Reklama

Ekumeniczny Dom Studencki św. Jadwigi we Frankfurcie

Mosty wiary

W starym frankfurckim parku, który pamięta pewnie jeszcze czasy pierwszego w mieście uniwersytetu, stoi ładny żółty domek. W domu tym od dwóch lat młodzi ludzie uczą się jedności, nie tylko przez wykłady i literaturę, ale przez zwykłe, codzienne życie.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po drugiej stronie

Zapowiadają złą pogodę. Wyjeżdżamy jak najwcześniej, żeby zdążyć na 10.00 rano do Katolickiego Centrum Studenckiego w Słubicach, w którym umówiliśmy się z ks. Tomaszem Gierasimczykiem - duszpasterzem akademickim (w zastępstwie za ks. Grzegorza Chojnackiego, który jest na urlopie naukowym w Padeborn). Udaje nam się nie spóźnić. Gorąca kawa i wychodzimy, żeby przejść na drugą stronę Odry. Na szczęście na granicy nie ma kolejek. Kontrola paszportów i już jesteśmy we Frankfurcie. Jest mroźno, ale pięknie. Z przewodnikiem szybko docieramy do Ekumenicznego Domu Studenckiego im. św. Jadwigi. Pierwszym miejscem, do którego jesteśmy poprowadzeni, to kuchnia. Jak zwykle jest to najprzytulniejsze miejsce domu. Tu się je, ale i prowadzi spontaniczne i zarazem ważne rozmowy. Po wejściu rzuca się w oczy długi stół i piękna choinka w rogu. Proszą nas do stołu. Już za chwilę mamy przed sobą kubki z gorącą herbatą, a Eno - Niemiec cały czas czuwa, by nam jej nie brakowało. Szef domu - Rafał Żytaniec wyciąga domowy piernik zrobiony przez babcię. Ciasto przyjechało aż z Ełku. Atmosfera czysto familijna. Trwa właśnie śniadanie i ci, którzy już wstali, schodzą się do kuchni. Herbatka znika, jeszcze szybciej piernik, za oknem mróz, a my zaczynamy naszą rozmowę.

Żółty domek

Reklama

Dyrektor Domu - Rafał opowiada o jego funkcjonowaniu. Mieszkańców jest 15 razem z nim. Są to studenci Europejskiego Uniwersytetu Viadrina we Frankfurcie. Studiują kulturoznawstwo, prawo lub ekonomię. Oprócz kierunku studiów różni ich jeszcze jedno - wyznanie. Po to tu właśnie zamieszkali, żeby uczyć się mimo różnych wyznań szacunku do siebie, poznawać specyfikę wiary innych i by przede wszystkim realizować wezwanie do jedności, które dla Kościoła jest jednym z najważniejszych zadań na dzisiaj. Ładny żółty domek to niegdysiejsze centrum terapii dla alkoholików i uzależnionych. Zamknięto je z powodu problemów finansowych. Znalazły się pieniądze z Unii Europejskiej na jego ponowne zagospodarowanie. Warunek był jeden, że będzie służył kontaktom polsko-niemieckim. Bardziej już służyć nie może, przecież tu właśnie Polacy i Niemcy mieszkają razem. Uczą się siebie codziennie. Opiekunem prawnym domu jest Ekumeniczne Centrum Europejskie, w którego radzie jest także bp Adam Dyczkowski.
Dom otwarto w październiku 2000 r. "Nosi imię św. Jadwigi - mówi Rafał. - Jest to akurat polsko-niemiecka Święta, czczona zarówno przez katolików, jak i szanowana przez protestantów". Kryteria, jakich trzymają się przy przyjmowaniu osób, są dwa: po pierwsze, zachowywanie równowagi pod względem narodowości (pół na pół Niemców i Polaków) oraz równowagi wyznaniowej. "Na dzisiaj wygląda to tak, że mamy w domu dwóch protestantów, jedną osobę prawosławną, a reszta to katolicy" - podsumowuje Rafał. Od czasu do czasu pomieszkują tu też studenci innych narodowości, obecnie Francuz, a jakiś czas temu Albanka. Studenci ponoszą koszty bieżące utrzymania domu, mieszkają w jednoosobowych pokojach i mają dyżury w utrzymywaniu czystości. Nad domem czuwa zarząd, w którego skład wchodzą duszpasterze - ks. Tomasz Gierasimczyk - duszpasterz studentów polskich oraz duszpasterze niemieccy - pastor Hans Michael Hanert, ks. Clemens Dzikowski (parafia katolicka we Frankfurcie) i ks. Georg Langosch (ksiądz prawosławny) wraz z dwoma studentami zamieszkującymi dom.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ekumeniczna codzienność

Ekumenizm na co dzień to podstawa istnienia domu. Z tym zgadzają się wszyscy moi rozmówcy. Oprócz tego istnieje także - jak to nazywają - ekumenizm programowy. Są to przede wszystkim środowe spotkania grupy ekumenicznej z Frankfurtu i prelekcje zaproszonych gości, które w swej tematyce poruszają sprawy dotyczące poszczególnych wyznań. W ubiegłym roku m.in. odbyło się spotkanie z archimandrytą Johannesem - przełożony klasztoru prawosławnego z Buchhagen, który mówił o mistyce góry Athos, czy z dr. Reimersem - przedstawicielem Kościoła ewangelickiego przy rządzie Republiki Federalnej Niemiec i przy Unii Europejskiej, który mówił o polityce i Kościele. "Bardzo ważne w tym naszym dążeniu do jedności jest prowadzenie dialogu, czyli musimy rozmawiać o wszystkim. Moim prywatnym doświadczeniem jest to - mówi Rafał - że nie możemy patrzeć na to, co nas dzieli, ale na to, co nas łączy. Tego, co nas łączy, jest więcej. To, co nas dzieli, pewnie jeszcze zostanie. Podziału Kościoła nie da się odmienić w ciągu kilku lat. Teraz najważniejszy jest wspólny dialog i my go chcemy podejmować".
Do rozmowy włącza się Kuba: "Chciałem zamieszkać w domu, bo znałem osoby, które tu mieszkały. Mieszkając już tutaj, zobaczyłem, że ten dom jest naprawdę domem ekumenicznym, to znaczy domem chrześcijańskim. Oznacza to, że jest coś co, nas jednoczy - nasza wspólna wiara w Jezusa. Pozwala mi to oczekiwać i to oczekiwanie się spełnia, że dojdzie między nami do porozumienia. Nie musimy zaczynać budować od zera. Mamy podstawę, którą jest właśnie nasze chrześcijaństwo". Mieszkańcy podkreślają też to, że obcowanie z innymi wyznaniami pomogło im odnaleźć i zgłębić własną tożsamość religijną. Poza tym poznawanie innych wyznań dało możliwość przełamania stereotypów i ubogacenie się doświadczeniem wiary innych.
Julia, choć nie jest ochrzczona, napisała fantastyczne podanie, w którym potrzebę zamieszkania w domu argumentowała m.in. brakiem wspólnoty w akademiku i poszukiwaniu Pana Boga. Teraz mieszka między katolikami i protestantami. Może przyglądać się także prawosławnej koleżance. Nikt wobec niej - jak podkreślają - nie prowadzi na siłę działalności misyjnej. Po prostu żyjąc między nimi, poznając ich, może sama podjąć decyzję.

Bóg jest

Obok mnie siedzi Eno. Cały czas pilnie przysłuchuje się rozmowie i dolewa herbatki. Choć jest Niemcem, dobrze zna język polski. Szczerze mówiąc, jest to pierwszy Niemiec, którego słyszę mówiącego po polsku z taką łatwością i pasją. Języka nauczył się mieszkając w domu i będąc na stypendium w Poznaniu. "Jestem protestantem - mówi. - My wiemy o wiele mniej o katolikach niż oni o nas. Mieszkanie tutaj jest dla mnie bardzo ważne. Doświadczam tu wspólnoty, razem świętujemy i można powiedzieć o jakiegoś rodzaju miłości między nami. W każdy piątek rano mamy wspólną modlitwę". "Szukamy jej różnych form - kontynuuje Rafał, a częścią stałą jest modlitwa uwielbienia, prośby i przeproszenia oraz bliska dla nas wszystkich modlitwa Ojcze nasz".
Ponadto w poniedziałki spotykają się na dzieleniu Pismem Świętym. W październiku, w święto św. Jadwigi obchodzone jest święto domu. W ten dzień odbywa się nabożeństwo ekumeniczne. Jest to liturgia Słowa. Po wspólnej modlitwie jest tradycyjnie wspólny obiad. "Dla mnie jest to ogromna łaska Opatrzności Bożej - mówi ks. Tomek, że mogę pracować ze studentami przebywać w tym środowisku ekumenicznym. To doświadczenie bardzo mnie uczy Kościoła opartego na Chrystusie i żywej wierze ludzi".
Czas kończyć. Musimy wracać do Polski. To brzmi poważnie, a przecież wystarczy tylko przejść przez most. Jeszcze tylko kilka zdjęć. Zwiedzamy pokój modlitwy. Wpraszamy się do Enrica. Inni twierdzą, że mają bałagan i wstydzą się nas zaprosić. Proponowali nam odwiedziny w pokoju Asi, ale ta akurat gdzieś zniknęła. Zatem Eno prowadzi nas do siebie. Mijamy w korytarzu suszarki pełne prania. W końcu Eno otwiera drzwi i widzimy dwa małe przytulne pomieszczenia. Mnóstwo książek, notatek, bibelotów, a przede wszystkim biurko i komputer. Miejsce odpoczynku i pracy. Wracamy tym samym korytarzem i dopiero teraz widzę ogromny plakat na ścianie. Na nim napis: "Bóg jest!". Pomyślałam - tak, na pewno jest tutaj.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

XXVI Dzień Papieski już 11 października 2026. “Św. Jan Paweł II. Uczeń-Misjonarz”

2026-10-01 15:36

[ TEMATY ]

XXVI Dzień Papieski

Fundacja "Dzieło Nowego Tysiąclecia"

Konferencja prasowa przed Dniem Papieskim z udziałem abp. Adriana Galbasa

Konferencja prasowa przed Dniem Papieskim z udziałem abp. Adriana Galbasa

XXVI Dzień Papieski odbędzie się w niedzielę, 11 października, pod hasłem „Św. Jan Paweł II. Uczeń-Misjonarz”. Na centralne obchody złożą się m.in.: Msze Święte, Gala Nagród TOTUS TUUS czy koncert galowy transmitowany na antenie TVP 1. – W Polsce jest cały czas zapotrzebowanie na stypendia Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Dają młodym dobry start społeczny. – mówił podczas konferencji prasowej abp Adrian Galbas, metropolita warszawski i przewodniczący Rady Fundacji. Spotkanie zapowiadające XXVI Dzień Papieski odbyło się w czwartek, 1 października, w Domu Arcybiskupów Warszawskich.

W swoim wystąpieniu arcybiskup warszawski nawiązał do minionych obozów wakacyjnych Fundacji. Podkreślił, że świadczą one o dobrej formie „Dzieła Nowego Tysiąclecia”. Metropolita wskazał także na znaczenie kolejnych Dni Papieskich.
CZYTAJ DALEJ

Ktoś Cię zranił? Przynieś tę ranę na Różaniec

2026-10-01 18:46

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Niektóre zranienia mijają szybko, inne zostają w pamięci na lata. Szczególnie bolą te zadane przez osoby, którym ufaliśmy.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Paryż: powstała Kaplica Nawrócenia św. Karola de Foucauld

2026-10-02 18:28

[ TEMATY ]

Paryż

kaplica

św. Karol de Foucauld

commons.wikimedia.org

W Kościele św. Augustyna w Paryżu powstała Kaplica Nawrócenia św. Karola de Foucauld. Stworzono ją wokół konfesjonału ks. Henri’ego Huvelina, u którego spowiadał się przyszły święty i odkrył na nowo wiarę katolicką w październiku 1886 roku. Gdy został księdzem, kilkakrotnie odprawiał Msze św. w kościele swego nawrócenia.

Kaplicę zainaugurowano w niedzielę 27 września. Na zachowanym oryginalnym konfesjonale ks. Huvelina znajduje się tabliczka z napisem: „Ici Charles de Foucauld s’est converti en se confessant à l’abbé Huvelin en octobre 1886” (Tutaj Karol de Foucauld nawrócił się, spowiadając się u ks. Huvelina w październiku 1886 roku). Naprzeciwko stoi brązowy posąg św. Karola de Foucauld, dłuta Daphné du Barry. Pomiędzy nimi na ścianie umieszczono relikwię świętego. Można tam również zostawiać intencje modlitewne, szczególnie za osoby, które odeszły od wiary, i prosić dla nich o łaskę nawrócenia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję