Wnętrze szafy nie należy wprawdzie do miejsc eksponowanych, ale ma duży wpływ na samopoczucie i wygląd. Jeśli rano trudno ci znaleźć bluzkę pasującą do spódnicy albo jeśli czasem odkrywasz, że ani raz nie założyłaś sukienki kupionej dwa lata temu, to raczej nie czujesz się kobietą dobrze ubraną. Dlatego warto zainwestować trochę czasu w organizację szafy.
Widziałaś kiedyś (np. w telewizji) garderobę znanej aktorki albo bizneswoman? Mnie zawsze w takim widoku uderzał kontrast między ogromnym pomieszczeniem a małą liczbą ubrań. W dobrym ubieraniu się kluczowe jest to, żeby mieć pod ręką tylko takie rzeczy, które można w każdej chwili założyć i w których dobrze się czujemy. W szafie powinny być więc wyłącznie ubrania dopasowane do pory roku, w aktualnym rozmiarze i w dobrym stanie. Pozostałe warto schować na pawlacz, oddać albo wyrzucić. I może dwa razy pomyśleć przed kolejnym zakupem?
Niegniotące się ubrania trzymamy złożone na półkach. Mogą być ułożone w dwóch rzędach (jeśli mamy głęboką wnękę do zabudowania, możemy zrobić głębszą, ponadstandardową szafę). Eleganckie ubrania, które mogą się pognieść, wieszamy. Spódnice i spodnie umieszczamy na specjalnych wieszakach, np. wyposażonych w klamerki. Bluzki i marynarki wieszamy zawsze w jednym kierunku, np. skierowane plecami w lewo. Na ciężkie ubrania, takie jak płaszcze i grube marynarki, potrzebne są wieszaki z poszerzanymi ramionami. Bieliznę trzymamy w szufladzie, najlepiej podzielonej pojemnikami na kilka stref – jeden pojemnik na skarpetki, drugi na rajstopy itd. Jeśli nie mamy szuflady, możemy postawić pojemniki na półce.
Jakie powinny być w szafie proporcje wieszaków do półek? Standardowo najwygodniejsza opcja to pół na pół. Ale jeśli często nosisz eleganckie ubrania, będziesz potrzebowała więcej wieszaków; a jeśli twoja garderoba to głównie dżinsy i bawełniane bluzki, to wystarczy ci kilka wieszaków. Półki są też praktyczniejsze, kiedy mamy bardzo ograniczoną przestrzeń.
W szafie często przechowujemy ręczniki, pościel, deskę do prasowania itp. Warto wyznaczyć im miejsce na samej górze albo na samym dole – żeby nie zajmowały najlepiej dostępnych stref i nie przeszkadzały.
Gdy tak patrzę na ten świat pełen zła, fałszu i cierpienia, to zaczynam tracić nadzieję i myślę, że może nie ma sensu miłość i wierność ideałom...
Może nie ma sensu to, że usiłujemy być uczciwi? Może wszystko jedno, czy człowiek staje po stronie diabła, czy po stronie Boga? Może dobro i zło to tylko fantazja, miraż, ułuda?
Nieraz myślę, że nawet w Kościele nie mam oparcia, a nadzieja chrześcijańska to tylko ładne słowa
Wśród dowodów przemawiających za tym, jak ważna jest nadzieja w naszym życiu, przemawia codzienny język. Ale trzeba podkreślić, że ludzie nie tylko posługują się słowem „nadzieja” dla określenia swoich stanów, dążeń i motywów, ale również – jak to wynika z różnych badań (psychologicznych, pedagogicznych, socjologicznych) – przywiązują wielką wagę nie tyle do samej nazwy tego fenomenu, ile do niego samego i jego istoty. A zatem nadzieja to nie tylko słowa. Powszechnie uważa się, że nadzieja jest niezbędna człowiekowi w stanach zarówno kryzysu, jak i powodzenia, niejako „na co dzień i od święta”. Oznacza to, że dzięki niej można mieć poczucie sensu i celu, czuć się w życiu bezpiecznie i rozumnie funkcjonować. Nadzieja w opinii wielu mężczyzn i kobiet wspiera sprawne i skuteczne działanie, pomaga osiągać sukcesy i dobrze radzić sobie z niepowodzeniami czy utratą wartości celu.
Zmarły tragicznie ks. kan. Wojciech Drab zostanie pożegnany najpierw w Wałbrzychu, gdzie był proboszczem parafii św. Barbary, a następnie w rodzinnych Kątach Wrocławskich. Uroczystości odbędą się 30 września i 1 października.
Msza św. żałobna po przewodnictwem bp. Marka Mendyka - Biskupa Świdnickiego, zostanie odprawiona w środę 30 września o godz. 18.00 w kościele św. Barbary w Wałbrzychu. Następnego dnia, w czwartek 1 października o godz. 12.00, rozpocznie się Msza św. pogrzebowa w kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła w rodzinnych Kątach Wrocławskich. Po Eucharystii ciało kapłana zostanie odprowadzone na miejscowy cmentarz.
Kiedy Leon XIV przybędzie do Francji 25 września, postawi stopę na ziemi, na której mieszkała znaczna część jego przodków. Urodzony jako Robert Francis Prevost 14 września 1955 roku w Chicago, papież ma złożoną historię rodzinną, obejmującą Europę, Karaibami i Stanami Zjednoczonymi. Za jego amerykańskim, włoskim i kreolskim pochodzeniem kryje się kilka francuskich linii pochodzenia, udokumentowanych obecnie badaniami genealogicznymi.
Najbliższa linia prowadzi do Hawru. Jego babka ze strony ojca, Suzanne Marie Louise Fontaine, urodziła się tam w 1894 roku. Z kolei jej ojciec, Ernest Auguste Fontaine, urodził się w Saint-Pierre-sur-Dives w pobliskim departamencie Calvados, a jej matka, Jeanne Eugénie Prévost, urodziła się w Paryżu i należała do rodziny związanej z regionem Pays de Caux.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.