Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

100-lecie parafii w Tereszpolu

Parafia pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Tereszpolu obchodziła jubileusz 100-lecia. Na uroczystości złożyły się także dożynki parafialne, wizytacja kanoniczna, poświęcenie sztandaru Rodzin Serca Jezusowego i sakrament bierzmowania

Niedziela zamojsko-lubaczowska 37/2019, str. 4

[ TEMATY ]

jubileusz

Joanna Ferens

Bp Marian Rojek przyjmuje dar od dzieci z koła misyjnego

Przedstawiciele wspólnoty parafialnej w Tereszpolu, dzieci, młodzież oraz rodzice kandydatów do bierzmowania powitali pasterza naszej diecezji bp. Mariana Rojka, a następnie ks. proboszcz Antoni Gębala złożył mu sprawozdanie z ostatnich lat działalności parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej.

W homilii podczas uroczystej jubileuszowej Eucharystii bp Marian Rojek podkreślał, iż to, co najbardziej potrzebne jest we wspólnocie parafialnej to Słowo Boże, prawda i jedność.

– Pragniemy, byśmy tak zwyczajnie, na co dzień coraz bardziej czuli się i byli wspólnotą w tej parafii, jak bracia i siostry w jednym domu. Czy to możliwe, byśmy żyli duchem braterstwa i duchem jedności? Tyle różnych pragnień w naszych sercach. Jesteśmy spragnieni właśnie takiego normalnego ducha wspólnoty. Przez sto lat ludzie przychodzili tu, do tego kościoła jako wspólnota parafialna, by te słowa prawdy usłyszeć tutaj, bo stróżem tych słów prawdy jest Duch Święty – mówił ks. Antoni Gębala.

Reklama

Proboszcz dziękował Biskupowi za wizytę, słowo Boże i posługę pasterską. – Dziękujemy Panu Bogu, że możemy przeżywać te piękne uroczystości jubileuszowe z udziałem Księdza Biskupa, któremu bardzo gorąco za tę obecność dziękuję, a także za odwiedzenie naszej kaplicy w Lipowcu, za słowo Boże do nas skierowane, za modlitwę i błogosławieństwo rolniczego trudu oraz udzielenie sakramentu bierzmowania naszej młodzieży. Życzę Księdzu Biskupowi wielu łask Ducha Świętego tak potrzebnych w służbie ludowi Bożemu, szczególnie w naszej diecezji. Bóg zapłać za wszelkie dobro – podkreślił.

Na zakończenie uroczystości bp Marian Rojek zwrócił się bezpośrednio do bierzmowanych. – Wy jesteście młodzi, macie zaledwie po kilkanaście lat. Czy macie świadomość, co to znaczy sto lat? Czy rozmawialiście kiedyś z człowiekiem, który ma sto lat? Dlatego zobaczcie, iż oto dla tej parafii rozpoczyna się następna setka, a wy macie bierzmowanie w takim szczególnym momencie. A teraz dzieło, misja i zadanie – to wszystko jest powierzone w wasze młode ręce, gdyż to właśnie wy wchodzicie w kolejne sto lat istnienia i działania tej parafii. Dobrze to wszystko weźcie ze sobą, przyjmijcie te dary Ducha Świętego, pięknie owocujcie, abyście dalej przekazywali tak wspaniałą parafię, jaką otrzymaliśmy od naszych poprzedników – podkreślił Pasterz diecezji zamojsko-lubaczowskiej.

Przede wszystkim świętość

Bp Marian Rojek w rozmowie tłumaczył, iż jubileusz 100-lecia to niezwykle ważny moment w życiu wspólnoty parafialnej. – Ten jubileusz dla każdej parafii, która przeżywa swoje stulecie, przede wszystkim pobudza świadomość tego, że my właściwie jesteśmy tylko fragmentem tej Bożej Opatrzności i w tym wymiarze historii. Dziś wkładamy swój osobisty wkład naszej świętości, pracy, talentu, umiejętności i charyzmatów, i potem przekazujemy to wszystko dalej, a sami odchodzimy tutaj, w to miejsce, przy którym na koniec dzisiejszej uroczystości się modliliśmy. I właśnie cmentarz nam o tym dokładnie mówi, że my tego nie zabierzemy, przekazujemy to innym, a zabieramy tylko owoce dobra i świętości ze sobą na tamtą stronę. Taka rocznica stu lat mówi nam o tym, że wchodzimy w to, co otrzymaliśmy i mamy przekazać ten dar jeszcze bardziej upiększony, umocniony i ugruntowany naszą osobistą świętością i darem naszej osoby – podkreślił Ksiądz Biskup. Dodał, że na kolejne 100 lat życzy parafii w Tereszpolu przede wszystkim świętości. – My wiemy, że każdy człowiek jest istotą słabą, ułomną, zostaliśmy dotknięci grzechem pierworodnym. Dlatego potrzebujemy tej wspólnoty i mamy tu ten charakterystyczny wymiar krzyża. W tej wspólnocie łączymy się z Chrystusem, odnosimy się do Chrystusa, czerpiemy Jego łaski i świętości, słuchamy Jego Słowa i karmimy się Jego Ciałem. Ta nasza wspólnota wertykalna ma nam pomóc budować wspólnotę horyzontalną, czyli w rodzinie, wśród sąsiadów, znajomych, a potem w parafii, gdyż to w tych miejscach żyjemy, uczymy się, pracujemy i to są wspólnoty nam dane i zadane do tego, abyśmy realizując w nich swoje powołanie innych uświęcali. A więc najpiękniejszym darem jest świętość. Pan Jezus dał nam w Kościele wszystkie potrzebne do niej środki, a dziś Duch Święty nam o niej przypomniał – podkreślił bp Marian Rojek.

Reklama

Radość spotkania

Możemy się spotkać, wspólnie cieszyć i radować ze swojej obecności – mówiła przedstawicielka rady parafialnej Aniela Kurzyńska. – Dzisiejszy dzień jest dla mnie wielkim wydarzeniem. Wiadomo, że to tu jest kolebka i ojczyzna naszej społeczności, wszyscy jesteśmy do tego miejsca przywiązani. Tu jest nasza ziemia, dzieci, rodziny i pradziadowie na cmentarzu, o który dbamy. To nas tak wszystko pięknie jednoczy, a dzisiejszy dzień jest tego uwieńczeniem – wskazała pani Aniela.

Po udzieleniu 62 osobom sakramentu bierzmowania, Biskup poświęcił wieńce i chleby dożynkowe, a także nowy sztandar wspólnoty Rodzin Serca Jezusowego. Po błogosławieństwie wszyscy udali się na cmentarz parafialny, gdzie modlono się przy grobie byłego proboszcza parafii, ks. kan. Mackiewicza. Świętowanie zakończyło się spotkaniem przy wspólnym stole, przygotowanym przez Koła Gospodyń Wiejskich i mieszkańców Tereszpola.

U źródeł historii

Początki parafii w Tereszpolu sięgają XVII wieku, kiedy istniała tutaj parafia unicka należąca do unickiej diecezji chełmskiej (dekanat Szczebrzeszyn). Parafia unicka została skasowana w 1874 r., a na jej miejsce utworzono parafię prawosławną, która istniała do 1915 r. Dopiero w 1918 r. ks. Antoni Kotyłła z polecenia biskupa lubelskiego Mariana Leona Fulmana zorganizował tutaj parafię rzymskokatolicką. Parafia została erygowana 10 lutego 1919 r. i obecnie wchodzi w skład dekanatu Józefów. Podczas II wojny światowej w akcjach pacyfikacyjnych, w więzieniach i obozach koncentracyjnych zginęło ponad 300 parafian, a niespełna 150 zginęło podczas pacyfikacji miejscowości Sochy, która została doszczętnie spalona. Pierwszy kościół został wybudowany w okresie unickim, wznosił się na wzgórzu zwanym „cerkwiskiem” i nosił tytuł Matki Bożej Protekcji, zaś obecnie na tym miejscu znajduje się krzyż dębowy, poświęcony przez bp. Jana Śrutwę w 2003 r. Kościół drewniany istniał do 1851 r., i wówczas wybudowano nowy, obecny. Po I wojnie światowej otrzymał wezwanie Matki Bożej Częstochowskiej, a z inicjatywy ks. Feliksa Gąski był gruntownie przebudowany i rozbudowany (1952-57). Do parafii należy również Wzgórze Polak, gdzie znajduje się mogiła zbiorowa powstańców styczniowych z 3 września 1863 r., kiedy to oddział gen. Borelowskiego zadał klęskę Rosjanom. 5 września 1999 r., w 136. rocznicę bitwy powstał tam pomnik.

Do parafii należy ok. 3400 wiernych; w jej skład wchodzą: Bukownica, Lipowiec (gdzie znajduje się kościół filialny pw. Miłosierdzia Bożego), Panasówka, Szozdy, Tereszpol Kukiełki (część), Tereszpol Zygmunty i Tereszpol Zaorenda.

2019-09-10 13:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

50 lat parafii w Polanach

2020-03-18 11:00

Niedziela rzeszowska 12/2020, str. I

[ TEMATY ]

Kościół

parafia

jubileusz

Ks. Janusz Sądel

Kościół w Polanach

Parafia pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Polanach obchodzi w tym roku jubileusz 50-lecia istnienia. Z tej okazji 29 marca br. o godz.12.00 w kościele parafialnym odprawiona zostanie uroczysta Msza św., której będzie przewodniczył bp Jan Wątroba, ordynariusz rzeszowski.

Święty Jan Paweł II pisał, że „każdy jubileusz stanowi szczególny rok łaski”. Dla parafian, jak i dla duszpasterzy tegoroczna uroczystość jubileuszowa będzie okazją do wyrażenia wdzięczności Bogu, Matce Najświętszej, jak również tym wszystkim, dzięki którym parafia powstała i istnieje do dziś.

CZYTAJ DALEJ

Włochy: epidemia, która trwa ponad 40 lat…

2020-03-26 13:02

[ TEMATY ]

epidemia

koronawirus

PAP

Świat zamierał z przerażenia, gdy słyszał, że w ciągu jednej doby z powodu COVID-19 zmarło ponad 600 osób. Gdy każdego dnia, od ponad 40 lat we Włoszech zabija się kilkaset dzieci w łonach matek, wszyscy śpią spokojnie…

Od ponad miesiąca świat z niepokojem patrzy na Włochy dotknięte epidemią COVID-19.Okazuje się jednak, że mimo tak kryzysowej sytuacji, w której naturalnie zmienia się sposób myślenia o wartości ludzkiego życia a kolejne zgony wprowadzają niepokój o życie własne i najbliższych, Włosi wciąć nie podejmują refleksji o trawiącej ich od dziesięcioleci epidemii… Można by rzec, że do jednej plagi dodają drugą, wykonywaną „na życzenie”…

Aborcja - pilny przypadek...


Obowiązujące obecnie we włoskich szpitalach restrykcje, mające na celu ograniczenie kontaktów i udostępnianie miejsc najbardziej dziś potrzebującym, nie dotyczą jednak „przypadków pilnych”. Do takich, obok poważnych obrażeń, problemów sercowych, konieczności wykonania przeszczepu oraz innych sytuacji klinicznych związanych z bezpośrednim zagrożeniem życia, zalicza się także wykonywanie aborcji. A zatem, odraczane są zabiegi pacjentów z dolegliwościami ortopedycznymi, okulistycznymi, nawet pacjentów onkologicznych, jeśli zabieg można przełożyć bez ryzyka dla chorego. Ale kiedy chodzi o zabijanie dziecka w łonie matki, to jest to już „przypadek pilny”.

Jak słusznie podkreśla autorka jednego z włoskich portali, pośpiech wywodzi się w tym przypadku nie z niebezpieczeństwa o życie, ale raczej z woli śmierci, tzn. woli uniknięcia narodzin dziecka za wszelką cenę i na wszystkie sposoby. Okropny wyrok śmierci wobec niewinnego bez obrony…

Walka o miejsca i personel w walce z COVID-19 w tej sytuacji już nie obowiązuje… Czyli na jednym łóżku umiera kolejna osoba na koronawirusa, której nikt nie udziela pomocy, bo trzeba zająć się zabójstwem kolejnego człowieka… Chorzy nie są leczeni, ale zabijanie maleńkich dzieci nadal się dokonuje! W wyniku aborcji 500 dzieci dziennie, czyli 22 dzieci na godzinę traci we Włoszech życie.

Prezes Stowarzyszenia “Ora et Labora in Difesa della Vita” podkreśla, że wiele szpitali znajduje się pod ogromną presją, przede wszystkim w Lombardii w innych regionach północy, gdzie skoncentrowana jest największa liczba zakażeń COVID-19. Poszukiwane są nowe źródła finansowania a wystarczyłoby, aby pieniądze przeznaczone na aborcje (każdy region płaci za każdą aborcję nawet do 5 tys. euro!) skierować na obecne ogromne potrzeby związane z zarządzaniem kryzysowym. Podobnie także cały personel zatrudniony do przeprowadzania tych zbrodni, które wołają o pomstę do Boga i do przyszłych pokoleń, mógłby służyć jako pomoc w powstrzymaniu epidemii.

Domowa aborcja na życzenie?

„Na pomoc” w tej sytuacji spieszą panie ze Stowarzyszenia AMICA (Associazione Medici Italiani Contraccezione e Aborto), powstałego w 2015 r. w celu zapewnienie wszystkim kobietom dostępu i wolności wyboru w zakresie różnych możliwych technik aborcji. Związani z tą organizacją ginekolodzy Anna Pompili i Mirella Parachini w liście zamieszczonym na portalu „Quotidiano Sanità” zauważyły, że to bardzo nieekonomiczne w obecnej sytuacji, aby dokonywać aborcji w szpitalach, zamiast zlecać aborcję farmakologiczną. Autorki listu są oburzone niemożliwością bądź zablokowaniem możliwości dostępu do procedury aborcji farmakologicznej w Lodi w Lombardii, gdzie praktykowane jest prawie wyłącznie chirurgiczne przerywanie ciąży. Domowa aborcja farmakologiczna jest przecież bezpieczna, wymaga mniejszej liczby kontroli, co jest zaletą nie tylko z ekonomicznego punktu widzenia, ale także z punktu widzenia możliwości zarażenia się COVID-19 czy innymi.

Wzywają zatem do rozsądku: nieuzasadniona hospitalizacja zdrowych ludzi to marnotrawstwo zasobów gospodarczych, zajęcie łóżek odbieranych tym, którzy naprawdę tego potrzebują. Ta wybitna troska o życie i bezpieczeństwo człowieka wyrażana przez osoby, które dążą do ułatwienia procedur zabójstwa człowieka razi chyba każdego…

Panie ubolewają, że ta „trudna i złożona sytuacja” [tzn. poczęte dziecko – przyp. MZ] wciąż jeszcze napotyka się z antynaukowymi uprzedzeniami, ideologią, która czyni ludzi tak ślepymi i nierozsądnymi, prowadząc do wyborów mających na celu pokazanie, że we Włoszech kobiety muszą się dobrze zastanowić przed aborcją.

Alerty bezpieczeństwa, wyjątkowe środki ostrożności, ogłaszanie stanów epidemiologicznych, wzywanie do zachowania kwarantanny, szacowanie strat gospodarczych… Świat a wraz z nim także nasze „małe światy” w przeciągu kilku dni wirus postawił na głowie… Odebrał życie ludziom, których śmierć jest dramatem dla wielu rodzin, zaskoczonych nagłą utratą bliskiej, kochanej osoby.

Gdy każdego dnia setki dzieci pozbawia się życia „zgodnie z prawem” i politycznie poprawną wolnością, każdy idzie spać spokojnie, nie myśląc o tym, że wciąż dokonuje się plaga niszczenia ludzkości i cywilizacji, która w zatrważającym tempie pozostawia ślady okrutnej śmierci na obliczu naszego świata… W obliczu koronawirusa władze państw działają błyskawicznie. Kiedy politycy równie sprawnie wezmą się za ratowanie abortowanych dzieci?

CZYTAJ DALEJ

Archidiecezja Krakowska: dyspensy od udziału w niedzielnej Mszy św. dla wszystkich wiernych

2020-03-28 20:57

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

dyspensa

epidemia

Artur Stelmasiak/Niedziela

Abp Marek Jędraszewski udzielił dyspensy od udziału w niedzielnej Mszy świętej dla wszystkich wiernych przebywających na terenie archidiecezji krakowskiej, aż do odwołania. Kościoły mają pozostać otwarte, ale w zgromadzeniach liturgicznych - zgodnie z przepisami prawa państwowego - nie może uczestniczyć więcej niż 5 osób. Wskazania dotyczące przebiegu Triduum Paschalnego oraz pomoce duszpasterskie na ten czas zostaną wydane w najbliższych dniach – czytamy w Dekrecie abp. Marka Jędraszewskiego z zaleceniami na czas stanu epidemii.

Uwzględniając aktualnie obowiązujące przepisy państwowe oraz kościelne z dniem 29 marca 2020 r. abp Marek Jędraszewski udzielił dyspensy od obowiązku niedzielnego uczestnictwa we Mszy św. dla wszystkich wiernych. Skorzystanie z dyspensy oznacza, że nieobecność na Mszy niedzielnej nie jest grzechem. - Jednocześnie gorąco zachęcam, aby wierni trwali na osobistej i rodzinnej modlitwie w domach. Zachęcam też do duchowej łączności ze wspólnotą Kościoła poprzez transmisje radiowe, telewizyjne lub internetowe oraz lekturę Pisma Świętego i czytań liturgicznych z danego dnia a także modlitwę Liturgią Godzin – czytamy w dekrecie metropolity krakowskiego.

Abp Marek Jędraszewski polecił, aby kościoły pozostały otwarte, tak aby możliwa była w nich indywidualna modlitwa, a duszpasterzy prosi o to, aby troszczyli się o dodatkowe okazje do spowiedzi i adoracji Najświętszego Sakramentu. W zgromadzeniach liturgicznych - zgodnie z przepisami prawa państwowego - nie może uczestniczyć więcej niż 5 osób; w pierwszej kolejności mają to być osoby zamawiające intencję mszalną.

Dekret zawiera także polecenia dotyczące celebracji liturgicznych w domach zakonnych, mszy pogrzebowych, a także przypomina o zasadach udzielania Komunii św., oddawania czci relikwiom czy korzystania z sakramentu pokuty. Arcybiskup podtrzymał wcześniejsze polecenie, aby – przy zachowaniu należytych zasad higieny – kapłani odwiedzali chorych i starszych parafian z posługą sakramentalną, w szczególności tych, którzy o to proszą, ale żeby zwolnili z tego obowiązku nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej.

W Niedzielę Palmową upamiętnienie wjazdu Pana Jezusa do Jerozolimy powinno być obchodzone wewnątrz świątyni. Wskazania dotyczące przebiegu Triduum Paschalnego zostaną wydane w najbliższych dniach. Dekret obowiązuje od 29 marca do odwołania. Pełną treść można przeczytać na stronie diecezja.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję