Reklama

Sanktuaria

Maryja z Gór Pińczowskich

W bocznej kaplicy kościoła parafialnego w Górach Pińczowskich znajduje się obraz Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, otoczony kultem przez okolicznych mieszkańców.

Niedziela kielecka 51/2014, str. 4-5

[ TEMATY ]

Matka Boża

sanktuarium

TER

Kościół w Górach Pińczowskich

Kościół w Górach Pińczowskich

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Leżąca w dekanacie Pińczowskim parafia Góry, zagubiona wśród pagórków i pól, znana jest z tego, że mieszkał tu możny ród Dembińskich. Gen. Henryk Dembiński był przez pewien czas naczelnym wodzem armii polskiej podczas powstania listopadowego, później naczelnym wodzem armii węgierskiej w latach 1848-49. Dzisiaj nie ma już tu Dembińskich, a ruiny ich pałacu straszą swoim wyglądem. Jednak miejscowość ta w przeszłości rozsławiana była nie tylko przez zamożnych właścicieli, ale także przez fakt, że w miejscowym kościele w głównym ołtarzu znajdował się obraz Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, czczony przez okolicznych mieszkańców. Dzisiaj obraz ten znajduje się w bocznej kaplicy i nadal gromadzi ludzi, którzy u Maryi szukają pocieszenia.

Burzliwa historia

Reklama

Pierwsza wzmianka o parafii Góry pochodzi z 1440 r. W „Księdze beneficjów diecezji krakowskiej” znajduje się zapis mówiący iż „Góry posiadają kościół drewniany p.w. w Św. Bartłomieja”. Nie wiemy, jak długo stał ten drewniany kościółek i kiedy powstał nowy murowany. Z dokumentów wynika, że w 1663 r. w Górach znajdował się murowany kościół kalwiński, w którym ostatnim ariańskim ministrem był Tomasz Petrosklinus, z pochodzenia Czech. Ten stan rzeczy nie trwał długo, w kronice parafialnej czytamy, że „W 1668 r. kościół kalwiński przez Jędrzeja Morsztyna referendarza koronnego, dziedzica Gór – został odebrany i na kościół katolicki p.w. św. Ignacego zreformowany został”. W 1699 r. kościół ten został oficjalnie przepisany na własność wspólnoty parafialnej. Uczynił to dziedzic Gór Andrzej z Dębian Dembiński, który: „aktem wieczystym spisanym w mieście Korczynie został oddany na potrzeby parafian z dodaniem gruntów dla plebana”. W tym czasie musiał istnieć wspomniany wcześniej drewniany kościółek, bowiem ”...za wiedzą biskupa zostały też przeniesione Msze św. z drewnianego do murowanego kościoła”. Konsekracja byłej ariańskiej świątyni odbyła się w 1699 r. Sto trzydzieści lat później, w 1829 r. Ignacy Dembiński, łowczy województwa krakowskiego, dziedzic Gór i Polichna, kazał odrestaurować kościół, przy którym „postawił budynki gospodarcze i plebanię”. Na początku XX wieku ówczesny proboszcz ks. Szymon Skurczyński podjął decyzję o rozbudowie małego kościoła. W 1912 r. wybudowano główne mury świątyni, a w 1913 r. kościół został pokryty blachą. Nową polichromią ozdobiony został kościół w 1986 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Maryja do nieba wzięta

Według ks. Władysława Łydki, w kościele w Górach znajduje się obraz wstępującej do nieba Maryi, który w przeszłości był bardzo czczony. O obrazie Maryi wspomina również ks. Jan Wiśniewski: „W głównym ołtarzu jest obraz Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny podobno pędzla Smuglewicza. Być może że Peszka kopjował Smuglewicza, który Wniebowzięcie malował”.

Tyle wiemy o obrazie, żadne inne informacje się nie zachowały, możemy tylko przypuszczać, że został on namalowany prawdopodobnie w XIX wieku. Maryja na obrazie przedstawiona jest z uniesionymi rękami i wzrokiem skierowanym do góry. Do nieba unoszą ją trzej aniołowie, a kolejni rozsypują pąki białych róż. Na dole obrazu przy grobie stoją Apostołowie. Z zadziwieniem spoglądają na Maryję unoszącą się do góry, jeden z nich klęczy, patrzy w dół i prawdopodobnie się modli. Na obrazie widać tylko kilka postaci. Gdzie reszta Apostołów? Są, tylko ich nie widać. Na dole obraz jest najciemniejszy, i ta ciemność skrywa kolejne postaci. Gdy dobrze się przyjrzymy, widzimy kolejnych uczniów Jezusa. Szkoda, że podczas ostatniej, powojennej renowacji obrazu nie „wydobyto” tych postaci z otaczających ich ciemności.

Górskie odpusty

Reklama

W przeszłości obraz był otaczany czcią przez okolicznych mieszkańców, ale nie tylko. Ślady kultu nie przetrwały do naszych czasów. Nie ma także wotów ani spisanych relacji świadków, jednak żyją jeszcze osoby, które pamiętają uroczystości odpustowe odbywające się w miejscowym kościele. Pani Helena oraz panowie Józef i Jan opowiedzieli o tym. Panowie byli ministrantami, w czasie gdy proboszczem parafii był ks. Wincenty Soczawa. Pamiętają tamte odpusty, wiedzą także, jak wyglądały te przedwojenne: – Rodzice nam opowiadali, jak przed wojną na odpust do Gór przychodziły rzesze ludzi. Szli na piechotę, przyjeżdżali furmankami i zostawiali konie u znajomych albo na podwórkach u okolicznych mieszkańców. Podczas sumy była procesja, dzieci sypały kwiaty, a ksiądz szedł, niosąc monstrancję. – wspominają.

Ich słowa potwierdzają wpisy w parafialnej kronice. „Pogoda była piękna, z parafii górskiej i okolicy przyszły tłumy ludzi. Sumę miał ks. Franciszek Pustułka z Wrocieryża. Piękne kazanie, okolicznościowe wygłosił ks. Stanisław Gruszka, proboszcz z Młodzaw. Parafialny komitet budowy Niższego Seminarium Duchownego w Kielcach zorganizował szereg loterii dochodowych: jak znaczek „koło szczęścia” oraz „procent od karuzel”. Do Komunii Świętej Przystąpiło około 300 osób”. Potwierdzają to moi rozmówcy, dodając, że podczas każdej takiej uroczystości zbierane były pieniądze na cele dobroczynne.

Życie parafii

Reklama

W parafialnej kronice zachowały się informacje, jak wyglądało życie parafii tuż po wojnie. Początek lat 50. ubiegłego wieku to już niezapisana karta. W okresie walki komunistycznych władz z Kościołem katolickim proboszczowie nie zapisywali w kronice tego, co się działo w parafii, nie chcąc zaszkodzić jej mieszkańcom. Dlaczego komuniści bali się Kościoła? Odpowiedź znajdujemy w kronice pod datą 26 października 1947 r. Ówczesny proboszcz ks. Soczawa pisze „W uroczystość Chrystusa Króla urządzono Dzień Prasy Katolickiej, wygłosiłem kazanie o znaczeniu prasy katolickiej, ministranci sprzedawali: Niedzielę, Ryczerza Niepokalanej, Posłańca Serca Jezusowego, a dla inteligencji Tygodnik Warszawski. Rozprowadzono przeszło 100 egzemplarzy”. Rozdano ulotki propagandowe i zjednano stałych prenumeratorów powyższych pism katolickich. Po ks. Soczawie kolejnym proboszczem był ks. Jan Cygan – wielki patriota. Na ambonie w kościele umieścił chorągiew z orłem w koronie, którą ufundowała miejscowa młodzież. – Każdego roku pięknie przygotowywał grób Pański. Cała boczna nawa zamieniała się w lasy i pola, które zieleniły się owsem, a przy grobie Jezusa stał prosty chłopski pług, aby ludzie byli wierni swojej ziemi i nie poddawali się kolektywizacji – mówią moi rozmówcy, dodając, że za ten pług i orła w koronie Ksiądz był bardzo szykanowany przez komunistycznych funkcjonariuszy. Często musiał uciekać z plebanii i chować się u zaprzyjaźnionych gospodarzy, którzy go ukrywali.

Maryja ocaliła kościół

Ks. Wincenty Soczawa mimo zawieruchy wojennej, postanowił wybudować nowy ołtarz główny. W czasie wojny sprowadził na ten cel kamień z Pińczowa. Sam nawet zrobił projekt. Jednak nie dokończył swojego dzieła. Pod koniec wojny, gdy w pobliżu Gór Pińczowskich przechodził front, jeden z pocisków trafił w kościół, wpadł do środka i rykoszetem uderzył w obraz Maryi. Pocisk odbił się, niszcząc fragment malowidła. Po wojnie obraz został poddany renowacji i po zniszczeniach nie ma śladu. Kościół ocalał, zniszczeniu natomiast uległy zabudowania parafialne. Ks. Soczawa miał osobisty kult do Maryi. W kronice zachował się zapis o nowennach do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. „W dniu dzisiejszym rozpoczęliśmy nowennę do Matki Bożej. Modliłem się gorąco, z licznie zebranymi parafianami o łaski nam potrzebne za przyczyną Maryi – 31 maja 1946r.”. Mieszkańcy nie tylko czcili Maryję w „swoim” obrazie. Praktycznie każdego roku odbywały się pielgrzymki do Częstochowy na Jasną Górę. Jak wspomina jeden z moich rozmówców, pielgrzymi były organizowane już w XIX wieku. Ludzie szli, a za nimi jechał wóz z żywnością i potrzebnymi przedmiotami. Zawsze pielgrzymowało co najmniej kilkadziesiąt osób!

Z jednej z pielgrzymek dziadek mojego rozmówcy przyniósł ciężki krzyż, który podarował kościołowi. Stoi on do dzisiaj przy głównym ołtarzu po prawej stronie prezbiterium.

Tajemnice górskiego kościoła

Czy ktoś zna tę historię? Mój rozmówca wskazuje na dywan w bocznej kaplicy. „Po wojnie kupił go mój tato. Gdy tylko dowiedzieli się o tym komunistyczni funkcjonariusze, aresztowali go i tak bili, że nie mógł o własnych siłach chodzić. Odwieźli go do domu i zakazali o tym mówić. Jeden z ubeków powiedział: – Zostawiliśmy cię przy życiu, bo masz kilkoro dzieci. Lewicowe rządy były jednak „ludzkie”, mogli zabić, a „tylko” skatowali.

Parafia dzisiaj

Od kilku miesięcy w parafii proboszczem jest ks. Bogdan Szymkiewicz. Cieszy się, że Matka Boża jest patronką tej parafii. W tym kościele każdy fresk, każdy obraz nawiązuje do wydarzeń z życia Maryi – mówi, pokazując na ściany i sklepienie świątyni. I wymienia, że nowożeńcy nadal zostawiają Matce Bożej bukiet kwiatów, że na jesieni w Pielgrzymce Zawierzenia Parafii na Jasnej Górze uczestniczyło ponad sto osób, że na Roraty przychodzi spora grupa dzieci, młodzieży i starszych, że są w parafii cztery Koła Różańcowe, które prowadzą Różaniec w kościele w każdą pierwszą niedzielę miesiąca, że w każdą środę odprawiana jest Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy... I dodaje: – Tu ludzie zawsze kochali Maryję i tak jest nadal.

2014-12-19 11:12

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Fatima: w 2024 r. liczba nabożeństw w sanktuarium wzrosła o 13 proc.

W 2024 r. na terenie Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie odprawiono ponad 10,8 tys. nabożeństw, przekazało kierownictwo tego miejsca kultu maryjnego. Oszacowało ono, że w porównaniu do 2023 r. było ich o 13 proc. więcej. Według rektoratu fatimskiego, zwiększenie liczby nabożeństw miało związek głównie z częstszym zamawianiem indywidualnych intencji modlitewnych przez pielgrzymów.

W minionym roku, jak przekazały władze sanktuarium, do Fatimy dotarło w sumie 6,2 mln pielgrzymów, czyli o 600 tys. mniej wobec wcześniejszego roku. Zwiększyła się tymczasem liczba grup odwiedzających to portugalskie sanktuarium do 5231 grup, czyli o 9,5 proc. więcej w porównaniu do 2023 r. Wśród nich 4018 przybyło z zagranicy, zaś 1213 - z Portugalii, szczególnie z trzech diecezji: Lizbony, Porto oraz Bragi.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego polska szkoła może stać się przemocowa?

2026-10-09 16:53

[ TEMATY ]

polska szkoła

autorytet

Andrzej Sosnowski

procedury

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Szkoła pełna procedur, w której coraz trudniej o autorytet, odpowiedzialność i zwykły szacunek.

W polskiej szkole coraz więcej mówi się o dobrostanie, prawach ucznia i bezpieczeństwie. Powstają procedury, standardy ochrony małoletnich, organizowane są szkolenia i kampanie przeciw przemocy. Tymczasem przemoc rówieśnicza pozostaje poważnym problemem. Jak to możliwe, że szkoła, która tak wiele mówi o bezpieczeństwie, nie zawsze potrafi je zapewnić? Być może dlatego, że koncentrując się na procedurach, prawach i komforcie, zapomnieliśmy o czymś podstawowym, tj. o aksjologii, odpowiedzialności i autorytecie.
CZYTAJ DALEJ

Do kogo jak nie do Boga? Czuwanie maturzystów z diec. ełckiej

2026-10-09 20:31

[ TEMATY ]

Jasna Góra

maturzyści

diecezja ełcka

BPJG

Przyjechali z Mazur, pokonali ponad czterysta kilometrów, by podjąć modlitewne czuwanie na Jasnej Górze. Powierzają swoją przyszłość Maryi. Maturzyści z diecezji ełckiej blisko 500 osób. Towarzyszą im katecheci, kapłani i bp ełcki, Dariusz Zalewski.

- Uczniowie przybywają z własnej woli, aby szukać wsparcia w modlitwie przed zbliżającymi się egzaminami i odkrywać, że Pan Bóg działa w konkretnych wydarzeniach - powiedział diecezjalny duszpasterz młodzieży, ks. Łukasz Malinowski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję