Reklama

Widziane z Brukseli

Widziane z Brukseli

Nieświęte oburzenie

Eurofanatycy się rozsierdzili. Tym razem chyba na serio.

Otóż brytyjski minister spraw zagranicznych Jeremy Hunt porównał Unię Europejską do Związku Sowieckiego.W Parlamencie Europejskim szef największej grupy politycznej, nazywanej (ha, ha...) Chadecją, Manfred Weber trząsł się z oburzenia. Stan politycznego delirium przeszedł na przewodniczącego liberałów Guya Verhofstadta. Twierdził on, że Hunt zgrzeszył i obraził wiele osób żyjących w systemie sowieckim. No, no, nie tak prędko, mnie akurat nie obraził, choć w tym systemie żyłem. Niemiecki chadek Weber aż tak wyrywny nie był. Zacytował tylko byłego polskiego ministra Radosława Sikorskiego, który dowodził, że w UE nie ma gułagów, nie ma Armii Czerwonej i nie ma represji.

OK, co do dwóch pierwszych przykładów możemy się zgodzić, ale jeśli idzie o represje, to oczywiście są. Przybrały tylko inne formy. Niemniej, chcąc pozostać jeszcze na moment w unijnym nurcie komparatystycznym, grzechem byłoby pominąć jaskrawe podobieństwa UE i ZSRR. To w Związku Sowieckim przecież wprowadzono stanowiska komisarzy. Politycznych! Unia Europejska przejęła ten oksymoron, czyli postępową tradycję. Kimże są bowiem panowie Jean-Claude Juncker i Frans Timmermans? To komisarze Komisji Europejskiej. Polityczni, jak na początku swej kadencji dobitnie zaznaczył Juncker. Pierwszym przewodniczącym Rady Komisarzy Ludowych był Włodzimierz Lenin. ZSRR to był Kraj Rad – rad robotników, rad chłopów, rad żołnierzy, rad delegatów etc., słowem – system radziecki. A co mamy w naszej Unii? Rada Europejska, Rada Unii Europejskiej... Czy to nie przypadkiem także system radziecki? A czy uruchamiane sankcje wobec Polski, Węgier, a za chwilę może wobec Rumunii, Bułgarii, Słowacji, Czech i innych krajów, nie przypominają czasem doktryny pierwszego sekretarza KC KPZR Leonida Breżniewa? Od dawna przecież tę tezę lansuje jeden z brytyjskich europosłów.

Reklama

A jeśli nawiązujemy do ZSRR, czy jak obecnie się to pisze – do ZSRS, czyli Związku Sowieckiego, to przypomnijmy, jak to brzmiało po rosyjsku: Sowieckij Sojuz. A Unia Europejska po rosyjsku? To Jewropejskij Sojuz. Gdy jeszcze, tak na marginesie, przypomnimy, że oburzony Verhofstadt był inspiratorem powołania w Parlamencie Europejskim grupy, w której nazwie zamieścił nazwisko włoskiego komunisty Spinellego, to jesteśmy w domu. W domu europejskim. W nim też, chyba w naszym imieniu, komisarz Juncker niedawno składał hołdy Karolowi Marksowi. W dwusetną rocznicę urodzin. Nawet przemawiał, gdyż Marks dla niego wielkim filozofem był.

A wracając do unijnego oburzenia, to trzeba je koniecznie odnotować. Było. Z pewnością nieświęte, ale za to dialektyczne. Czyli – jak za dawnych, komunistycznych czasów...

Mirosław Piotrowski, poseł do Parlamentu Europejskiego www.piotrowski.org.pl

2018-10-10 11:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W lipcu nadzwyczajny szczyt UE w sprawie unijnego budżetu

2020-06-23 13:54

[ TEMATY ]

Unia Europejska

Bruksela

Bożena Sztajner/Niedziela

W Brukseli 17 i 18 lipca odbędzie się nadzwyczajny szczyt UE w sprawie unijnego budżetu i funduszu odbudowy - poinformował we wtorek Barend Leyts, rzecznik przewodniczącego Rady Europejskiej Charles'a Michela.

"Fizyczne spotkanie (przywódców - PAP) rozpocznie się 17 lipca o godzinie 10 w budynku Europa" - napisał Leyts na Twitterze.

Przewodniczący Michel zapowiedział po piątkowym wideoszczycie, że przywódcy krajów członkowskich UE są gotowi do negocjacji nad wieloletnim budżetem i funduszem odbudowy po koronakryzysie.

Jak podkreślił, w kolejnych dniach będzie prowadził rozmowy z liderami krajów członkowskich o wielkości funduszu odbudowy po pandemii, rabatach od składek do budżetu UE i warunkowości w przyznawaniu funduszy. Konsultacje, które mają też dotyczyć tego, ile w planie odbudowy ma być grantów, a ile pożyczek, mają utorować drogę do porozumienia. Jeszcze przed lipcowym szczytem Michel przedstawi konkretną propozycję kompromisu.

Tematy, które szef Rady Europejskiej ma w najbliższych dniach poruszyć w rozmowach z przywódcami - wielkość funduszu odbudowy po pandemii koronawirusa, rabaty od składek do budżetu, warunkowość w przyznawaniu fundusz, proporcja między grantami i pożyczkami w funduszu odbudowy - były problematyczne od wielu tygodni i do tej pory różnice między stolicami nie zmniejszyły się.

Lutowy szczyt UE poświęcony budżetowi unijnemu zakończył się fiaskiem. Nie pomogły konsultacje, które z przywódcami przeprowadził Michel. Państwa, które są przyjaciółmi polityki spójności i kraje południa opowiedziały się za dużym budżetem. Państwa zachodu, Austria, Szwecja, Dania czy Holandia, domagały się znacznych cięć w unijnej kasie.

Sytuację zmieniła jednak pandemia koronawirusa, która wybuchła w Europie w marcu. Spowodowała kryzys gospodarczy, który może być odczuwany w UE przez najbliższe lata. Unijni decydenci uznali więc, że receptą na tę sytuację ma być nie tylko budżet, ale też specjalny fundusz odbudowy. Pojawiły się jednak rozbieżności, jak ten mechanizm ma wyglądać i skąd wziąć pieniądze. W dyskusji przewijało się często pojęcie euroobligacje, które oznaczałyby uwspólnotowienie długu, co popierało południe, a na co sceptycznie patrzyły kraje, które z zadłużeniem w UE nie mają problemu.

18 maja Niemcy i Francja przedstawiły propozycje dotyczące przyszłej architektury finansowej UE. Kanclerz Angela Merkel i prezydent Emmanuel Macron zaproponowali, że UE zaciągnie pożyczki na rynkach finansowych, aby przeznaczyć 500 mld euro poprzez dotacje dla gospodarek europejskich najbardziej dotkniętych pandemią.

Zgodnie z niemiecko-francuską propozycją państwa członkowskie UE, otrzymujące fundusze, nie musiałyby spłacać ich ze swoich budżetów krajowych. Dług miałby zostać spłacony z przyszłych unijnych dochodów.

27 maja Komisja Europejska przedstawiła nową propozycję budżetu UE i mechanizmu odbudowy, która ma być punktem wyjścia do negocjacji w sprawie przyszłych unijnych ram finansowych. W swoim założeniu jest ona zgodna z tym, co 10 dni wcześniej przedstawiły Berlin i Paryż.

Podziały wśród państw w sprawie tego, jak ma wyglądać unijny fundusz odbudowy po koronakryzysie i nowy wieloletni budżet, są duże. Kraje południa i wschodu chcą większego budżetu, północy - mniejszego. Podziały utrzymują się też w kwestii funduszu odbudowy. Część krajów północy UE jest przeciwna przyznawaniu bezzwrotnych grantów, a jako odpowiedź na koronakryzys proponują tylko pożyczki. Kraje wschodu i południa wskazują, że granty to dobra propozycja.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ ap/

CZYTAJ DALEJ

Carlo Acutis, przyszły błogosławiony nastolatek: Eucharystia to moja autostrada do nieba

2020-07-09 08:17

[ TEMATY ]

duchowość

Eucharystia

błogosławieni

vaticannews.va

W centrum duchowości Carla Acutis, nastolatka który w październiku ma być ogłoszony błogosławionym, było codzienne spotkanie z Panem w Eucharystii, która dla niego „była Jezusem realnie obecnym na świecie, tak jak w czasach apostołów uczniowie mogli oglądać Jego, Człowieka z krwi i kości, kiedy przechodził ulicami Jerozolimy”.

Często mawiał: „Eucharystia to moja autostrada do nieba!”. I powiedzenie to stanowi syntezę jego duchowości i trzon jego egzystencji przeżywanej w przyjaźni z Bogiem. Kiedy Carlo był jeszcze bardzo mały, mama podarowała mu pluszowego baranka o białym runie. To był jego pierwszy prezent. Chłopiec często się nim bawił i bardzo dbał o tę swoją zabawkę. Wydaje się, że ten baranek symbolizuje wielkie nabożeństwo do Jezusa Eucharystycznego.

Jak już powiedzieliśmy, Carlo, umierając, ofiarował swoje cierpienia w intencji papieża oraz za Kościół, zjednoczony z Chrystusem, który w trakcie każdej Mszy poświęca siebie samego w ofierze dla zbawienia ludzi. Życie tego chłopca stało się niczym Msza Święta, niczym życie niepokalanych baranków przeznaczonych na ofiarę podczas paschalnych uroczystości.

Eucharystia stała się najważniejszym punktem jego duchowości, jego Słońcem, które kontemplował pełen zachwytu, Słońcem jaśniejącym na mistycznym nieboskłonie, do którego postanowił wejść za wszelką cenę. Carlo mawiał: „Matka Boża jest jedyną kobietą w moim życiu!” i nigdy nie opuszczał „najzaszczytniejszego spotkania dnia”, czyli modlitwy na różańcu.

Carlo wiedział, że gdy się adoruje Przenajświętszy Sakrament przynajmniej przez pół godziny lub odmawia różaniec święty bądź w kościele, bądź w rodzinie, bądź też we wspólnocie, otrzymuje się odpust zupełny według warunków określonych przez Kościół.

To także z tego powodu często zatrzymywał się w kościele na adoracji, aby móc uzyskać odpust dla najbardziej potrzebujących dusz w czyśćcu. Mawiał: „Według mnie wielu ludzi nie pojmuje prawdziwie i dogłębnie znaczenia Mszy Świętej. Gdyby wszyscy zdawali sobie sprawę, jakim ogromnym szczęściem obdarzył nas Pan, dając nam pokarm, czyli Hostię Świętą, chodziliby do kościoła codziennie, aby uczestniczyć w spożywaniu owoców odprawianej Ofiary, a nie zajmowali się tyloma niepotrzebnymi sprawami!”.

Po Pierwszej Komunii Świętej Carlo, za zgodą swego przewodnika duchowego, który wiedział, jak wielkie jest jego nabożeństwo do Eucharystii, zaczął codziennie uczestniczyć we Mszy Świętej. Często powtarzał, że „dzięki owocom codziennej Eucharystii dusze ludzkie uświęcają się w sposób wręcz niezwykły i nie ryzykują, że znajdą się w jakimś niebezpieczeństwie, które mogłoby zaszkodzić ich zbawieniu”.

Naśladując pastuszków z Fatimy, podejmuje drobne wyrzeczenia w intencji tych, którzy nie kochają Pana Jezusa w Eucharystii. Ojciec duchowy chłopca o jego wielkim nabożeństwie do Eucharystii i szacunku do kapłanów tak pisze: „Carlo był obdarzony szczególną wrażliwością i zawsze wyczuwał, czy księża pobożnie celebrują Mszę Świętą, a kiedy orientował się, że nie angażują się wystarczająco, był zasmucony. Wiele razy mi mówił, że księża, «trzymając w dłoniach Chrystusa, powinni świadczyć o Panu z entuzjazmem i być pełnym światłości Jego odbiciem, a nie osobami, które mechanicznie, bez zaangażowania serca, powtarzają rytuał liturgiczny. Wtedy nie emanuje z nich wiara w Boga».

Carlo oddawał się także adoracji eucharystycznej przed lub po Mszy Świętej, aby «podziękować Jezusowi za wielki dar dla ludzi, jakim jest Jego żywa obecność w sakramencie Eucharystii». Nieraz prosił mnie o radę, jak przekonać do uczestniczenia w niedzielnej Mszy Świętej tych, którzy tego nie czynią. Powiedział mi też, że kiedy mówił o cudzie eucharystycznym z Lanciano i ukazaniu się pastuszkom z Fatimy anioła trzymającego Eucharystię, ludzie zdawali się doznawać natchnienia. Ja zawsze zachęcałem go do głoszenia słowa Bożego przy każdej nadarzającej się okazji. Byłem bardzo zadowolony, widząc jego wielki zapał apostolski, i żywiłem ogromną nadzieję, że pewnego dnia Carlo wybierze drogę kapłaństwa”.

Za każdym razem, kiedy Carlo przyjmował Jezusa Eucharystycznego, modlił się: „Jezu, rozgość się w moim sercu! Potraktuj je jako swój dom!”, często też powtarzał: „Ci, którzy każdego dnia przyjmują Eucharystię, pójdą prosto do nieba!”.

Carlo wielokrotnie powtarzał też te słowa: „Jezus postępuje bardzo oryginalnie, ponieważ chowa się w malutkim kawałeczku Chleba. Tylko Bóg może zrobić coś tak niewiarygodnego!”.

______________________________

Zapowiedziana na październik br. w Asyżu beatyfikacja młodego Włocha Carlo Acutisa już teraz budzi duże zainteresowanie medialne w Stanach Zjednoczonych. Stacja telewizyjna NBC i szereg innych środków przekazu w tym kraju przedstawiły programy poświęcone temu 15-latkowi, zmarłemu w 2006 na białaczkę, który ofiarował swe cierpienia w intencji Kościoła i papieża. Wielu uważa go za „geniusza internetu” i widzi w nim przyszłego patrona tej międzynarodowej sieci.

W artykule zawarte są fragmenty z książki: „Eucharystia. Moja autostrada do nieba”, wyd. eSPe. Sprawdź więcej: Zobacz

eSPe

CZYTAJ DALEJ

Uroczystości 77. Krwawej Niedzieli na Wołyniu

2020-07-09 14:04

[ TEMATY ]

Wołyń

Krwawa Niedziela na Wołyniu

wikipedia.org

Stowarzyszenie „Instytut Pamięci i Dziedzictwa Kresowego” z siedzibą w Lublinie wspólnie z lokalnymi samorządami organizuje na Podkarpaciu cykl spotkań upamiętniających 77. rocznicę Krwawej Niedzieli na Wołyniu i 77-rocznicę banderowskiego ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Polakach, na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

Wpisują się one w ogólnopolskie, społeczne obchody Krwawej Niedzieli na Wołyniu. Patronat medialny sprawują między innymi: TK „Niedziela”, Portal Kresy.pl, GC „Nowiny” i nowiny24, TVP Historia, „Gazeta Parlamentarna”.

- W dniu 11 lipca obchodzony jest ustanowiony na mocy uchwały Sejmu z dnia 22 lipca 2016 roku Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej – mówi prof. nadzw. dr hab. Adam Kulczycki ze Strasburga (Francja), wiceprezes Stowarzyszenia „Instytut Pamięci i Dziedzictwa Kresowego” z siedzibą w Lublinie. - Jest to polskie święto obchodzone corocznie 11 lipca, poświęcone pamięci ofiar rzezi wołyńskiej i innych mordów na obywatelach II Rzeczypospolitej dokonywanych przez nacjonalistów ukraińskich w czasie II wojny światowej. Szkoda, bo święto nie jest jeszcze dniem wolnym od pracy, a powinno być. Należy podjąć inicjatywę, aby w ten sposób można byłoby jeszcze bardziej upamiętniać ofiary banderowskiego ludobójstwa dokonanego na Polakach przez OUN-UPA w czasie II wojny światowej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

Obchody Krwawej Niedzieli na Wołyniu w Starym Dzikowie

Rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu to równocześnie Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej.

W niedzielę, 12 lipca 2020 roku, w Starym Dzikowie, o godz. 15.30, w odrestaurowanej dawnej cerkwi greckokatolickiej, odbędzie się otwarcie wystawy „Niedokończone Msze Wołyńskie” przygotowanej przez „Civitas Christiana” Oddział w Lublinie. Po czym, o godz. 16:00, prelekcję na temat „Wołyń'43: Walka o pamięć – walka Polskę” wygłosi prof. Adam Kulczycki ze Strasburga (Francja), wiceprezes Stowarzyszenia „Instytut Pamięci i Dziedzictwa Kresowego” z siedzibą w Lublinie. Będzie ona nawiązywała do przypadającej w tym roku 77-rocznicy banderowskiego ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Polakach, na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Współorganizatorami obchodów są: Gminny Ośrodek Kultury i Biblioteka Publiczna w Starym Dzikowie oraz Stowarzyszenie „Instytut Pamięci i Dziedzictwa Kresowego” z siedzibą w Lublinie.

Obchody w Ropczycach

Drugie spotkanie planowane jest na 17 lipca 2020 roku w Centrum Kultury im. Józefa Mehoffera w Ropczycach. Tam również będzie eksponowana wystawa „Niedokończone Msze Wołyńskie”, a o godz. 17:00 odbędzie się wykład prof. Adama Kulczyckiego (wiceprezesa Stowarzyszenia „Instytut Pamięci i Dziedzictwa Kresowego” z siedzibą w Lublinie) na wspomniany już temat „Wołyń'43: Walka o pamięć – walka Polskę” oraz spotkanie autorskie i promocja wydanej przez IPN książki „Nie zabijaj”. Dyskusję poprowadzi dr hab. Władysław Tabasz, prof. Wyższej Szkoły Handlowej w Radomiu i prezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Ropczyckiej. Spotkanie wspólnie ze Stowarzyszeniem „Instytut Pamięci i Dziedzictwa Kresowego” z siedzibą w Lublinie organizuje między innymi Centrum Kultury im. Józefa Mehoffera oraz Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Ropczycach.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że z inicjatywy prof. Adama Kulczyckiego w Ropczycach i w Sędziszowie Małopolskim powstaje Oddział Stowarzyszenia „Instytut Pamięci i Dziedzictwa Kresowego” z siedzibą w Lublinie.

Uroczystości w Cieszanowie

Natomiast kulminacją podkarpackich, społecznych obchodów Rocznicy Krwawej Niedzieli na Wołyniu i Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej będą uroczystości w Cieszanowie. Burmistrz Miasta i Gminy Cieszanów, Centrum Kultury i Sportu oraz Miejska Biblioteka Publiczna w Cieszanowie, a także Parafia Rzymskokatolicka Świętego Wojciecha - Biskupa i Męczennika w Cieszanowie, wspólnie ze Stowarzyszeniem „Instytut Pamięci i Dziedzictwa Kresowego” z siedzibą w Lublinie, serdecznie zapraszają w sobotę, 18 lipca 2020, na lokalne obchody 77. rocznicy Krwawej Niedzieli na Wołyniu. Początek uroczystości o godz. 16.15 w kościele parafialnym (otwarcie wystawy „Niedokończone Msze Wołyńskie”). O godz. 16.30 zostanie odprawiona koncelebrowana msza św. w intencji ofiar banderowskiego ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Polakach, na Wołyniu i w Galicji Wschodniej ze szczególnym uwzględnieniem ofiar z gminy Cieszanów. Mszy św. żałobnej będzie przewodniczył pochodzący z pobliskiego Nowego Sioła kapelan Wojska Polskiego ks. płk dr. Eugeniusz Łabisz. Po mszy św. zostaną złożone wieńce pod pomnikiem, znajdującym się na placu przed cmentarzem, poświęconym "MIESZKAŃCOM MIASTA I GMINY CIESZANÓW POLEGŁYM I POMORDOWANYM W LATACH 1939 – 1947". A o godz. 17.45 w Hali Widowiskowej Centrum Kultury i Sportu w Cieszanowie odbędzie się wykład prof. Adama Kulczyckiego zatytułowany „Wołyń'43: Walka o pamięć – walka Polskę. W 77-rocznicę banderowskiego ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Polakach, na Wołyniu i w Galicji Wschodniej z uwzględnieniem ofiar z miasta i gminy Cieszanów”. Spotkanie będzie połączone z promocją książki wydanej przez IPN „Nie zabijaj” i czasopisma naukowego „Res Cresoviana. Nowe Czasopismo Kresowe”. Dyskusję poprowadzi znany lokalny historyk mgr Tomasz Róg.

W 2014 roku w Cieszanowie, w ramach Narodowego Dnia Niepodległości został odsłonięty i poświęcony pomnik upamiętniający poległych i pomordowanych mieszkańców miasta i gminy. Pomnik usytuowany jest na placu przed cmentarzem, na dwustopniowym podwyższeniu. Jest to prostokątna płyta z wyciętym krzyżem na jej środku. Nad krzyżem umieszczony jest napis "MIESZKAŃCOM MIASTA I GMINY CIESZANÓW POLEGŁYM I POMORDOWANYM W LATACH 1939 – 1947". Poniżej, nad ramionami krzyża znajdują się: z jednej strony orzeł w koronie – symbol państwa polskiego i po drugiej stronie trzonu krzyża wizerunek orła wojskowego. Poniżej ramion krzyża wymienieni zostali mieszkańcy miasta i gminy Cieszanów, którzy zginęli z rąk niemieckich i sowieckich oprawców, ukraińskich nacjonalistów oraz tych, którzy zginęli w różnych okolicznościach.

W Stalowej Woli

Jak informuje w mediach lokalnych Witold Adamski z Fundacji Przywróćmy Pamięć, w Stalowej Woli po raz kolejny przypomną o rzezi wołyńskiej, ludobójstwie dokonanym przez nacjonalistów ukraińskich, przy wsparciu miejscowej ludności ukraińskiej, wobec mniejszości polskiej na Wołyniu. 11 lipca minie 77 rocznica Krwawej Niedzieli. Stalowa Wola upamiętni ofiary tej zbrodni w najbliższy piątek.

Obchody w Warszawie

Warszawskie społeczne uroczystości 77. rocznicy Krwawej Niedzieli na Wołyniu rozpoczną się 11 lipca 2020 o godzinie 13:00 Mszą Świętą - "Niedokończone Msze Kresowe", w intencji ofiar ludobójstwa na Kresach.

Po mszy, ok 14:00 odbędzie się ulicami Pragi i Śródmieścia MARSZ PAMIĘCI poświęcony ofiarom ludobójstwa.

Marsz zakończy się przed Tablicą Wołyńską umieszczoną na fasadzie Domu Polonii przy Krakowskim Przedmieściu 64. Uczestnicy mszy i MP, o ile nie nastąpią dalsze złagodzenia pandemicznych obostrzeń winni posiadać maseczki ochronne i zachować stosowne odległości w Katedrze Praskiej podczas mszy i podczas marszu.

Zalecane jest zaopatrzenie się w napoje chłodzące.

Jak podają media ogólnopolskie powstaje baza zbrodni i ofiar ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Od środy dostępna jest w internecie. Baza, którą wraz z interaktywną mapą przygotował IPN, zawiera obecnie ok. 17 tys. wpisów dotyczących zbrodni OUN-UPA.

Inicjatywa IPN związana jest z przypadającą w sobotę, 11 lipca, 77. rocznicą kulminacji zbrodni wołyńsko-galicyjskiej, w wyniku której w latach 1943-45 na Wołyniu i Galicji Wschodniej członkowie m.in. Ukraińskiej Powstańczej Armii zamordowali, według szacunków IPN, ok. 100 tys. Polaków - mężczyzn, kobiet i dzieci.

Opracował: prof. nadzw. dr hab. Adam Kulczycki ze Strasburga (Francja), wiceprezes Stowarzyszenia „Instytut Pamięci i Dziedzictwa Kresowego” z siedzibą w Lublinie.


Do pobrania: PLAKAT 1

Do pobrania: PLAKAT 2

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję