Reklama

Z wizytą u wolontariuszy

2019-02-06 11:52

Jolanta Celińska
Edycja podlaska 6/2019, str. IV

archiwum autora
Wolontariusze oraz goście –15 lat SKC

Szkolne Koła Caritas to odpowiednik parafialnych oddziałów, tyle że dla młodych ludzi w wieku szkolnym. W naszej diecezji działa ich spora ilość, wśród nich jest jedno ze starszych – SKC powstałe przy Publicznym Gimnazjum nr 1 im. Pawła Kamińskiego w Sokołowie Podlaskim. Powołane w 2003 r. przez dyrektora ks. Walentego Wojtkowskiego ma już 16 lat

Początki Szkolnego Koła Caritas

Obecnie SKC działa przy wyżej wspomnianym gimnazjum i nosi imię św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Średnio do koła należy 60-70 uczniów. Miało ono wielu opiekunów, ale pomysłodawczynią była Jolanta Celińska, nauczyciel polonista. Funkcję opiekunów dotychczas sprawowali: Elżbieta Filipczuk, Magdalena Więckowska, Maria Skorupka, Maryla Zubowicz – Wielogórska, Olga Rusinek, Krystyna Krakowska, Łukasz Wróblewski. Wsparcie duchowe zapewniali kapłani: ks. Rafał Romańczuk, a obecnie wikariusz z konkatedry ks. Grzegorz Wierzbicki. Podczas zbiórek żywności wspiera akcję nawet 20 nauczycieli.

W obecnych czasach mówi się o kryzysie młodzieży, że nie są dla niej ważne żadne wartości. Okazuje się, że młodzi ludzie chętnie angażują się w działania wolontariatu. Szkolne Koło Caritas jest takim miejscem.

Niosą pomoc innym

Działań wolontariuszy nazbierało się przez lata bardzo dużo. Jednym z elementów jest zbieranie żywności dwa razy do roku w ramach akcji Caritas Polska „Tak. Pomagam!”. Każdorazowo jest ponad pół tony produktów, które trafiają do potrzebujących, m.in. do uczniów naszej szkoły. Inna stała akcja to mikołajki w powiatowym szpitalu na terenie miasta. Wcześniej młodzież piecze ciasta, które sprzedaje podczas dyskotek. Za zarobione pieniądze przygotowywane są prezenty: słodycze, owoce, zabawki, kolorowanki. W okolicy 6 grudnia wolontariusze towarzyszą św. Mikołajowi podczas wizyty u chorych dzieci, wspólnie śpiewają kolędy, bawią się, rozmawiają. Dla niektórych milusińskich pacjentów są to pierwsze święta, więc jest sporo emocji. Dawnej uczniowie w ciągu roku chodzili na oddział dziecięcy, by bawić się z dziećmi, niestety od pewnego czasu ze względu na wymagania sanitarne jest to działalność zakończona. Zbierane są zabawki, gry planszowe, książeczki, aby umilić czas pobytu w szpitalu.

Reklama

Do kolejnej akcji należały dawniej wizyty w Domu Pomocy Społecznej w Jabłonnie Lackiej, gdzie wolontariusze odwiedzali starsze osoby. Odbywało się to w okresie świąt Bożego Narodzenia, kiedy wspólne kolędowanie oraz przeżycie jasełek umilało czas pensjonariuszkom. Zawsze młodzi ludzie byli przyjmowani z radością i uśmiechem. Pojawiały się niekiedy łzy wzruszenia. Podobnych emocji dostarczały odwiedziny w domach dziecka w Julinie oraz w Siedlcach. Tam także woziliśmy prezenty, wystawiane były jasełka lub inne spektakle. Dzieci razem się bawiły podczas dyskotek czy ognisk, nawiązywały się relacje, które później trwały w kontaktach telefonicznych.

Jednego roku byliśmy włączeni do bardzo ciekawego przedsięwzięcia, a mianowicie kampanii informacyjnej na rzecz integracji osób niepełnosprawnych i przeciwdziałaniu ich dyskryminacji. Były wówczas organizowane konkursy plastyczne, ale jedna akcja podobała się nam najbardziej: razem z policjantami rozdawaliśmy ulotki ludziom, którzy zaparkowali w niewłaściwym miejscu dla niepełnosprawnych. Te akcje przyniosły skutek, ponieważ coraz mniej ludzi zajmuje miejsca przeznaczone dla inwalidów.

Co roku w ramach święta patronalnego z okazji Niedzieli Miłosierdzia odbywa się Gala Caritas, podczas której pomagamy. Podobnie ma się sprawa z Festynem Rodzinnym z okazji Dnia Dziecka, kiedy wolontariusze pomagają w organizacji, koordynują gry, malują twarze, animują zabawy. W czerwcu włączamy się aktywnie w Marsz dla Życia i Rodziny, dodatkowo przygotowujemy oprawę liturgiczną podczas niedzielnych Mszy św. o godz. 11. w konkatedrze, pomagamy podczas różnych zbiórek pieniężnych przy parafii.

Od wielu lat uczniowie z ubogich rodzin są stypendystami w ramach programu „Skrzydła”. Otrzymane pieniądze są przeznaczone na pomoce naukowe, ubrania, możliwość wyjazdów. Kolejny projekt stypendialny to „Dwa talenty” dla młodzieży, która oprócz wybitnych osiągnięć naukowych ma jeszcze dodatkową pasję. Byli to uczniowie z uzdolnieniami sportowymi lub muzycznymi, a także członkowie Zespołu Pieśni i Tańca Sokołowianie.

Miej Serce

W styczniu 2018 r. otrzymaliśmy nagrodę w konkursie „Miej Serce” w kwocie 1000 zł na realizację wydarzenia integrującego społeczność lokalną – 15-lecie SKC ufundowaną przez drektora Caritas Diecezji Drohiczyńskiej ks. Łukasza Gołębiewskiego. W lutym odbyła się realizacja projektu – Jubileusz 15-lecia SKC. Zgromadzeni goście usłyszeli na początku krótki rys historyczny, były też podziękowania za współpracę z lokalnymi instytucjami. Główny punkt programu to zabawa integracyjna z kołami SKC z terenu Sokołowa Podlaskiego oraz podopiecznymi Warsztatów Terapii Zajęciowych. Bal ostatkowy poprowadziła Magda Chomać, był poczęstunek oraz zabawy integracyjne z konkursami i nagrodami. Wszyscy świetnie się bawili.

Na rozpoczęcie roku formacyjnego odwiedzamy Dom Miłosierdzia, WTZ, jest odprawiana Msza św. Dodatkowym czasem formacji są rekolekcje, w których bierze udział reprezentacja SKC. Kolejnym momentem do spotkań z innymi wolontariuszami z terenu diecezji są warsztaty, które pomagają zajmować się dziećmi, angażować w różne akcje charytatywne. Pod koniec roku szkolnego, zdarza się, że podsumowujemy pracę wspólnym ogniskiem. Każdy wolontariusz na koniec nauki otrzymuje pamiątkowy album oraz dyplom za swoją pracę. Bywa tak, że wielu absolwentów trafia do SKC w szkołach średnich. Niektórzy jeżdżą później na kolonie jako wychowawcy. Kiedy spotykam ich, mówią, że wolontariat to była ich wielka przygoda i chcą ją kontynuować w przyszłości niekoniecznie w ramach Caritas.

Wystarczy tak niewiele

Jako opiekun widzę same pozytywne aspekty tych działań, młodzi uczą się empatii, nawiązują kontakt zarówno z młodszymi jak i starszymi ludźmi, z chorymi, niepełnosprawnymi, dzieciakami z domów dziecka. Uczą się wrażliwości na drugiego, mądrego pomagania, bo czasami nie trzeba wiele, to nie musi być pomoc materialna, wystarczy czas, miły gest, ciepłe słowo, aby osoba wykluczona społecznie poczuła się lepiej.

Kiedyś miałam kryzys pracy w SKC, chciałam zrezygnować, ostatnie rekolekcje i koniec. Tak się złożyło, że odbywały się one w pewien kwietniowy weekend w 2005 r. W sobotę wieczorem dotarła do nas wiadomość o śmierci św. Jana Pawła II, zrozumiałam, że w tej trudnej, ale wyjątkowej chwili jestem we właściwym miejscu i we właściwym czasie. Tak zostało do dziś. Moja przygoda z Caritas trwa i każdemu polecam wolontariat.

Tagi:
Caritas wolontariusze

Reklama

Hiszpania: osadzony szwagier króla został wolontariuszem u orionistów

2019-09-19 15:14

mz (KAI/EM/EP/REL) / Madryt

Iñaki Urdangarin, osadzony od 2018 r. za malwersacje szwagier króla Hiszpanii Filipa VI, wyszedł w czwartek rano z więzienia Brieva, w prowincji Ávila, aby rozpocząć swoją współpracę z ośrodkiem dla niepełnosprawnych. Instytucję, prowadzoną przez księży orionistów, Urdangarin będzie odwiedzał dwa razy w tygodniu, pracując tam jako wolontariusz przez 8 godzin.

ferobanjo/pixabay.com

Zgodnie z opublikowaną we wtorek decyzją sądu Kastylii i Leonu Iñaki Urdangarin będzie pracował jako wolontariusz na rzecz innych, a także w celu swojej “socjalizacji wynikającej z osamotnienia”. Mąż siostry króla Filipa VI ma pomagać niepełnosprawnym w Domu Księdza Orione w Pozuelo de Alarcón w codziennych zajęciach, takich jak spacer, ćwiczenia czy pływanie.

51-letni Urdangarin trafił do więzienia Brieva w czerwcu 2018 r. po skazaniu go przez sąd na blisko sześć lat więzienia, m.in. za nielegalne zainkasowanie 6 mln euro przeznaczonych na inwestycje publiczne. Podczas śledztwa potwierdzono, że w latach 2004-2006 Urdangarin firmował swoim nazwiskiem przestępczą działalność organizacji non profit, Instytutu Noos, powołanego do propagowania sportu i kultury fizycznej. Większość środków trafiała jednak na inne cele, m.in. prywatne konta w rajach podatkowych.

Iñaki Urdangarin jest byłym kapitanem reprezentacji Hiszpanii w piłce ręcznej. Z ekipą tą zdobył dwukrotnie, w 1996 r i 2000 r., brązowy medal na letnich igrzyskach olimpijskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dyrektorzy Wydziałów Duszpasterstwa Ogólnego z całej Polski modlili się w klasztorze sióstr klarysek

2019-09-19 08:34

eb / Stary Sącz (KAI)

„Chwytając się wyciągniętej dłoni Chrystusa, Kościół XXI wieku znajduje lek na swój lęk, obawy i przeciwności” - powiedział biskup tarnowski Andrzej Jeż podczas Mszy św. w klasztorze sióstr klarysek w Starym Sączu. Modlili się tam również abp Wiktor Skworc i dyrektorzy Wydziałów Duszpasterstwa Ogólnego z całej Polski.

Al. Przemysław Skierski

Bp Jeż mówił w homilii, że gdy tracimy z pola widzenia Jezusa, to trzeba Go szukać tak intensywnie, wytrwale i z zaangażowaniem, jak czyniła to Maryja z Józefem. „Kościół w trudnościach bądź w kryzysie to zazwyczaj Kościół przestraszony, Kościół, który stracił z oczu Pana, który utkwił wzrok w dalekim horyzoncie, który zaczął bardziej liczyć na swe siły i nie wypatruje już swego Pana tak intensywnie ani z takim natężeniem, jak powinien” - dodał.

Pasterz Kościoła tarnowskiego podkreślił, że Chrystusa odnajdujemy w przestrzeni sprawowanej liturgii, słowie Bożym i sakramentach świętych. „Chrystus wsiada do łodzi Kościoła – tzn. ukazuje w nim swoje działanie i naprawia wszystko, usuwa lęk i prowadzi bezpiecznie dalej po wzburzonym morzu historii. To wszystko przypomina Kościołowi, że bez względu na nasze umiejętności, inteligencję i pomysłowość w tworzeniu jak najskuteczniejszych projektów pracy duszpasterskiej, w sprawach zbawienia pozostajemy bezsilni. Kościół jest Kościołem Chrystusa – dlatego ilekroć tracimy z oczu Chrystusa i Jego działanie w Kościele, a próbujemy czynić Kościół na nasz moduł, wtedy zaczynamy tonąć. To, czego wymagała sytuacja Kościoła na każdym etapie jego historii, a zwłaszcza w trudnych momentach jego dziejów, to głębokiej świadomości, iż zależymy całkowicie od wyciągniętej ręki Chrystusa” - dodał.

Kaznodzieja mówił także w homilii, jak ważna jest umiejętność słuchania innych, rozważania w swoim sercu tego, co mają nam do powiedzenia. „Sługa Boży papież Jan Paweł I, zapytany jeszcze jako kardynał, co oznacza dla niego bycie dobrym pasterzem, odpowiedział: „Być dobrym pasterzem znaczy rozumieć, czego naprawdę potrzebują powierzone pasterzowi owce” - przypomniał bp Jeż.

Spotkanie dyrektorów Wydziałów Duszpasterstwa Ogólnego z całej Polski zakończy się w czwartek w Gródku nad Dunajcem. Uczestnicy spotkania zastanawiają się jak docierać do wiernych, by mieli oni większą świadomość znaczenia Eucharystii, jako daru. Księża dyrektorzy pracują nad programem duszpasterskim dla Kościoła w Polsce na lata 2020 - 2021.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Porto: po śmierci zakonnicy biskup krytykuje wymiar sprawiedliwości i feministki

2019-09-19 20:29

mz (KAI/JS/P) / Porto

Biskup diecezji Porto Manuel Linda skrytykował portugalską klasę polityczną za stworzenie źle funkcjonującego wymiaru sprawiedliwości w Portugalii. Krytyka ze strony hierarchy ma związek z zamordowaniem 8 września siostry Antonii Pinho. Zakonnica zginęła w miejscowości São João da Madeira podczas próby gwałtu ze strony uzależnionego od narkotyków kryminalisty.

Adam Bujak/Biały Kruk

Siostra Antonia opiekowała matką agresora. Portugalski biskup nazwał zabójcę popularnej w diecezji Porto 61-letniej zakonnicy “prawdziwym potworem”, zaznaczając, że agresor pozostawał na wolności z powodu źle funkcjonującego wymiaru sprawiedliwości. - W tym przypadku zawiódł on w dotkliwy sposób. Żadna instytucja, twierdząca, że stoi na straży praw człowieka, też nie zareagowała w przypadku morderstwa siostry Antonii – napisał w komunikacie bp Manuel Linda, przypominając, że 44-letni morderca wielokrotnie był oskarżany o gwałty.

Hierarcha skrytykował też działanie systemu więziennictwa w Portugalii. Stwierdził, że jest on nieskuteczny i nie resocjalizuje osadzonych. Wyraził wątpliwość czy zakłady karne są w “Portugalii ośrodkami poprawiania ludzi, czy raczej szkołami nauki wysublimowanej przestępczości”.

Biskup Linda skrytykował też organizacje feministyczne, które “nie zabrały głosu” po bestialskim mordzie na zakonnicy. Stwierdził, że zrobiły to prawdopodobnie w związku z tym, że siostra Antonia była osobą konsekrowaną.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem