Reklama

Polska

Nowy biskup o. Łukasz Buzun, paulin

[ TEMATY ]

Jasna Góra

biskup

bp Buzun Łukasz

Krzysztof Świertok

ZOBACZ FOTOGALERIĘ

Uroczystość święceń biskupich o. Łukasza Buzuna, dotychczasowego przeora Jasnej Góry, odbyła się na Jasnej Górze w sobotę, 16 sierpnia. O. Łukasz Buzun został mianowany przez papieża Franciszka biskupem pomocniczym diecezji kaliskiej.

Głównym konsekratorem nowego biskupa był abp Celestino Migliore, nuncjusz apostolski w Polsce, a współkonsekratorami: metropolita częstochowski abp Wacław Depo i biskup kaliski Edward Janiak.

Reklama

Mszę św. celebrowało ponad 250 kapłanów, w tym bardzo licznie księża biskupi. Obecni byli: kard. Henryk Gulbinowicz, metropolita senior arch. wrocławskiej; abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański; bp Ignacy Dec, biskup diec. świdnickiej; bp Andrzej Dziuba, biskup diec. łowickiej; bp Kazimierz Gurda, biskup diec. siedleckiej; bp Grzegorz Kaszak, biskup diec. sosnowieckiej; bp Stefan Regmunt, biskup diec. zielonogórsko-gorzowskiej; bp Andrzej Suski, biskup diec. toruńskiej; bp Jan Wątroba, biskup diec. rzeszowskiej; biskupi pomocniczy: bp Grzegorz Balcerek i Damian Bryl z Poznania, bp Stanisław Jamrozek z Przemyśla, bp Andrzej Siemieniewski z Wrocławia; arcybiskupi seniorzy: abp Marian Gołębiewski z Wrocławia, abp Edward Nowak z Rzymu, abp Juliusz Paetz z Poznania, abp Władysław Ziółek z Łodzi, bp Paweł Socha z Zielonej Góry, bp Stanisław Napierała z Kalisza, bp Stanisław Stefanek z Łomży i bp Teofil Wilski z Kalisza; biskupi paulińscy: bp Stanisław Dziuba, ordynariusz diec Umzimkulu w RPA i bp Columba Macbeth-Green, ordynariusz diec. Wilcannia-Forbes w Australii. Zakon Paulinów reprezentowali najwyżsi przełożeni: generał Zakonu o. Arnold Chrapkowski, wikariusz generalny o. Michał Lukoszek, definitorzy generalni o. Mariusz Tabulski, o. Ryszard Bortkiewicz i o. Kazimierz Maniecki, a także obecny przeor Jasnej Góry o. Marian Waligóra; byli generałowie Zakonu: o. Jerzy Tomziński i o. Józef Płatek.

Przybyli kapłani z całego kraju, w tym duchowieństwo diec. kaliskiej, osoby konsekrowane, przedstawiciele władz miasta Kalisza i Ostrowa Wielkopolskiego, współbracia paulini z różnych placówek w kraju i za granicą.

Obecni byli rodzice o. Łukasza Buzuna, rodzeństwo i cała rodzina. Przybyli przedstawiciele wielu parafii diec. kaliskiej, w tym paulińscy parafianie z Wieruszowa, gdzie przez 9 lat duszpasterzował o. Łukasz, oraz wierni z rodzinnej parafii o. Łukasza z Korycina wraz z ks. proboszczem Andrzejem Gniedziejko.

Reklama

Krótko przed Eucharystią został odczytany życiorys biskupa nominata o. Łukasza Buzuna.

Liturgię rozpoczęło słowo pozdrowienia skierowane przez o. Arnolda Chrapkowskiego, generała Zakonu Paulinów. „Po raz pierwszy w historii ta świątynia jest miejscem udzielenia sakry biskupiej stróżowi tego miejsca, byłemu przeorowi klasztoru jasnogórskiego o. Łukaszowi Buzunowi. Jesteśmy świadomi wielkiego zaufania, jakim o. Łukasz został obdarzony przez Ojca Świętego Franciszka. Dla zakonnej wspólnoty, jak i dla o. Łukasza, to wielka radość oraz ogromne zobowiązanie. Drogi Ojcze Biskupie Łukaszu, dziś w tym miejscu, u boku Matki Boga, obecnej w znaku Jasnogórskiej Ikony, której wiernie służyłeś, pragniemy zapewnić Cię o naszej braterskiej, zakonnej modlitwie i duchowym wsparciu. Nadal pozostajesz naszym zakonnym współbratem, a my pragniemy towarzyszyć twojej pasterskiej posłudze” – powiedział o. generał.

„Drogi Ojcze, bądź nadal dla każdego człowieka bratem, ojcem i przyjacielem w Chrystusie. Miej przed oczyma przykład dobrego pasterza, który wszystkich karmi Słowami Życia Wiecznego. Prosimy dziś Jasnogórską Maryję, Matkę Słowa Wcielonego, aby zawsze miała Ciebie w swojej opiece, i wypraszała u Swego Syna obfitość łask w pasterskiej posłudze ludowi Bożemu” – mówił o. Arnold Chrapkowski.

Kończąc powitanie o. generał jeszcze raz prosił: „Niech nasza obecność i gorliwa modlitwa, towarzyszą nie tylko teraz, ale w każdym dniu, posłudze, jaką dziś tu, na Jasnej Górze rozpoczyna o. bp Łukasz Buzun”.

Zgromadzeni odśpiewali Hymn do Ducha Świętego. Następnie została odczytana nominacja Stolicy Apostolskiej. Przyszły biskup złożył przyrzeczenie dotyczące wiernej służby.

Homilię wygłosił bp Edward Janiak, biskup diec. kaliskiej.

„Dzisiejsza uroczystość święceń biskupich o. Łukasza Buzuna jest doniosłym, ważnym momentem nie tylko w życiu Kościoła kaliskiego, ale też w historii zakonu ojców paulinów. Przyjmujemy Cię Drogi Księże Biskupie Nominacie Łukaszu z wielką życzliwością i nadzieją, my biskupi z Kalisza, ale także wszyscy księża biskupi, którzy za chwilę włożymy na twoją głowę ręce, przekażemy dar Ducha Świętego otrzymanego od Chrystusa, co znaczy otrzymanie pełni sakramentu święceń” – powiedział bp Janiak.

„Kiedy Watykan ogłosił papieską decyzję, jednym z telefonów, jakie otrzymałem z gratulacjami, był telefon od pierwszego biskupa kaliskiego bp Stanisława, który radosnym głosem powiedział: ‘Księże biskupie Edwardzie, to owoc głęboko przeżytej peregrynacji Matki Bożej Częstochowskiej w naszej diecezji, proszę o tym pamiętać’. Tak właśnie, z wiarą i przekonaniem przyjmujemy Cię, jesteś darem Matki Bożej dla Kościoła kaliskiego” – mówił kaznodzieja.

W dalszej części rozważania bp Edward Janiak wskazał, że biskup „będąc darem Ducha Świętego dla Kościoła, jest przede wszystkim synem i ojcem Kościoła, wraz z innymi wiernymi dzieli on godność dziecka Bożego (…) jest nauczycielem, kapłanem i pasterzem”.

„Wierni oczekują na świadectwo wiary w Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego – zaznaczył kaznodzieja – Pragną, aby biskup był dla nich ojcem, bratem i przyjacielem, aby wskazywał im drogę do zbawienia. Posługa biskupa polega na kontynuacji misji apostołów (…) Na pierwszym miejscu, jako zasadnicze zadanie, stoi przepowiadanie Ewangelii. Biskupi są zwiastunami wiary prowadzącymi do Chrystusa (…)”.

„Drogi Biskupie Nominacie, cóż chciałbym Ci powiedzieć w dniu twoich święceń biskupich, krótko mówiąc: idziesz na front. Już mury zakonne Cię nie obronią. Ale możesz liczyć na modlitwę unoszącą się ku niebu z tego pełnego ciepła gniazda. Wierzę, że idziesz z ogromnym ładunkiem duchowym. Zapraszam Cię do współpracy w Winnicy Pańskiej – mówił bp Janiak – Czeka Cię trudna, ale wdzięczna praca. W Kościele kaliskim dzieje się wiele dobrych rzeczy, ludzie są tradycyjnie religijni. Podejmujemy tam wiele ciekawych inicjatyw dla pogłębienie wiary. Sam odkrywam ciągle, w okresie tych dwóch lat, nowe zwyczaje, piękno tego prostego ludu, ale mającego wielkie poczucie godności, mocno przywiązanego do Boga, do Kościoła i Ojczyzny”.

„Powiem Ci też, że nie łatwo być dzisiaj dobrym biskupem, bo co to znaczy być dzisiaj dobrym biskupem. Dobry biskup oznacza też: stanowczy, wymagający, który potrafi się narazić mimo czekających go cierpień. Będą tacy, którzy pragną Cię słuchać, ale również i ci, którzy odwracają się od Kościoła. Spotkasz się z wielką gorliwością i ofiarnością ludzkich postaw, ale też zimną, wyrachowaną objętością – tłumaczył kaznodzieja – Niech pośród mnóstwa różnorodnych zajęć, obowiązków, będzie dostrzeżony przez Ciebie pojedynczy człowiek, od dziecka po starca. Ufam, że Matka Najświętsza ze świętnym Józefem będą Ci towarzyszyli w codziennym pasterskim posługiwaniu, i o to dzisiaj, tak licznie tutaj zgromadzeni, modlimy się”.

Po homilii odbyła się uroczystość święceń biskupich. Podczas Litanii do Wszystkich Świętych biskup elekt leżał krzyżem przed ołtarzem. Po litanii nastąpiła modlitwa konsekracyjna i nałożenie rąk na głowę przyszłego biskupa przez konsekrującego uroczystość, współkonsekrujących i biskupów obecnych na uroczystości. Nowy biskup został namaszczony krzyżmem świętym, otrzymał księgę Ewangelii oraz insygnia biskupie: pastorał, mitrę i pierścień. Uwieńczeniem ceremonii było gest Pocałunku Pokoju nowego biskupa ze wszystkimi biskupami.

Uroczystość była transmitowana przez Telewizję Trwam i Radio Maryja, oraz przez Radio Jasna Góra.

Liturgię oprawili: Jasnogórski Chór Mieszany im. Królowej Polski pod dyr. Marcina Lauzera i Jasnogórska Orkiestra Dęta pod dyr. Marka Piątka.

2014-08-16 14:39

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Hiszpania: 95. urodziny kardynała Alvareza

2020-07-14 09:10

[ TEMATY ]

biskup

urodziny

Episkopat.pl

Hiszpański kardynał Francisco Alvarez Martinez kończy 14 lipca 95 lat. Jest siódmym z najstarszych spośród 222 kardynałów Kościoła powszechnego. W latach 1995-2002 kierował bogatą w tradycje archidiecezją Toledo. W 2001 roku papież Jan Paweł II powołał go do grona kardynałów.

Hiszpania ma obecnie 15 kardynałów. Stanowią oni drugą pod względem liczby purpuratów grupę narodową po Włochach (42), a przed kardynałami USA (14). Spośród 15 kardynałów hiszpańskich siedmiu jest w wieku poniżej 80 lat, mając tym samym prawo udziału w wyborze papieża.

Francisco Alvarez Martinez urodził się 14 lipca 1925 roku, święcenia kapłańskie przyjął w 1950, a w 1973 otrzymał sakrę biskupią. Był kolejno biskupem diecezji Tarazona (do 1976), Calahorra y La Calzada-Logrono (do 1989) i Orihuela-Alicante (do 1995 roku).

O hiszpańskim kardynale było głośno, gdy po zamachach terrorystycznych 11 września 2001 w Nowym Jorku i Waszyngtonie wyraził współczucie terrorystom. „Nie powinniśmy się mścić, lecz raczej musimy współczuć biednym ludziom, którzy popełnili tak przerażający czyn”, powiedział wówczas.

W kwietniu 2005, na krótko przed ukończeniem 80 roku życia, kard. Alvarez brał udział w konklawe, na którym został wybrany Benedykt XVI.

CZYTAJ DALEJ

Dream team Duda – Morawiecki zdał egzamin

Odpowiedź na pytanie o przyczyny wygranej w tych wyborach leży w świetnej współpracy prezydenta i premiera – mówi Eryk Mistewicz. – Poszczęściło się Polsce, że na czas bardzo trudny spotkali się ze sobą Andrzej Duda, czujący potrzeby zwykłych ludzi, i Mateusz Morawiecki, który dysponuje wiedzą, umiejętnościami i praktyką.

Marzena Kowalewska-Erhardt: „Kto lepiej opowie, na czym mu zależy, ten wygrywa” – przekonuje Pan często. Jak Polskę opowiadał Polakom Andrzej Duda, że jego opowieść przekonała większość wyborców?

Eryk Mistewicz: To była i wciąż jest opowieść oparta na prawdzie. Oparta na spotkaniach z ludźmi. Odpowiedzialna. Nie było w tej kampanii, którą bardzo uważnie śledziłem, deklaracji bez pokrycia. Było przypomnienie, ile udało się zrobić, wpierw dzięki rządowi Beaty Szydło, później – Mateusza Morawieckiego. Szczególnie rząd Morawieckiego – a więc uszczelnienie luki VAT, zarządzanie państwem zgodnie z regułami korporacyjnymi – umożliwił Polsce i Polakom wielką odczuwalną zmianę: to naprawdę wielkie transfery socjalne, pomoc dla rodzin, zajęcie się terenami zapomnianymi. Rząd Morawieckiego dzięki wsparciu Dudy zaproponował duży, ambitny program rozwoju, wsparcie lokalnych wspólnot, czego symbolami stało się choćby otwieranie miejsc i połączeń – czy to kolejowych, czy autobusowych, które wcześniej, w czasie rządów PO-PSL, były zamykane. Nie bez znaczenia było także spełnienie obietnic sprzed 5 lat, w tym obniżenia wieku emerytalnego.

Poszczęściło się Polsce, że na czas bardzo trudny spotkali się ze sobą Andrzej Duda, czujący potrzeby zwykłych ludzi, i Mateusz Morawiecki, który dysponuje wiedzą, umiejętnościami, praktyką, dzięki którym potrafił nadać Polsce impuls rozwojowy. Odpowiedź na pytanie o przyczyny wygranej w tych wyborach leży w świetnej współpracy prezydenta i premiera. Dream team Andrzeja Dudy i Mateusza Morawieckiego zdał egzamin. Szczególnie w czasie największego wyzwania ostatnich lat – epidemii i jej poważnych skutków społecznych i gospodarczych. Nie ma w Polsce, jak w innych krajach, masowych upadłości firm i bezrobocia.

Jeśli wsłuchać się w zarzuty zwolenników Rafała Trzaskowskiego, to właśnie za dużo pieniędzy, inwestycji, rozwoju. Szczególnie atakowano wydatki socjalne, wszystkie programy: 500+, 300+, wyprawki dla dzieci, kolejne emerytury...

Niesamowicie nietrafione były zarzuty dotyczące Centralnego Portu Komunikacyjnego, podczas gdy wszystkie państwa w Europie zastanawiają się, jaki impuls inwestycyjny nadać, jak rozruszać po pandemii swoje przedsiębiorstwa. Szczególnie, jeśli i przy CPK, i przy infrastrukturze kolejowej, i w kolejnych projektach warunki mają umiejętnie faworyzować polskich przedsiębiorców. Tych, którzy tutaj utrzymują ludzi i tutaj płacą podatki.

Podobnie zarzut o wydatki socjalne jest chybiony. To nie pieniądze zdecydowały o sympatii Polek i Polaków. Rządy PiS uwolniły olbrzymie pokłady godności. Umożliwiono polskim rodzinom często po prostu godniejsze życie, wyjazdy rodzinne nad morze, lepsze przygotowanie dzieci do szkoły; ludzie zyskali także dumę z bycia Polakiem. Godność Polaka to z roku na rok coraz więcej działań, jak choćby wchodzenie do największych pism opinii z tekstami o polskiej historii z prawdą o Polsce („Opowiadamy Polskę światu” – projekt Instytutu Nowych Mediów w 80. rocznicę zakończenia II wojny światowej, w którym uczestniczyła także Niedziela). Działań tego typu na taką skalę wcześniej nie było. Nie było systemowych, zaplanowanych przedsięwzięć budowania polskiej godności.

Zgodzi się Pan z opinią, że była to chyba najbardziej agresywna, najmniej sympatyczna kampania wyborcza?

Na pewno była to kampania najdłuższa, przez co rzeczywiście niektórym już puszczały nerwy. Mieliśmy do czynienia de facto z dwiema kampaniami, z wielką awanturą Platforma Obywatelska nakazała bowiem wstrzymanie kampanii z uwagi na koronawirusa. Gdy kampanię wstrzymano i słaba kandydatka Małgorzata Kidawa-Błońska została zmieniona na Rafała Trzaskowskiego, nagle koronawirus zniknął jak nożem uciął. Trzaskowski zaś wszedł na scenę ze świeżością i nową energią. Ta sztuczka PO sprawiła, że kampania Andrzeja Dudy była trudniejsza.

W tej kampanii jak nigdy obrażono znaczną część Polski: mieszkańców wsi, mniejszych miejscowości, także tych, którzy po prostu nie godzą się z agresywną polityką obyczajową, promocją permisywizmu.

Zawsze polityka, debata, a szczególnie kampania, to spór. Dotąd jednak ten spór miał w sobie poszanowanie dla ludzi z konkurencyjną wizją świata. W tej kampanii takiego szacunku zabrakło. Nakręcono spiralę. W finale kampanii Zbigniew Boniek był bliski odbierania głosu starszym mieszkańcom mniejszych miast, warszawscy celebryci nie kryli wobec nich pogardy, a niektórzy proponowali ich eksterminację. Media – niestety, nie tylko te społecznościowe – zamiast uczynić nas mądrzejszymi, lepszymi, wyciągały na światło dzienne to, co w nas najgorsze. Polska inteligencja gdzieś się pochowała, zniknęła. To niesamowite, jak brakowało mi elit, inteligencji w tej kampanii.

Pytanie brzmi, czy można teraz posklejać Polskę. A jeśli tak, to jak to zrobić?

To najważniejsze dziś zadanie stojące przez prezydentem Andrzejem Dudą: budowa zapowiadanej przez niego „koalicji polskich spraw”. W czasach tak intensywnych, określania po pandemii nowego ładu w Europie i w świecie, warto wykorzystywać szanse Polski. A do tego potrzeba jedności klasy politycznej, polskich elit. Niestety, wszystko wskazuje na to, że to raczej idealistyczne marzenia. Czeka nas trzecia tura wyborów prezydenckich.

Trzecia tura wyborów prezydenckich?

Tak. Czekają nas odwołania do Sądu Najwyższego, ale też do Rady Europy, OBWE, Komisji Praw Człowieka. Znając wcześniejsze zacietrzewienie opozycji, musimy być gotowi na poświęcone Polsce posiedzenie Parlamentu Europejskiego, na rezolucje potępiające Polskę. Rezolucje, co szczególnie boli, przygotowywane przez Polaków. To coś nie do wyobrażenia np. we Francji. Choć tamtejsza polityka jest pełna większych napięć, nie do pomyślenia jest, by Francuz występował na forum międzynarodowym przeciw swojemu krajowi, przeciw innym Francuzom. Niestety, nic z tym nie zrobimy. Przegrany sztab musi bowiem jakoś przedstawić swoim wyborcom przyczynę porażki, zracjonalizować ją, szuka więc wszędzie, tylko nie w swoich szeregach i nie w swojej kampanii.

Jaka będzie druga kadencja prezydenta Andrzeja Dudy?

Sklejanie Polski, spokojne prowadzenie polskich spraw. Zdecydowanie silniejsze wyjście ku polskiej inteligencji, ku młodzieży. Mądrzejsza edukacja i mądrzejsze, spokojniejsze media publiczne. Polityka godnościowa. Do tego działania dream teamu Duda – Morawiecki, wzmacnianie polskich firm. Programy społeczne, ochrona polskiej rodziny. Sprawianie, że na koniec kadencji wyborcy będą żałowali, iż Andrzej Duda nie może po raz kolejny stawać do wyborów. Dużo do zrobienia.

Eryk Mistewicz
ekspert marketingu politycznego, autor m.in. Stulecie Polaków, Anatomia władzy, Marketing narracyjny, wydawca portalu opinii Wszystko Co Najważniejsze.

CZYTAJ DALEJ

Kielce: święcenia biskupie ks. Henryka Jagodzińskiego będą transmitowane na YouTube

2020-07-15 20:51

[ TEMATY ]

transmisja online

święcenia biskupie

kolegium.opoka.org

18 lipca o godz. 11 w bazylice katedralnej odbędą się święcenia biskupie ks. Henryka Jagodzińskiego, których udzieli abp. Jan Romeo Pawłowski.

Delegat ds. nuncjatur w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej oraz współkonsekratorzy: abp. Salvatore Pennacchio – nuncjusz apostolski w Polsce i biskup kielecki Jan Piotrowski. Biskup nominat zachęca do oglądania transmisji z uroczystości na YouTube.

Pochodzący z diecezji kieleckiej kapłan został mianowany przez papieża Franciszka 3 maja 2020 r. nuncjuszem apostolskim w Ghanie. Przyjął zawołanie „Na krańce świata” („In fines orbis”).

Uroczystość święceń biskupich będzie transmitowana pod adresem: https://youtu.be/_Af8R-nxbzs.

Natomiast w niedzielę 19 lipca odbędzie się Msza św. prymicyjna w rodzinnym Małogoszczu.

Biskup nominat i organizatorzy uroczystości spodziewają się wielu gości, z Polski i zza granicy, m.in. z Włoch, Bośni i Hercegowiny, Chorwacji, Litwy i USA. Ich przyjazd jest uzależniony od sytuacji epidemicznej.

Ks. Henryk Mieczysław Jagodziński urodził się 1 stycznia 1969 roku w Małogoszczu k. Kielc. Święcenia prezbiteratu przyjął 3 czerwca 1995 roku z rąk bp. Kazimierza Ryczana. Po dwuletniej pracy jako wikariusz w Busku – Zdroju, od 1997 r. przebywał w Rzymie, gdzie studiował prawo kanoniczne na uniwersytecie Santa Croce, zakończone doktoratem oraz w Szkole Dyplomacji Watykańskiej. Jest doktorem prawa kanonicznego.

Rozpoczął służbę dyplomatyczną Stolicy Apostolskiej 1 lipca 2001 r.

Był sekretarzem nuncjatur: na Białorusi (2001-2005) i w Chorwacji (2005-2008). W 2008 r. rozpoczął pracę w Sekcji ds. Relacji z Państwami w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej, następnie w Nuncjaturze Apostolskiej w Delhi, pracował także w placówkach dyplomatycznych w Bośni i Hercegowinie.

Ks. Jagodziński jest autorem kilku książek, m.in.: „Na przedmurzu chrześcijaństwa... Błogosławiony kardynał Alojzije Stepinac i Chorwacja”; „By łamać chleb i składać dziękczynienie. Kapłaństwo w pismach niektórych Ojców Apostolskich”; „Wiara kapłana”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję