Reklama

Niedziela Lubelska

Aby brat nie prześladował brata!

W bolesną rocznicę ogłoszenia stanu wojennego w Polsce przypominamy tych, którzy w imię wolnej Ojczyzny w „niewyjaśnionych okolicznościach” zostali zamordowanych przez „nieznanych sprawców”.

2025-12-13 14:07

IPN Lublin

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Są tacy, którzy do dzisiaj nie widzą nic złego w stanie wojennym i kolejnych latach represji. „Ludzkie warunki” przesłuchania, internowania, „możliwość” dochodzenia swoich praw i odszkodowań za represje. A „przypadek” ks. Jerzego Popiełuszki traktowany jest jako odosobniony, bo „przecież nie musiał narażać się władzy”. Stanisław Marek Królak wykonał ponad 35 lat temu skrótowy katalog osób zabitych przez pracowników/funkcjonariuszy MSW, przeważnie ludzi z NSZZ „Solidarność”. Podanie nazw geograficznych to jakby „mapa zasług” tych funkcjonariuszy, którzy tam „pracowali”, za swą gorliwość otrzymując dodatkowe wynagrodzenie.

Niech jego opublikowanie będzie memento czasów, gdy brat zabijał brata i po tamtych ludziach, którym zawdzięczamy wolność, choć jej poszanować nie zawsze umiemy. To także ostrzeżenie przed potomkami tych, którzy za represjami stoją, nie zostali ukarani, a ich epigoni chcieliby przewozić w bagażnikach opornych, dla których wolność, wiara i Polska nie są czczymi sloganami. Chwała bohaterom!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W 1981 roku zginęli na kopalni „Wujek”: Józef Czekalski, Józef Giza, Joachim Gnida, Ryszard Gzik, Bogumił Kupczak, Andrzej Pełka, Jan Stawisiński, Zbigniew Wilk, Zenon Zając; strzałem w tył głowy: Antoni Browarczyk, na zawał serca po pobiciu na Politechnice Wrocławskiej: Tadeusz Kosecki.

Reklama

W 1982 r. zginęli w wyniku ran postrzałowych podczas demonstracji w Lubinie: Michał Adamowicz, Mieczysław Poźniak, Andrzej Trajkowski; zastrzelony przez pijanego żołnierza: Wojciech Cielecki; od pobicia przez ZOMO w Poznaniu: Wojciech Cieślewicz; zatruty gazami łzawiącymi we własnym mieszkaniu w Szczecinie: Władysław Durda; zakatowany w obozie internowanych w Załężu: Adam Grudziński; zabity w Giżycku w KM MO: Zdzisław Jurgielewicz; od petardy w Gdańsku: Wacław Kamiński; w areszcie szpitala na Rakowieckiej w Warszawie: Wanda Kołodziejczyk.

Zginęli po pobiciu przez ZOMO: Stanisław Kot (w Rzeszowie), Stanisław Królik, Mieczysław Radomski, Adam Szulecki i Joanna Lenartowicz ( w Warszawie), Włodzimierz Lisowski (w Krakowie), Piotr Majchrzak (uczeń, w Poznaniu), Kazimierz Michalczyk i Tadeusz Woźniak (we Wrocławiu), Stanisław Raczek (w Kielcach), Mieczysław Rokitowski (w areszcie w Załężu), Piotr Sadowski (w Gdańsku), Eugeniusz Wiłkomirski (w Częstochowie), Bogdan Włosik (przez cywilnego funkcjonariusza SB, w Nowej Hucie). Na Gromniczną zastrzelony został przez sierżanta MO Romana Packa przewodniczący budowy kaplicy w Sobolewie (woj. lubelskie) 49-letni Franciszek Zdunek. Natomiast Kazimierz Majewski popełnił samobójstwo wskutek zaszczucia, czyli inwigilacji, nękania i nagonki w Jeleniej Górze.

Reklama

W 1983 r. pobici w aresztach śledczych zostali: Zenon Błeszyński (w Bydgoszczy), Janina Drabowska (obrzęk płuc, w Nowej Hucie), Andrzej Grzywna (w Gdańsku), Józef Larysz (w Pszczynie, na przesłuchaniu w KW MO), Bernard Łyskawa (w Krakowie), Zdzisław Miąsko (w Nowej Miłosnej), Grzegorz Przemyk (w Warszawie, maturzysta), Zbigniew Symoniuk (w Białymstoku, członek Komitetu Obrony Więźniów za Przekonania), Ryszard Smagura (od petardy, w Krakowie), Zbigniew Szymański (pobity w Hannie woj. lubelskie przez zomowców R. Rudowczaka i J. Niemca); Jerzy Wędrowny (we Wrocławiu), Jan Ziółkowski (na V komisariacie Milicji Obywatelskiej w Poznaniu). Natomiast Henryk Wasiluk (w Gorzowie Wielkopolskim) dokonał samospalenia wskutek eksmisji z mieszkania po powrocie z politycznego aresztowania na półtora roku.

W 1984 roku śmierć za „Solidarność” ponieśli: Lech Frączak (w Mogielnicy), Andrzej Gębosz (w Łodzi, pracownik uniwersytetu), Stanisław Kulka (w Oborzanach k. Dębna, zastrzelony przez milicjanta Jana Żurka); Henryk Ławrynowicz (w Rzepinie), Kazimierz Łazarski (z Wobienic k. Bierutowa, skazani winowajcy Ryszard Baryga, Zbigniew Królak, Józef Jarosik – wyszli po roku z więzienia); ks. Jerzy Popiełuszko (zakatowany i utopiony na włocławskiej tamie, skazani funkcjonariusze MSW: W. Chmielewski, L. Pękala, G. Piotrowski i A. Pietruszka, odbyli najwyżej kilkuletnią karę więzienia); Jarosław Romanowski (w Suwałkach), Krzysztof Struski (w Kraśniku, wyrzucony z pędzącego auta milicyjnego). Dwóch dostarczono do domów (przez patrol MO), wcześniej odmawiając pomocy lekarskiej: Paweł Sztencel z Łodzi i Bogusław Walczak z Wrocławia. Od strzału oddanego z okna mieszkania w Jarosławiu przez sierż. MO Hałonia zginęła idąca przez park 8-letnia Edyta Hnat.

Reklama

W 1985 r. zginęli w wyniku pobicia i różnych represji MO, ZOMO i SB: Marcin Antonowicz (student z Gdańska), Jan Budny (krwiak na mózgu w wyniku pobicia przez milicjantów z Grajewa: W. Jabłońskiego, K. Klonowskiego), Mikołaj Czarny (z Oleśnicy), Roman Franz (górnik, po przesłuchaniu wyrzucony pod ławkę przy dworcu w Gliwicach), Jan Krawiec (z Kalin k. Miechowa), Jacek Krzywda (z Krakowa), Dariusz Kasprowski (z Częstochowy „sam powiesił się w celi” w ZK w Koronowie), Aleksander Szuster (pobity na komisariacie w Świdniku 30 styczna), Ryszard Ślusarski („sam sobie zmiażdżył wątrobę, nerki i przedziurawił jelita” w drodze z mieszkania na komisariat w Chojnowie), Marian Bednarek (z Płocka).

W roku 1987 Grzegorz Luks z ZSZ w Goleniowie, pobity ze skutkiem śmiertelnym przez milicjantów oraz Wacław Kalinowski z Inowrocławia.

Poniżej podaję jeszcze „zgony w niewyjaśnionych okolicznościach”, których sprawcy nie ponieśli do dzisiaj żadnej odpowiedzialności, a którym niedawno podniesiono emerytury; śledztwa zostały przeważnie umorzone.

W roku 1982 zginął 17-latek Emil Barchański, więzień polityczny z Warszawy.

W 1983 r. śmierć ponieśli: Ryszard Kowalski z Huty Katowice (ciało wyłowiono z Rawy), Jerzy Marzec z Wrocławia (ciało w dniu wizyty Papieża Jana Pawła II było nad Odrą, gdzie „zachłysnął się krwią”), Bogusław Podboraczyński, działacz „Solidarności” z Nysy (znaleziony nad rzeką), Jacek Stefański (młody muzyk z Gdańska) i Włodzimierz Witkowski (fizyk w Wrocławia).

W roku 1984 zabito następujących ludzi „Solidarności”; przyczyna śmierci – pobicie ze skutkiem śmiertelnym: Piotr Bartoszcze ze Sławęcina k. Inowrocławia, Tadeusz Frąś nauczyciel z Zabierzowa Bocheńskiego; Aleksander Haś przewodniczący KZ NSZZ „Solidarność” w FSC w Lublinie, znaleziony w piwnicy przy ul. Królewskiej 18 października; Krzysztof Jasiński z Olsztyna (po internowaniu zwłoki znaleziono na przystanku PKS w Elblągu), Zbigniew Tokarczyk z elektrowni w Stalowej Woli (po internowaniu i pobiciu podrzucony martwy pod dom).

Reklama

W 1985 r. nadgorliwi „nieznani sprawcy” zabili: Zdzisława Bulko z Zamościa (wcześniej zwolnił z pracy za pijaństwo trzech konfidentów bezpieki), Lesława Martina (zrzucony z kładki we Wrocławiu), ks. Piotra Popławskiego (prawosławnego duchownego znanego z ewangelicznych i patriotycznych kazań, który „sam się powiesił za nogi” w podlaskiej Narwi), Witolda Przepiórzyńskiego (z Gdańska, ciało znaleziono w kanale portowym).

W roku 1986 zginął wskutek pobicia działacz „Solidarności” i więzień polityczny w Nowego Sącza Zbigniew Szkarłat. W 1988 r.: Jan Strzelecki z Warszawy (socjolog, pracownik naukowy IFIS PAN). Sprawców (M. Marzec, Krzysztof i Bogdan Chrobociński) znaleziono, ale procesu nie dokończono.

W 1989 r. zabili zostali przez „nieznanych sprawców” księża rzymskokatoliccy, znani z popierania ruchu „Solidarności”, patriotycznych i ewangelicznych nauk, niezłomnej postawy w obronie prześladowanych przez władzę „ludową”: ks. Stefan Niedzielak z Warszawy, ks. Stanisław Suchowolec - proboszcz w białostockich Dojlidach oraz więzień polityczny okresu komunizmu ks. Sylwester Zych ze Skierniewic, którego ciało znaleziono na dworcu.

Jak nadmienia Komitet Helsiński, „Nie wszystkie ofiary były spowodowane represjami na tle politycznym, ludzie ginęli od strzałów czy pobicia, niekiedy z błahych powodów, co wiązać należy z powszechnym poczuciem bezkarności wśród funkcjonariuszy”. Bolesną historię trzeba wciąż przypominać, ostrzegać, a nawet alarmować, aby nie powtórzyła się grudniowa tragedia z 1981 roku.

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego Epifania przypada 6 stycznia?

Niedziela świdnicka 1/2019, str. VII

[ TEMATY ]

Epifania

Karol Porwich/Niedziela

Ustalenie daty obchodów uroczystości Objawienia Pańskiego nie dokonało się przypadkowo. Choć nie została wskazana przez Pismo Święte, to posiada symbolikę opartą na tekstach biblijnych

Zanim przejdziemy do omówienia symboliki kryjącej się pod datą dzienną 6 stycznia, należy najpierw wyjaśnić nazwę uroczystości, którą wówczas obchodzi Kościół. Ta najbardziej rozpowszechniona wśród wiernych w Polsce to święto Trzech Króli. Z kolei w polskiej edycji ksiąg liturgicznych figuruje określenie Objawienie Pańskie. Natomiast w księgach łacińskich i w całej tradycji chrześcijańskiej od początku funkcjonuje nazwa Epifania, pochodząca z języka greckiego (epifaneia), która oznacza „objawienie”, „ukazanie się”. Chodzi o objawienie się Jezusa Chrystusa, Wcielonego Syna Bożego jako Zbawiciela świata. Nazwą „epifania” określano narodzenie Jezusa, Jego chrzest w Jordanie i dokonanie pierwszego cudu na weselu w Kanie Galilejskiej. Taką treść miało pierwotne święto Epifanii, które powstało ok. 330 r. w Betlejem. Obejmowało ono początkowe tajemnice zbawienia, o których informują nas pierwsze rozdziały Ewangelii ze skupieniem się na tajemnicy narodzenia Chrystusa. Epifania ulegała ewolucji wraz z jej rozszerzaniem się poza Palestynę. Na Wschodzie stanie się pamiątką chrztu Jezusa w Jordanie, a na Zachodzie będzie stanowić obchód trzech cudownych wydarzeń (tria miracula) stanowiących początkowe objawienia chwały Bożej Zbawiciela: pokłon Mędrców ze Wschodu, chrzest w Jordanie i cud w Kanie Galilejskiej, przy czym z czasem hołd magów rozumiany jako objawienie się Chrystusa poganom zdominuje niemal wyłącznie łacińską celebrację Epifanii. W ludowej świadomości stanie się ona zatem świętem Trzech Króli ze względu utożsamienie mędrców z królami na podstawie niektórych biblijnych tekstów prorockich, a ich liczba zostanie ustalona w związku z trzema darami, jakimi zostało obdarowane Dzieciątko Jezus. Te różnice między Wschodem a Zachodem nie przekreślają jednak faktu, że istotną tematyką tego obchodu liturgicznego pozostaje objawienie się Boga w Chrystusie.
CZYTAJ DALEJ

Szukajmy Boga, póki można Go znaleźć, dopóki jest blisko

[ TEMATY ]

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 2, 1-12.

Wtorek, 6 stycznia. Uroczystość Objawienia Pańskiego
CZYTAJ DALEJ

Wenezuela: Problemy lokalnego Kościoła po wprowadzeniu stanu wyjątkowego

Władze archidiecezji Merida, na zachodzie Wenezueli, odstąpiły od organizacji we wtorek, w dniu obchodzonego w Kościele Objawienia Pańskiego, popularnej wśród wiernych pielgrzymki do sanktuarium Dzieciątka Jezus w miejscowości Zea. Decyzję swoją uzasadniły obowiązującym od soboty w kraju stanem wyjątkowym.

W wydanym oświadczeniu władze kościelne sprecyzowały, że peregrynacja związana ze świętem Trzech Króli została odwołana w związku z
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję