Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Spotkanie opiekunów Szkolnych Kół Caritas

„Iluż wolontariuszy poprzez odważne zaangażowanie się na rzecz bliźnich dochodzi do odkrycia wiary! Chrystus, który zachęca, aby służyć Mu w ubogich, przemawia do serca tego, kto staje się ich sługą. Pozwala doświadczyć radości miłości bezinteresownej, miłości, która jest źródłem prawdziwego szczęścia” – to przesłanie św. Jana Pawła II realizują na co dzień wolontariusze z ponad 65 Szkolnych Kół Caritas na terenie naszej diecezji

Niedziela zamojsko-lubaczowska 9/2017, str. 2

[ TEMATY ]

Caritas

wolontariat

koło Caritas

Joanna Ferens

Opiekunowie Szkół Caritas dyskutowali na tematy działania kół

W Biurze Rejonowym Caritas w Biłgoraju 9 lutego odbyło się spotkanie opiekunów Szkolnych Kół Caritas rejonu biłgorajskiego, których na ziemi biłgorajskiej znajduje się obecnie jedenaście, zaś wspólny cel niesienia pomocy łączy w nich ponad tysiąc młodych wolontariuszy. Rola opiekuna polega przede wszystkim na inspirowaniu działalności charytatywnej, czuwaniu nad realizacją programu wychowawczego Koła, zapewnieniu bezpieczeństwa jego członkom podczas akcji i spotkań oraz reprezentowaniu go wobec władz szkoły i Caritas diecezjalnej.

Cele spotkania

Koordynator Szkolnych Kół Caritas w rejonie biłgorajskim, Mirosław Kita wyjaśnił, na czym polega działalność opiekuna. – Chodzi nam przede wszystkim o to, aby uwrażliwić młodego człowieka na potrzeby innych. Organizujemy dlatego różne akcje, które mają na celu wychowanie i doraźną pomoc, a im więcej nas jest, tym więcej dobra jesteśmy w stanie zrobić i przekazać je dalej. To spotkanie jest niezbędne, aby poinformować opiekunów o najbliższych akcjach, zwrócić uwagę na różne, ważne rzeczy, a ponadto musimy mieć kontakt z tymi opiekunami, podzielić się również naszymi uwagami. To także formacja, zwrócenie uwagi na stronę duchową i podpowiedzi do dalszego działania, ponieważ uczymy się od siebie nawzajem – wskazał.

Z kolei koordynator diecezjalny SKC Aneta Tryniecka podkreślała, jak wiele dobrego robią wolontariusze w naszej diecezji. – Praca wolontariuszy głównie polega na pomaganiu, na dawaniu z siebie tego, co najpiękniejsze – daru z serca drugiemu człowiekowi. I jest to masa różnych akcji – zarówno diecezjalnych, jak i ogólnopolskich podyktowanych przez Caritas Polska. Dzieci się udzielają, działają, tworzą nowe dzieła charytatywne z własnej inicjatywy. Pragnę im przekazać moje wielkie podziękowanie i ukłon w ich stronę, że chcą pomagać, że mają wrażliwość serca na potrzeby drugiego człowieka – powiedziała Aneta Tryniecka.

Reklama

Nieść pomoc innym

Wśród uczestników spotkania obecny był również dyrektor Caritas Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej, ks. Adam Sobczak, który wyjaśniał, czym jest „pomaganie” i co znaczy „pomagać” w Caritas. – Pierwsze skojarzenie to pomagać drugiemu człowiekowi i mieć otwarte serce. Po drugie to radość, że jest wolontariat, bo dzięki temu, iż spotkałem tak wielu młodych ludzi, którzy są w wolontariacie, zobaczyłem, co to jest tak naprawdę pomaganie, normalne, zwykłe, ludzkie, jeden człowiek drugiemu. A jak jest grupa osób, to jest dużo łatwiej nieść tę pomoc. I patrzę na tych młodych ludzi, których nie zapraszałem, za którymi nie chodziłem, a którzy chcą być w Szkolnych Kołach Caritas, którzy angażują się w różnego rodzaju akcje, jest gdzieś głęboko w ich sercach takie pragnienie niesienia pomocy. Pan Bóg nam to dał, że w tym jesteśmy do Niego podobni. Dla mnie jest to wrażliwość i wspólnota, tak jak Caritas stwarza nam okazję, aby tę wrażliwość zmaterializować. W pojedynkę możemy się bać i krępować, ale razem już jest łatwiej – zauważa Dyrektor diecezjalnej Caritas.

Podczas spotkania opiekunowie mieli okazję się bliżej poznać, a także zaprezentować działalność swojego Koła na terenie szkoły czy społeczności lokalnej. Jedną z opiekunek Szkolnego Koła Caritas w Rakówce (parafia Księżpol) jest Jadwiga Paluch, która podkreślała, jak bardzo działalność w tym Kole jest ważna dla młodych ludzi z jej miejscowości. – Dzieci nabierają charakteru w pozytywnym tego słowa znaczeniu, zaczynają rozumieć, na czym polega życie, nie tylko to, co mają w swoim domu, ale również to, że w ich okolicy żyją inni ludzie, u których w rodzinach jest inaczej, ciężej, biedniej i trzeba im nieść pomoc, gdyż ona się nie bierze znikąd, trzeba wziąć sprawy w swoje ręce i wyjść do potrzebujących. Dzieci się tej empatii i altruizmu bardzo chętnie uczą, przychodzą, bo chcą pomagać – powiedziała.

Na spotkaniu opiekunów zostały omówione sprawy bieżące i zaplanowane działania na najbliższe tygodnie, przede wszystkim omówiono zasady przeprowadzenia akcji „Jałmużna wielkopostna – skarbonka miłosierdzia”, wielkanocnej akcji „Tak, pomagam!” oraz szczegóły różnorodnych kiermaszy wielkanocnych.

2017-02-22 14:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wrażliwość na potrzeby innych

Niedziela zamojsko-lubaczowska 48/2019, str. 6

[ TEMATY ]

Caritas

pomoc

koło Caritas

młodzież

Joanna Ferens

Nowe koło Caritas powstało w Dereźni Solskiej

W kościele św. Jana Pawła II w Biłgoraju spotkały się Szkolne Koła Caritas działające w rejonie biłgorajskim

Wydarzenie rozpoczęło się od Eucharystii, której przewodniczył i słowo Boże wygłosił dyrektor Caritas Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej ks. Marcin Jakubiak. W rozmowie wyjaśniał, jaka idea przyświeca temu spotkaniu. – To przede wszystkim wspólne świętowanie, bycie razem i podtrzymywanie idei wolontariatu Szkolnych Kół Caritas. Przyjeżdżają przedstawiciele wszystkich istniejących obecnie na tym terenie kół z opiekunami. Jest to okazja do prezentacji poszczególnych kół, abyśmy się poznali, zobaczyli, co robią inni i mogli czerpać nawzajem ze swojego doświadczenia. Dzięki tym młodym wolontariuszom dzieje się tutaj wiele dobra – wskazał ks. dyrektor.

Miłosierni od młodości

Dzieci i młodzież chętnie angażują się w działania Caritas, a konkretne akcje i przedsięwzięcia to okazje do uwrażliwiania młodych ludzi na potrzeby innych. Swoimi motywacjami do bycia wolontariuszką podzieliła się Michalina Lewandowska z Tereszpola. – W działalność wolontarystyczną zaangażowana jestem od ponad roku. Zgłosiłam się, bo chcę pomagać. Jest wiele osób, które mają problemy finansowe czy zdrowotne, a ja w ten sposób mogę im ulżyć w cierpieniu. Bierzemy udział w różnych akcjach. Sprzedajemy znicze, kolędujemy, zbieramy pieniądze do puszek czy żywność w sklepach. Idziemy grupą i wspólnie pomagamy. Ponadto aktywność poza zajęciami lekcyjnymi to także dodatkowa punktacja przy rekrutacji do szkoły średniej – wskazała.

Nowe koło Caritas

Podczas wydarzenia odbyło się również uroczyste przyjęcie w poczet działalności Szkolnych Kół Caritas nowo powstałego koła ze Szkoły Podstawowej im. papieża Jana Pawła II w Dereźni Solskiej. Działalność wolontarystyczna w tej placówce realizowana jest od dawna.

Oficjalnego dołączenia koła do Szkolnych Kół Caritas dokonał ks. Marcin Jakubiak, który w rozmowie nie ukrywał, że jest to wielka radość, że młodzież chce się angażować w pomoc na rzecz drugiego człowieka. – Cieszę się, że idea wolontariatu jest wciąż żywa, prężna i mocna, daje nadzieję i miłość drugiemu człowiekowi, a to nowe koło jest tego najlepszym potwierdzeniem – wskazał.

Na wzór patrona

– Powstanie naszego koła wynikło zarówno z zaangażowania młodzieży, jak i z formy pracy wychowawczej szkoły. Mamy bardzo odpowiedzialną i aktywną młodzież. To okazja, by mogli się zaangażować i zrobić coś dla bliźniego. Włączamy się we wszystkie możliwe akcje, zarówno ogólnopolskie, jak i nasze lokalne – wyjaśniała opiekunka nowo powstałego SKC w Dereźni Solskiej, Anna Rębacz. – Wzorem dla nas jest patron naszej szkoły św. Jan Paweł II i to on zainspirował mnie, aby dołączyć do dzieła Caritas – tłumaczyła wolontariuszka Julia Bielak. – Ja po prostu chcę pomagać. Patronuje nam św. Jan Paweł II, człowiek wielkiego serca i niezwykłej wrażliwości na potrzeby innych. My staramy się go naśladować, stąd nasze zaangażowanie – powiedziała.

O swojej chęci niesienia pomocy drugiemu człowiekowi mówiła także Amelia Nizio. – Zostałam wychowana w domu, by pomagać osobom potrzebującym, poza tym to wychowanie wzmacnia szkoła, a zwłaszcza pani, która odpowiada za wolontariat. Nie dość więc, że miło możemy spędzić czas, to jeszcze pomagamy – powiedziała.

Nowi wolontariusze otrzymali status SKC i czerwone koszulki będące widocznym znakiem przynależności do Caritas. Po Mszy św. wszyscy zgromadzili się w auli na spotkaniu integracyjnym, podczas którego podsumowano miniony rok szkolny aktywności SKC oraz przedstawiono plany na najbliższy czas.

CZYTAJ DALEJ

To jest CUD!

2020-07-07 10:03

[ TEMATY ]

Radio Maryja

Maryja

Tak skwitowała urzędniczka SANEPID-u wyniki testu na koronawirusa ojców franciszkanów z Niepokalanowa. 107 testów i wszystkie ujemne.

To nie możliwe, aby w tak dużej społeczności nikt nie miał pozytywnego wyniku. Wszystko zaczęło się w piątek, 26 czerwca 2020 r. Wieczorem karetka pogotowia zabrała jednego z braci do szpitala. Brat ten wrócił do klasztoru z urlopu 22 czerwca. Czuł się nie najlepiej dlatego pojechał do lekarza. Dostał antybiotyki i wrócił do klasztoru.

W klasztorze w ciągu tych kilku dni miał kontakt bezpośredni z około 30 braćmi. Według pracownika SANEPID-u kontakt bezpośredni, to taki, w którym dana osoba przebywała z zarażonym minimum 15 minut, w odległości mniej niż 2 metry.

Brat jest między innymi fryzjerem, ostrzygł w tym czasie kilku braci. Ponadto całą wspólnotą spotykamy się na posiłkach w refektarzu i kilka razy dziennie w kaplicy na modlitwie. Nieświadomi zagrożenia nikt nie unikał z nim kontaktu. W ciągu tych pięciu dni pobytu w klasztorze po urlopie brat ten był w wielu miejscach wspólnego przebywania.

Chory po wykryciu korona wirusa został przewieziony do szpitala jednoimiennego w Warszawie i przebywa tam do dnia dzisiejszego. Jest podłączony do respiratora. Jego płuca oddychają w 60 %. Jest utrzymywany w śpiączce farmakologicznej.

Do szpitala zakaźnego trafił jego rodzony brat i bratowa oraz 90-letnia mama, która jest na OIOMI-e. Stan naszego współbrata jest nadal poważny, ale stabilny. Kiedy w sobotę 27 czerwca dotarła do klasztoru informacja o koronawirusie naszego współbrata, strach padł na wszystkich. Zrozumieliśmy, że to nie żarty. Zostaliśmy natychmiast objęci przez SANEPID kwarantanną do 10 lipca. Została zamknięta bazylika dla udziału wiernych oraz wszystkie miejsca pracy, w których pracują osoby z zewnątrz. Wprowadziliśmy zalecenia SANEPIDU co do ograniczenia spotkań między sobą. Z twarzy zniknął uśmiech, usta zakryły maseczki. Przeszliśmy w internetowy reżym nabożeństw.

Od współbraci z innych klasztorów, parafian, sympatyków naszego sanktuarium, naszych rodzin i znajomych otrzymaliśmy wiele wsparcia duchowego i materialnego, za co z serca wszystkim dziękujemy. Wielu zapewniało nas o modlitwie.

Czekaliśmy z niecierpliwością na piątek, 3 lipca. W tym dniu zrobiono nam wymazy. Teraz pozostało tylko czekać na sobotę, jak na wyrok. Dzięki Bogu z piątku na sobotę było comiesięczne czuwanie modlitewne przed pierwszą sobotą. Tym razem byli tylko zakonnicy. Odmówiliśmy trzy części różańca przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Na zakończenie była Msza św. Razem z nami przez internat modliło się kilkaset osób.

Przyszła pierwsza sobota, 4 lipca, a z nią comiesięczne spotkanie „Oddaj się Maryi”: konferencja, świadectwa, Msza św. z zawierzeniem wszelkich spraw Matce Bożej oraz nabożeństwo wynagradzające Niepokalanemu Sercu Maryi.

Wszystko jak co miesiąc ale bez udziału wiernych. Można nas było oglądać przez YouTube na kanale NIEPOKALANÓW oraz słuchać transmisji przez Radio Niepokalanów. Pomimo pustki w bazylice czuło się obecność ludzi, że są tu z nami, że tak jak my zawierzają się Niepokalanej. To św. Maksymilian nauczył nas, aby ze wszystkim przychodzić do Niej.

Była to najspokojniejsza pierwsza sobota od 4 lat. Nikt nie prosił o poświęcenie dewocjonaliów, chwilę rozmowy, spowiedź. Tak cicho jak nigdy. Spokojnie można było zjeść posiłek, odpocząć i dalej czekać na „wyrok”. Chyba już każdy w klasztorze brał pod uwagę różne scenariusze. Po południu okazało się, że wyniki będą dopiero w niedzielę.

Wieczorem, w trakcie codziennego różańca odmawianego w kaplicy św. Maksymiliana w intencji zakończenia epidemii, rozdzwoniły się dzwony na bazylice. Cóż to może być, czy nie daj Boże coś niedobrego się stało z naszym chorym bratem, ale w klasztorze nie ma takiego zwyczaju, a może Ojciec Święty zachorował?

Pytań było wiele.

Na Apel Maryjny wchodzi do kaplicy św. Maksymiliana gwardian klasztoru i ogłasza przez mikrofon: wyniki na koronowirusa wszystkich braci są ujemne. Według urzędniczki SANEPID-u: To jest CUD !!!

Przez cały okres epidemii nie zdarzyło się nigdzie w Polsce, a być może i na świecie, aby nikt, z tak dużej grupy mającej kontakt z osobą zarażoną, nie został zarażony. Zanim gwardian ogłosił wyniki wraz z pracownikiem SANEPID-u kilka razy sprawdzał listy. 100 % zdrowych.

Chwała Bogu!

Niepokalana po raz kolejny pokazała, że troszczy się o swój Niepokalanów. Odbieramy tę łaskę jako znak, że Matce Najświętszej podoba się to, co od kilku lat robimy: pierwsze soboty z zawierzeniem, wspólny Różaniec, nabożeństwa pokutne i Msze święte za grzechy aborcji, pielgrzymki pokutne, czuwania nocne, Wielkie Zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi, które już za miesiąc odbędzie się po raz Czwarty, Sztafeta Różańcowa i wiele innych. Niech ta Boża interwencja będzie iskrą, która zapali nasz naród nową miłością do Boga i ludzi i wleje w nasze serca wiarę, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Tak jak 100 lat temu Maryja przyszła z pomocą naszym przodkom, ukazując się bolszewikom i przepędzając ich spod Warszawy, tak niech w naszych czasach przyjdzie nam z pomocą i zwycięży naszych wrogów.

Dziękujemy Wam, że z nami byliście. Polecamy każdego z Was Maryi i życzymy abyście doznali, jak dobra i czuła jest nasza MATKA.

Franciszkanie z Niepokalanowa

Ogłoszenie o. Grzegorza Szymanika - gwardiana Niepokalanowa o wynikach badań.

"Zawierz się Maryi, nasza Mama nigdy Ciebie nie zawiedzie."

CZYTAJ DALEJ

Patriarcha Cyryl broni Hagia Sophia: to początki naszej wiary

2020-07-07 18:04

[ TEMATY ]

Hagia Sophia

Turcja

patriarcha Cyryl

Osvaldo Gago / pl.wikipedia.org

Patriarcha Moskiewski zdecydowanie przeciwstawia się próbom przekształcenia bazyliki Hagia Sophia w meczet. Byłby to zamach na całą cywilizację chrześcijańską – czytamy w opublikowanym dziś oświadczeniu. Cyryl przypomina, że z tą świątynią ściśle są związane początki chrześcijaństwa w Rusi Kijowskiej.

Losy głównej świątyni chrześcijańskiego Konstantynopola wciąż nie zostały rozstrzygnięte. Prezydent Recep Tayyip Erdoğan chce z niej zrobić meczet. Aktualnie sprawę rozważa najwyższy sąd administracyjny. Jego decyzja ma zapaść do 15 lipca.

Hagia Sophia została konsekrowana w 537 r. Do czasu wybudowania nowej Bazyliki św. Piotra w Rzymie, była największą świątynią chrześcijańską na świecie. Przez ponad 900 lat była główną bazyliką wschodniego chrześcijaństwa. W meczet została przekształcona dopiero w 1453 r. po zdobyciu Konstantynopola przez Turków. W 1934 r. Mustafa Kemal Atatürk, twórca laickiej i zorientowanej na Europę Turcji, przekształcił Hagia Sophia w muzeum.

Patriarcha Cyryl przypomina, że historia chrześcijaństwa w Rosji bezpośrednio wiąże się z tą świątynią. To właśnie pod wpływem opowiadań swych wysłanników o jej pięknie książę Włodzimierz podjął decyzję o chrzcie Rusi. Dlatego też dla każdego prawosławnego Rosjanina pozostaje ona wielkim sanktuarium chrześcijańskim. Przez wieki stanowiła też główne źródło inspiracji w kształtowaniu rosyjskiej duchowości.

Moskiewski patriarcha jest głęboko zaniepokojony postulatami niektórych tureckich polityków, którzy kwestionują aktualny, muzealny charakter świątyni, stanowiącej „jeden z najważniejszych zabytków kultury chrześcijańskiej”. Ostrzega on, że „rosyjski naród ze smutkiem i oburzeniem przyjmie jakąkolwiek próbę degradacji czy deptania tysiącletniego dziedzictwa duchowego Kościoła Konstantynopola”. Wyraża jednak nadzieję, że władze Turcji wykażą się rozwagą i zachowany zostanie neutralny status Hagia Sophia, co „pomoże w rozwoju wzajemnych relacji między narodem rosyjskim i tureckim oraz przyczyni się do umocnienia pokoju i międzyreligijnej zgody”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję