuarium, 15 sierpnia najlepiej z Jasnej Góry, można połaczyć się nawet z innego kraju. Można słuchać homilii „przy okazji”, na przykład między śniadaniem a pakowaniem na wyjazd. Technicznie wszystko się zgadza: jest ołtarz, kapłan, czytania, modlitwa, śpiew.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję