Reklama

Niedziela Rzeszowska

Adwentowe oczekiwanie

Z okresem oczekiwania na święta Bożego Narodzenia wiązało się wiele zwyczajów i zachowań nierzadko do dzisiaj jeszcze stosowanych

Niedziela rzeszowska 49/2017, str. IV

[ TEMATY ]

adwent

Arkadiusz Bednarczyk

Rorantyści każdego dnia „śpiewali Bogu Najwyższemu po wszystkie czasy” codziennie mszę o Zwiastowaniu Najświętszej Maryi Panny z sekwencją „Rorate caeli” (fragment obrazu z XVII wieku)

Rorantyści każdego dnia „śpiewali Bogu Najwyższemu po wszystkie
czasy” codziennie mszę o Zwiastowaniu Najświętszej Maryi Panny
z sekwencją „Rorate caeli” (fragment obrazu z XVII wieku)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W niektórych parafiach budowane są specjalne schodki – liczące tyle stopni, ile niedziel (a nawet dni) ma Adwent. Po upływie każdej z niedziel bądź po każdym dniu Dzieciątko Jezus umieszczano o jeden stopień niżej. Na dole u podnóża adwentowych schodków stawia się pustą kołyskę. Do tejże kołyski dzieci dodają źdźbła traw – symbol spełnionych dobrych uczynków, tak aby Dzieciątko miało wygodniejsze posłanie.

„Niebiosa rosę spuszczajcie z góry” – od tych początkowych słów zawartych w pismach proroka Izajasza wyrażających oczekiwanie na mającego przyjść na świat Mesjasza wzięły swoją nazwę Roraty. Przez stulecia były właściwie jedynym (poza Godzinkami) oficjalnym nabożeństwem wotywnym do Matki Bożej, zanim pojawiły się majowe, różaniec itp. Istnieją przekazy mówiące, że w niektórych polskich miastach cieszyły się one tak wielkim poważaniem, że np. w Krakowie odprawiano je przez cały rok.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Śpiewać każdego dnia

Reklama

Inspirowany czcią do Najświętszej Maryi Panny król polski Zygmunt Stary funduje Kolegium Rorantystów przy katedrze wawelskiej w roku 1540. Początkowo Kolegium Rorantystów składało się z 9 osób. Rorantyści każdego dnia „śpiewali Bogu Najwyższemu po wszystkie czasy” codziennie mszę o Zwiastowaniu Najświętszej Maryi Panny z sekwencją „Rorate caeli”. Tworzono także specjalne bractwa, czego przykładem jest założone w 1840 r. przy warszawskim kościele Ojców Bernardynów „Bractwo Roratnie”, które zajmowało się pozyskiwaniem funduszy dla ubogich dzieci.

W Polsce początki wotywnej Mszy roratniej sięgają odległych trzynastowiecznych czasów. Tak jak i w Niemczech rozciągnięto jej odprawianie na cały Adwent; odprawiano je wczesnym świtem w ciemnym jeszcze kościele, który dopiero w chwili śpiewu „Chwała na wysokości Bogu... rozświetlano blaskiem migocących świec. Ponoć już książę krakowski Bolesław Wstydliwy na prośbę swojej pobożnej małżonki księżnej Kingi wprowadził to nabożeństwo. Podobnie było w Poznaniu, gdzie w Mszy roratniej uczestniczył książę Przemysł.

Reklama

Pierwsze formularze rorat znaleziono w księgach liturgicznych cystersów śląskich. Średniowieczne źródła przekazują nam informacje, iż katedra krakowska pełna zła wiernych uczestniczących w Mszy roratniej. Ceremoniał tej starej liturgii nakazywał, aby przedstawiciele poszczególnych stanów: król, duchowieństwo, senatorowie, szlachta, rycerze, mieszczanie i chłopi, zapalali po kolei każdy jedną świecę siedmioramiennego świecznika, wypowiadając słowa: „Jestem gotowy na sąd Boski”. Dlaczego? Obrzęd ten miał być odzwierciedleniem słów Ewangelii, która właśnie w pierwszą niedzielę Adwentu opisywała Sąd Ostateczny. Uroczyste Roraty odprawiano w kościołach katedralnych, gdzie sam biskup w sposób niezwykle uroczysty odprawiał przy pełnym kościele pierwsze Roraty... Podczas tego nabożeństwa zapalamy dzisiaj świecę zwaną roratką, która przyozdobiona ma głębszy symboliczny wymiar – to Najświętsza Maria Panna – Jutrzenka poprzedzająca przyjście na świat Zbawiciela.

Czterotygodniowy Adwent – jako czas bezpośredniego przygotowania na przyjście Chrystusa – jest przestrzegany w Wiecznym Mieście już w czasach papieża Grzegorza Wielkiego (540 – 604). Pierwszą niedzielą Adwentu jest niedziela najbliższa dniu wspomnienia św. Andrzeja Apostoła, dlatego Adwent „nie może zacząć się prędzej, jak 29 listopada, ani później jak 3 grudnia”. W związku z tym, chociaż czas trwania Adwentu jest różny w poszczególnych latach, zawsze jednak obejmuje cztery niedziele. Kościół rozpoczyna także nowy rok liturgiczny od okresu Adwentu.

Kiedy nie było radia i telewizji

Kiedy nie było radia i telewizji, a czytanie drogich książek odbywało się przy świecy, później zaś przy lampie naftowej, w długie jesienne wieczory dziewiętnastego stulecia spotykano się na wspólnych modlitwach, czytaniu Pisma Świętego, żywotów świętych, wysłuchiwano opowieści starszych wiekiem sąsiadów. Oczekiwano na przyjście Świętej Nocy... Taki spotkania niebywale integrowały lokalne społeczności w przeciwieństwie do współczesnego, pełnego anonimowości życia w osiedlowych noclegowniach. Do kościoła na Roraty ludzie udawali się bardzo wcześnie. W niektórych regionach kraju przed wschodem i o zachodzie słońca praktykowano grę na „ligawkach”, czym chciano przypomnieć, iż ziemski żywot ma swój kres i przy końcu świata anioły zadmą w trąby na Sąd Ostateczny. Spotykamy także zwyczaje przygotowywania tzw. wieńca adwentowego. W pierwszą niedzielę Adwentu zawieszano w izbie chałupy, wysoko pod sufitem, wianek zrobiony z gałęzi choiny i przyozdobiony czerwonymi wstążkami. Na wieńcu zapalano jedną świeczkę, a podczas każdej kolejnej niedzieli dodawano następną ze świec. Świece były wówczas pachnące pszczelim woskiem, wytwarzanym z przydomowych pasiek; nie znano wówczas (może i dobrze) sztucznej parafiny.

2017-11-29 10:28

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież: Adwent - czas oczekiwania i czujności w obliczu ponownego przyjścia Pana

[ TEMATY ]

adwent

Franciszek

Anioł Pański

Mazur/episkopat.pl

Rozpoczynający się dzisiaj Adwent jest czasem oczekiwania na przyjście Pana i szczególnej czujności, aby być na to przygotowanym. Mówił o tym Franciszek w rozważaniach przed dzisiejszą modlitwą Anioł Pański. Następnie odmówił z wiernymi zgromadzonymi na Placu św. Piotra w Watykanie tę modlitwę maryjną i udzielił im błogosławieństwa apostolskiego, po czym pozdrowił wszystkich obecnych. Wyraził również solidarność z mieszkańcami tych krajów Ameryki Środkowej, które nawiedził niedawno silny tajfun, powodując wielkie straty i Północnych Włoch, dotkniętych powodziami.

Oto polski tekst rozważań papieskich:
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Papież otrzymał ikonę bł. Męczenników Podlaskich

2026-10-07 14:38

[ TEMATY ]

Polska

męczennicy

Polska

Leon XIV

Vatican Media

Biskup siedlecki Kazimierz Gurda, biskup pomocniczy siedlecki Grzegorz Suchodolski oraz bp senior radomski Henryk Tomasik (pierwszy od lewej), pochodzący z diecezji siedleckiej z ikoną dla Leona XIV

Biskup siedlecki Kazimierz Gurda, biskup pomocniczy siedlecki Grzegorz Suchodolski oraz bp senior radomski Henryk Tomasik (pierwszy od lewej), pochodzący z diecezji siedleckiej z ikoną dla Leona XIV

Po zakończeniu audiencji ogólnej polscy biskupi przekazali dziś Leonowi XIV ikonę błogosławionych Męczenników Podlaskich: Wincentego Lewoniuka i dwunastu towarzyszy. Została ona napisana przez Małgorzatę Waszkiewicz z okazji obchodzonej w tych dniach 30. rocznicy wyniesienia na ołtarze unickich męczenników.

Ikonę błogosławionych Męczenników Podlaskich wręczyli dziś Papieżowi biskupi siedleccy Kazimierz Gurda i Grzegorz Suchodolski oraz pochodzący z diecezji siedleckiej biskup senior diecezji radomskiej Henryk Tomasik.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję