Reklama

Wiadomości

ISKK: więcej wiernych przystępuje do Komunii św., mniej uczestniczy w Mszach św.

Więcej wiernych niż rok wcześniej przystępuje do Komunii św., ale mniej o blisko 1% uczestniczy we Mszach św. – wynika z najnowszych danych przedstawionych w czwartek przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego (ISKK). Do kościoła w niedzielę chodzi średnio 39,1% polskich katolików, do Komunii św. przystępuje 16,3%, minimalnie więcej niż w ub. roku.

[ TEMATY ]

badania

Marta Kilian

Z badania ISKK wynika, że wskaźnik communicantes, określający liczbę przystępujących podczas Mszy św. do Komunii św., po raz kolejny nieznacznie wzrósł. W 2013 r. wyniósł 16,3%, podczas gdy w roku poprzednim wynosił on 16,2%.

Do Komunii św. najwięcej wiernych przystępuje w diecezjach: tarnowskiej (23,7%), przemysko-warszawskiej (21,4%), opolskiej (20,9%), pelplińskiej (20,5%) i zamojsko-lubaczowskiej (20,2%).

Reklama

Najmniej wiernych do Komunii św. przystępuje w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej (10,4%), archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej i diecezji sosnowieckiej (10,9%) oraz diecezjach płockiej i archidiecezji łódzkiej (11,6%).

Z kolei liczba osób uczestniczących w niedzielnej Eucharystii, czyli dominicantes, zmniejszyła się blisko o 1% - badania za rok 2012 wskazywały bowiem, że do kościoła w niedzielę chodziło 40% wiernych, natomiast w 2013 było to 39,1%. Po raz pierwszy zatem ten wskaźnik spadł poniżej 40 procent. Oznacza to, że w ciągu ostatnich 10 lat (2003-2013) na niedzielną Mszę św. przychodzi 2 mln Polaków mniej. - Ten spadek w liczbach bezwzględnych jest jednak dość znaczący - stwierdził podczas prezentacji badania ks. dr Wojciech Sadłoń, dyrektor ISKK.

Najwięcej wiernych uczestniczy w niedzielnej Eucharystii w południowo-wschodnich regionach Polski, czyli w diecezjach: tarnowskiej (69%) i rzeszowskiej (64,1%) oraz archidiecezjach przemyskiej (58,8%) i krakowskiej (51,3%).

Reklama

W diecezjach greckokatolickich wskaźnik ten wynosi odpowiednio: w przemysko-warszawskiej 49,2%, a we wrocławsko-gdańskiej 40,8%.

Najmniej wiernych chodzi do kościoła w niedzielę szczególnie w regionach Polski północno-zachodniej: w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej (24,3%) i diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej (25%) oraz w archidiecezji łódzkiej (26,5%) i diecezji sosnowieckiej (27,5%). Słabo wypadają także inne diecezje leżące na ziemiach zachodnich i na terenach przyłączonych po wojnie - diecezja zielonogórsko-gorzowska (28,1%), elbląska (28,4%), świdnicka (28,7%) oraz archidiecezja warmińska (29,4%) i diecezja legnicka (30,1%). Ale tuż za tą ostatnią jest np. archidiecezja warszawska z 30,4% wiernych przychodzących w niedzielę do kościoła.

„Spadek wskaźnika dominicantes dotyczy niemal równomiernie wszystkich regionów w Polsce” – wyjaśnił ks. dr Sadłoń. Jak wskazał, na taką sytuację wpływ ma dokonująca się od dłuższego czasu tzw. polaryzacja postaw religijnych. Odnosi się ona do wszystkich trzech grup Polaków, którzy zostali poddani badaniu.

Pierwszą grupą są osoby deklarujące się jako wierzące, przywiązane do Kościoła i tradycji religijnej. Ich katolicyzm jest odziedziczony po poprzednich pokoleniach w rodzinie. To grupa najliczniejsza, ok. 60%. Druga grupa to osoby głęboko wierzące, zaangażowani we wspólnoty katolickie, np. o charakterze parafialnym, realizujący model życia zgodny z zasadami moralności katolickiej. Trzecia grupa to ludzie zdystansowani od Kościoła, niewierzący i niepraktykujący.

Okazuje się, że w ostatnich 20 latach najliczniejsza grupa tzw. kulturowych katolików wyraźnie się zmniejsza na rzecz obu skrajnie przeciwstawnych sobie grup – zaangażowanej w życie Kościoła i zdystansowanej od niego. Te dwa bieguny systematycznie się rozszerzają – mówił ks. dr Sadłoń.

Jego zdaniem, takie zjawisko ma wpływ na wskaźnik dominicantes. - Osoby, które przychodzą do kościoła motywowane przywiązaniem do tradycji i kulturowego bagażu odziedziczonego po rodzinie, ale nie przeżywają swojej wiary w sposób wystarczająco osobisty, stopniowo przestają praktykować – stwierdził dyrektor ISKK. - Zmienia się styl życia i świętowania niedzieli. Wiara jako wartość przegrywa z inną „ofertą”: spędzaniem wolnego czasu zarówno w gronie rodzinnym i ze znajomymi, jak i indywidualnie przed telewizorem – dodał socjolog.

Taki trend potwierdza także zmiana związana z porą uczestniczenia we Mszy św. Chociaż wciąż ok. 80% Polaków przychodzi do kościoła przed południem, to jednak wzrasta grupa tych, którzy przekładają udział w Eucharystii na godziny popołudniowe i wieczorne (ok. 15%) – wskazuje ks. Sadłoń.

Każdego roku ISKK kieruje do parafii poprzez kurie diecezjalne kwestionariusz, w którym prosi proboszczów o przeprowadzenie w określoną niedzielę zliczania wiernych obecnych i przystępujących do Komunii świętej na każdej Mszy, a także we wszystkich – o ile jest ich więcej niż jedna – świątyniach należących do parafii. Wypełniony formularz jest odsyłany do ISKK.

W 2013 r. badanie zostało przeprowadzone w niedzielę 20 października. – Wybieramy zawsze tzw. przeciętną niedzielę, która nie przypada w jakieś szczególne święto lub uroczystość, która jeszcze bardziej zmotywowałaby ludzi do uczestniczenia we Mszy św. – wyjaśnił podczas prezentacji badania ks. dr Sadłoń.

Podczas badania założono, że proboszczowie podają prawidłową liczbę mieszkańców, którzy realnie zamieszkują teren parafii. Chodziło o to, by uniknąć niejasności związanych m.in. z odpływem wiernych, którzy wyemigrowali zagranicę i tylko sporadycznie utrzymują kontakt z rodzinną miejscowością, a faktycznie współuczestniczą (lub nie) w praktykach religijnych w innej miejscowości.

2014-07-10 13:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sojolog: przyczyny odchodzenia od Kościoła nie są dobrze znane

[ TEMATY ]

Kościół

społeczeństwo

ludzie

badania

Monika Książek

Polacy dziś rzadziej uczestniczą we Mszy św., a jednocześnie nie tracą poczucia przynależności od Kościoła – mówi KAI ks. dr Wojciech Sadłoń SAC, dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego. – Wskazuje to raczej na „indywidualne” zeświecczenie niż na odwrócenie się od wiary, jednak proces ten jeśli będzie postępować może skutkować sekularyzacją w skali bardziej masowej - dodaje. Wskazuje przy tym na wiele przyczyn tego zjawiska.

"W coraz bardziej „wyemancypowanym”, czyli wymagającym społeczeństwie, z jakim bez wątpienia mamy coraz bardziej do czynienia w Polsce, życie wiarą jest bardziej wymagające dla pojedynczej osoby i wymaga większej wyrazistości wspólnoty Kościoła niż wtedy, gdy religijność opierała się o struktury społeczne, instytucje, a nawet procesy polityczne" - wyjaśnia socjolog religii.

CZYTAJ DALEJ

Czy Bóg może uzdrowić człowieka podczas Mszy św? Przekonaj się!

2021-09-27 14:27

[ TEMATY ]

Eucharystia

Msza św.

Karol Porwich/Niedziela

Na taką Mszę św. ludzie przychodzą ze szczególną nadzieją. Modlą się o uzdrowienie dla siebie i dla innych. Konkretnych „innych”: dla syna, córki, matki, dla chorych i cierpiących, fizycznie i duchowo, niekochanych, smutnych... I w podzięce za uzdrowienie, jeśli takie się dokona. Czy Msza św. z modlitwą o uzdrowienie ma większą wagę niż tradycyjna Msza św.? Czy podczas niedzielnej Eucharystii Jezus też może dokonać cudu?

A uzdrowienie dokonuje się, jak mówią ludzie, którzy go dostąpili. Niejeden, wychodząc po Mszy o uzdrowienie, odnajduje w sobie co najmniej spokój i siłę, wierząc, że to co najmniej początek. „Bardzo mnie bolało ramię. Nic nie można zrobić - brzmi jedno ze świadectw. - Leki, maści nie działały. Ale przed miesiącem, po modlitwie w czasie Mszy o uzdrowienie, przyszła prawdziwa ulga. Ręka już mnie nie boli, choć teraz nie używam żadnych leków. Dziękuję Panu Bogu, modlę się, żeby to było trwałe wyleczenie”.
Ludzie przychodzą najczęściej w konkretnej sprawie, to i ich świadectwa są potem konkretne. W konkretnej Mszy chodzi przecież o konkretne sprawy: fizyczny ból, którego ma się dość i chciałoby się pozbyć, i ból duchowy, gdy syn, córka, mąż albo żona wykoleili się: biorą narkotyki, piją na umór, zaniedbują rodzinę. „Przyszłam na tę Mszę, bo naprawdę cierpiałam - twierdzi pani blisko pięćdziesiątki. - Rzucił mnie mąż, wpadłam w depresję, a terapia niewiele mi dawała. Ale gdy przyszłam na Mszę św. o uzdrowienie raz i drugi, poczułam ulgę. Byłam spokojna, wreszcie mogłam normalnie spać! Wszystko zmieniało się niemal z dnia na dzień”.

CZYTAJ DALEJ

San Marino zalegalizowało aborcję...

2021-09-27 14:18

[ TEMATY ]

aborcja

Adobe Stock

Republika San Marino, będąca enklawą na terytorium Włoch, zalegalizowała aborcję. We wczorajszym referendum poparło ją 77,3 proc. głosujących. Do urn poszło jedynie 41 proc. uprawnionych.

Aborcja będzie legalnie dostępna do 12. tygodnia ciąży, a po upływie tego terminu - w przypadku zagrożenia życia matki lub poważnej wady rozwojowej płodu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję