Na razie tylko do pigułek antykoncepcyjnych i tylko w 50%. Więcej budżet mógłby nie udźwignąć, zwłaszcza, że już zęby na państwową kasę ostrzą sobie strażacy, pielęgniarki, nauczyciele, emeryci i wielu
innych, którzy nie rozumieją historycznej powagi sytuacji. Wtórują im cherlacy z cukrzycą, miażdżycą i innymi choróbskami, domagając się osławionych leków za złotówkę. Jakby im sama ustawa i obietnice
ministra Łapińskiego nie wystarczały do poprawy samopoczucia! A biedny rząd dwoi się i troi, aby ulżyć doli najbardziej potrzebujących.
Minister Jaruga-Nowacka z morza ludzkich nieszczęść wyłowiła na początek tych, którzy już od okrągłych 10 lat cierpią z powodu wyjątkowo, jej zdaniem, restrykcyjnej ustawy o prawnej ochronie dziecka
poczętego i warunkach przerywania ciąży. Jako, że zmiana wspomnianej ustawy przed referendum unijnym byłaby niepolityczna, dlatego na osłodę wyposzczonym rodakom zapowiedziała dopłaty do pigułek gwarantujących
seks bez zawracania sobie głowy alimentami. Mnie ta akurat hojność rządu nie obejmuje, ale spodziewam się, że niebawem specjaliści od równego statusu kobiet i mężczyzn zaczną dopłacać również do innych
ludzkich przyjemności.
Bo, że seks jest przyjemnością, a nie czynem społecznym, w to nikt chyba nie wątpi. Podobnie jak co do tego, że płodność nie jest chorobą wymagającą leczenia, jak choćby stwardnienie rozsiane. Spodziewam
się zatem, że jeszcze przed feriami rząd zgłosi ustawę o dofinansowaniu narciarzom 50% ceny karnetów na wyciągi, kierowcom 50% ceny paliwa i połowy składki OC, palaczom zrefunduje co drugiego papierosa,
a pijaczkom co drugą flaszeczkę. Nie wyobrażam sobie przecież, by ci, co z urzędu bronią równego statusu złamali konstytucyjną zasadę równości obywateli wobec prawa. Dlaczego wszyscy mielibyśmy się składać
na przyjemności niektórych?
W obliczu aktów przemocy, do których doszło ostatnio w Jerozolimie i Libanie, wierzący w Chrystusa są wezwani do codziennego życia zgodnie z Ewangelią i do rozpoznawania siebie w Nim, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, które wydają się - jak pisze Wikariusz Kustodii Ziemi Świętej o. Ibrahim Faltas - „trudne i złożone”.
W moich najwcześniejszych wspomnieniach z dzieciństwa silnie utkwił obraz mojej matki, która pomagała mi rękami i głosem w wykonywaniu znaku krzyża. Nauczyła tego moich starszych braci, a po mnie – moich młodszych braci, i wszyscy naśladowaliśmy jej gesty i słowa, gdy budziliśmy się rano i przed zaśnięciem wieczorem, gdy zaczynaliśmy obiad oraz w każdej chwili, gdy czuliśmy potrzebę proszenia Boga o pomoc i ochronę. Noszenie krzyża na szyi, medalika z wizerunkiem Matki Bożej lub świętego, ubieranie się w stroje religijne, zwłaszcza dla tych, którzy należą do mniejszości w miejscu, w którym żyją, jest znakiem identyfikującym przynależność do Chrystusa. Egipscy chrześcijanie, tacy jak ja, mają mały krzyż wytatuowany na dłoni, który wskazuje na tożsamość chrześcijańską, którą nabywa się wraz z chrztem.
Wizyta ta narodziła się w dniu białego dymu, kiedy w swych pierwszych słowach papież wspomniał o Pompejach i suplice do Matki Bożej, co odsłoniło jego maryjne serce. Wskazuje na to abp Tommaso Caputo, który w piątek powita Leona XIV w Pompejach. Znajdujące się tam Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej nazywane jest „parafią świata”, z powodu wielkiego napływu pielgrzymów. Papież będzie się tam modlił przy grobie św. Bartolo Longo, wielkiego propagatora modlitwy różańcowej i twórcy nowenny pompejańskiej.
Na fasadzie sanktuarium w Pompejach wyryto trzy litery: „Pax”.
Dziecko nie potrzebuje zdjęć ani prezentów – o Pierwszej Komunii we wspólnotach „Baranków”
2026-05-05 21:00
rozmawiała Anna Rasińska /KAI
Karol Porwich/Niedziela
Jeśli dziecko naprawdę doświadczy spotkania z żywym, kochającym Bogiem, nie potrzebuje pamiątki w postaci zdjęcia czy prezentu. To doświadczenie zostaje w sercu - mówi o. Przemysław Ciesielski OP, współtwórca „Baranków”. W rozmowie z KAI opowiada m.in. o tym, jak wygląda Pierwsza Komunia Święta bez prezentów i kamer w duchu tej inicjatywy, o przygotowaniu do spowiedzi poprzez odkrywanie talentów i dobra oraz roli rodziców jako pierwszych przewodników dziecka na drodze wiary.
Anna Rasińska (KAI): Pierwsza Komunia Święta bez koncentracji na wystawnej imprezie, fotografach, kamerzystach i drogich prezentach - czy to dziś w ogóle możliwe?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.