Aborterki: aborcja będzie nieprzyjemna
Wiktoria skontaktowała się mailowo z organizacją Women Help Women, zajmującą się m.in. przemytem tabletek poronnych. Podała, że jest w 15. tygodniu nieplanowanej ciąży i nie chce dziecka. Od aborterów dowiedziała się, że w tak zaawansowanej ciąży „istnieje wyższe ryzyko powikłań, a także większe prawdopodobieństwo konieczności skorzystania z pomocy lekarskiej po aborcji.” Padło też pytanie: „Czy jesteś przygotowana na to, co mówić lekarzom z pogotowia, którzy przyjadą po ciebie? Pamiętaj, że będziesz musiała wtedy zachować wydalony płód. Mogą to być dla ciebie bardzo nieprzyjemne momenty, czy jesteś na to gotowa?”
Wiktoria dowiedziała się, że oczekiwanie na przesyłkę z tabletkami do aborcji i zabicie dziecka po tym czasie [około 2-3 tygodnie] naraża ją na większe ryzyko komplikacji. Może wystąpić obfity, niebezpieczny i zagrażający jej samej krwotok. Usłyszała, że aborcja będzie wyglądać jak poród, będą silne bóle a nawet być może zakażenie. „Krew wypływa jak z lekko niedokręconego kranu. W takim przypadku powinnaś bez zwłoki udać się do szpitala lub zawołać pogotowie. Leczenie może polegać na chirurgicznym oczyszczeniu macicy i/lub transfuzji krwi. (…) Po aborcji kobiety krwawią średnio przez 1-3 tygodnie (…) Czasami na kilka lub kilkanaście dni po aborcji pozostałości tkanki ciążowej w macicy lub w szyjce macicy mogą wywołać zakażenie.”
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Zobacz nagranie z rozmowy na infolinii aborcyjnej
Aborterki radzą zabić dziecko jak najszybciej
Reklama
W celu zabicia dziecka zasugerowano jej „lepsze” rozwiązanie – wyjazd za granicę do kliniki aborcyjnej. Co najbardziej szokujące, polecono jej także, by przy konsultacjach w sprawie aborcji skłamała, że dziecko jest młodsze, a ciąża mniej zaawansowana. „Twoja ciąża jest bardzo wysoka, oczekiwanie na przesyłkę (czasem może trwać to ok. 2 tygodni) nie byłoby wskazane. Prosimy, zarejestruj konsultację na naszej stronie (…) podając w niej niższy wiek ciąży, zobaczymy, jaki rodzaj pomocy będzie możliwy.” Ten ostatni fragment jest szczególnie interesujący, bo rodzi pytania, co mogą doradzić w tej sytuacji aborterzy? Skoro czekanie na przesyłkę to sporo czasu, to przecież wyjazd za granicę na aborcję także zabiera co najmniej kilka lub kilkanaście dni. Czy aborterzy mają inne, szybsze sposoby, aby zabić duże dziecko na terenie Polski? Kto to robi i w jaki sposób?
Co zrobić z ciałkiem dziecka?
Oto kolejny szokujący wątek. Wiktoria przeczytała w e-mailu: „Powinnaś zastanowić się co zrobić z wydalonym płodem. Ważne jest, aby być przygotowanym emocjonalnie na to, co się zobaczy. (…) Wraz ze wzrostem wieku ciąży wydalony płód zaczyna przypominać dziecko.” Do e-maila nadawca dołączył nawet tabelę z informacją, ile będzie ważyło dziecko zabite w kolejnych tygodniach.
ZOBACZ MAILE: ratujzycie.pl.

Infolinia aborcyjna: aborcja będzie wyglądała jak poród
Po wymianie e-maili aborterki pokierowały dziewczynę do kolejnej organizacji feministycznej w celu zapytania o inne opcje, by zamordować dziecko. Wiktoria zadzwoniła na infolinię Aborcji Bez Granic. Usłyszała od konsultantki, że „aborcja tabletkami to jest mini poród w domu”. Czyli kobiety, które tak bardzo boją się urodzić dziecko, że je zabijają, ostatecznie i tak kończą rodząc to dziecko… tyle, że martwe, zmasakrowane przez morderczą procedurę. Czyż to nie szalone? W jaki sposób ma to pomóc kobiecie? Nic dziwnego, że ta trauma pozostaje na całe życie. I nic dziwnego, że wiele matek, które zabiły swoje dzieci, wspomina to zdarzenie jako najgorsze, co zrobiły w życiu.
Aborcjoniści nazywają dzieci zlepkiem komórek. Tymczasem konsultantka na infolinii aborcyjnej potwierdziła, że na tym etapie ciąży [15-18. tydzień] „to już jest normalny wygląd człowieka” i „nie potrafię pani powiedzieć, czy w tym tygodniu ten płód się zmieści do toalety, czy on się nie zmieści”.
Ostatecznie Wiktoria nie zdążyła dowiedzieć się więcej w sprawie aborcji, bo konsultantka w pewnym momencie nagle się rozłączyła, a ponowne próby dzwonienia na infolinię okazały się nieskuteczne. Czego nagle przestraszyła się aborterka? Czy zdała sobie sprawę, że właśnie popełnia przestępstwo pomocy w aborcji, za co w Polsce grożą 3 lata więzienia?