Reklama

Niedziela Świdnicka

Wigilia kapłanów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Święta Bożego Narodzenia, a zwłaszcza Wigilia wzbudzają w większości ludzi niezwykle pozytywne emocje. To czas powrotów do rodzinnych domów, spotkań przy wieczerzy wigilijnej poprzedzonej łamaniem białego opłatka i wypowiadaniem życzeń. Lubimy te święta. Kojarzą się nam z dzieciństwem, prezentami, ciepłem ogniska domowego. Czas, który je poprzedza, nazywa się Adwentem. Kościół uczy, że powinniśmy przeżywać to w dwojaki sposób: jako wspomnienie najważniejszych narodzin świata, czyli przyjścia w Betlejem Jezusa oraz jako oczekiwanie na powtórne przyjście Jezusa na ziemię, czyli Paruzję. Jeśli czytacie te słowa, to znaczy, że 21 grudnia nie było końca świata. Nikt nie zna tej daty. Pan Jezus uczył, że tylko Ojciec ją zna. Jedno jest pewne, koniec świata nastąpi i Pan Jezus wtedy powróci. Adwent właśnie nam to przypomina. Mamy więc być zawsze gotowi na koniec świata, na przyjście Jezusa.

Drodzy Czytelnicy, spróbujmy w tym całym świątecznym zabieganiu spojrzeć na tych, którzy w dużej mierze sprawiają, że nasze świętowanie wygląda tak pięknie. Mam tu na myśli naszych kapłanów. Zastanówmy się, jak oni spędzają święta. Kiedy my już odpoczywamy, to oni najczęściej ciężko pracują. Sam czas Adwentu to spory wysiłek dla kapłanów. Rekolekcje, spowiadanie, dbanie o wystrój świątyni. Czy mają choć odrobinę czasu dla siebie i dla swoich bliskich?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Jako ksiądz święta przeżywam w podwójnym wymiarze, w rodzinie parafialnej i z moimi bliskimi - dzieli się ks. Łukasz Ziemski, nasz redakcyjny kolega oraz wikariusz jednej z parafii wałbrzyskich. - Rodzina parafialna wiąże się z moim kapłańskim powołaniem, z nią się przygotowuję do świąt i z nią te święta przeżywam. Czuję się tym bardzo ubogacony. Kapłan czuje się spełniony, kiedy jest potrzebny, a okres poprzedzający święta daje nam taką możliwość. Rekolekcje, kolejki do konfesjonałów, pełne kościoły. Czujemy się wtedy potrzebni. Napełnia to nas wielką radością.

Dzięki podziałowi administracyjnemu kapłani naszej diecezji, zwłaszcza pokolenie młodszych kapłanów, do domów rodzinnych mają stosunkowo blisko. Dzięki temu mogą docierać do swoich domów rodzinnych na Wigilię.

- Zwyczajowo w Wigilię rano na plebanii jest wspólny posiłek poprzedzony życzeniami i dzieleniem się opłatkiem - wyjaśnia ks. Łukasz. - Potem przeważnie księża rozjeżdżają się do domów rodzinnych i powracają na Pasterkę. Są tacy, którzy pozostają na miejscu, co nie znaczy, że są osamotnieni. Wieczerzę wigilijną spożywają w gronie przyjaciół. Ksiądz również potrzebuje przyjaciół - podkreśla ks. Łukasz.

Reklama

- Wieczerza wigilijna rozpoczyna się już po południu modlitwą w kaplicy - dzieli się o. Mirosław Grakowicz CSsR, proboszcz sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary w Bardzie. - Odnawiamy swoje śluby zakonne, później przechodzimy do refektarza, gdzie czytamy fragment Ewangelii, modlimy się i składamy sobie życzenia, łamiąc się opłatkiem. Również odczytywane są życzenia od naszych przełożonych zakonnych. Śpiewamy kolędy i radujemy się naszą obecnością. Tworzymy prawdziwą rodzinę, taką wielopokoleniową - podkreśla o. Mirosław. - Nie mamy w zwyczaju spędzać Wigilii poza domem zakonnym, naprawdę jesteśmy rodziną i nawet wtedy, gdy ktoś jest chory, a zwłaszcza, gdy jest chory, tym bardziej jesteśmy razem. Ten czas świąt, choć może brzmi mało romantycznie w wydaniu zakonnym - uśmiecha się o. Grakowicz - jest niezwykle piękny i niesie nam wiele radości, tak jak każdemu wierzącemu człowiekowi.

- W moich młodych latach kapłańskich zawsze miałem okazję w Wigilię być w domu rodzinnym, spędzać czas z rodzicami - wspomina ks. Edward Szajda, proboszcz ze Świdnicy. - Dzisiaj moja mama mieszka ze mną na plebanii, natomiast księża wikariusze po wczesnym wigilijnym posiłku na plebanii udają się do swoich domów rodzinnych na wieczerzę wigilijną i wracają już na Pasterkę.

Reklama

Jeden z księży opowiada swoją pierwszą Wigilię w czeskiej parafii. - Rozpocząłem pracę wśród Czechów w miejscowości, gdzie nie było kapłana od kilkunastu lat - opowiada ks. Krzysztof. - Zbliżały się święta, warunki na plebanii były bardzo spartańskie, mieszkałem w małym pomieszczeniu, gdzie łazienkę zastępowała mała umywalka i kran z zimną wodą. Zimno było niemiłosiernie. Gdy przyszedł czas wieczerzy wigilijnej, rozpłakałem się, nie miałem, z kim podzielić się opłatkiem. Czesi nie znali tego zwyczaju, to była najbardziej samotna Wigilia w moim życiu, myślami pobiegłem do mojego rodzinnego domu. Pasterkę odprawiałem przy udziale kilku osób, już zaawansowanych wiekiem. W pewnym momencie weszła młodzież zaintrygowana światłami w świątyni, ucieszyłem się. Choć to była trudna radość. Usiedli w ławkach, popijali napoje i zajadali prażoną kukurydzę. Skręcało mnie wewnątrz, ale rozumiałem, że oni zupełnie nie wiedzą, w czym uczestniczą. Jak widać Adwent to ciągła propozycja nie tylko na czekanie na powrót Jezusa, ale często na to, by o Nim po raz pierwszy w życiu usłyszeć, uwierzyć. Kapłani są nam przewodnikami, troszczą się o nas, nie zapominajmy o nich w tych świątecznych dniach. Zechciejmy podejść, złożyć życzenia, być może zaprosić do odwiedzin w domu. Spróbujmy też podziękować im za trud, jaki wkładają w nasze uświęcanie.

- Wigilia to okazja do podziękowań - dzieli się z nami o. Mirosław Grakowicz. - Oprócz życzeń mamy w zwyczaju w tym dniu dziękować sobie w naszej zakonnej wspólnocie. To bardzo ważne - podkreśla. Poproszony o złożenie życzeń Czytelnikom „Niedzieli” zwraca uwagę na dar wiary. - Pan Bóg obdarzył nas talentami, szczególnym darem jest wiara. Zechciejmy ją pogłębiać - zachęca. - Nie zakopujmy swoich talentów, darów. Każdy z nas jest zaproszony do ich pomnażania, róbmy więc to konsekwentnie, czerpmy z Bożych darów. Również ks. Edward Szajda nawiązał do przeżywanego w Kościele Roku Wiary. - Starajmy się nieustannie o umacnianie naszej wiary - podkreśla kapłan. - Czerpmy z daru miłości Pana Boga, nie zapominajmy w tych trudnych okolicznościach, jakie przeżywamy, w jakich znajduje się nasza Ojczyzna, że mamy ten wielki dar dany od Boga - wiarę.

Oby nigdy nie zabrakło kapłanów na polskiej ziemi i na całym świecie. Wesołych Świąt!

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Cztery święta w jednym

Niedziela rzeszowska 51/2013

[ TEMATY ]

Boże Narodzenie

Bożena Sztajner/Niedziela

Boże Narodzenie to dopiero święta! Cztery w jednym! Nie, to nie szaleństwo i zaraz to udowodnię! W Boże Narodzenie możemy świętować Dzień Dziecka – Bożej Dzieciny, narodzonej w Betlejem i złożonej w ubogim żłobie, dzieci Bożych, którymi wszyscy jesteśmy, choć czasami grzeszni i krnąbrni, i wreszcie dzieci „z metryki”, tych kilkulatków, którzy, stojąc przed szopkami w naszych świątyniach, z iskrzącymi oczami patrzą na maleńkiego Jezuska na sianie, i którzy z przejęciem występują w przedstawieniach jasełkowych (oby ich kiedyś, w ramach światopoglądowej sterylizacji, nie zakazano). Możemy świętować Dzień Matki – Maryi, Bożej Rodzicielki, która nie lękała się odpowiedzieć: „Niech mi się stanie według słowa Twego” (Łk 1, 38), i która przy Synu wytrwała aż po Jego śmierć krzyżową, ale była też świadkiem Jego realnej obecności na ziemi po chwalebnym zmartwychwstaniu. Mocą słów Jezusa: „Niewiasto, oto syn Twój” oraz „Oto Matka twoja” Maryja jest i naszą Matką, która nieustannie oręduje za nami u Boga, i którą czcimy w licznych wizerunkach. Ale Boże Narodzenie to powinno być także święto wszystkich ziemskich matek, a zwłaszcza tych, które odważyły się podjąć – jak, bacząc na ówczesną sytuację społeczną kobiet, Maryja – „trudne macierzyństwo”. Możemy świętować Dzień Ojca – nie tylko Boga Ojca, który dla zbawienia człowieka zesłał na ziemię Swojego Syna, nie tylko tego poczciwego Józefa, cieśli, wcale nie „starego”, jak niektórzy śpiewają w kolędzie, ale człowieka w pełni sił, który jednak z pokorą przyjął Tajemnicę macierzyństwa Maryi, choć może nie do końca ją rozumiał, chronił to macierzyństwo, a potem otoczył ojcowską opieką Bożą Dziecinę. Stanął na wysokości zadania – powiedzielibyśmy dzisiaj. Dlatego dla ojców św. Józef może być wzorem – przede wszystkim świętości i niezłomnej wiary, ale także godności w przyjmowaniu tego, co niesie codzienne życie. Niech więc i ziemscy ojcowie dzisiaj świętują, a potem niech doskonalą prawdziwe ojcostwo w ogniu prób, których nie szczędzi współczesny świat. W Boże Narodzenie możemy również oddać hołd Rodzinie – tej Świętej Rodzinie z Nazaretu, w Kościele liturgicznie uczynimy to w niedzielę, 29 grudnia, w święto Świętej Rodziny, i rodzinom ziemskim, które są dopiero na „drodze do świętości”, ale w tej drodze nie ustają, choć czasami kluczą na niej, upadają, zawracają. Może to także dobra okazja, by pochylić się – z dobrym sercem i słowem, troską oraz realną pomocą – nad tymi rodzinami, które z „drogi do świętości” zeszły? Może tylko im, a może i niejednemu z nas wydaje się, że zagubiły się bezpowrotnie? Dla Boga nie ma jednak nic niemożliwego... Cztery święta w jednym (Bożym Narodzeniu)! Niech dzisiaj zamilkną ci, którzy twierdzą, że wiara chrześcijan jest smutna, bo ciągle tylko o krzyżu, grzechach i śmierci... Tam, gdzie rodzi się Dziecko, i tam, gdzie jest miejsce dla Rodziny, tam powinny panować radość i poczucie, że idziemy „właściwą drogą”. Niech więc naszemu Bożonarodzeniowemu świętowaniu towarzyszą pokój ducha, radość serc oraz radosne kolędy i pastorałki, jak choćby ta, którą śpiewała niezapomniana „Arka Noego”: „Gore gwiazda Jezusowi w obłoku, w obłoku./ Józef z Marią asystują przy boku, przy boku./ Hejże ino dyna, dyna, narodził się Bóg dziecina./ W Betlejem, w Betlejem”. A już niedługo kolejna okazja do radosnego świętowania – z orszakiem Trzech Króli. Jednak o tych „gościach” oraz o tym, dlaczego ich wizytę w Betlejem powinni świętować też poganie, w następnym felietonie.
CZYTAJ DALEJ

Gminy wprowadzają ograniczenia w zużyciu wody

2026-06-29 14:43

[ TEMATY ]

woda

PAP/Lech Muszyński

Zakazy podlewania ogrodów i napełniania basenów wprowadzają kolejne gminy pod Kielcami. Powodem są rekordowe pobory wody, które prowadzą do przerw w dostawach. Samorządy apelują o korzystanie z sieci wyłącznie do celów socjalno-bytowych.

W gminie Bieliny wprowadzono całkowity zakaz wykorzystywania wody z sieci do celów innych niż bytowe. Restrykcje obejmują podlewanie trawników, upraw rolnych oraz napełnianie basenów. Nadzór nad przestrzeganiem przepisów sprawują pracownicy Referatu Usług Komunalnych. „Apeluję o rozsądek i zastosowanie się do zakazu” – zaznaczył wójt Sławomir Kopacz. Osoby niestosujące się do obostrzeń muszą liczyć się z odpowiedzialnością karno-administracyjną.
CZYTAJ DALEJ

Francja: Dwoje dzieci zmarło z odwodnienia, rodzice zostali zatrzymani

2026-06-29 19:53

[ TEMATY ]

śmierć

upały

fala upałów

Adobe Stock

W miejscowości Beuvrages na północy Francji zatrzymani zostali rodzice dwójki bliźniaków, które zmarły z powodu odwodnienia - podała w poniedziałek AFP. Dzieci miały niespełna półtora roku - dodała agencja, powołując się na źródło zbliżone do śledztwa.

Rodzice wezwali służby ratunkowe, gdy odkryli, że dwie dziewczynki nie żyją. Czwórka ich rodzeństwa, w wieku od trzech do sześciu lat, trafiła do szpitala z powodu odwodnienia, ale ich życiu nic nie zagraża.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję