Reklama

Widziane z Brukseli

Widziane z Brukseli

Siostrzane organizacje

Unia Europejska i Unia Afrykańska to nie – jak powiedział Antonio Tajani – siostrzane, lecz bliźniacze organizacje.

Niedziela Ogólnopolska 22/2017, str. 45

[ TEMATY ]

Unia Europejska

Mateusz Banaszkiewicz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gościem specjalnym Parlamentu Europejskiego, obradującego w Strasburgu, był Moussa Faki, przewodniczący Komisji Unii Afrykańskiej. Komisja ta jest jednym z głównych organów Unii Afrykańskiej, zrzeszającej wszystkie kraje Afryki. Witając miłego gościa, przewodniczący naszej Izby Antonio Tajani stwierdził, że Unia Europejska i Unia Afrykańska to „siostrzane organizacje”. Słowem – jesteśmy rodziną. Unia Afrykańska (UA) jest wprawdzie nieco młodsza, bo powstała kilkanaście lat temu na gruzach Organizacji Jedności Afrykańskiej (OJA), ale podobieństwa – rzekłbym: genetyczne – są aż nadto widoczne. Dość stwierdzić, by rozwiać wszelkie wątpliwości, że u jej podstaw legła idea budowy Stanów Zjednoczonych Afryki. Jej zwolennikiem był ojciec założyciel Unii Afrykańskiej Muammar Kaddafi. Ten nieżyjący już i niemile dziś wspominany przywódca Libii opowiadał się za przyspieszeniem integracji Czarnego Lądu. Ostatecznie proces ten wyhamowano, zadowalając się integracją europejskiej próby. Unia Afrykańska, podobnie jak jej europejska siostra, powołała do życia wspólny Parlament Panafrykański, Trybunał Sprawiedliwości i Komisję stojącą na straży międzypaństwowych porozumień. Notabene w jej składzie również znaleźli się komisarze, wiceprzewodniczący Komisji i przewodniczący, czyli wspomniany pan Faki.

Mówił on do europosłów jak prawdziwy unionista. Udowodnił, że posiadł werbalną sprawność wbicia się w nurt strasbursko-brukselskiej nowomowy. Odnosząc się do partnerstwa UE i UA, z namaszczeniem twierdził, że powinno się ono opierać na szacunku, wolności i solidarności. Mówił o konieczności znalezienia zrównoważonych rozwiązań, które będą solidarne i dobre dla wszystkich. Apelował o znalezienie wizji i globalne rozwiązania. – Chcemy wzmacniać pozytywne tendencje – perorował. Wcześniej, prześlizgując się nad wątkami nie tak odległego jeszcze kolonializmu, twierdził: „wychodzimy z ciemności i idziemy w kierunku światła”. W tym momencie tłumaczka przekładająca jego słowa na polski nie wytrzymała i parsknęła śmiechem. Szybko się zmitygowała, tłumacząc dalej, że najbliższy szczyt UE-UA „będzie nowym etapem marszu w stronę świetlanej przyszłości dla naszych narodów”.

Byłem naprawdę pod dużym wrażeniem. Mając kilkunastoletnie doświadczenie wyniesione z unijnych debat i porównując je z retoryką afrykańskiego gościa, dochodzę do wniosku, że Unia Europejska i Unia Afrykańska to nie – jak powiedział Tajani – siostrzane, lecz bliźniacze organizacje.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2017-05-24 09:58

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sztuczne inwestycje

Niedziela Ogólnopolska 31/2015, str. 43

[ TEMATY ]

polityka

Unia Europejska

Rex Wholster/fotolia

Na geotermię w Toruniu brak dotacji, choć wypływająca tam woda ma temperaturę ponad 60ºC

„Panie dyrektorze! Tu jest jezioro! A to nie, nie, nie, nie... A, nie, dobrze! To jezioro damy tutaj... a ten niech sobie stoi w zieleni”. Tak spółdzielcze punktowce w słynnym filmie Stanisława Barei „Poszukiwany, poszukiwana” rozplanowywał „pan” Marysi, który z zawodu był dyrektorem. Komedia powstała czterdzieści trzy lata temu i odnosiła się do planistycznych oraz inwestycyjnych kompetencji urzędników gospodarki centralnie sterowanej. Wiemy, czym ostatecznie się to skończyło. Obecnie żyjemy w innej rzeczywistości, ale znów pochłaniają nas odmęty centralizmu unijnego. Centrala wie lepiej. A jeśli ma siedzibę w Brukseli i dzieli unijne fundusze, to w ogóle nie ma o czym dyskutować. Decyzje Komisji Europejskiej – jej dyrektorów i komisarzy – są słuszne i roztropne. Czy wiarę tę mogą zachwiać pojedyncze wątpliwe przypadki? Ot, chociażby budowane ze środków unijnych porty lotnicze, stadiony, stacje kolejowe czy aquaparki? W Hiszpanii, w pobliżu Walencji, otwarto przed czterema laty lotnisko, na które wydano 150 mln euro, a które dotychczas nie obsłużyło żadnego pasażera i na którym nie wylądował żaden rejsowy samolot. Inne, o wiele droższe, tuż po wybudowaniu zamknięto, gdyż nikt nie chciał ich nabyć nawet za kilka procent wartości. W Grecji zbudowano kilkadziesiąt obiektów sportowych, które dziś z braku funduszy się rozpadają, a sportowcy tego kraju trenują na Cyprze. Ale po cóż szukać daleko. W naszym kraju, w Lublinie, na skutek unijnych zobowiązań wyburzono nowoczesną cukrownię, a na jej miejscu z pomocą unijnych funduszy wybudowano stadion piłkarski. Dowcip polega na tym, że w tym pięknym mieście istniały już dwa stadiony, ale brakuje przyzwoitej drużyny piłkarskiej. Najlepsza gra de facto w czwartej lidze. Niedawno okazało się, że unijną dotację prawdopodobnie trzeba będzie zwracać, gdyż na stadion przychodzi mniejsza liczba ludzi, niż zapewniano we wniosku o dotacje. Z ciekawszych „unijnych” inwestycji wspomnieć można termy w Lidzbarku Warmińskim, które... trzeba będzie podgrzewać, gdyż ich woda ma temperaturę tylko ok. 21ºC. Co osobliwe, na geotermię w Toruniu brak dotacji, choć wypływająca tam woda ma temperaturę ponad 60º. Unijne fundusze znalazły się za to na remont stacji kolejowej w Pludrach na Opolszczyźnie, na której... nie zatrzymują się pociągi i nie ma pasażerów. Cóż, idzie nowe. Z iloma przeżytkami przyjdzie nam się jeszcze zmagać? Najlepiej oddajmy głos bohaterom wspomnianego filmu: „– A ten artykuł Marysia czytała? – Aa, te bzdury. Tak. Facet chce wyburzyć dziewiętnastowieczne budowle, żeby postawić budki z piwem. – Marysiu, nie budki z piwem, tylko pawilony handlowe. Idzie nowe i my burzymy przeżytki”. Ileż to musiało się zmienić, żeby wszystko zostało po staremu?
CZYTAJ DALEJ

31 powodów, by wziąć różaniec do ręki. Rusza wyjątkowy cykl na październik na niedziela.pl!

2026-09-30 19:04

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Czy różaniec musi być trudny, długi i odklejony od codzienności? W tym roku udowadniamy, że nie. Od 1 października na portalu niedziela.pl oraz w Niezbędniku Katolika rusza wyjątkowy, codzienny cykl rozważań różańcowych, który odpowiada na to, czym naprawdę żyjesz.

Październik to czas, w którym Kościół w sposób szczególny zaprasza nas do modlitwy różańcowej. Często jednak brakuje nam sił, czasu, a czasem po prostu słów. Wydaje nam się, że aby się modlić, musimy być idealni, skupieni i pozbawieni trosk.
CZYTAJ DALEJ

Śpiewały Te Deum, gdy prowadzono je na śmierć. Siedem świętych z Taiyuan

2026-10-01 07:36

[ TEMATY ]

święci

Zgromadzenie Franciszkanek Misjonarek Maryi

Siedem świętych z Taiyuan

Siedem świętych z Taiyuan

Uczyły osierocone dziewczynki, pielęgnowały chorych i prowadziły przychodnię. 1 października mija 26 lat od kanonizacji siedmiu Franciszkanek Misjonarek Maryi zamordowanych za wiarę w chińskim Taiyuan.

W 1899 roku siostry rozpoczęły pracę przy sierocińcu, w którym mieszkało około dwustu dziewczynek. Pochodziły z Francji, Włoch, Holandii i Belgii. Różniły je charaktery, umiejętności i drogi do życia zakonnego. Łączyła je wiara oraz troska o ludzi, którym służyły. Kim były, zanim ich imiona znalazły się wśród imion męczenników?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję