Reklama

Głos z Torunia

Kiedyś się spotkamy

Z prof. dr hab. Anną Drążkowską z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika rozmawia Helena Maniakowska

Niedziela toruńska 44/2016, str. 4-5

[ TEMATY ]

wywiad

Joanna Kruczyńska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

HELENA MANIAKOWSKA: – Od jak dawna zajmuje się Pani kulturą funeralną, czyli obyczajami związanymi z przeżywaniem śmierci i grzebaniem zmarłych?

ANNA DRĄŻKOWSKA: – Kulturą funeralną zajmuję się od kilkunastu lat. Początkowo nie przypuszczałam, że tak dalece i dogłębnie zajmę się tymi zagadnieniami. Nadal są one dla mnie bardzo pasjonujące. Obecnie głównym kierunkiem moich badań są krypty zlokalizowane pod posadzką kościołów. Archeologia jest nauką interdyscyplinarną i dlatego jest mi także potrzebna wiedza z innych dziedzin, np. z historii czy historii sztuki. Prowadzę badania, które wymagają współpracy ze specjalistami z różnych dyscyplin nauki, korzystam z ich wiedzy, aby stworzyć najbardziej dokładny i pełny obraz kultury funeralnej minionych wieków. Badania w kryptach przeprowadzam w celu poszerzenia wiedzy na temat życia i śmierci ludzi sprzed setek lat. Badałam m.in. krypty pod katedrami w Warszawie i Przemyślu. Zajmuję się również konserwacją i rekonstrukcją wydobytej z krypt odzieży. Konserwowałam także przedmioty polskich oficerów rozstrzelanych w 1940 r. w Katyniu, Charkowie i Miednoje.

Reklama

– Śledząc Pani drogę naukową, można powiedzieć, że ma Pani szerokie zainteresowania, bo oprócz archeologii, kostiumologii i konserwacji zabytków interesują Panią także mikrobiologia, archeobotanika i antropologia. Dlaczego podejmuje się Pani tak trudnych badań, przecież nie wszyscy archeolodzy chcą się tym zajmować?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– To prawda, nie każdy archeolog chce się podjąć badania krypt grobowych i takiego bezpośredniego kontaktu ze zmarłymi. Niektórzy mają wewnętrzne opory i blokady, ponieważ czasami możemy trafić na zmumifikowane szczątki. W takiej sytuacji potrzeba opanowania i spokoju. Gdy schodzę do krypty, to mam świadomość, że znajduję się w wyjątkowej przestrzeni. Czasami można odnieść wrażenie jakby się było na granicy dwóch światów – świata ludzi żywych i umarłych, świata współczesnego i tego sprzed setek lat. Prowadzę badania w kryptach, ponieważ w nich znajduję materiał do dalszych szczegółowych badań i analiz. Za każdym razem towarzyszy temu dreszcz emocji. Niestety, często zdarza mi się badać krypty, które były wcześniej splądrowane. Wówczas jest mi bardzo przykro, że niektórzy ludzie nie mają szacunku dla zmarłych. Podczas moich badań staram się szanować tę wyjątkową przestrzeń, w której spoczywają nasi przodkowie. Ich szczątki traktuję z godnością. Mam świadomość, że na pewien czas naruszam spokój tych zmarłych. Po zakończeniu badań zawsze z księdzem danej parafii organizujemy powtórny uroczysty pogrzeb z Mszą św., składając szczątki w to samo lub pobliskie miejsce. Często znajomi pytają mnie, czy nie boję się zmarłych, a ja wówczas z uśmiechem odpowiadam, że zmarłych nie należy się bać, bo jeszcze żaden zmarły nigdy nie wyrządził mi krzywdy.

Reklama

– Groby jakich osób można odnaleźć w kryptach?

– W kryptach składano tylko ciała osób zamożnych, tych, których rodzinę stać było na wykupienie miejsca pod posadzką w kościele. Są tam też szczątki osób zasłużonych dla ojczyzny, danej społeczności czy kościoła, królów i członków rodzin królewskich, królewskich dworzan, dostojników kościelnych, a także przedstawicieli znamienitych rodów szlacheckich i bogatych mieszczan. Krypty w kościołach umieszczane były w różnych miejscach. Najgodniejsze miejsce było pod prezbiterium i w nawie głównej, dalej pod bocznymi kaplicami i nawami. Liczba krypt uzależniona była od wielkości i rangi kościoła. Mniejsze kościoły parafialne nie zawsze miały krypty, a zmarłych grzebano w trumnie, wykopując dół bezpośrednio w piasku pod posadzką. W dużych kościołach oprócz pochówków w kryptach znajdowały się także pochówki składane bezpośrednio w ziemi. Zwykłych śmiertelników grzebano na przykościelnym cmentarzu.

– Czy, badając pochówki, widzi Pani pewne podobieństwa w sposobie wyposażania zmarłych sprzed wieków i współcześnie?

Reklama

– W kryptach stosunkowo dobrze zachowują się przedmioty, które wkładano do trumny i dzięki temu widzę, w jaki sposób przygotowywano zmarłych do przejścia w zaświaty. Przeważnie w trumnach odnaleźć można medaliki, krzyżyki, szkaplerze, różańce, a także wianki i bukieciki z ziół. Często zdarza się, że takie dewocjonalia nadal są wkładane zmarłym do grobów. Szczególnym przedmiotem spotykanym dziś i przed wiekami jest układana pod głową poduszka, która pełni zarówno funkcję praktyczną, jak i symboliczną. Jest ona atrybutem osoby śpiącej. Łatwiej jest nam się oswoić ze śmiercią bliskiej osoby, gdy pomyślimy, że ona nie umarła, lecz zasnęła snem wiecznym. Większość odnajdywanych przeze mnie poduszek wypełniana była intensywnie pachnącymi ziołami. Rzadko zdarzają się poduszki z piórami.

– Czy na podstawie zachowanych w trumnach przedmiotów można powiedzieć, co było ważne w życiu zmarłych i o ich życiu duchowym?

– Sposób, w jaki przed wiekami grzebano zmarłych, wskazuje na to, że wierzono w życie pozagrobowe. I liczono też na to, że rodziny żegnające bliskich kiedyś się z nimi spotkają. Wiara w to jest też łagodzeniem myśli o potędze śmierci i oswajaniem lęku przed nią. Jest także łagodzeniem bólu, gdy zaczynamy rozumieć, że tu, na ziemi, jesteśmy tylko przechodniami i pozostajemy tu tylko na krótką chwilę. Przedmioty, zwłaszcza dewocjonalia, miały zabezpieczyć duszę zmarłej osoby, ochronić ją przed piekłem, miały zapewnić opiekę świętych i pomóc w bezpiecznym i łagodnym przejściu w zaświaty. Dzięki odnalezionym przedmiotom poznajemy świat wierzeń, ludzkie lęki i nadzieje.

* * *

Prof. dr hab. Anna Drążkowska
Pracownik w Zakładzie Archeologii Późnego Średniowiecza i Nowożytności Instytutu Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Prowadzi prace badawcze dotyczące historii kultury materialnej, zwłaszcza historii tkanin i ubiorów oraz kultury funeralnej. Specjalizuje się w konserwacji zabytków archeologicznych wykonanych z tkanin, drewna i skóry. Przeprowadza konserwacje i rekonstrukcje odzieży grobowej. W swym dorobku posiada przeszło 70 publikacji naukowych. Brała udział w pięciu projektach badawczych. Była 14-krotnie nagradzana i odznaczana medalami.

* * *

W Nadzwyczajnym Jubileuszu Miłosierdzia w sposób szczególny warto pamiętać o możliwości uzyskania odpustu zupełnego (czyli całkowitego darowania kar) ofiarowanego w intencji dusz cierpiących w czyśćcu pod zwykłymi warunkami w uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny przez pobożne nawiedzenie kościoła, a także w dniach od 1 do 8 listopada, odwiedzając pobożnie cmentarz i modląc się za zmarłych. W pozostałe dni roku za nawiedzenie cmentarza można uzyskać odpust cząstkowy.

pb

2016-10-27 09:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kobiecość, męskość, miłość – rozmowa z ks. Piotrem Pawlukiewiczem

[ TEMATY ]

wywiad

młodzi

ksiądz

aletuzzi/pixabay.com

„Miłość zamienia cierpienie w radość” – przekonuje ks. Piotr Pawlukiewicz w rozmowie z KAI. Oczekiwać, że małżeństwo to tylko seks i sielanka dowodzi braku realizmu - przestrzega znany rekolekcjonista. Jednocześnie zapewnia, że małżeństwo to nie harówa, same zobowiązania i wyrzeczenia, ale też śmiech, taniec, wypoczynek. A jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, to udany związek - gwarantowany. 14 lutego przypadają Walentynki - święto zakochanych.

Hanna Honisz (KAI): Kobiecość i męskość to dwa żywioły, które czasem walczą ze sobą, a czasem tworzą zgrany duet. Dzisiaj kobiecość to niekoniecznie wytuszowane rzęsy, szpilki, sukienka, różowe usta, czy takie cechy charakteru jak: delikatność, wrażliwość, emocjonalność. A o męskości niekoniecznie świadczy siła, mądrość, odwaga, rywalizacja i podejmowanie ryzyka. To są już stereotypy. Czym zatem jest kobiecość i męskość?
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Polska Mistrzem Europy w piłce siatkowej!

2026-09-26 23:07

[ TEMATY ]

sport

PAP

Polscy siatkarze obronili tytuł mistrzów Europy po zwycięstwie nad Francją 3:1 (31:29, 25:19, 19:25, 25:16) w sobotnim finale w Mediolanie. Podopieczni trenera Nikoli Grbicia zdobyli tym samym kwalifikację do igrzysk olimpijskich 2028 roku w Los Angeles.

Biało-czerwoni wywalczyli trzeci złoty medal mistrzostw Europy; wcześniej byli najlepsi w Izmirze w 2009 roku i trzy lata temu w Rzymie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję