Reklama

Wiadomości

Krótkowzroczność

Polityka rządzi się swoimi prawami, a ich znajomość i umiejętność „gry” jest kluczem do sukcesu. Inaczej politycy „grają” będąc w opozycji, niejako mniej skrępowani formalnościami, a inaczej gdy są u władzy. Przynajmniej teoretycznie, bo można by wskazać liczne przykłady gdzie ta zasada jest co najmniej naruszona.

[ TEMATY ]

wybory prezydenckie

Samuel Pereira

wybory w USA

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jednak nawet będąc w opozycji – przynajmniej jeśli jest się osobą poważną lub stara się jako taka zaprezentować wyborcom – trzeba znać granice. Dotyczy to m.in. relacji międzynarodowych gdzie można się diametralnie nie zgadzać z premierem, czy prezydentem jakiegoś kraju, ale nie przesadzać w krytyce, a nawet – jeśli nie ma takiej konieczności, a szczególnie gdy dotyczy to państwa sojuszniczego – powstrzymać się od niej wcale. W końcu mówimy zawsze o kimś kogo wybrali obywatele innego kraju, którym należy się szacunek. Gdy jakiś polityk już prezydentem nie jest, to oczywiście taka krytyka jest „bezpieczniejsza”, jednak jeśli ma się wystarczająco politycznej wyobraźni, to należy bardzo uważać na jej skalę.

A nuż polityk, który prezydentem był, a już nie jest – kiedyś nim jeszcze będzie?

Podziel się cytatem

Reklama

Tak właśnie stało się z Donaldem Trumpem, który skreślany przez amerykańskie i europejskie elity, powstał niczym feniks z popiołów i dziś głupio wyglądają ci, co w niego rzucali kamieniami. Co ciekawe te największe rzucali wcale nie najwięksi jego geopolityczni adwersarze, jak np. rządzący w Niemczech, Francji, czy ważni politycy europejscy, nie – na czele kamienujących stał Donald Tusk i jego towarzysze, dziś on jest premierem, koledzy odpowiednio – jeden ministrem spraw zagranicznych, drugi wiceministrem obrony narodowej, a trzeci zasiada (owszem nielegalnie, bo nie otrzymał wymaganej prawem nominacji prezydenta RP) na stanowisku ambasadora Polski w USA. Są też inni, którzy pozwalali sobie na niewybredne komentarze wobec Donalda Trumpa, jednak to premier Tusk, Radosław Sikorski, Cezary Tomczyk i Bogdan Klich mają dziś największy problem, bo gdziekolwiek pójdą, rozpoznani zostaną jako ci, co walili na oślep, bez refleksji co może być w przyszłości. Słowem: są krótkowzroczni.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ta krótkowzroczność byłaby jeszcze do wybaczenia, w końcu niewiele osób (wśród nich również jego sympatycy) wierzyło, że Donald Trump wróci na stanowisko prezydenta USA. Nie ma jednak logicznego wyjaśnienia na to, co wydarzyło się we wtorek w Parlamencie Europejskim. Europosłowie z Polski, z grupy EPP (chadecy) i SD (socjaldemokraci), czyli europosłowie Platformy Obywatelskiej: Kamila Gasiuk-Pihowicz, Adam Szłapka, Bartłomiej Sienkiewicz i Dariusz Joński oraz przedstawiciel Lewicy, Krzysztof Śmiszek – postanowili wytoczyć najcięższe działa wobec nowego prezydenta USA i jego prawą rękę, szefa Departamentu Wydajności Państwa (DOGE), Elona Muska.

Skala ataków była różna, Joński sugerował Amerykanom, że tak jak Rosja „chcą wpływać na wyniki wyborów i rozbić Europę poprzez telefony, media społecznościowe”.

Podziel się cytatem

Reklama

Nazwa kraju rządzonego przez Donalda Trumpa kraju owszem nie padła, ale jednak kontekst całej wypowiedzi i całej debaty oraz wypowiedzi jego kolegów były jasne. „Sieć to kolejny front i to od nas zależy kto tę wojnę wygra” – grzmiał europoseł PO. Jego współkoalicjant w kraju, Krzysztof Śmiszek rzucił się głównie na Muska. „Co robimy z ekscentrycznym miliarderem, który manipuluje algorytmami na jednej z platform cyfrowych”? Zarzucił mu nawet, że „wszedł z butami na nasze własne podwórko.” Dowodów żadnych na to nie przedstawił ani w Parlamencie Europejskim, ani nigdzie indziej, ale do słów rzucanych na wiatr w ciągu ostatniego roku zmuszeni byliśmy w Polsce przywyknąć. Na totalny odlot pozwolił sobie z kolei Bartłomiej Sienkiewicz, jeden z najbliższych polityków w kręgu Donalda Tuska, jego doradca i człowiek od brudnej roboty (vide przejęcie mediów publicznych siłą i wbrew prawu).

– Do prawej strony sali. Przestańcie udawać, że chodzi wam o wolność słowa. Wy jesteście partią Trumpa i Muska w Unii Europejskiej. Wczoraj owacyjnie klaskaliście Trumpowi i nie przeszkadza wam, że ten prezydent Stanów Zjednoczonych zapowiedział wojnę handlową niszczącą gospodarkę Unii Europejskiej. Dziś bronicie amerykańskich platform internetowych i nie przeszkadza wam, że ich algorytmy będą częścią amerykańskiej technologicznej agresji wobec Europy. Dla mnie jako Polaka wsparcie platformy X dla AfD już jest aktem agresji wobec mojego kraju i dziwię się posłom z mojego kraju, z Prawa i Sprawiedliwości, że się na to godzą. Jeśli Komisja Europejska nie będzie w stanie powstrzymać platformy X przed ingerencją w europejską politykę, jeśli DSA (Akt o usługach cyfrowych – przyp. red.) zostanie martwym prawem, to Unia Europejska straci suwerenność. A wy, z prawej strony sali, jesteście forpocztą tej agresji, jesteście zdrajcami Europy – krzyczał dosłownie europoseł PO i były minister od służb i kultury.

Te ostatnie słowa brzmiały co najmniej niepokojąco, bo skoro tak ważny polityk największej partii władzy w PE krzyczy o wojnie i „amerykańskiej agresji wobec Europy”, mówi, że bez przepisów DSA „Unia Europejska straci suwerenność”, to jak my mamy uwierzyć, że projekt #LexCenzura nie zostanie wprowadzony? Tylko dlatego, że Rafał Trzaskowski tak obiecał, a koalicja rządząca schowała na chwilę ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego?

Zastanawia jedno: skąd taka wściekłość i skąd to szaleństwo, które zastąpiło zdrowy rozsądek, który wymagałby od polityków, co by nie mówić, władzy – jakiejś refleksji nad tym co się mówiło o Donaldzie Trumpie i jaką politykę zagraniczną się prowadziło i raczej zmierzać w kierunku jakichś korekt, a nie jeszcze większej nienawiści i wrogości. Wobec kogo? Stanów Zjednoczonych?

Podziel się cytatem

Mówimy o naszym głównym sojuszniku, którego wojska stacjonują w naszym kraju! Nie rozumiem tego i szczerze się zastanawiam czy to tylko głupota, czy ktoś im kazał i jak bardzo ten ktoś jest zdeterminowany, żeby spalić polityków PO i Lewicy w Polsce, żeby ich na taką straceńczą misję wysłać.

2025-01-22 07:46

Oceń: +1 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Berlin liczy euro, Europa płaci

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Paryski epizod z niedopowiedzianym uściskiem dłoni – ten, w którym Emmanuel Macron ostentacyjnie nie przywitał Donalda Tuska, a rządowa telewizja w likwidacji zrzuciła to na „kilkuminutowe spóźnienie” – był sceną symboliczną.

Nie chodzi o protokół. Chodzi o treść spotkania i komunikat, który z niego popłynął: tzw. „koalicja chętnych” ogłosiła, że „wkład, który mamy dzisiaj, jest wystarczający, aby móc powiedzieć Amerykanom, iż jesteśmy gotowi wziąć na siebie zobowiązania”. Minęły cztery tygodnie i ten sam Donald Tusk, od lat pierwszy w unijnym szeregu do szturchania Stanów Zjednoczonych, zaczął użalać się, że „USA przerzucają odpowiedzialność na Europę”. Gdybym chciał być złośliwy, powiedziałbym, że może przez tamtą „obsuwę” nie usłyszał, co uzgodniono. Nie będę. Przypomnę tylko jego własne deklaracje z początku roku o Europie „stającej na własnych nogach”. W polityce pamięć jest obowiązkiem – zwłaszcza gdy rachunki za wielkie słowa przychodzą szybciej, niż kończy się konferencja prasowa.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Św. Franciszku, naucz nas nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać, nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć, nie tyle szukać miłości, co kochać!

Wszechmogący, wieczny Boże, któryś przez Jednorodzonego Syna Swego światłem Ewangelii dusze nasze oświecił i na drogę życia wprowadził, daj nam przez zasługi św. Ojca Franciszka, najdoskonalszego naśladowcy i miłośnika Jezusa Chrystusa, abyśmy przygotowując się do uroczystości tegoż świętego Patriarchy, duchem ewangelicznym głęboko się przejęli, a przez to zasłużyli na wysłuchanie próśb naszych, które pokornie u stóp Twego Majestatu składamy. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Ks. Michał Pietrasik nowym ekonomem Archidiecezji Łódzkiej

2026-09-30 15:47

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks Paweł Kłys

Kard. Krajewski podziękował dotychczasowemu ekonomowi za wieloletnią pracę i zaangażowanie w sprawy archidiecezji. Ks. Tomasz Bartczak ze względów zdrowotnych wcześniej prosił o zwolnienie z pełnionej funkcji. Nadal będzie jednak zaangażowany w sprawy ekonomiczne archidiecezji jako przewodniczący jednej z komisji ekonomicznych oraz konsultor.

– Jesteśmy bardzo wdzięczni księdzu Tomaszowi, bo on miał marzenia, jak powinna być prowadzona diecezja. Mało tego, on te marzenia spełniał – powiedział kard. Krajewski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję