Kilkakrotnie w ostatnim czasie informowaliśmy w tej rubryce o głębokim kryzysie w Kościele w Irlandii. Pisaliśmy o zmniejszającej się liczbie kapłanów, braku powołań kapłańskich oraz zmniejszającej się liczbie Irlandczyków, szczególnie młodych, którzy identyfikują się z Kościołem. W ostatnim czasie media donosiły również o tym, że Irlandczycy przygotowują się do zniesienia barier prawnych chroniących nienarodzone życie. Jakie są przyczyny głębokiego kryzysu wiary Irlandczyków i kryzysu tamtejszego Kościoła? Zdaniem ks. prof. Vincenta Twomeya, ucznia kard. Ratzingera, który już 15 lat temu napisał książkę zatytułowaną prowokacyjnie: „Koniec irlandzkiego katolicyzmu?”, błąd tkwił u samych podstaw. Kościół w Irlandii po soborze pojmował swoje powołanie w duchu przedsoborowym. Parafia była traktowana zarówno przez duchownych, jak i przez świeckich jako stacja obsługi, której zadaniem było zaspokajanie potrzeb religijnych „klientów”. To doprowadziło do sytuacji, że liturgia przestała być szczytem życia wiary. Do tego doszło pewne antyintelektualne uprzedzenie.
Zdaniem ks. Twomeya, największym osiągnięciem irlandzkiego Kościoła był duch misjonarski. Dziś to właśnie brak duchowego przywództwa i zanik powołań misyjnych leżą u podstaw głębokiego kryzysu tego kwitnącego jeszcze niedawno Kościoła.
W ciągu zaledwie dwóch ostatnich dni Polską wstrząsnęła seria brutalnych wydarzeń. Zaplanowane ataki nastolatków na rówieśników i nauczycieli na terenie placówek oświatowych to coś więcej niż incydenty. To dramatyczny obraz głębokiego kryzysu wychowawczego. Kiedy w przestrzeni szkolnej krew zastępuje atrament, musimy zadać sobie trudne pytanie: gdzie jako społeczeństwo popełniliśmy błąd? Na to pytanie, w świetle najnowszych wydarzeń, odpowiada ekspert oświatowy Andrzej Sosnowski.
Fala przemocy, z którą mamy dziś do czynienia, nie wzięła się znikąd. Choć media nagłaśniają obecnie te najbardziej drastyczne przypadki, eksperci od dawna alarmowali, że w polskich szkołach systematycznie rośnie agresja, a uczniowie potrafią wnosić na teren placówek niebezpieczne narzędzia. Jak diagnozuje Andrzej Sosnowski, obecna czarna seria to tragiczny finał długofalowego procesu erozji systemu polskiej szkoły.
Jaki jest sens sakramentu pokuty i pojednania? Dlaczego potrzebujemy przebaczenia? Wyjaśnia ks. Mariusz Rosik, znany i ceniony profesor teologii.
Kiedy Jezus ukazał się apostołom w Wieczerniku w niedzielę zmartwychwstania, rzekł do nich: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20,22–23). Wydarzenie to jest konstytutywne dla sakramentu zwanego sakramentem pojednania. O ile w chrzcie dzieci dokonuje się obmycie z grzechu pierworodnego, a w przypadku chrztu dorosłych – z każdego grzechu popełnionego do tej pory, o tyle w sakramencie pojednania Bóg przebacza penitentowi grzechy popełnione po ostatniej spowiedzi. Przepięknym komentarzem do tych dwóch sakramentów zdają się być słowa św. Ambrożego, żyjącego w IV stuleciu biskupa Mediolanu: „Kościół ma wodę i łzy: wodę chrztu i łzy pokuty” (Epistulae 41,12).
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.