Biograficzny film o Józefie Piłsudskim, jednej z ważniejszych postaci współczesnej historii Polski, powinien być samograjem. Niestety, nie tym razem. Akcja filmu rozpoczyna się na początku XX wieku. Więzień polityczny Józef Piłsudski siedzi w szpitalu psychiatrycznym. Podziemie niepodległościowe przygotowuje jego ucieczkę. Piłsudski zostaje uwolniony, a kolejne burzliwe lata będą naznaczone wydarzeniami głównie politycznymi: akcją pod Bezdanami, manifestacją na warszawskim placu Grzybowskim, małżeństwem, romansem, wreszcie wojną między zaborcami, a wraz z nią szansą na odzyskanie niepodległości. To ogólny zarys scenariusza filmu Michała Rosy – „Piłsudski” (w tytułowej roli niezły Borys Szyc), który jest jakby żywcem wzięty z noty biograficznej późniejszego marszałka, pokazuje krok po kroku punkty węzłowe w jego życiu. Dla ucznia rzecz bezcenna, bo pomaga powtórzyć materiał. Gorzej z widzami, którzy mają materiał powtórzony i ugruntowany.
Tytuł może sugerować, że obraz Łukasza Kośmickiego, reżysera m.in. głośnej Ukrytej gry, jest filmem promocyjnym jednego z regionów Polski. I rzeczywiście jest, choć raczej wbrew intencjom jego autorów. Kontynuacja filmu Nic na siłę sprzed 2 lat nie udaje, że jest czymś więcej niż sympatyczną familijną komedią obyczajową, kinem dla relaksu, a nie głębokich przemyśleń. Opowieść zaczyna się od kryzysu w jeszcze niezawartym małżeństwie seniorów: Jana (w tej roli Artur Barciś) i Haliny (Anna Seniuk), która ucieka sprzed ołtarza. W rozwoju intrygi wspomagają ich m.in. Anna Szymańczyk, Joanna Trzepiecińska i Cezary Żak. Nie ma co oczekiwać pełnokrwistego obrazu podlaskiej wsi; w filmie udało się natomiast uchwycić niepodrabialne piękno tej ziemi, okolic Rybołów i Kożyny w pasie Krainy Otwartych Okiennic. /j.k.
Do odwagi, misyjnej kreatywności i obrony wolności Kościoła wezwał Ojciec Święty episkopat francuski. Wskazał na potrzebę odnowy życia rodzinnego, troski o młodych, ochrony małoletnich i przezwyciężenia podziałów. „Kościół, nawet jeśli nie zawsze jest słuchany, pozostaje głosem oczekiwanym” - powiedział papież 27 września podczas spotkania z biskupami Francji w Lourdes.
Akcja Katolicka Archidiecezji Lubelskiej świętowała 30-lecie działalności.
Akcja Katolicka w Polsce działała niezwykle prężnie od 1930 r. W momencie wybuchu wojny liczyła 750 tys. członków. Okupacja, a później walka władz komunistycznych z Kościołem, przerwały na długie lata działalność stowarzyszenia. Dopiero prośba św. Jana Pawła II z 1993 r. o reaktywację Akcji Katolickiej spowodowała podjęcie działań, które uwieńczone zostały powołaniem jej do istnienia w 1995 r. Abp Bolesław Pylak 19 października 1996 r. erygował Instytut Akcji Katolickiej Archidiecezji Lubelskiej. Pierwszym jej prezesem został Marian Bartnik (zm. 2018), a asystentem kościelnym ks. Ryszard Podpora.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.