Reklama

Po Panu Bogu najbardziej kocham Polskę

Niedziela Ogólnopolska 29/2015, str. 12-13

Zdjęcia: B. M. Sztajner/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rodzina Radia Maryja co roku stanowi największą pielgrzymkę przybywającą na Jasną Górę. Tym razem w dniach 11-12 lipca została ona zorganizowana po raz 24. Pielgrzymi, którzy przybyli z całej Polski i z zagranicy, podjęli szczególną modlitwę za Ojczyznę. Spotkanie odbywało się pod hasłem: „Po Panu Bogu najbardziej kocham Polskę”.

Rodzina najważniejszym bastionem

W pierwszym dniu pielgrzymki podczas Mszy św. sprawowanej na Szczycie Jasnogórskim homilię wygłosił biskup senior diecezji drohiczyńskiej Antoni Pacyfik Dydycz. Powiedział m.in.: – Dla narodu najważniejszą siłą i bastionem jest rodzina. Odwołał się do myśli kard. Stefana Wyszyńskiego, który mówił, że trzeba programować przyszłość naszej Ojczyzny nie przez trumny, ale przez stworzenie rodzinie takich warunków, aby ojciec i matka mogli spełniać najszczytniejszy mandat narodowy, jakim jest zabezpieczenie narodowi nowego, idącego pokolenia. Zwrócił uwagę na absurdalne prawa, które są wyrazem bezprawia, kiedy np. usiłuje się osłabiać rodzinę przez porównywanie do niej nienaturalnych związków.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Miłość, sprawiedliwość, prawda

Reklama

Bp Dydycz zastanawiał się, jak to jest w naszej Ojczyźnie z miłością, sprawiedliwością i prawdą. – Wydaje się, że przybywa kłamstw – mówił – a co najgorsze, że ma to miejsce nawet w najwyższych sferach rządowych. Zresztą czy trzeba przypominać, jak wygląda nasza sprawiedliwość? Niestety, daje o sobie znać duch Dostojewskiego. W jednym z jego dzieł jest scena, która rozgrywa się w restauracji. Z tymi restauracjami ciągle coś jest – nomen omen. Jak widzimy, te dziwne spotkania mają swoje „odnogi” do przyszłości i teraźniejszości. Otóż przy stoliku znajdowało się dwóch mężczyzn – niestety przy kieliszkach. Jeden z nich straszliwie przeklinał swojego znajomego. Wygrażał mu, złorzeczył. W pewnym momencie włączył się towarzysz jego picia, chcąc okazać współczucie swemu znajomemu, w słowach: „Musiał ci tamten człowiek wyrządzić straszną krzywdę, skoro tak na niego narzekasz”. I tu zaskoczenie: przeklinający tak mocno jakby lekko otrzeźwiał i odpowiedział: „Ależ nie, to ja jemu wyrządziłem wielkie świństwo i od tej chwili tak go znienawidziłem”. Czyż to nie tłumaczy nam nienawiści do Kościoła, do tego wszystkiego, co dobre i sprawiedliwe?

Hierarcha zaapelował do dziennikarzy i publicystów: – Zerwijcie na zawsze łącza, które sprawiają, że wciąż w naszym życiu środki społecznego przekazu kojarzą się z zakłamaniem i różnymi manipulacjami. Zachęcał, aby sięgać do „Niedzieli” i innych czasopism katolickich. – Od strony technicznej są być może skromniejsze, ale wewnętrznie czyste, bo nie idzie za nimi i z nimi krzywda ludzka. Wzywał zgromadzonych: – Bądźcie tymi, którzy sprawią, że nasze media będą nam się kojarzyły z rzeczywistą troską o uczciwe informacje, o szczerą służbę człowiekowi, o autentyczną miłość Ojczyzny, która dla sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego była i jest po Panu Bogu miłością największą.

Modlitwą i postem ratować Ojczyznę

Reklama

– Jeśli chcemy coś zmienić w naszym narodzie, trzeba najpierw to wymodlić – podkreślał abp Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński, w homilii wygłoszonej w drugim dniu pielgrzymki w niedzielę 12 lipca. Nawiązując do słów prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego: „Po Panu Bogu najbardziej kocham Polskę”, zaznaczył, że „kochanie Polski ponad wszystko, po Bogu, to bardzo trudny, ale realny i dzisiaj program”. – Miał rację Prymas Tysiąclecia, kiedy nauczał: mądrość ludzka wymaga, żeby wobec przeszłości stawać zawsze z głęboką pokorą i szacunkiem. Trzeba ukochać każdy fragment dziejów ojczystych, najpierw je poznać, wydobywać z nich przede wszystkim to, co urodziło się z prawdy, z miłości i sprawiedliwości. Tylko to bowiem tworzy prawdziwe dzieje narodu, przechodzi do przeszłości, jest błogosławieństwem, radością, pokarmem, chlebem dla narodu idącego w przyszłość, jest umocnieniem – mówił kaznodzieja. Podkreślił, że naród mający ambicję, by trwać, musi posilać się nie błędami, upadkami i grzechami przeszłości, ale zdrowymi i żywymi mocami życia narodowego i katolickiego.

Zbrodnicza ustawa

Reklama

– Dla narodu najważniejszą siłą i bastionem jest rodzina – przypomniał abp Dzięga i zauważył, że „kto jest przyjacielem narodu, umacnia rodzinę, kto jest wrogiem narodu, niszczy rodzinę na wszystkie sposoby”. Wśród licznych problemów polskich rodzin metropolita szczecińsko-kamieński wymienił podpisaną przez prezydenta Konwencję o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej oraz niekorzystne procedury, na skutek których rodzice tracą prawo do wychowywania swoich dzieci. Za zbrodniczą uznał także przeforsowaną przez obecną koalicję rządzącą ustawę o in vitro. – Przychodzimy dzisiaj z bólem dotyczącym ostatnich dni, niemal ostatnich godzin. Tyle głosów rozsądku wypowiedziano bowiem na temat in vitro. Dlaczego głusi pozostaliście wy, którzy tę ustawę wprowadzacie do polskiego systemu prawa i do polskiego życia? Dlaczego głusi jesteście na głos rozumu, na argumenty racjonalne, kto was ogłuszył? – pytał kaznodzieja i wołał: – Jak można napisać w ustawie, że dziecko poczęte i żyjące jest zlepkiem komórek? To boli, dziwi i zaskakuje. Gdybyście przygotowali tę ustawę jako nawet niegodziwą – byłaby ona kwestią sumienia dla ludzi wiary. Wy przygotowaliście jednak ustawę zbrodniczą, bo odmawia się w niej człowieczeństwa żyjącemu i poczętemu człowiekowi. Wy przygotowaliście ją zbrodniczo, bo można ludzi bezkarnie zabijać tylko dlatego, że jakiemuś profesorowi w laboratorium dziecko się nie udało, jest chore czy źle się rozwija. To jest czysta eugenika, to jest zbrodnia!

Zwróciwszy się w szczególny sposób do osób, których życie poczęło się na skutek wykorzystania procedury in vitro, abp Dzięga podkreślił: – Drodzy siostry i bracia, wam chcemy powiedzieć, że was kochamy, że was niesiemy w sercu. Jesteśmy razem z wami, bo wy nie jesteście niczemu winni. Wy jesteście darem Bożej miłości dla świata, choć ten dar został przez dorosłych wymuszony gwałtem na naturze. Odetchnijcie głębiej i swobodniej. Jesteście Bożymi dziećmi – mówił.

Odpust zupełny

Uroczystą Sumę, w której uczestniczyło kilkaset tysięcy wiernych, celebrowało kilkunastu biskupów. Ojciec Święty Franciszek specjalnie na tę pielgrzymkę udzielił wszystkim jej uczestnikom – po spełnieniu podstawowych warunków – odpustu zupełnego. Na pielgrzymkę przybyli także parlamentarzyści, posłowie, senatorowie i europosłowie, w tym prezes PiS Jarosław Kaczyński. Pielgrzymi wysłuchali koncertu patriotycznego Lecha Makowieckiego i Bożeny Makowieckiej. Wystąpili także warszawscy artyści: Barbara Dobrzyńska i Jerzy Zelnik, Dariusz Kowalski, Halina Łabonarska. Kilka pieśni wykonał polski tenor Bogusław Morka. Dwudniowe spotkanie zakończyła Koronka do Bożego Miłosierdzia.

2015-07-14 13:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zasłonięty krzyż - symbol żalu i pokuty grzesznika

Niedziela łowicka 11/2005

[ TEMATY ]

Niedziela

krzyż

Wielki Post

Karol Porwich/Niedziela

Wielki Post to czas, w którym Kościół szczególną uwagę zwraca na krzyż i dzieło zbawienia, jakiego na nim dokonał Jezus Chrystus. Krzyże z postacią Chrystusa znane są od średniowiecza (wcześniej były wysadzane drogimi kamieniami lub bez żadnych ozdób). Ukrzyżowanego pokazywano jednak inaczej niż obecnie. Jezus odziany był w szaty królewskie lub kapłańskie, posiadał koronę nie cierniową, ale królewską, i nie miał znamion śmierci i cierpień fizycznych (ta maniera zachowała się w tradycji Kościołów Wschodnich). W Wielkim Poście konieczne było zasłanianie takiego wizerunku (Chrystusa triumfującego), aby ułatwić wiernym skupienie na męce Zbawiciela. Do dzisiaj, mimo, iż Kościół zna figurę Chrystusa umęczonego, zachował się zwyczaj zasłaniania krzyży i obrazów. Współczesne przepisy kościelne z jednej strony postanawiają, aby na przyszłość nie stosować zasłaniania, z drugiej strony decyzję pozostawiają poszczególnym Konferencjom Episkopatu. Konferencja Episkopatu Polski postanowiła zachować ten zwyczaj od 5 Niedzieli Wielkiego Postu do uczczenia Krzyża w Wielki Piątek. Zwyczaj zasłaniania krzyża w Kościele w Wielkim Poście jest ściśle związany ze średniowiecznym zwyczajem zasłaniania ołtarza. Począwszy od XI wieku, wraz z rozpoczęciem okresu Wielkiego Postu, w kościołach zasłaniano ołtarze tzw. suknem postnym. Było to nawiązanie do wieków wcześniejszych, kiedy to nie pozwalano patrzeć na ołtarz i być blisko niego publicznym grzesznikom. Na początku Wielkiego Postu wszyscy uznawali prawdę o swojej grzeszności i podejmowali wysiłki pokutne, prowadzące do nawrócenia. Zasłonięte ołtarze, symbolizujące Chrystusa miały o tym ciągle przypominać i jednocześnie stanowiły post dla oczu. Można tu dopatrywać się pewnego rodzaju wykluczenia wiernych z wizualnego uczestnictwa we Mszy św. Zasłona zmuszała wiernych do przeżywania Mszy św. w atmosferze tajemniczości i ukrycia.
CZYTAJ DALEJ

Archidiecezja Krakowska od kwietnia płaci miastu Kraków za użytkowanie kościoła

2025-04-05 10:52

[ TEMATY ]

Kraków

pl.wikipedia.org

Miasto Kraków przekazało Archidiecezji Krakowskiej kościół św. Łazarza przy ul. Kopernika w odpłatne użytkowanie. Od kwietnia strona kościelna będzie płacić czynsz w wysokości blisko 15 tysięcy złotych, a także pokrywać koszty mediów.

Zabytkowy, XVII-wieczny kościół św. Łazarza (pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny) mieszczący się przy ul. Kopernika 19 przez ostatnie lata pełnił funkcję posługi duchowej dla pacjentów okolicznych klinik szpitalnych i ich bliskich, nie był kościołem parafialnym. W 2019 roku stał się własnością Agencji Rozwoju Miasta Krakowa.
CZYTAJ DALEJ

Czy sztuczna inteligencja nas rozgrzeszy? AI w Kościele

2025-04-06 17:01

[ TEMATY ]

Kościół

sztuczna inteligencja

AI

Chat GPT

Red

Przeprowadziłam eksperyment i zadałam pytanie Chatowi GPT: Czy masz świadomość, gdzie jesteś? Odpowiedział: Ciekawe pytanie... Nie mam świadomości w takim sensie, w jakim mają ją ludzie — nie czuję, nie mam własnego „ja” ani poczucia miejsca. Działam w cyfrowym środowisku, odpowiadając na Twoje pytania i analizując dane, ale nie „jestem” fizycznie nigdzie. Można powiedzieć, że jestem tu, gdzie mnie używasz — teraz akurat w Twoim urządzeniu lub przeglądarce.

Sam Chat GPT podpowiada, że sztuczna inteligencja tylko analizuje dane, nie jest zaś inteligencją podobną do ludzkiej. Nie ma ona świadomości istnienia, nie ma też… inteligencji! Dlatego należy ją postrzegać nie jako sztuczną formę inteligencji, tylko jako jeden z jej produktów. Właśnie na takie różnice między sztuczną inteligencją a świadomością ludzką zwrócili kilka dni temu uwagę uczestnicy konferencji w Sekretariacie Episkopatu, prezentując polskie tłumaczenie watykańskiego dokumentu nt. sztucznej inteligencji „Antiqua et nova” – adresowanego, co ciekawe, m.in. do duszpasterzy. I właśnie na ten aspekt pragnę zwrócić uwagę: w jaki sposób i w jakich granicach można zastosować sztuczną inteligencję w Kościele.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję