Błogosławiony, który odczytuje, i ci, którzy słuchają słów proroctwa, a strzegą tego, co w nim napisane” (Ap 1, 3) – takie hasło towarzyszyło uczniom klas gimnazjalnych podczas 18. Diecezjalnego Konkursu Biblijnego. Jego celem było m.in. poznanie księgi Apokalipsy św. Jana, ukazanie wartości Pisma Świętego w życiu chrześcijanina, inspirowanie do czynnego uczestnictwa w życiu Kościoła i społeczności lokalnej.
Konkurs pod patronatem honorowym abp. Wacława Depo został zorganizowany przez Referat Katechetyczny Kurii Metropolitalnej w Częstochowie. Składał się z etapów szkolnego i rejonowego, finał diecezjalny odbył się 28 lutego w budynku Kurii Metropolitalnej w Częstochowie. Bp Andrzej Przybylski wręczył nagrody 12 finalistom, w tym 3 laureatom; zostali nimi: Szymon Kuc z Zespołu Szkół w Trębaczewie (I miejsce), Wojciech Dąbek ze Szkoły Podstawowej w Pińczycach (II miejsce), Julia Iglantowicz z Publicznej Szkoły Podstawowej z oddziałami gimnazjalnymi w Radomsku (III miejsce). Ksiądz Biskup dziękował młodym za trud poznania Słowa Bożego i przygotowania do konkursu, a przede wszystkim za pragnienie poznania Słowa Bożego, a także katechetom – kapłanom i świeckim. – Większość ludzi ma w domu Pismo Święte, a dlaczego ich to nie nawraca? – pytał bp Andrzej i wyjaśnił: – Słowo Boże potrzebuje siewców, czyli ludzi, szczególnie młodych, którzy to Słowo znają i głoszą. Proszę was, abyście wykorzystali znajomość Słowa Bożego, by dzielić się nią i rozsiewać.
Ogólnopolski Konkurs Wiedzy Biblijnej organizowany przez Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” na etapie diecezjalnym rozpoczęła Msza św. w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze.
Przewodniczył jej ks. Wojciech Turek, przełożony prowincjalny Towarzystwa Świętego Pawła. – Z konkursem biblijnym jesteśmy związani od lat, bowiem tłumaczenie Pisma Świętego z komentarzami, które pauliści przygotowali przed laty, służy uczestnikom konkursu. Uważam, że tłumaczenie Biblii z komentarzami, przygotowane przez nasz ogromny zespół biblistów, jest dzisiaj dla ludzi młodych jednym z najbardziej czytelnych – wyjaśnił w rozmowie z „Niedzielą” swoją obecność ksiądz prowincjał, który w dalszej części rozmowy zwrócił uwagę na ważność osobistego spotkanie z tekstem Pisma Świętego. – Kościół musi robić wszystko, żeby zapewniać przestrzeń do spotkania ze słowem Bożym. Konkurs jest taką przestrzenią, w której z jednej strony chodzi o rywalizację, a z drugiej o to, by młodzi wzięli do ręki Pismo Święte i zauważyli, że jego teksty nie są jakimiś archaicznymi opowieściami, ale zdarzeniami z ich życia; w jakimś istotnym momencie życia to słowo im się przypomni. Ale żeby się im przypomniało, muszą je kiedyś przeczytać – dokończył.
„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
Paryż to pierwszy przystanek podczas intensywnej podróży apostolskiej Leona XIV do Francji. Już pierwszego dnia Ojciec Święty ponowił apel o poszanowanie ludzkiego życia, odbył historyczną wizytę w siedzibie UNESCO, modlił się jako pierwszy papież w odnowionej katedrze Notre-Dame i rozmawiał z 80 tys. młodych na stadionie Stade de France, których nazwał „świętymi Francji".
Papież na paryskim lotnisku Orly wylądował o 9.56, serdecznie przywitany przez licznie zgromadzonych Francuzów, z prezydentem Macronem na czele. Papieża powitał również nuncjusz apostolski we Francji abp. Celestino Migliore. Jeszcze więcej osób zgromadziło się na ulicach Paryża, które pozdrawiały przejeżdżającego papamobile Ojca Świętego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.