Reklama

Edytorial

Edytorial

Cieszę się, bo wierzę!

Niedziela Ogólnopolska 50/2019, str. 3

[ TEMATY ]

Niedziela

Niedziela

Ks. Jarosław Grabowski

Sztajner/Niedziela

Ks. dr Jarosław Grabowski

Ks. dr Jarosław Grabowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Trzecia niedziela Adwentu nazywana jest w Kościele „gaudete”, czyli radosną. Czas oczekiwania na Boże Narodzenie nastraja nas bowiem, może intensywniej niż zazwyczaj, do szukania wokół siebie pozytywów. To trochę tak, jakby Kościół podpowiadał: „Zobacz, masz tyle powodów do radości, ciesz się i z tą radością w sercu czekaj, czuwaj, ale nie przeocz tego, co tu i teraz”.

Gdy mówimy o chrześcijańskiej radości, nie mamy na myśli powierzchownej wesołkowatości, uśmiechu przyklejonego na siłę do obolałej twarzy czy wypierania ze świadomości tego, co trudne. Chodzi o praktykowanie w życiu uważności, czyli o nabywanie umiejętności dostrzegania wokół siebie dobra i wdzięczności za nie; o radość z każdego poranka i traktowanie go jak kolejnej szansy, którą daje nam Bóg. Mówimy o wewnętrznej radości, którą można wyczytać z oczu, z postawy, która nie wymaga wielu słów, a także o chęci podzielenia się z innymi radością z doświadczenia Boga w swoim życiu, nawet wtedy, gdy nie we wszystkim nam się wiedzie. Taka wewnętrzna radość – jak mówił kard. Stefan Wyszyński – jest najgroźniejszą bronią przeciwko szatanowi, który jest smutny „z urodzenia”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Zdaję sobie sprawę, że nie istnieje gotowa recepta na szczęście, że każdy wyobraża je sobie nieco inaczej i szuka go na różnych drogach. Czasem te drogi się przecinają. I wtedy ważne jest, by na tym skrzyżowaniu, w tym spotkaniu z drugim człowiekiem, umieć pokazać, czym jest „radość w Panu”. By ludzie mieli wtedy szansę odkryć, że „niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu”, by tę radość i chrześcijański pokój dostrzegali w nas inni.

Nasza redakcja ma dziś dodatkowy powód do radości. Pragnę poinformować naszych drogich Czytelników, że już z następnym numerem oddamy do Waszych rąk nową „Niedzielę”.

Licząca sobie 93 lata „seniorka” ma ugruntowaną markę i duże grono wiernych czytelników. Ale nawet najbardziej rozpoznawalne marki wprowadzają zmiany, by lepiej służyć swoim odbiorcom. Dlatego chcemy zaproponować Wam pismo łączące w interesujący sposób informację z formacją duchową, pokazujące różnorodność życia Kościoła i to, jak wiara przemienia życie ludzi.

Pozostając wierni nauce Chrystusa i Jego Kościoła oraz tradycji, mamy ambicję stać się Waszym przewodnikiem po drogach wiary i docierać do coraz szerszego grona czytelników.

Zmieniamy się dla Was!

2019-12-10 08:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowy numer Niedzieli

Najnowszym numerze Niedzieli. A w nim...

->Co musi się stać, by chrześcijanie znów byli jedno⁉️
CZYTAJ DALEJ

Jak odróżnić skrupuły od realnego grzechu ciężkiego?

2026-09-30 20:45

[ TEMATY ]

teologia

UPJPII

teolog

Adobe Stock

Lęk, nieustanny niepokój i doszukiwanie się winy tam, gdzie jej nie ma – skrupuły potrafią zmienić życie duchowe w ciężki brzemienny ciężar. Jak odróżnić chorobę sumienia od realnego grzechu ciężkiego i gdzie szukać pomocy? Wyjaśniamy, dlaczego kluczem do odzyskania pokoju serca jest zaufanie oraz posłuszeństwo decyzjom spowiednika.

Podziel się cytatem Jak odróżnić skrupuły od realnego grzechu ciężkiego? Można wyjaśnić sprawę szukając stosownej informacji: dziś można ją znaleźć na stronach internetowych różnych instytucji kościelnych. Można zapytać kapłana, na przykład podchodząc do konfesjonału i bez spowiadania się zapytać siedzącego tam księdza o problem, który nas trapi. Można to także uczynić w ramach spowiedzi. Pamiętać jednak należy, że ksiądz spowiadający penitentów nie jest prywatną osobą, która przy okazji odpuszczania im grzechów udziela im niezobowiązujących pouczeń. Istnieje obowiązek posłuszeństwa wobec rozstrzygnięć podawanych przez spowiednika, np. gdy nakazuje on restytucję (naprawę krzywdy wyrządzonej bliźniemu) lub orzeka o winie.
CZYTAJ DALEJ

Automat do zabijania nienarodzonych dzieci? Aktywistki uruchomiły abortomat

2026-10-01 11:36

[ TEMATY ]

aborcja

kobiety

zagrożenie

abortomat

banalizacja

paczkomat

Adobe Stock

Aktywistki aborcyjne uruchomiły - jak same się chwalą na swojej stronie internetowej - "pierwszy na świecie system paczkomatowy stworzony specjalnie w celu wydawania tabletek aborcyjnych". Abortomat - bo tak eufemistycznie nazwano przerażające urządzenie, mające wspierać odbieranie życia nienarodzonym dzieciom - stanął 29 września w Warszawie. Już dziś wywołało to szereg kontrowersji i pytanie, czy aktywistki w sposób bezczelny nie łamią polskiego prawa.

Kiedy czytamy komunikaty wypuszczane przez "aborcjonistki", przeraża, jak bardzo banalizują one stosowanie nie tylko tabletek aborcyjnych, ale i samego - jak to nazywają - "zabiegu", którego konsekwencją jest zabicie życia rozwijającego się w łonie matki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję