Nieraz już powiedziano, że chrześcijanie to ludzie smutni, zwłaszcza w Polsce. Może to i prawda, ale przecież lepszy jest autentyczny smutek niż udawana radość. W końcu, dlaczego ma ktoś udawać wesołka,
gdy jest mu rzeczywiście smutno? Tylko jak to pogodzić z radosną Nowiną o Zbawieniu?
Wiara doprowadza człowieka wcześniej czy później do stwierdzenia, że "beze mnie nic uczynić nie możecie" i że zawsze chodzi o "ciasną bramę i wąską drogę". Prawda ta domaga się działania w świecie,
od którego aż nazbyt często chciałoby się uciec. Nie ma też w tym życiu spokoju, bo zawsze będzie - blisko czy daleko - ktoś głodny, chory, bezdomny. Dlatego wiara domaga się, byśmy dostrzegli wagę sytuacji
dla nas nierozwiązywalnych. Człowiek bowiem ma naturalną skłonność do skupiania się na problemach, które potrafi rozwiązać, a przynajmniej tak mu się wydaje; jednocześnie próbuje wmówić sobie, że tylko
te problemy istnieją. Ale problemy ostateczne są nierozstrzygalne. Zdani tylko na siebie, nie zdołamy zaradzić grzechowi, nie odwołamy też śmierci. Tylko Bóg zna ostateczne rozwiązanie. Dlatego właśnie
potrzebny jest smutek, smutek jako rozpoznanie prawdy o ludzkim losie. Jest on częścią krzyża.
Francuzi ponownie odkrywają znaczenie Cudownego Medalika. W ubiegłym roku odnotowano rekordową liczbę wiernych, którzy odwiedzili w Paryżu kaplicę przy Rue du Bac, gdzie w 1830 r. św. Katarzynie Labouré objawiła się Matka Boża. W sumie w 2025 r. modliły się tam niemal 3 mln osób. Tym samym, ta niepozorna kaplica stała się jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc we francuskiej stolicy.
Kaplica Cudownego Medalika to nie kościół, ale klasztorna kaplica w macierzystym domu Sióstr Miłosierdzia, zgromadzenia założonego przez św. Wincentego a Paolo i św. Ludwikę de Marillac. To właśnie tam w 1830 r. nowicjuszce św. Katarzynie Labouré trzykrotnie objawiła się Matka Boża i powierzyła jej misję rozpowszechniania cudownego medalika z wizerunkiem Maryi Niepokalanej. Matka Boża obiecała, że wszyscy, którzy Jej zaufają i będą go nosić, otrzymają wiele łask.
Fundacja Sanktuarium Bożego Miłosierdzia wydała nową książkę „365 dni z Bożym Miłosierdziem”. Znajdują się w niej cytaty na każdy dzień roku, które pochodzą z pism św. Siostry Faustyny, św. Jana Pawła II i bł. ks. Michała Sopoćki.
„7 czerwca 1997 roku w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach Jan Paweł II powiedział, że „nic tak nie jest potrzebne człowiekowi, jak miłosierdzie Boże – owa miłość łaskawa, współczująca, wynosząca człowieka ponad jego słabość ku nieskończonym wyżynom świętości Boga”. A kilka lat później, kiedy przybył ponowienie do Łagiewnik, podkreślił, „że tylko w Miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.