Różne są sposoby ogrzewania kościołów. Przeważają instalacje tradycyjne – gazowe lub olejowe. Ale zdarzają się instalacje fotowoltaiczne – wykorzystujące energię słoneczną, tak jak w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Jaworznie, czy w kościele św. Franciszka w Sosnowcu. W Sławkowie natomiast kościół Podwyższenia Krzyża Świętego ogrzeje ziemia, a w zasadzie ciepłe powietrze wydobywane z wnętrza ziemi – tzw. energia geotermalna.
W zeszłym roku przy okazji remontu posadzki i prac wykopaliskowych pod podłogą została ułożona instalacja grzewcza, ogrzewania podłogowego. Już wtedy proboszcz parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Sławkowie ks. Wojciech Kowalski był zdecydowany, by ciepło czerpać z wnętrza ziemi. Ale brakowało funduszy. Odwierty, które pozwoliłyby dotrzeć do energii są niestety bardzo drogie. Ale w tym roku decyzja zapadła. Odwierty wraz z uzbrojeniem kanałów zostały wykonane pod koniec listopada. I na początku grudnia została uruchomiona tzw. pompa ciepła zasilana z czterech odwiertów.
Kościół w Sławkowie, jako pierwszy w diecezji, będzie wykorzystywał ciepło z wnętrza ziemi. Poza tym ogrzanie kościoła przyczyni się do osuszenia budynku. – Zdecydowaliśmy się na tę formę ogrzewania zasadniczo z dwóch powodów. Po pierwsze, choć inwestycja jest bardzo kosztowna w realizacji, to jest bardzo tania w eksploatacji, szczególnie w takich obiektach jak kościół, gdzie nie potrzeba zbyt wysokiej temperatury. Po drugie jest to inwestycja ekologiczna. Ostatnie apele, nawet biskupów o dbanie o atmosferę, skłaniają do podejmowania takich kroków. Kościół winien być tutaj liderem i pokazywać ludziom, że tego typu instalacje grzewcze są możliwe do zastosowania. Tym bardziej, że zamiast odwiertów, można układać kolektury poziome lub stosować pompy powietrzne i grzać mieszkanie i wodę powietrzem, które ma minus 10 stopni Celsjusza. Niewiarygodne, a jednak prawdziwe. Np. kościół w Naroku k. Opola ma taką pompę powietrzną. U nas nie można jej zastosować z uwagi na zabytkowe stropy. Ale za to mamy ogrzewanie posadzkowe – tłumaczy ks. Wojciech Kowalski.
"Z czerwcowej wizyty Franciszka w Bośni i Hercegowinie cieszą się nie tylko katolicy ale wszyscy" - powiedział bp Franjo Komarica, przewodniczący bośniackiego episkopatu, w rozmowie z Radiem Watykańskim. Papież złoży w tym kraju 6 czerwca, jednodniową wizytę apostolską. Bp Komarica zastrzegł, że w związku z papieską pielgrzymką nie rozważa się kwestii ewentualnych odwiedzin przez Franciszka Medjugorje, miejsca nie uznanych jeszcze przez Kościół domniemanych objawień Matki Bożej w południowej Bośni i Hercegowinie. Biskup Banja Luki zwrócił uwagę, że w 20 lat po zakończeniu wojny na terenach byłej Jugosławii jego kraj nadal znajduje się w dramatycznym kryzysie. Jego zdaniem Kościół katolicki w Bośni i Hercegowinie jest "skazany na zagładę".
Bp Komarica przykłada do papieskiej wizyty wielkie znaczenie. Jego zdaniem w żadnym innym kraju europejskiej sytuacja nie jest tak krytyczna jak w Bośni i Hercegowinie. Po 20 latach od zakończenia wojny w tym kraju (1992-1995) nadal nie stoi on na własnych nogach. Zdaniem biskupa Banja Luki przyczyna takiego stanu leży w "rdzeniu" samego państwa. Wielu polityków, którzy po wojnie podpisywali nową umowę państwową mówiło mu, że traktat jest źle sformułowany. "Również potwierdził to ówczesny kanclerz Niemiec Helmut Kohl" - podkreślił bp Komarica. Jego zdaniem wtedy chodziło tylko o to, aby powstrzymać wojnę, a teraz chodzi o takie gruntowne polityczne zmiany, które przyniosą wzrost gospodarczy i więcej sprawiedliwości w kraju.
Wielki Post jest szczególnym czasem łaski, nawrócenia i powrotu do Boga. Kościół zaprasza nas, abyśmy poprzez modlitwę, post i jałmużnę przygotowali nasze serca na tajemnicę Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Ta nowenna została ułożona jako dziewięciodniowe duchowe przygotowanie do rozpoczęcia Wielkiego Postu. Każdy dzień prowadzi nas ku głębszemu rachunkowi sumienia, oczyszczeniu intencji i odnowieniu relacji z Bogiem. Nowennę można odmawiać indywidualnie lub we wspólnocie.
Przed dziesięciu laty, 24 lutego 2016 roku, zmarł w Lublinie profesor Ryszard Bender. Historyk i polityk. Postać nietuzinkowa. Cechowała go niezwykła aktywność: naukowa, dydaktyczna, społeczna i publiczna, niewolna od burzliwych zwrotów i akcji. Ryszard Janusz urodził się 16 lutego 1932 r. w Łomży.
Tam też rozpoczął naukę w Szkole Powszechnej, którą przerwał wybuch II wojny światowej. Podczas niemieckiej okupacji naukę kontynuował na tajnych kompletach. Po wojnie, w 1950 r. ukończył liceum, ale nie uzyskał koniecznego wówczas „typowania” na studia. Drzwi swoje otworzył przed nim Katolicki Uniwersytet Lubelski, kierowany wówczas przez niezwykłego rektora księdza Antoniego Słomkowskiego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.