Uwaga! Opozycja ma nową strategię. Już nie straszy faszyzmem, bo nie chwycił, ale polexitem. Politycy totalnej opozycji na siłę chcą wmówić, że rząd chce nas wyprowadzić z Unii Europejskiej. A gdy tak się stanie – straszą – stracimy dziesiątki miliardów złotych. Przy tej okazji naszła nas taka filozoficzna myśl, że za rządów PO straciliśmy ponad 200 mld zł z wyłudzonego VAT-u i wcale nie musieliśmy wychodzić z UE.
Czy byli w pracy?
Jednego dopołudnia Obywatele RP zatroskani o los polskiego sądownictwa zablokowali budynek, w którym obradowała KRS, nie chcąc dopuścić do postępu prac nad wyborem kandydatów do Sądu Najwyższego. Z podziwem patrzyliśmy na zaangażowanie grupy, ale jednocześnie zastanawialiśmy się – skąd oni mają tyle czasu i dlaczego nie są w pracy? No właśnie, a może oni byli w pracy.
Owadorasizm
Polski kornik drukarz to jednak ma chody w Komisji Europejskiej. Może sobie swobodnie wcinać świerki i włos z głowy, albo lepiej: z łebka, mu nie spadnie. Nie to co jego niemiecki ziomek – kornik drukarz z Bawarii. Ten to dopiero ma przerąbane. Jak tylko nabrał apetytu na niemieckie świerki, to zaraz w ruch poszły piły i nawet Komisja Europejska tego malutkiego żyjątka nie uratowała. No przecież to czysty owadorasizm.
Ozeasz przemawia w królestwie północnym w godzinie kryzysu przymierza. Kult Pana miesza się z praktykami związanymi z Baalem. Bóg odpowiada językiem małżeństwa. W rozdziale 2 zapowiada wyprowadzenie ludu na pustynię. Pustynia przywołuje czas wyjścia z Egiptu. Tam Izrael nie miał podpórek. Żył słowem Boga oraz Jego opieką. Dlatego pustynia nie oznacza tylko próby. Oznacza także początek miłości. W pobliżu naszego fragmentu pojawia się dolina Akor, dawne miejsce klęski. Ma stać się bramą nadziei. Bóg potrafi przemienić pamięć grzechu w początek nowej drogi. Szczególnie ważny jest werset o nowym sposobie zwracania się do Pana. Izrael powie „mój mąż”, czyli ’îšî. Nie powie „mój baal”, czyli ba‘alî. Gra słów ma wielką wagę. Ba‘al oznaczał zarówno pana lub męża, jak i imię bóstwa. Bóg oczyszcza język, bo język odsłania serce. Trzykrotne „poślubię cię” przybiera ton przysięgi. Podstawą odnowionego przymierza są przymioty samego Boga: sprawiedliwość, prawo, ḥesed, miłosierdzie oraz wierność. „Poznać Pana” znaczy tu wejść w więź trwałą, wierną, codzienną. Dobra nowina jest bardzo głęboka. Pan nie przestaje szukać swego ludu nawet po zdradzie. Oczyszcza pamięć. Oczyszcza mowę. Odbudowuje przymierze od środka.
14 sierpnia do kin w całej Polsce trafi „Odzyskany” - pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego. To poruszający dramat o rodzinie, uzależnieniu, przebaczeniu i nadziei, pokazujący, że nawet najtrudniejsze doświadczenia mogą stać się początkiem nowej drogi. W głównych rolach wystąpili znakomici aktorzy: Filip Gurłacz, Maria Gładkowska i Andrzej Mastalerz, a autorem muzyki jest Robert Janson. Dystrybutorem filmu został Rafael Film.
Marcin Kwaśny, twórca filmu „Odzyskany”, podkreśla, że chciał opowiedzieć historię pokazującą, iż przeszkody pojawiające się na naszej drodze nie muszą oznaczać końca, lecz mogą stać się impulsem do zmiany i rozwoju. Taka perspektywa pozwala iść naprzód, zamiast zatrzymywać się w miejscu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.