Reklama

Niedziela Lubelska

Przez Różaniec do Boga

W parafii pw. św. Antoniego Padewskiego w Lublinie w dniach 5-7 października odbył się Parafialny Kongres Różańcowy

Niedziela lubelska 43/2018, str. V

[ TEMATY ]

różaniec

Ewa Kamińska

Procesja różańcowa ulicami osiedla

Procesja różańcowa ulicami osiedla

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rozpoczynając kongres, ks. Marek Urban, proboszcz parafii, pytał: – Dlaczego sięgnęliśmy po Różaniec, po tę duchowość i narzędzie? Dlaczego w naszej parafii pojawiło się tak dużo Kół Żywego Różańca? Według duszpasterza Różaniec jest darem dla parafii; ten dar potrzebuje wdzięczności, ale i nieustannego odnawiania. Kapłan podkreślił, że Różaniec to modlitwa, która przez Maryję prowadzi do odkrywania wielkiej miłości Boga, do głębszego rozumienia Kościoła i potrzeb świata, zwłaszcza wielkiej wartości, jaką jest pokój. Zaznaczył, że kongres został zorganizowany, aby pogłębienie doświadczenia modlitwy różańcowej prowadziło do umocnienia wiary. – Kiedy w rozmowie z księdzem z diecezji radomskiej wspomniałem, że jadę na parafialny kongres różańcowy, ten zdziwiony powiedział, że o czymś takim słyszy pierwszy raz, ale chce pogratulować wszystkim uczestnikom i organizatorom pomysłu – powiedział ks. Sylwester Brzozowski, notariusz Kurii Metropolitalnej w Lublinie.

Obrona, siła i metoda na życie

Alfreda Tudruj, główna zelatorka Żywego Różańca, w parafii św. Antoniego powitała zgromadzonych na kongresie i przedstawiła historię tworzenia się pierwszych róż różańcowych. Niezwykłe zasługi w tym dziele miał charyzmatyczny śp. o. Szymon Niezgoda. Pierwszym opiekunem był ks. Andrzej Kuś, następnie śp. ks. Stanisław Róg, pierwszy proboszcz parafii. Obecnie jest aż 37 róż różańcowych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Kilka osób złożyło świadectwa związane z doświadczeniem modlitwy różańcowej. Wszyscy podkreślali, że Różaniec przybliża do Boga, daje siłę na pokonywanie codziennych trudności oraz poważniejszych problemów, daje też poczucie wspólnoty. Ks. Jerzy Krawczyk, moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie, wygłosił konferencję pt. „Dlaczego Różaniec jest tak ważną modlitwą?”. Powiedział, że modląc się na różańcu, kształtujemy swoje serca, uczymy się modlitwy, zawierzenia Panu, wpatrujemy się w Niego i jednocześnie w Maryję, która prowadzi naszą modlitwę. Podkreślił, że sam doświadczył wielu łask dzięki Różańcowi, a Matka Boża pomogła mu przetrwać trudne chwile. Powiedział, że wierni powinni świadectwem życia ukazywać, że Różaniec jest ich obroną i siłą.

Ks. Sylwester Brzozowski w referacie „Jak przełożyć Różaniec na życie duchowe i jego owoce w codzienności” mówił, że Różaniec jest metodą na życie, pomocą w wybieraniu dobrych dróg, zaproszeniem, które podsuwa Bóg przez Maryję. Wskazał, że Różaniec to modlitwa charakterystyczna dla katolicyzmu i każda grupa odnajduje się w tej modlitwie. – Pielęgnujcie w sobie duchowość Różańca, rozwijajcie ją. Niech parafia św. Antoniego słynie z takich dobrych, szlachetnych inicjatyw i działań – powiedział notariusz.

Być blisko Jezusa i Maryi

W programie kongresu znalazło się nabożeństwo różańcowe, będące pierwszosobotnim wynagrodzeniem Niepokalanemu Sercu Maryi. Następnie została odprawiona Eucharystia w intencji nowego odkrycia modlitwy różańcowej i zaangażowanie parafian w dzieło Żywego Różańca. Mszy św. przewodniczył ks. Zdzisław Szostak, prorektor Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie. W homilii powiedział, że w Różańcu razem z Maryją wchodzimy w tajemnice życia Jezusa. – Czyż może być większe szczęście, niż być blisko Jezusa, zatopić się w Jego Obliczu i Sercu? Szczęście jest wtedy, kiedy człowiek jest na właściwej drodze i realizuje to, co Pan Bóg dla niego przygotował – powiedział rektor. Prosił też o modlitwę w intencji nowych powołań. – Oby ich nie brakowało, by byli dobrzy, święci księża, związani z Maryją, zjednoczeni z Chrystusem i prowadzący ludzi do Boga – podkreślał.

W niedzielę wielu uczestników kongresu wzięło udział w uroczystości rekoronacji obrazu Matki Bożej Latyczowskiej w parafii pw. Matki Bożej Różańcowej. Kongres zakończyła wieczorna procesja różańcowa z figurą Matki Bożej Fatimskiej ulicami parafii.

2018-10-24 10:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zamiast obrączek plastikowy różaniec

Niedziela sandomierska 41/2012, str. 7

[ TEMATY ]

misje

modlitwa

różaniec

ARCHIWUM AUTORÓW

Nasze afrykańskie wesele przeszło najśmielsze oczekiwania. Najpierw była Msza św. - w darach ofiarnych dostaliśmy... żywą kurę

Nasze afrykańskie wesele przeszło najśmielsze oczekiwania. Najpierw była Msza św. - w darach ofiarnych dostaliśmy... żywą kurę
Myśleliśmy, że to dobry żart, kiedy ks. Marceli Prawica, proboszcz zambijskiej parafii Chingombe, w liście zapraszającym do współpracy wolontariackiej obiecał tabuny witających nas baboonsów i huczne wesele. A jednak... Minęły „już” trzy tygodnie od naszego ślubu, a mieszkańcy przygotowali dla nas prawdziwą ucztę. Najpierw uroczysta Msza św. Kościół pęka w szwach, ludzie gromadzą się także przed świątynią. Połączenie kultur – zapach kadzidła przywiezionego z Polski, afrykańskie tańce liturgiczne, kazanie w trzech językach: cibemba, angielskim i polskim. W darach ofiarnych dostajemy żywą kurę. Będzie mięso na następny dzień. Dobrze jest znowu popatrzeć na znajome twarze – kto jest, kto przytył, kto urodził, kto wyjechał do szkoły, ale jest nadzieja, że wróci za kilka dni, gdy będzie transport. Nasze afrykańskie wesele – to jedno wielkie przedstawienie przygotowane specjalnie dla nas. Rytualne tańce ociekające erotyką naturalną dla tego regionu. Przemówienia. Quizy, skecze i zabawy. Wspólnotowe picie mukoyo, napoju przygotowanego ze specjalnych korzeni i wszechobecnej kukurydzy. Zachwyca nas symbolika ukazująca znaczenie rodziny w kulturze afrykańskiej. Dostajemy też prezenty – ręcznie wykonaną siekierkę i motykę. Bo mąż ma za zadanie walczyć z problemami. Niezależnie od tego jakie będą – czy jak młody bambus czy olbrzymie, jak baobab, mąż powinien się z nimi zmierzyć. Najlepiej wycinając je w pień uderzeniem za uderzeniem. A kobieta ma mu towarzyszyć użyźniając to, co tworzą razem, by wydało owoce. Dalej: tradycyjna mowa weselna będąca odzwierciedleniem otaczającej nas przyrody. Kiedy idziesz przez busz, możesz znaleźć wiele dróg. Dookoła usłyszysz tysiące głosów, zawiesisz wzrok na tysiącu pięknych stworzeń. Ale musisz być ostrożny, żeby nie zagubić właściwej ścieżki. Dla małżonków jest tylko jedna droga: razem. Niezależnie od tego, co ich spotka w czasie wędrowania. A jednak – tu także są problemy. Wiele dziewcząt porzuca szkołę, by urodzić dzieci. Tyle osób zarażonych wirusem HIV. Tyle samotnych kobiet z gromadką dzieci, którymi zajmują się inne kobiety z rodziny. Przemoc, gwałty, zdrady. Czy jest recepta na ulecznie sytuacji? W ciągu tylu lat pracy misjonarzy udało się wypracować wśród lokalnej społeczności przekonanie, że rozwiązaniem może być małżeństwo sakramentalne. I tak w dwa tygodnie później uczestniczymy w uroczystości zawarcia związku małżeńskiego…pary żyjącej od prawie 30 lat w małżeństwie rytualnym, posiadającą gromadkę dzieci. Zamiast drogich obrączek zakładają sobie na szyje plastikowe różańce. Da się? Da się…
CZYTAJ DALEJ

Opublikowano sześć dekretów w sprawach kanonizacyjnych. Kim są nowi kandydaci na ołtarze?

2026-03-23 13:05

[ TEMATY ]

święci

kandydaci na ołtarze

Wikipedia.org

Jak informuje portal Vatican News, Ojciec Święty upoważnił Dykasterię Spraw Kanonizacyjnych do opublikowania dekretów, dotyczących sześciu procesów kanonizacyjnych. Dotyczą one m.in. polskiej wizjonerki z Gietrzwałdu, służebnicy Bożej Stanisławy Barbary Samulowskiej, a także założyciela stowarzyszenia Equipes Notre Dame, którym inspirował się ks. Franciszek Blachnicki, tworząc Domowy Kościół.

- ofiary z życia sługi Bożego kard. Ludwika Altieriego (1805-1867), jednego z najbliższych współpracowników papieża Piusa IX m.in. w burzliwym dla Kościoła okresie Wiosny Ludów, który zmarł podczas epidemii cholery w Albano, zarażony od ubogich, którym niósł pomoc;
CZYTAJ DALEJ

Poręba: Siekierą uszkodził dwie figury na placu kościelnym

2026-03-24 16:17

[ TEMATY ]

profanacja

Policja Zawiercie

Policjanci z Poręby (archidiecezja częstochowska) zatrzymali mężczyznę, który używając siekiery, uszkodził dwie figury na placu kościelnym. 27-latek usłyszał już zarzuty, do których się przyznał. Grozi mu do 5 lat więzienia.

W czwartek po 15.00 policjanci z Poręby zostali skierowani w rejon ulicy Dworcowej. Jak wynikało ze zgłoszenia, na placu kościelnym miało dojść do zniszczenia dwóch figur. O zdarzeniu służby powiadomił proboszcz, który widział sprawcę opuszczającego plac kościelny. Mężczyzna miał w ręku przedmiot przypominający siekierę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję