Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Warto być Polakiem!

W parafii pw. św. Jana Pawła II w Biłgoraju został zorganizowany Rodzinny Festyn Patriotyczny

Niedziela zamojsko-lubaczowska 40/2018, str. VI

[ TEMATY ]

festyn

Joanna Ferens

Zamojskie bractwo rycerskie i rekonstrukcje historyczne

Wprogramie festynu znalazł się m.in. konkurs historyczny, warsztaty „Lekcji historii ożywionej”, biało-czerwony konkurs loteryjny i losowanie „Szczęśliwego Patrioty”, koncerty zespołów i park rozrywki dla dzieci pn. „Kto ty jesteś? ...Polak mały!”.

Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie

– W organizację pikniku zaangażowało się wiele osób, które chcą pokazać, że warto być Polakiem – tłumaczył wikariusz parafii pw. św. Jana Pawła II w Biłgoraju ks. Krystian Bordzań. – To hasło to przede wszystkim podkreślenie wartości tego, że jestem i żyję w kraju, w którym czuję się bardzo dobrze, bezpiecznie, a przede wszystkim jestem dumny z tego, że jestem Polakiem, a moja Ojczyzna to wolny i niezależny kraj. I chcemy, aby ta promocja, by być Polakiem, być z tego dumnym i cieszyć się polskością, towarzyszyła nam podczas pikniku. Zaprosiliśmy do uczestnictwa całe rodziny, aby rodzice dawali dzieciom dobry przykład. Pomaga nam dziś bardzo dużo młodych osób, są harcerze, jest Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, są przedszkolaki, a także różnorodne zespoły i wiele osób, które zechciały wspólnie z nami pokazać, że warto być Polakiem – wskazał.

Patriotyzm i miłość Ojczyzny

Wydarzenie wpisało się w uroczyste obchody setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. – Przez to hasło przyświecające piknikowi chcemy podkreślić patriotyzm i przywiązanie do wartości podstawowych, czyli do Boga, Kościoła i Ojczyzny. Chcemy przede wszystkim podkreślić to, że żyjemy w wolnym państwie, ale również podziękować tym, którzy oddali życie za wolność naszej Ojczyzny. Chcemy też czerpać z nauczania i świadectwa naszego patrona, św. Jana Pawła II, dla którego Ojczyzna była jedną z najcenniejszych wartości w życiu. To właśnie on pokazywał nam, co to znaczy być Polakiem i zawsze był z tego dumny – dodał ks. Krystian Bordzań.

Reklama

Również proboszcz ks. Józef Flis podkreślał, że patriotyzm to jedna z najważniejszych wartości w życiu każdego człowieka. – Widzimy, że w całej naszej Ojczyźnie na różny sposób jest czczona ta wyjątkowa rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę, dlatego dzięki zaangażowaniu księży i parafian chcieliśmy również się w to włączyć. Takie wydarzenia, gdzie są dzieci i młodzież, mają ogromne znaczenie w krzewieniu wartości patriotycznych w naszej małej ojczyźnie, a przez to i w całym kraju – podkreślił.

Z udziałem młodzieży

W organizację pikniku patriotycznego aktywnie włączyło się Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży „Gotów” działające przy parafii pw. św. Jana Pawła II w Biłgoraju. Należąca do KSM Aleksandra Tutka tłumaczyła, dlaczego młodzi ludzie powinni brać udział w tego typu wydarzeniach. – Patriotyzm jest dla mnie bardzo ważny, gdyż w przyszłości to właśnie moje pokolenie będzie musiało przejąć odpowiedzialność za państwo, które i teraz wspólnie tworzymy. Dlatego warto już teraz się do tego przygotować, warto znać naszą historię, kulturę i tradycję oraz to wszystko pielęgnować. Jako KSM służymy Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie, czyli ludziom, tak jak dziś na tym pikniku – wskazała.

Organizatorzy mogli jak zawsze liczyć na skautów i harcerzy. Przyboczna 11. Solskiej Drużyny Harcerek „Mane Caeli” Zuzanna Wnęk podkreślała, że dla każdego harcerza patriotyzm jest jedną z głównych wartości, jaką się kieruje w życiu. – W dzisiejszych czasach nie musimy walczyć za Polskę zbrojnie podczas wojny czy uczestniczyć w akcjach dywersyjnych Szarych Szeregów. Dziś patriotyzm to przede wszystkim ciężka praca nad sobą, pomaganie innym, praca w małej ojczyźnie, czyli w Biłgoraju i okolicach, dobrowolne zwrócenie swojej chęci pomocy ku innym bez oczekiwania zapłaty za to. Uczestnictwo w takich piknikach też może pomóc Polsce, ponieważ tutaj przychodzą małe dzieci, które mogą poznać naszą historię, a my możemy być dla nich dobrym przykładem.

Reklama

Lekcja historii

– Podczas pikniku można było zobaczyć stroje i uzbrojenie rekonstruujące XVII wiek – wyjaśnia Grzegorz Łapiński z Zamojskiego Bractwa Rycerskiego, które zorganizowało pokazy strzał z armaty, z łuku i z muszkietu, szkołę szermierczą i musztrę z publicznością.

Organizatorami wydarzenia byli: parafia pw. św. Jana Pawła II w Biłgoraju, Fundacja Gaudium etSpes i Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży przy parafii pw. św. Jana Pawła II w Biłgoraju, zaś patronat medialny objęła zamojsko-lubaczowska edycja „Niedzieli”.

2018-10-03 08:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Silni jednością w Chrystusie”

Niedziela legnicka 40/2019, str. 8

[ TEMATY ]

festyn

Teresa Kot

„Babuszki” – dziewczynki z Przedszkola im. Jana Pawła II w Raszówce

W imieniny Matki Bożej, 8 września br., już po raz dziewiąty ks. prob. Andrzej Tomaszewski i parafianie kościoła pw. Świętej Trójcy w Zimnej Wodzie zorganizowali festyn parafialny pod hasłem: „Silni jednością w Chrystusie”. W organizację festynu zaangażowały się wspólnie wszystkie okoliczne organizacje, zarówno kościelne jak i świeckie: Rada Parafialna, Akcja Katolicka, Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, sołtysi wsi Zimna Woda, Głuchowice, Karczowiska i Wiercień, Koła Gospodyń Wiejskich z Zimnej Wody i Wiercienia, OSP Zimna Woda, a także zawsze obecny zespół folklorystyczny „Zachęta”. Wielką ofiarnością wspomógł imprezę, jak co roku, niezawodny mieszkaniec Zimnej Wody Marek Szczerbiak, który ufundował mnóstwo cennych nagród. Nie zabrakło też przedmiotów na licytację: były rzeźby sołtysa z Głuchowic, obraz podarowany przez Tadeusza Samborskiego, przedmioty wykonane ręcznie przez wójta gminy Lubin i wiele innych.

Podczas festynu zjedzono tysiąc sztuk pierogów z Wiercienia, mnóstwo ciast, pieczone kiełbaski, bigos, frytki i inne specjały, ponieważ od dziewięciu lat zwyczajem stało się, że w dzień festynu nikt nie gotuje obiadu, ale po Mszy św. wszyscy udają się na łączkę przy kościele i tam spożywają posiłek, dobrze się przy tym bawiąc. A było przy czym: animacje dla dzieci, pokazy strażackie, występy zespołów folklorystycznych „Osieczanki” z Osieka i „Perła” z Przybyłowic. Dziewczynki z Przedszkola im. Jana Pawła II w Raszówce zaprezentowały się w tańcu „Babuszki” a Teatr Tańca z Raszówki wystąpił w układzie tanecznym „Dobro zwycięża”. Szczególny koncert zaprezentował dwunastoletni solista z Wrocławia, Oskar Gomółka, który zachwycił wspaniałym głosem i niezwykle dojrzałą interpretacją śpiewanych utworów. Zaśpiewały też Ola Pęciak, Bernadeta Kot i Zuzanna Pęciak. Występy na scenie zakończyły się dużą dawką muzyki dance w wykonaniu muzyka i kompozytora o pseudonimie „Riki”. Cały program poprowadził sołtys wsi Karczowiska, Dariusz Sędzikowski, który okazał się zdolnym prezenterem.

Na zakończenie, wspólnym zaśpiewaniem Apelu Jasnogórskiego, ksiądz proboszcz i wierni oddali hołd Matce Bożej, dziękując tym samym za piękną pogodę i wszelką opiekę podczas festynu.

Dochód z festynu, jak co roku, przekazany będzie na wkład własny w remont elewacji kościoła parafialnego, którego renowacja trwa od kilku lat, a także na prace ukończeniowe przy budowie kaplicy w Karczowiskach.

– Jestem zadowolony z przebiegu i organizacji festynu. Po raz kolejny okazuje się, jak wiele możemy osiągnąć, działając wspólnie – stwierdził koordynator całego przedsięwzięcia, Ryszard Czajka.

Za rok jubileuszowy X festyn.

CZYTAJ DALEJ

"Dużo ludzi modli się i prosi o modlitwę" - rozmowa z Józefem Popiełuszką, bratem bł. ks. Jerzego

2020-07-05 11:00

ks. Łukasz Romańczuk

Pan Józef Popiełuszko wraz z żoną Alfredą

Okrutna śmierć ks. Jerzego Popiełuszki poruszyła wielu Polaków. Niezliczone tłumy na pogrzebie i licznie przychodzący ludzie odwiedzający jego grób na warszawskim Żoliborzu. Dziś cieszymy się, ks. Jerzy jest już błogosławiony. Na szczęście między nami są ci, którzy pamiętają tego odważnego kapelana “Solidarności”. Z Józefem Popiełuszką, bratem ks. Jerzego, rozmawia ks. Łukasz Romańczuk.

ks. Łukasz Romańczuk: Nasza rozmowa odbywa się tuż przed uroczystościami w parafii pw. św. Michała Archanioła w Miliczu, czy często zdarza się, że jest pan zapraszany na instalację relikwie brata, bł. ks. Jerzego?

Józef Popiełuszko: Bardzo często. W wielu miejscowościach byliśmy już w Polsce i poza jej granicami. W lutym byliśmy w Anglii, wcześniej w Norwegii. Zapraszano nas także na Wschód, a tak to zapraszani jesteśmy do różnych miejsc w Polsce.

ks. Ł.R: Wspomnienia brata, to także wspomnienia z dzieciństwa. Jak wspomina pan ks. Jerzego z lat młodości?

J.P.: Po pierwszej Komunii św. Jerzy zapisał się do ministrantów i codziennie rano był na mszy św. Wychodził z domu godzinę wcześniej, aby zdążyć, bo do kościoła było 5 km. Nauczyciela mamę wezwała i powiedziała, że za to dostanie obniżony stopień, ale on nie załamał się i do końca podstawówki służył do mszy.

ks. Ł.R: Pana brat, ks. Jerzy, kiedy był kapelanem “Solidarności” czuł niebezpieczeństwo jakie mogło wynikać z jego posługi?

J.P.: Niebezpieczeństwo było w każdej chwili. Cały czas przy mieszkaniu pilnowała go Służba Bezpieczeństwa. Ale on się nie gniewał na nich. Sam albo kolegom mówił, aby zanieść tak do nich kawę czy ciepłą herbatę, aby im mimo zimna było lżej, bo oni tylko pracują. Nie oni są winni, ale system tego był winien.

ks. Ł.R.: I nadszedł rok 1984. Okrutna śmierć ks. Jerzego. Jak wspomina pan ten czas, kiedy dowiedział się o śmierci brata?

J.P.: Trudno powiedzieć. Na początku nie dowierzałem, ale niestety okazało się to prawdą. Później męczyli nas. Mnie też chcieli aresztować, bo po śmierci brata pojechałem z mamą na mszę za Ojczyznę i biskup obecny tam wtedy chciał pokazać nam rzeczy, które wyłowiony. Mieszkaliśmy u jednej pani i przyszli ubecy i powiedzieli, że rewizję będą robić, a do mnie powiedzieli: “Pan pojedzie z nami”. Mama zaczęła płakać i powiedziała: “Jak jego zabieracie, to i ja z wami pojadę.” Oni byli w kropce i nie wiedzieli co zrobić. W klatce był telefon i poszli zadzwonić, bo wiedzieli, że jak matkę zabiorą to zaraz cały świat będzie o tym wiedział. I dali spokój. Dużo było takich zajść.

ks. Ł.R: To niesamowite mieć brata, który jest wśród błogosławionych. Odczuwa pan wstawiennictwo bł. ks. Jerzego w codziennym życiu?

J.P.: Bardzo odczuwam. W 2000 roku zachorowałem na nowotwór na języku. Powstała taka blizna. Lekarze dawali mi 2-3 miesiące życie. Nie poddałem się. Po jakimś czasie pojechałem do Warszawy na operacje. Tam dostałem anginy i już operacja nie była możliwa. Musiałem wyleczyć anginę. I anginy już nie mam i 20 lat już żyję i możemy dziś rozmawiać.

ks. Ł.R. A spodziewał się pan, że po śmierci ks. Jerzego będzie taki rozgłos, a na jego grób ludzie będą przynosić kwiaty, znicze? Czy wtedy zastanawiał się pan, że ta śmierć, męczeńska śmierć przyczyni się do tego, że ks. Jerzy będzie wśród błogosławionych?

J.P.: Trudno było to sobie z początku wyobrazić. Ale pojawiały się myśli, że z tej śmierci męczeńskiej coś musi wyniknąć. Dużo ludzi modli się i prosi o modlitwę. Dzwonią do nas i doznają wielu łask od Pana Boga za przyczyną bł. ks. Jerzego. I my też modlimy się i Pan Bóg, za wstawiennictwem ks. Jerzego, daje bardzo dużo.

CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: Siostry Loretanki świętują 100-lecie powstania

2020-07-06 10:49

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Loretto

loretanki

facebook.com/siostrloretanki

W dniach 5-6 lipca 2020r. na Jasnej Górze odbyło się jasnogórskie dziękczynienie u stóp Matki Bożej Częstochowskiej za 100 lat istnienia Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Loretańskie.

Rozpoczęło się ono Apelem Jasnogórskim, nastepnie czuwaniem do rana z Mszą Świętą o północy, której przewodniczył o. Wojciech Kotowski Prowincjał Sercanów Białych.

Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Loretańskiej powstało 31 lipca 1920 roku. Założycielem zgromadzenia jest bł. ks. Ignacy Kłopotowski, ówczesny dziekan praski i proboszcz parafii Matki Bożej Loretańskiej w Warszawie.

facebook.com/siostryloretanki

Początkowo loretanki stanowiły związek religijny posiadający ustną aprobatę arcybiskupa warszawskiego, Aleksandra Kakowskiego. Kanoniczna erekcja zgromadzenia nastąpiła 19 maja 1928 roku. W ten sposób powstało Pobożne Stowarzyszenie Sióstr Loretanek. Po drugiej wojnie światowej, w 1949 roku loretanki stały się zgromadzeniem zakonnym na prawie diecezjalnym, zaś 24 maja 1971 roku uzyskały dekret pochwalny i zatwierdzenie Stolicy Apostolskiej.

Maryja jest główną Patronką Zgromadzenia. Drugorzędnymi patronami są: św. Józef, św. Benedykt i św. Scholastyka. Obecnie Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Loretańskiej posiada 20 domów, w tym 7 za granicą. Zasadniczy nurt działalności sióstr loretanek stanowi praca wydawnicza i drukarska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję