Reklama

Niedziela Kielecka

Boże Ciało u Norbertanek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Siostry norbertanki w Imbramowicach za wyjątkowe święto uważają Boże Ciało, ze względu na kult Eucharystii. Duchowość norbertanek, na wzór ojca założyciela św. Norberta, jest silnie zakorzeniona w Eucharystii.

Nazwą Boże Ciało (Corpus Domini - Ciało Pańskie) określa się uroczystość eucharystyczną, obchodzoną w czwartek następujący po niedzieli Trójcy Świętej. Początki tego święta łączą się z kultem Najświętszego Sakramentu. Były w pewnym sensie odpowiedzią na błędy francuskiego teologa z XI wieku, Berengariusza z Tours, który negował rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii, uznając ją wyłącznie za symbol. Za inicjatorkę ustanowienia tego święta uważa się św. Juliannę z Cornillon. Kiedy była przeoryszą klasztoru Augustianek w Mont Cornillon w pobliżu Liege, w roku 1245 doznała objawień, w których Chrystus żądał ustanowienia osobnego święta ku czci Najświętszej Eucharystii. Biskup Liege, Robert, po naradzie ze swoją kapitułą i po pilnym zbadaniu objawień postanowił wypełnić życzenie Pana Jezusa. W roku 1246 odbyła się pierwsza procesja eucharystyczna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Impulsem bezpośrednim do ustanowienia święta miał być cud, jaki wydarzył się w Bolsena. Kiedy kapłan odprawiał Mszę św., po Przeistoczeniu kielich trącony ręką przechylił się tak nieszczęśliwie, że wylało się kilkadziesiąt kropel Krwi Chrystusa na korporał. Przerażony kapłan ujrzał, że postacie wina zmieniły się w postacie krwi. Zawiadomiony o tym cudzie papież, który przebywał wówczas w pobliskim mieście Orvieto, zabrał ten święty korporał. Do dnia obecnego znajduje się on w bogatym relikwiarzu w katedrze Orvieto.

Święto zostało wprowadzone w całym Kościele przez Urbana IV bullą „Transiturus” w 1264 r., a zatwierdzone przez papieża Klemensa V w 1314 r. Po reformie soborowej nazwano je uroczystością Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.

W Polsce święto obchodzono po raz pierwszy w diecezji krakowskiej w 1320 r., a od połowy XV wieku było znane w całym kraju. Pierwszy źródłowy opis Bożego Ciała pochodzi z Płocka i dotyczy uroczystości w katedrze w XIV wieku.

Przed klasztorem w Imbramowicach stoi figura św. Norberta - założyciela w 1121 r. wspólnoty norbertańskiej, z której bezpośrednio wywodzą się Siostry Kanoniczki Regularne Zakonu Premonstratensów, powszechnie zwane w Polsce norbertankami - właśnie od imienia Założyciela. - Co ciekawe, św. ojciec Norbert, wielki obrońca Eucharystii nie używał monstrancji, bo wówczas ich po prostu nie stosowano - Najświętszy Sakrament znajdował się w kielichu, ale XVIII-wieczna sztuka upodobała sobie przedstawianie go z monstrancją - opowiada s. Faustyna. Wyjaśnia, że zapewne był to sposób na przeciwstawienie się kontrreformacji.

Rokrocznie czwarta stacja procesji Bożego Ciała, która wyrusza z kościoła parafialnego pw. św. Benedykta, jest ustawiana dokładnie przy furcie klasztornej sióstr. Norbertanki solennie przygotowują się duchowo do święta, dbają także o godną stronę zewnętrzną, czyli piękny wystrój obchodów Bożego Ciała. - Na IV stacji eksponujemy zabytkowy obraz przedstawiający scenę spotkania Jezusa z uczniami w Emaus, przy nim jest odczytywana Ewangelia. Cały klasztor jest pięknie ustrojony, a my stojąc w oknie, obserwujemy, jak Pan Jezus do nas idzie - opowiada s. Faustyna (norbertanki jako zakon klauzurowy nie opuszczają klauzury - przyp. red.).

Klasztor imbramowicki ufundowany został ok. 1226 r. przez biskupa krakowskiego Iwona Odrowąża. Obecna późnobarokowa budowla kościelno-klasztorna stanowi w całości dzieło sławnego polskiego architekt Kacpra Bażanki. Od 10 lat znajduje się tutaj sanktuarium Jezusa Cierpiącego, do którego pielgrzymują wierni z całej Polski.

2013-05-21 15:29

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Podążali za Chrystusem

Niedziela sandomierska 26/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

Boże Ciało

Ks. Adam Stachowicz

Procesja eucharystyczna ulicami Sandomierza

Procesja eucharystyczna ulicami Sandomierza

W całej Polsce tłumnie wierni wyszli na ulice miast i wiosek, aby podążać w procesjach Bożego Ciała. Uroczystości w Sandomierzu przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Procesja eucharystyczna przeszła główną ulicą miasta z kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego do kościoła seminaryjnego pw. św. Michała Archanioła

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej rozpoczęła Msza św. sprawowana przez sandomierskich duszpasterzy, kapłanów pracujących w Kurii diecezjalnej i seminarium duchownym pod przewodnictwem biskupa ordynariusza. Podczas homilii ks. Jerzy Siara przypomniał, że Eucharystia to największy dar Boga dla człowieka. Zwrócił także uwagę na elementy dobrego i owocnego uczestnictwa we Mszy św.
CZYTAJ DALEJ

Wielkopostna podróż

2026-02-24 12:02

Niedziela Ogólnopolska 9/2026, str. 20

[ TEMATY ]

homilia

Adobe Stock

W drogę z nami wyrusz, Panie, nam nie wolno w miejscu stać”. Słowa te – pewnie znane wielu oazowiczom czy uczestniczącym w pieszych pielgrzymkach – przypominają prawdę powtarzaną przez stulecia o potrzebie wyruszenia w drogę. Papież Franciszek mówił o zejściu z kanapy, rozumianej oczywiście dużo szerzej niż tylko domowy mebel. Jest w nas pokusa ułożenia sobie życia, spokojnego, wygodnego, bezpiecznego – po prostu po naszemu. Okazuje się, że tego rodzaju postawa ma się nijak do tego, czego oczekuje od nas Pan Bóg. Cisną mi się do głowy w tym momencie także słowa Pana Jezusa skierowane do św. Piotra: „Wypłyń na głębię”. Wyrusz w nieznane, po ludzku nie do zrealizowania. Ważnym elementem naszego kroczenia za Chrystusem jest nie tylko wiara, ale też zaufanie. Piotr – długo po wezwaniu Abrama – uwierzył i zaufał, i opuścił łódź, ale znając historię Starego Testamentu, wiedział, że tak trzeba. Również bohater dzisiejszego pierwszego czytania – Abram musiał się zmierzyć z wolą Bożą i propozycją „wyruszenia w nieznane”. Trwanie w swoim ułożonym świecie, choć na pozór spokojnym i uporządkowanym, może się okazać miejscem, gdzie Bóg pozbawia cię swojego błogosławieństwa. Przejawia się to czasem w stwierdzeniu, że wszystko idzie mi pod górkę. Błogosławieństwo zaś jest przypisane do wędrówki, do pielgrzymowania, do podążania za wolą Bożą. Ty sam stajesz się błogosławieństwem dla innych wtedy, kiedy idziesz za Chrystusem. Człowiek kroczący za Jezusem jest błogosławieństwem dla tych wszystkich, których spotka na drodze swej życiowej wędrówki. Jest to ważne, zwłaszcza dziś, kiedy już trwamy w okresie Wielkiego Postu. Jakim jestem znakiem dla innych? Czy pójście za Jezusem jest łatwe? Oczywiście, że nie. Trudy i przeciwności w głoszeniu Ewangelii są chlebem powszednim. Zapewne wie to każdy, kto podejmuje się tego zadania. Nasza decyzja o pójściu za Chrystusem jest Bożym wezwaniem i powołaniem jednocześnie. Nie wszyscy wyruszają w drogę, nie wszyscy wstają z kanapy swego wygodnego życia, nie wszyscy biorą udział w głoszeniu Dobrej Nowiny. I nie dlatego, że brakuje im daru łaski, która została dana wszystkim, ale po prostu są zwykłymi leniami, różnie tłumaczącymi swój brak zaangażowania. Jezus wyraźnie ukazuje nam drogę ku wieczności, rzuca światło na nasze życie i nieśmiertelność, bo to ona nadaje impuls naszemu zaangażowaniu. Twardo kroczę naprzód, stąpając po ziemi, oczy zaś mam skierowane ku niebu.
CZYTAJ DALEJ

Synodalność polega na słuchaniu Ducha Świętego

2026-02-28 23:02

Biuro Prasowe AK

- Synodalność pomaga nam odnaleźć taką drogę, którą Bóg nam wyznacza w takiej konkretnej sytuacji - mówił do księży Archidiecezji Krakowskiej relator generalny Synodu Biskupów. Konferencje kard. Jean-Claude’a Hollericha, które w auli Kampusu Jana Pawła II w Krakowie odbyły się w piątek i sobotę były przygotowaniem do synodu Archidiecezji Krakowskiej, który rozpocznie się 14 marca.

W piątek i sobotę w ramach przygotowań do synodu diecezjalnego księża Archidiecezji Krakowskiej wysłuchali kard. Jean-Claude’a Hollerich, który w czasie swojej konferencji zwrócił uwagę, że papież Franciszek od początku chciał, aby cały Kościół uczestniczył w jakiś sposób w Synodzie Biskupów. To zaangażowanie w prace rosło z poszczególnymi synodami: o rodzinie, o młodych, o Amazonii, aż do synodu o synodalności. Zaznaczył, że woli używać terminu „proces synodalny”, żeby unikać określenia „droga synodalna”, żeby unikać pomieszania z niemiecką drogą synodalną. – To są dwie kompletnie różne rzeczywistości – podkreślał kardynał.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję