Reklama

Niedziela Świdnicka

Spotkania Kolędników Misyjnych

W sobotę 14 stycznia w szczawieńskim Teatrze Zdrojowym odbyły się VIII Spotkania Kolędników Misyjnych z Diecezji Świdnickiej

To impreza co roku odbywająca się w innym mieście, która jest formą podziękowania dzieciom za ich udział w zespołach kolędniczych. Cały dochód z ich kolędowania zostanie przekazany na Papieskie Dzieło Misyjne, a poprzez nie na pomoc dzieciom w krajach misyjnych na całym świecie. W tym roku przygotowanie spotkań kolędników misyjnych przypadło parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Szczawnie-Zdroju. Gośćmi honorowymi uroczystości byli ordynariusz diecezji świdnickiej bp Ignacy Dec oraz burmistrz Szczawna-Zdroju Marek Fedoruk, który ufundował nagrody w przeprowadzonym podczas spotkań konkursie wiedzy o Tajlandii – jednym z wielu krajów, w którym pracują misjonarze z Polski.

Najpierw jednak na teatralnej scenie zaprezentowały się wszystkie uczestniczące w spotkaniu grupy kolędnicze, a były to zespoły z Bielawy, Nowej Rudy, Roztoki, Piekar, Kostrzy, Ząbkowic Śląskich, Świdnicy – miasto Kurii Biskupiej reprezentowała grupa z parafii Miłosierdzia Bożego, z Wałbrzycha, którego reprezentantem byli kolędnicy misyjni z parafii pw. Świętego Józefa Oblubieńca oraz parafii pw. Świętej Rodziny, a także kolędnicy ze Szczawna-Zdroju. Podziwiano ich wspaniałe stroje, w jakich występowali kolędując oraz słowa powitań – każde inne – które sobie przygotowali na powitania w odwiedzanych domach i na ulicach swoich miejscowości i które teraz powtórzyli na scenie.

Kulminacyjnym punktem programu VIII Spotkań Kolędników Misyjnych były jasełka, które zaprezentowała blisko 30-osobowa grupa kolędników misyjnych z Ząbkowic Śląskich. Przygotowany bardzo starannie spektakl zachwycił nie tylko głębią treści, ale też wielkim bogactwem scenografii oraz starannym wykonaniem. Zwrócił na to uwagę Ksiądz Biskup, który podkreślił niemały wysiłek, jakie musiały włożyć dzieci w opanowanie długiego tekstu i ruchu scenicznego tworzącego jasełkowy spektakl.

Reklama

Po jasełkach o swojej pracy na misjach w Afryce Zachodniej, na Wybrzeżu Kości Słoniowej opowiadał młodym kolędnikom ks. Tadeusz Faryś, przebywający tam 12 lat. Na zakończenie spotkań odbył się Konkurs Wiedzy o Tajlandii, w którym młodzi kolędnicy wykazywali się bardzo dużą wiedzą o tym kraju. (Wcześniej zapowiedź o konkursie przesłano do wszystkich parafii). Przeprowadzili go sprawnie siostry zakonne misjonarki, pracujące obecnie w Kurii Biskupiej, oraz ks. Jakub Górski, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych Diecezji Świdnickiej. Nagrody w konkursie wygrywał ten, kto najszybciej podniósł rękę i udzielił właściwej odpowiedzi.

Odbywające się po raz VIII Spotkania Kolędników Misyjnych poprzedziła Msza św. celebrowana w kościele parafialnym przez bp. Ignacego Deca, ks. proboszcza Jarosława Żmudę, ks. misjonarza Tadeusza Farysia, ks. Jakuba Górskiego, dyrektora Papieskich Dzieł Misyjnych, z liturgiczną oprawą ministrantów, których przygotował do uroczystości ks. Arkadiusz Harbar. W słowie do uczestników Ksiądz Biskup przypomniał, że sam jeszcze jako dziecko był kolędnikiem, więc nie mogło go zabraknąć na tym spotkaniu. Następnie podziękował opiekunom grup kolędniczych, katechetom i rodzicom za pomoc w przygotowaniu dzieci, a szczawieńskiej parafii i miastu za pomoc w organizacji spotkań. Po Mszy św. zespoły kolędnicze przeszły z kościoła do Teatru Zdrojowego. W drodze kolędnicy oglądali Szczawno-Zdrój, podziwiając w Parku Zdrojowym m.in. piękną bożonarodzeniową szopkę, w muszli koncertowej. W holu teatru przed występami dzieci zostały poczęstowane gorącymi napojami i słodkimi bułeczkami ufundowanymi przez Szczawno-Zdrój.

Każde dziecko dostało pakiet Młodego Misjonarza. – Znajduje się w nim dziesiątka różańca za misje, kalendarzyk misyjny oraz różne czasopisma misyjne, by dzieci mogły być na bieżąco z misjami – mówiła w imieniu organizatorów spotkań siostra Magdalena. Informacje o środkach finansowych zebranych przez kolędników w diecezji świdnickiej cały czas jeszcze spływają, a środki, jak zawsze zostaną przekazywane na pomoc dzieciom w krajach misyjnych. Przed rokiem było to ogółem aż 25 tys. zł – przypomniała, podsumowując to wspaniałe dzieło.

2017-02-01 13:32

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z gwiazdami przy pustym Grobie

Niedziela kielecka 7/2020, str. I

[ TEMATY ]

misje

kolędnicy misyjni

Miechów

TD

Kolędnicy misyjni z bp. J. Piotrowskim, misjonarzem ks. J. Pańczykiem, ks. dyr. Ł. Zygmuntem

Kolędnicze stroje i rekwizyty inspirowane życiem rówieśników w Amazonii stanowiły niezwykłą oprawę Pustego Grobu w Miechowie, gdzie znajduje się najstarsza replika Grobu Chrystusa w Europie. Młodzi przyjaciele misji przyjechali do Miechowa – jak mówił bp Jan Piotrowski, jako „dzielący się wiarą uczestnicy wielkiego dzieła”.

W spotkaniu podsumowującym tegoroczną działalność kolędników misyjnych, które odbyło się 26 stycznia w miechowskim sanktuarium, wzięły udział grupy dzieci z parafii diecezji kieleckiej. Była Msza św. pod przewodnictwem bp. Jana Piotrowskiego, spotkanie z misjonarzem z Peru i delegatami Papieskich Dzieł Misyjnych.

– Nasi kolędnicy misyjni z SP im. J. Korczaka w Tokarni zebrali 2,5 tys. zł.

Byli pięknie przygotowani i bardzo chętni do tej działalności, z dobrym odzewem w parafii – mówi Niedzieli Krzysztof Pierzak.

– Ale nie pieniądze są najważniejsze – dodaje s. Monika Juszka RMI – sekretarz PDM, która wraz z Piotrem Eyoum uczestniczyła w wydarzeniu. – Kolędowanie misyjne służy projektom ochrony zdrowia, ochrony życia, edukacji. Bardzo ważna jest przede wszystkim formacja dzieci i ich rodzin, niesienie radości Ewangelii, a dopiero potem zebrane datki – podkreśla. W ub. roku dzięki kolędnikom z Polski zrealizowano 45 projektów.

60 tys. zł zebrali w tym roku kolędnicy misyjni jako dar dla swoich rówieśników

Diecezja kielecka, obok katowickiej, pozostaje liderem tej działalności.

W homilii biskup kielecki przypomniał młodym depozytariuszom Dobrej Nowiny, że dar, jaki Bóg ofiaruje w Jezusie nie jest „jednorazowym podarunkiem”, lecz dociera do wielu, jest wciąż dzielony… – Bóg wciąż wychodzi nam naprzeciw i dosięga miłością miłosierną każdego człowieka – mówił bp Piotrowski, cytując słowa Jana Pawła II, iż „każda kultura jest godna Ewangelii” oraz że „wiara umacnia się, gdy jest przekazywana”. – Jesteście uczestnikami wielkiego dzieła, które wyrasta z wiary, aby stała się ona darem dla innych.

O swojej posłudze misyjnej opowiadał zebranym ks. Grzegorz Pańczyk, który od 9 lat jest proboszczem ponad 22-tysiecznej parafii Puerto Bermudes w Peru, położonej na obszarze ok. 8 tys. km kw. Dzieci odpowiadały na pytania dotyczące Peru i otrzymywały misyjne upominki, nie zabrało zabaw i animacji. W konkursie na najpiękniejszą gwiazdę I miejsce przypadło parafii św. Jadwigi Królowej w Kielcach, II – par. Niepokalanego Poczęcia NMP z Buska-Zdroju, a III św. Maksymiliana Kolbego z Wolicy – Tokarni.

– Przybywa grup kolędników misyjnych, za co jestem wdzięczny duszpasterzom, rodzicom i dzieciom, które zebrały w tym roku ok. 60 tys. zł. To piękny wynik – wyraz ich zaangażowania, ale i tego, że uczą się ofiarować swój czas, o co dzisiaj tak trudno – uważa ks. Ł. Zygmunt, dyr.diecezjalny PDM. Ponadto 70 tys. zł – to efekt daru dzieci komunijnych dla rówieśników z krajów misyjnych.

CZYTAJ DALEJ

Eksplozja w Bejrucie: 15 księży i 15 cudów

2020-08-06 14:33

[ TEMATY ]

Liban

PAP

„Było nas 15 księży i 15 cudów” – tak o wydarzeniach w klasztorze księży misjonarzy w Bejrucie w chwili wtorkowego wybuchu w pobliskim porcie mówi o. Ziad Haddad. Jego zdaniem, zakonnicy cudem uniknęli śmierci.

Klasztor znajduje się nieco ponad kilometr od miejsca eksplozji. Fala uderzeniowa zniszczyła okna w budynku, a trzech zakonników zostało rannych, jednak uniknięto najgorszego. Ksiądz, którzy w chwili wybuchu odprawiał transmitowaną na Facebooku Mszę odniósł jedynie lekkie obrażenia – mimo, że fala uderzeniowa odrzuciła go od ołtarza na odległość sześciu metrów.

Tymczasem w sąsiednim klasztorze sióstr szarytek jedna z zakonnic straciła życie, a setki okolicznych domów zostały zrównane z ziemią.

CZYTAJ DALEJ

Stali się natchnieniem

2020-08-06 23:55

Józef Wieczorek

W czwartkowy poranek, 6 sierpnia z krakowskich Oleandrów wyruszył 55. Marsz Szlakiem I Kompanii Kadrowej. Dzień wcześniej organizatorzy i uczestnicy marszu modlili się katedrze wawelskiej, uczestnicząc w Mszy św.

Start marszu rozpoczął się tradycyjnie uroczystym apelem, w którym wzięli udział przedstawiciele władz państwowych, wojskowych i samorządowych. Uczestniczącemu do lat w tej uroczystości prezydentowi Krakowa, Jackowi Majchrowskiemu organizatorzy wręczyli statuetkę „Skrzydło niepodległości”.

Honorowy komendant marszu, minister Jan Józef Kasprzyk, szef urzędu ds. kombatantów i osób represjonowanych, przypomniał : - Tu zaczęło się coś, co jest niezwykle ważne. Tutaj Józef Piłsudski i żołnierze I Kompanii Kadrowej chcieli pokazać Polsce i światu, że dla Polaków nie ma rzeczy niemożliwych, że trzeba wybudzić się ze snu, trzeba wybudzić się z letargu, że trzeba udowadniać swoją postawą, ryzykując tak jako oni swoje życie, że chcieć to móc, że trzeba pokonywać wszelkie trudności, jakie w 1914 roku były dla nas niewyobrażalne. Minister Kasprzyk zauważył, iż żołnierze porwali się na rzecz, która wydawała się niemożliwa – dokonali rzeczy wielkiej; wybudzili naród i przekonali rodaków, że marzenia się spełniają. I zaznaczył: - A dla tego pokolenia największym marzeniem była wolna Polska. Tę wywalczono 4 lata później.

Głos zabrał także znany działacz środowisk niepodległościowych Jacek Smagowicz, który przekonywał: -Najjaśniejsza Rzeczpospolita jest wspólnym dziełem Pana Boga i walczących Polaków o wolność, suwerenności i o wiarę. Zauważył też, że Kadrówka jest w tej chwili jedynym uniwersytetem, w którym na co dzień mówi się o Bogu i o ojczyźnie: - Myśli się o tym. Pamięta się. Czci się pamięć bohaterów i świętych. I to jest dobry kierunek. Zaznaczył także rolę IPN- u w realizacji tej misji. I podkreślił wpływ Kadrówki na historię Polski: - Ludzie Kadrówki odbudowali państwo, przeszli do legendy, stali się natchnieniem dla kolejnych pokoleń Polaków.

Uczestnicy marszu przejdą ponad 120 km taką samą trasą, jaką 106 lat temu pokonali strzelcy Józefa Piłsudskiego: Kraków – Michałowice – Słomniki - Miechów – Wodzisław – Jędrzejów – Choiny nad Nidą– Chęciny – Szewce – Kielce, gdzie dotrą 12 sierpnia.

I Kompania Kadrowa została utworzona przez Józefa Piłsudskiego 3 sierpnia 1914 r. Liczący 144 żołnierzy oddział składał się ze słuchaczy szkół oficerskich Strzelca i Polskich Drużyn Strzeleckich - organizacji mających wykształcić kadry przyszłego Wojska Polskiego. Zgodę na mobilizację oddziałów strzeleckich Piłsudski otrzymał od wojskowych władz austriackich 2 sierpnia 1914 r. Wówczas także poinformowano go, iż po wybuchu wojny rosyjsko-austriackiej polskie formacje mają działać na kierunku Miechów - Jędrzejów - Kielce.

I Kompania Kadrowa stała się zalążkiem 1 pułku piechoty, który następnie rozrósł się do I Brygady Legionów Polskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

iv>

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję