Reklama

Niedziela Małopolska

Każdy może przyjść!

– Na coroczne spotkanie przy kapliczce św. Rity w podkrakowskiej Włosani przybywają naprawdę różni ludzie – zapewnia zaangażowany w organizację wydarzenia Grzegorz Nędza i wyznaje, że on także wiele zawdzięcza Świętej z Cascia

Niedziela małopolska 21/2018, str. IV

[ TEMATY ]

św. Rita

Maria Fortuna-Sudor

Po Mszy św. przy kapliczce cziciele św. Rity są obdarowywani różami

Po Mszy św. przy kapliczce cziciele św. Rity są obdarowywani różami

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Poraz dwunasty odbędzie się nabożeństwo przy kapliczce św. Rity we Włosani, przy ul. św. Rity. Organizatorzy – parafia pw. Matki Bożej Królowej Polski we Włosani, stowarzyszenie „Dla Naszej Gminy Mogilany” oraz Antonina i Jerzy Losterowie zapraszają na Mszę św. w sobotę 2 czerwca na godz. 17.00.

Nabożeństwo i spotkanie

Zaangażowana w upowszechnianie kultu dr Antonina Loster informuje, że Eucharystię będą sprawować zaproszeni kapłani. I przekonuje, że każdy może przyjść i uczestniczyć w nabożeństwie, w ramach którego zebrani dziękują św. Ricie za wyproszone za jej wstawiennictwem łaski i proszą o pomoc Świętą od spraw trudnych i beznadziejnych. Dodaje: – Będzie nam towarzyszyła orkiestra dęta straży pożarnej z Włosani pod batutą Jacka Włodarczyka oraz chór Mogilanum pod kierunkiem Marka Litwy – dyrygenta i organisty z parafii w Mogilanach. Będzie można ucałować relikwie św. Rity, a na spotkaniu integracyjnym, które jest zaplanowane po nabożeństwie, zaproszonym przygrywać będzie kapela Mogilanie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Mieszkający we Włosani Grzegorz Nędza, reprezentujący stowarzyszenie „Dla Naszej Gminy Mogilany”, nie kryje, że sam wiele zawdzięcza św. Ricie. Opowiada: – W lipcu 2009 r. potrącił mnie samochód na zakopiance. Podciął mi nogi i uderzyłem głową o maskę, szybę i dach. Byłem półtora miesiąca w śpiączce, a następnie poruszałem się na wózku, potem o kulach. Od lipca 2010 r. chodzę samodzielnie, choć wolniej. Mam też trochę zwolnioną mowę. Znałem wcześniej kult św. Rity i lubiłem spacerować ulicą, przy której znajduje się kapliczka. Natomiast gdy po wypadku przebywałem w szpitalu, moja rodzina często zatrzymywała się przy kapliczce i modliła o pomoc w powrocie do życia, do zdrowia dla mnie. Dziś mogę wyznać, że jestem dłużnikiem również św. Rity i staram się ten dług wdzięczności spłacać.

Idea

Grzegorz Nędza jest przekonany, że św. z Cascia działa także w naszych czasach. Na podstawie dokonanych obserwacji i przemyśleń zauważa: – Św. Rita pomaga wierzącym, mocno wierzącym, ale też wątpiącym. A jej historia życia uświadamia, że bez względu na czasy, każdy człowiek doświadcza problemów i trudności, z którymi tak po ludzku często trudno sobie poradzić. Idea spotkań przy św. Ricie we Włosani jednoczy w przygotowaniu instytucje, organizacje, firmy i wielu ludzi dobrej woli.

Reklama

A jak upowszechniany kult św. Rity postrzega proboszcz tutejszej parafii, ks. Eugeniusz Wątorski? Kapłan stwierdza, że w samej Włosani kult nie jest aż tak bardzo rozpowszechniony, a na coroczne nabożeństwa przy kapliczce św. Rity przybywają jej czciciele z bliższej i dalszej okolicy: z gminy Mogilany, z Myślenic. Wspomina, że przed laty pojechał do Cascia z grupą mieszkańców gminy, że przywieźli stamtąd relikwie, które teraz znajdują się w tutejszym kościele, ale nie udało się zainteresować wiernych nabożeństwem za wstawiennictwem św. Rity. Zauważa jednak: – Wierzymy w świętych obcowanie, toteż modlitwa za ich wstawiennictwem jest jak najbardziej na miejscu. Można to uczynić, prosząc o orędownictwo św. Ritę, także we Włosani, przy kapliczce, którą wybudowali państwo Losterowie. Samo nabożeństwo z okazji wspomnienia św. Rity ma swoich stałych uczestników. Każdy może przyjść, każdy może się tu modlić.

Piękny krzew

– Jestem przekonana, że św. Rita pomaga ludziom w najtrudniejszych, krytycznych sytuacjach, zawsze możemy prosić o jej wstawiennictwo – zapewnia dr Losterowa. Stwierdza, że przy kapliczce modli się coraz więcej osób. Jedni przychodzą lub przyjeżdżają tu specjalnie, inni zatrzymują się w drodze do pracy czy do domu. Wiele osób zostawia drobne wota, zapala znicze, przynosi kwiaty… Pani Antonina wyznaje: – Właściwie jestem przy św. Ricie myślami codziennie. Doświadczam jej wstawiennictwa i opieki. Czuję się w obowiązku ten kult upowszechniać. Bardzo bym chciała, aby jak najwięcej osób uwierzyło, że każdy jest w stanie się zmienić, że w każdej, najbardziej skomplikowanej, tragicznej sytuacji, po ludzku beznadziejnej, wszystko może się odmienić, w czym bardzo pomaga św. Rita, wielka u Boga orędowniczka.

W zeszłym roku na betonowo-kamiennym podłożu kapliczki wyrósł wiotki, mały krzaczek róży. Pani doktor informuje, że teraz jest to piękny krzew, wyrastający ponad stół, który w trakcie odprawiania nabożeństwa służy za ołtarz. I dodaje: – Zapraszam wszystkich czcicieli św. Rity na nabożeństwo do Włosani. Myślę, że warto spotkać się przy kapliczce!

2018-05-23 10:54

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niesamowita święta Rita

22 maja 1628 r. jest dniem wyjątkowo gorącym. W niewielkim kościele wypełnionym pielgrzymami robi się duszno, wręcz nie do wytrzymania, właśnie w chwili, gdy odczytywany jest dekret papieski gloryfikujący świętą. Ciżba napiera na siebie z coraz większą wrzawą i jest tylko krok od bójki. Niespodziewanie zmarła otwiera oczy i kieruje je w stronę wiernych... Zapada absolutna cisza

Umbryjska Cascia od wieków przyjmuje rzesze pielgrzymów i jest świadkiem licznych cudów dokonywanych za wstawiennictwem tej, dla której nie ma spraw beznadziejnych. Św. Rita nieustannie wygrywa w rankingach świętych – we Włoszech ustępuje jedynie św. Antoniemu – a wszystko dzięki skuteczności w największych nawet problemach. Do niej zwracają się o pomoc ludzie dotknięci ciężkimi doświadczeniami, problemami małżeńskimi, matki – także te oczekujące potomstwa czy mające problem z poczęciem dziecka, ale również osoby poniżane, samotne, chore na raka i ranne. Dzięki Ricie wiele małżeństw wybaczyło sobie zdradę małżeńską, wielu podjęło terapię antyalkoholową, a kobiety, które przez lata roniły, urodziły zdrowe dzieci.
CZYTAJ DALEJ

Tak wygląda Kościół w drodze, ubogi, posłany, skuteczny mocą nie swoją

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Agur, autor tej części Księgi Przysłów, zaczyna od zdania, które mogłoby otwierać każdy traktat o Objawieniu: „każde słowo Boga w ogniu wypróbowane”. Metalurgiczna metafora mówi o słowie bez domieszek. Na takim słowie można się oprzeć jak na tarczy. Zaraz potem przychodzi przestroga, która przez wieki strzegła kanonu: „do słów Jego nic nie dodawaj, by cię nie skarcił i nie uznał za kłamcę”. Pismo zna własną klauzulę integralności (por. Pwt 4,2; Ap 22,18-19). Człowiek jest sługą Objawienia. Ta zasada nieprzekraczalności depozytu odezwie się po wiekach w kościelnym rozumieniu depositum fidei (por. glossę na 17 IX). Potem następuje modlitwa, jedna z najmądrzejszych w całej Biblii: „nie dawaj mi bogactwa ni nędzy, żyw mnie chlebem niezbędnym”. Agur prosi o środek z trzeźwej znajomości serca. Sytość kusi pychą: „kto jest Pan?”. Nędza kusi rozpaczą i kradzieżą, „i splamię imię mego Boga”. Obie skrajności mają tę samą cenę, zapomnienie o Bogu. Prośba o „chleb niezbędny” jest starszą siostrą prośby z Modlitwy Pańskiej o chleb powszedni. Dzisiejszy patron dopisał do tej perykopy własny komentarz życiem. Ojciec Pio, kapucyn związany ślubem ubóstwa, człowiek, przez którego ręce przeszły miliony na Dom Ulgi w Cierpieniu, sam nie zatrzymał nic. Ubóstwo ewangeliczne jest wolnością od dóbr. Kto prosi o chleb niezbędny, temu Bóg może powierzyć wielkie dzieła, bo serce pozostaje puste dla Niego samego.
CZYTAJ DALEJ

Harmęże: zmarł wyświęcony przez bp. Karola Wojtyłę o. Florian Szczęch

2026-09-24 07:48

[ TEMATY ]

śmierć

diecezja.bielsko.pl

O. Florian Szczęch OFMConv

O. Florian Szczęch OFMConv

O. Florian Szczęch OFMConv, franciszkanin przez lata związany z Harmężami, znawca życia i działalności św. Maksymiliana Kolbego, zmarł 22 września w wieku 90 lat. Święcenia kapłańskie przyjął w 1960 r. z rąk bp. Karola Wojtyły. W Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych przeżył 74 lata, a kapłanem był przez ponad 66 lat. Uroczystości pogrzebowe odbędą się 25 września w Harmężach.

Franciszek Szczęch urodził się 26 października 1935 r. w Lubeni koło Rzeszowa jako najstarsze z czworga dzieci Józefy i Józefa Szczęchów. Po ukończeniu szkoły podstawowej w 1949 r. wstąpił do Małego Seminarium Ojców Franciszkanów, kontynuując naukę w Niepokalanowie i Krakowie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję