Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Pożar w sosnowieckiej katedrze

[ TEMATY ]

katedra

ks.Tomasz Nowak

ZOBACZ FOTOGALERIĘ

Spłonął dach zabytkowej katedry pw. Wniebowzięcia NMP w Sosnowcu. Ogień zauważono po północy 29 października. Mimo natychmiastowej akcji, w której uczestniczyło 62 strażaków z 22 zastępów dachu nie udało się uratować. Dogaszanie pożaru trwać będzie do godzin południowych w środę.

Pożar jako pierwszy zauważył mieszkający tuż przy katedrze ks. dr Mariusz Trąba. Ks. Trąba wezwał straż i poinformował natychmiast o zdarzeniu bp. Kaszaka, proboszcza katedry ks. kan. Jana Gaika i pozostałych księży posługujących w parafii katedralnej. Duchowni natychmiast weszli do palącego się kościoła wynosząc w bezpieczne miejsce Najświętszy Sakrament. Na miejsce przyjechał też kanclerz diecezji ks. dr Mariusz Karaś.

Reklama

Wysuszona więźba dachowa, mimo wysiłków strażaków, spłonęła bardzo szybko. Choć starano się używać jak najmniej wody, jednak z konieczności zalano część słynnych malowideł ściennych Włodzimierza Tetmajera i Henryka Uziembło z których słynęła sosnowiecka katedra. Straty, idące w miliony złotych, będzie można dokładniej oszacować po całkowitym ugaszeniu pożaru i dokładnych oględzinach.

- Na dziś konieczne jest zabezpieczenie katedry przed deszczem i śniegiem– mówił wstrząśnięty ks. Gaik. Na renowację fresków przyjdzie czas później. Ból z powodu pożaru jest tym większy, że w ostatnich latach przeprowadzono w katedrze szereg prac konserwatorskich i remontowych. Już dziś odbędzie się pierwsze spotkanie w sprawie odbudowy pierwszej, pod względem godności świątyni diecezji sosnowieckiej. Zebraniu przewodniczyć będzie bp Kaszak.

Dowodzący akcją pożarniczą mł.bryg. Patrycjusz Fudała, zastępca Komendanta Miejskiego PSP w Sosnowcu nie chciał wypowiadać się na temat przyczyn pożaru. Obecny również na miejscu Komendant Miejski Policji w Sosnowcu mł. insp. Andrzej Poprawa powiedział, że w celu ustalenia przyczyn pożaru zostaną powołani biegli.

Reklama

W akcji uczestniczyły wszystkie zastępy strażaków z Sosnowca oraz z sąsiednich jednostek, m.in. z Będzina, Chorzowa i Tychów. Bp Kaszak z uznaniem wyraził się o ofiarnej pracy strażaków oraz funkcjonariuszy sosnowieckiej policji, która zabezpieczała teren pożaru. – Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, strażakom i policjantom za ratowanie naszej katedry – powiedział zasmucony Ksiądz Biskup.

Katedra Wniebowzięcia NMP w Sosnowcu została wybudowana w latach 1893-1899, według projektu Karola Kozłowskiego. Budowla o cechach neoromańskich wzniesiona została jako trójnawowa bazylika z transeptem i wydłużonym prezbiterium zamkniętym półkolistą absydą. Jak już wspomniano najbardziej znana jest ze względu na unikalne malowidła wykonane przez Włodzimierza Tetmajera (sceny figuralne) i Henryka Uziembło (motywy ornamentalne). Poza tym we wnętrzu na uwagę zasługuje m.in. neomanierystyczny ołtarz główny (kopia krakowskiego ołtarza z kościoła Bożego Ciała) z obrazem Wniebowzięcia NMP, namalowanym przez Włodzimierza Tetmajera, neoromańska ambona, autorstwa Pawła Turbasa, neobarokowe ołtarze boczne poświęcone NMP Nieustającej Pomocy oraz św. Zycie, a także witraże wykonane w latach 1932-1938, według projektu Jana Bukowskiego.

Decyzją Ojca Świętego Jana Pawła II, po utworzeniu 25 marca 1992 r. diecezji sosnowieckiej, kościół parafialny pw. Wniebowzięcia NMP w Sosnowcu został podniesiony do godności Katedry Biskupa Sosnowieckiego.

Ksiądz Biskup oraz proboszcz parafii katedralnej już dziś proszą o wsparcie w wielkim dziele odbudowy dachu katedry i renowacji jej wnętrza. Wpłat można dokonywać na numer konta

Parafia Wniebowzięcia NMP
Ul. Kościelna 1

42-200 Sosnowiec
numer konta: 46 1060 0076 0000 4013 1000 0975

2014-10-29 06:30

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

To już trzy lata

Gdy 1 lipca 2017 roku poszła w świat informacja, że pali się wieża katedry gorzowskiej nasze życie diecezjalne jakby stanęło. Trwająca akurat święto miasta Gorzowa nabrało zupełnie innego znaczenia. Wielu z nas stojąc pod katedrą lub śledząc działania strażaków przed telewizorami miało łzy w oczach. Jakoś trudno było w to wszystko uwierzyć.

Ogień zauważono podczas wieczornej Mszy św. Liturgię przerwano, a do ratowania katedry skierowano blisko 100 strażaków. Na szczęście w związki z licznymi imprezami masowymi w mieście było ich znacznie więcej. Walka z ogniem trwała przez całą noc. W niedzielę 2 lipca nadal trwały działania ratunkowe. Walczono o uratowanie samej wieży, jak i o to by ogień nie przedostał się na korpus świątyni. Dzięki wspaniałej i pełnej poświęcenia postawie strażaków katedrę udało się uratować przed całkowitym zniszczeniem. Jednak straty były bardzo poważne. Niemal natychmiast rozpoczęto działania zmierzające do zabezpieczenia, a później odbudowy spalonej wieży. Pracom restauracyjnym poddano także samo wnętrze.

Działania związane z remontem, konserwacją i zmianą wystroju trwają już blisko trzy lata. Blask odzyskują średniowieczne mury, sklepienia i zakrystia. Widać już jednak zbliżający się kres tych wszystkich prac. Jak Dobry Bóg pozwoli to za kilka miesięcy będziemy mogli cieszyć się odnowioną katedrą.

CZYTAJ DALEJ

Modlitwa odpocznienia

[ TEMATY ]

modlitwa

Adobe Stock

W czasie wakacji warto przypomnieć, że modlitwa może być też duchowym odpoczynkiem. Trzeba powiedzieć, że istnieje także modlitwa, którą św. Teresa z Avili nazywa po prostu modlitwą odpocznienia. Jest to oczywiście jedna z form modlitwy, obok modlitwy uwielbienia, prośby, dziękczynienia czy przebłagania. W modlitwie odpocznienia – jak z samej nazwy to wynika – trzeba po prostu odpoczywać. Jak to zrobić? Oto kilka wskazówek św. Teresy.

Modlitwa odpocznienia to modlitwa przyjmowania

W tym rodzaju modlitwy człowiek musi pozwolić duszy odpocząć w Bogu. Nie potrzeba w niej żadnego wysiłku, żadnych dociekań. Głównym zadaniem człowieka jest wtedy, aby otworzył się na przyjmowanie. W modlitwie odpocznienia wszystko połączone jest z niezmiernie wielką pociechą, a z tak małą pracą, że rozmyślanie nikogo nie zmęczy i nie znuży. Kiedy Bóg daje człowiekowi odpoczywać na modlitwie nie powinno się burzyć tego odpoczynku przez intelektualne rozmyślanie albo przez szukanie słów. W takiej modlitwie człowiek ma zachować ciszę i nie robić hałasu. Hałasem w tym przypadku jest silenie się rozumu na znalezienie myśli i wielu słów, na dziękczynienie Bogu za wszelkie dobrodziejstwa. Hałasem jest także gromadzenie w pamięci własnych grzechów i przewinień w poczuciu winy, że się nie zasłużyło na łaskę pokoju, która płynie z tej modlitwy. W modlitwie odpocznienia masz przyjmować wszelkie Boże smaki i nie próbować się za nie odwdzięczać Bogu. Żeby odpocząć na modlitwie, pozwól Bogu na obdarowywanie siebie i nie szukaj na siłę sposobów odwzajemnienia się. W tej modlitwie mamy zapomnieć o sobie i z wdzięcznością przyjmować to, co jest nam dane.

Możesz dodać tylko kilka swoich „ździebełek słomy”

Kiedy Bóg daje ci łaskę modlitwy odpocznienia, nie oznacza to jednak twojej całkowitej bierności. Możesz do tej łaski Boga dołożyć kilka swoich „ździebełek słomy”. Z wyczuciem zacznij kołysać się na falach Bożego prowadzenia. Jeśli czujesz potrzebę skierowania do Boga kilku słów, zrób to. Nie należy w modlitwie odpocznienia zaniechać całkowicie modlitwy wewnętrznej albo niekiedy i ustnej. Jeśli dusza chce i może, pozwól jej wypowiedzieć kilka słów miłości wobec Boga. W modlitwie odpocznienia mamy być spokojni i czuć się dobrze. Kiedy wypowiadamy jakieś słowo, to tylko wtedy, gdy czujemy taką spontaniczną potrzebę. Najważniejsze jest poddawanie się wewnętrznym impulsom.
Trzeba też pamiętać, że przyjście i odejście modlitwy odpocznienia nie jest w naszej możności. Dusza po prostu pozwala od początku do końca prowadzić się Bogu. Zachowuje się tutaj jak celnik, spuszczając oczy z pokorą. Spróbuj więc skosztować w te letnie, wakacyjne dni, jak wspaniały odpoczynek może ci dać Bóg, kiedy zaczniesz się do Niego modlić.

CZYTAJ DALEJ

Nowa Para diecezjalna Domowego Kościoła

2020-08-06 23:17

[ TEMATY ]

Ruch Światło‑Życie

Domowy Kościół

Para diecezjalna

Fb/Pawel Gradziuk

Joanna i Paweł Gradziukowie

Biskup Tadeusz Lityński wskazał nową Parę diecezjalną Domowego Kościoła, gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie. Joanna i Paweł Gradziukowie z Siedliska rozpoczynają posługę, która potrwa trzy lata.

W czerwcu odbyło się spotkanie Kręgu Diecezjalnego Domowego Kościoła, który wybrał trzy małżeństwa, jako kandydatury na nową Parę diecezjalną. Spośród nich Ksiądz Biskup wskazał właśnie Joannę i Pawła. Na co dzień formują się kręgu Domowego Kościoła. Oboje są członkami stowarzyszenia "Diakonia Ruchu Światło-Życie Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej", a także Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Posługują w Diecezjalnej Diakonii Rekolekcyjnej Ruchu Światło-Życie.

Dotychczas posługę Pardy diecezjalnej pełnili Anna i Mariusz Mazurkowie. Ich kadencja upłynęła w czerwcu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję