Reklama

Kościół

Alfabet roku 2019

Nie ma wątpliwości, co było najważniejszym wydarzeniem w Polsce w latach 1000, 1772 czy 1863, a na świecie – w 325, 1453 czy w 1492. Ale co było najważniejsze w 2019 r., to się dopiero okaże – bo z oddali lepiej widać. Co ciekawego działo się w kończącym się roku, zobaczmy... według alfabetu.

A jak Amazonia

Potężna zmiana może przyjść do Kościoła, także polskiego, tym razem za sprawą Amazonii, nazywanej płucami Ziemi. Synod biskupów obradował m.in. na temat wyświęcania na księży żonatych diakonów stałych, co byłoby sposobem na rozwiązanie problemu braku duchownych w Amazonii. Kwestia była szeroko dyskutowana i budziła protesty części hierarchów, ale niektórzy ją bagatelizowali: Amazonia jest daleko od Warszawy, synod tylko doradza, a wiążąca będzie dopiero adhortacja posynodalna Franciszka, którą papież ma przygotować do końca roku. Mowa była również o diakonacie kobiet: Franciszek powiedział, że trzeba zgłębić sprawę, wszak stały diakonat kobiet istniał w początkach Kościoła. Wywołało to, oczywiście, sprzeciw nie tylko części hierarchów.

B jak beatyfikacja

Prymas Stefan Kardynał Wyszyński, który w Łomży kończył gimnazjum, odwiedził po latach klasztor Benedyktynek. „– A tu do was nadal przychodzą chłopcy na jabłka? – Oj, przychodzą, Eminencjo. – I dużo robią szkody? – Jeszcze ile! – To bardzo źle... Ale nie gniewajcie się na nich za bardzo. Może i z nich kiedyś wyrosną prymasi...”. I to błogosławieni – chciałoby się uzupełnić anegdotę s. Małgorzaty Borkowskiej OSB. Kardynał Wyszyński, nazywany Prymasem Tysiąclecia, za życia i po śmierci cieszył się opinią świętości. Osiem lat po śmierci w Warszawie rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny. Beatyfikacja odbędzie się w czerwcu w Warszawie.

B jak brexit

To miał być rok brexitu – wyjścia z hukiem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, którego bardzo obawiają się Polacy tam mieszkający, pracujący i w związku z nim rozważający powrót nad Wisłę. I tak istotnie było, ale nie ze względu na wyjście – bo nie nastąpiło – lecz na podchody, w których brali udział głównie brytyjscy politycy i brukselscy biurokraci. Ci drudzy mieli ochotę pokazać innym chętnym do opuszczenia UE, że będą musieli kopać się z koniem, więc po co takie marzenia.

Reklama

„Żadnych marzeń, panowie” – powiedział car Aleksander II w maju 1856 r. na spotkaniu z polskimi arystokratami, którzy mieli nadzieję na liberalizację polityki rosyjskiej. Żadnych marzeń o opuszczeniu Unii, panowie.

C jak celibat

Synod amazoński pokazał, że poglądy na celibat są w Kościele podzielone. Zwolennicy celibatu (przeciwnicy jego zniesienia) zwracają uwagę, że jeden wyjątek nie zawsze potwierdza regułę, a czasem staje się kłopotliwym precedensem.

D jak demokracja

Ustrój państwa, który w Polsce przeżywa gruntowną zmianę. Szczególnie po wyborach parlamentarnych, zwycięskich dla PiS. Sądząc po wypowiedziach, wystąpieniach itp. przedstawicieli opozycji, państwo jest demokratyczne, jeśli to oni sprawują władzę. Niedemokratyczne zaś – gdy rządzą inni, zwłaszcza PiS. Demokracja jest czymś dobrym i pożądanym, jej brak to stan zmierzający prostą drogą ku dyktaturze.

Reklama

E jak Euro 2020

Jeśli awans do finałów mistrzostw Europy polskiej reprezentacji w piłce nożnej ucieszył wielu – choć mierzyliśmy się z europejskimi średniakami – to losowanie grup rozgrywkowych finału już mniej. A nawet wcale. Polska zmierzy się z Hiszpanią, ze Szwecją i najpewniej z którąś z Irlandii, a nie z San Marino, Andorą czy Luksemburgiem, dlatego szanse na kolejne sukcesy Roberta Lewandowskiego i jego kolegów są czysto teoretyczne. Warto się cieszyć z tegorocznych i przyszłych sukcesów skoczków narciarskich i siatkarzy.

F jak Franciszek

Rok 2019 był pracowity dla Ojca Świętego. Udział w ŚDM w Panamie był jednocześnie 26. podróżą zagraniczną papieża Bergoglio. W swą ostatnią w tym roku – 32. podróż apostolską Franciszek udał się do Tajlandii i Japonii. Wcześniej odwiedził Zjednoczone Emiraty Arabskie, Maroko, Bułgarię, Macedonię Północną, Rumunię, Mozambik, Madagaskar, Mauritius. Wydał adhortację Christus vivit (Chrystus żyje), list The Economy of Francesco, pięć listów motu proprio, w tym Aperuit illis, w którym ustanawia Niedzielę Słowa Bożego.

G jak G20

Polska chce być przyjęta do G20 – grupy 19 najbogatszych państw świata oraz Unii Europejskiej, której celem jest kształtowanie wspólnej polityki finansowej. Czy przypadkiem nie na wyrost? Pomysł rzucił prezydent Andrzej Duda, nawiązując do polskiej obecności w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. – Powinniśmy iść dalej – podkreślił prezydent. – To wyraźny cel na przyszłość – nawiązał do tych słów szef MSZ Jacek Czaputowicz, który przypomniał, że do grupy najsilniejszych gospodarek trochę nam brakuje. – Ale przybliżamy się, awansujemy. Takie ambitne cele trzeba sobie stawiać.

G jak gimnazjum

Powstałe przed 20 laty gimnazja – w wyniku reformy systemu oświaty z 2017 r. – wydały ostatnie tchnienie, ale już od roku szkolnego 2017/2018 trwało ich wygaszanie: nowe roczniki nie były przyjmowane, ostatnie – w latach 2017-19 były nazywane „oddziałami gimnazjalnymi”. Krytycy gimnazjów twierdzili, że gromadzą one młodzież w najtrudniejszym wieku, co przyczynia się do wzrostu agresji wśród uczniów. Cykl edukacyjny przeciętnego gimnazjalisty – jak półżartem pisała Nonsensopedia – wyglądał następująco: pierwsza klasa; powtarzanie pierwszej klasy; druga klasa; powtarzanie drugiej klasy; trzecia klasa; powtarzanie trzeciej klasy; absolwent.

H jak homofob

LGBT atakuje. Redbad Klynstra-Komarnicki, zamieszczając niewinny wpis na Twitterze, nie mógł się spodziewać, że straci pracę. Aktor o holenderskich korzeniach, znany z ról teatralnych, filmów Gry uliczne, Smoleńsk i serialu Na dobre i na złe, zapytał na Twitterze: „Czy w PL pedofile są częścią LGBT+ czy nie? Kto czuje się kompetentny odpowiedzieć?”. Rzeczowej odpowiedzi nie dostał, wylała się za to fala internetowego hejtu, która spowodowała, że uznano go za homofoba; serial wypowiedział mu pracę, a agencja aktorska nie wytrzymała presji i zakończyła z nim współpracę. „Czy ktoś tu jest ze mną na wojnie?” – pyta aktor. Tak, wszyscy wiemy kto.

I jak IKEA

Znana i popularna także w Polsce szwedzka sieć IKEA bije rekordy poprawności politycznej. W przeprowadzonej przez nią kampanii reklamowej Boże Narodzenie zastąpiono zwrotem vinterfest – zimowa impreza. IKEA unika też określenia „bożonarodzeniowy” przy opisywaniu świątecznych produktów. Produkty świąteczne szwedzkiej sieci zmieniły nazwę na bardziej „neutralne”, np. choinka jest „rośliną sztuczną do wewnątrz”. Po wpisaniu w wyszukiwarce słów „Boże Narodzenie” okazuje się, że z produktów związanych ze świętami kupimy tylko mrożoną bułkę z szafranem za 11 zł.

J jak Jarosław

Imię uwielbiane wśród rządzących, a szczególnie nielubiane na opozycji, bo jak wiadomo, bilans musi wyjść na zero. Nosi je w rządzie Zjednoczonej Prawicy wicepremier Gowin, a przede wszystkim szeregowy poseł Kaczyński.

K jak krzyż

Ponad 60 tys. osób wzięło udział w spotkaniu ewangelizacyjnym Polska pod Krzyżem na lotnisku Kruszyn pod Włocławkiem w święto Podwyższenia Krzyża Świętego. Była to kontynuacja wcześniejszych inicjatyw, takich jak Wielka Pokuta czy Różaniec do Granic. Wydarzenie miało przypomnieć Polakom o Chrystusie, o korzeniach wiary, o historii i zaprosić do prawdziwego, żywego, głębokiego przeżywania swojej wiary. Było przede wszystkim duchowym doświadczeniem, które zaprocentuje zarówno w życiu osobistym, jak i w życiu narodu.

L jak Lewandowski

Robert Lewandowski, jedna z polskich marek eksportowych, ma za sobą chyba najlepszy rok w karierze. – Polonia?!

A, Lewandowski! – można usłyszeć nie tylko na Bliskim Wschodzie. Spekulowano nawet, że piłkarz jest jednym z kilku faworytów w konkursie o Złotą Piłkę. Inny znany sportowy Robert – Kubica może uznać natomiast rok 2019 za najgorszy. Zajął ostatnie miejsce w tegorocznej Formule 1, żegna się z teamem Williamsa, który zapewnił mu najgorsze bolidy ze wszystkich startujących, i najpewniej – już na zawsze – z Formułą 1.

2019-12-19 09:41

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan: co nas czeka w roku 2019?

[ TEMATY ]

Watykan

2019

Grzegorz Gałązka

Przynajmniej cztery zagraniczne podróże apostolskie Ojca Świętego, szczyt przewodniczących episkopatów poświęcony kwestii nadużyć seksualnych osób duchownych, nowa konstytucja apostolska o Kurii Rzymskiej, Synod dla Amazonii – to tylko niektóre ważne wydarzenia w Watykanie, jakich możemy spodziewać się w roku 2019.

Jak wiadomo Stolica Apostolska zapowiedziała już w przyszłym roku cztery podróże zagraniczne Ojca Świętego. W dniach 23-30 stycznia Franciszek uda się do Panamy na obchody 34 Światowego Dnia Młodzieży. Od 3 do 5 lutego papież uda się na pielgrzymkę do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Na koniec marca – w dniach 30 -31 marca zapowiedziano wizytę Ojca Świętego w Maroku, gdzie Franciszek ma być w Rabacie i Casablance. Na początku maja (5-7 maja) Ojciec Święty uda się z wizytą apostolską do Bułgarii i Macedonii. W Bułgarii będzie w Sofii i w mierzcie Rakowski oraz 7 maja 2019 r., w stolicy Macedonii Skopje.

Nie podano natomiast planów papieża na drugą połowę roku. Jednak dziennikarze spodziewają się wizyty Ojca Świętego w Japonii, a może jeszcze w innym z krajów Azji (być może we wrześniu) oraz w Afryce (Madagaskar, Mozambik) – być może w listopadzie. Jak wiadomo Ojciec Święty został zaproszony między innymi przez prezydenta Iraku. W drodze do Japonii może zatrzymać się (jeśli nadejdzie odpowiednie zaproszenie oficjalne) w Korei Północnej czy w Chinach.

W dniach 21-24 lutego zapowiedziano spotkanie w Rzymie przewodniczących episkopatów poświęcone kwestii nadużyć seksualnych osób duchownych i przeciwdziałaniu temu zjawisku.

W październiku odbędzie się w Rzymie Zgromadzenie Specjalne Synodu Biskupów dla Amazonii. Jego hasło brzmi: „Amazonia: nowe drogi dla Kościoła i dla ekologii integralnej", a będzie on poświęcony przede wszystkim ewangelizacji tego rozległego obszaru, ale także ma być zwróceniem uwagi świata na mieszkających tam ludzi, zwłaszcza ludy tubylcze i ich problemy.

W przyszłym roku można także oczekiwać nowej konstytucji apostolskiej o Kurii Rzymskiej, która zwieńczy podjęte przez Franciszka dzieło reformy tej instytucji. Można także oczekiwać dalszych zmian personalnych we wspomagającej Ojca Świętego w rządzeniu Kościołem Radzie Kardynałów. Zapewne w sobotę poprzedzającą uroczystość Chrystusa Króla - 23 listopada, papież zwoła konsystorz dla mianowania nowych kardynałów, bowiem w bieżącym roku ubędzie 10 kardynałów-elektorów.

Być może Ojciec Święty zechce napisać adhortację apostolską podsumowującą Synod Biskupów poświęcony młodzieży.

CZYTAJ DALEJ

To jest CUD!

2020-07-07 10:03

[ TEMATY ]

Radio Maryja

Maryja

Tak skwitowała urzędniczka SANEPID-u wyniki testu na koronawirusa ojców franciszkanów z Niepokalanowa. 107 testów i wszystkie ujemne.

To nie możliwe, aby w tak dużej społeczności nikt nie miał pozytywnego wyniku. Wszystko zaczęło się w piątek, 26 czerwca 2020 r. Wieczorem karetka pogotowia zabrała jednego z braci do szpitala. Brat ten wrócił do klasztoru z urlopu 22 czerwca. Czuł się nie najlepiej dlatego pojechał do lekarza. Dostał antybiotyki i wrócił do klasztoru.

W klasztorze w ciągu tych kilku dni miał kontakt bezpośredni z około 30 braćmi. Według pracownika SANEPID-u kontakt bezpośredni, to taki, w którym dana osoba przebywała z zarażonym minimum 15 minut, w odległości mniej niż 2 metry.

Brat jest między innymi fryzjerem, ostrzygł w tym czasie kilku braci. Ponadto całą wspólnotą spotykamy się na posiłkach w refektarzu i kilka razy dziennie w kaplicy na modlitwie. Nieświadomi zagrożenia nikt nie unikał z nim kontaktu. W ciągu tych pięciu dni pobytu w klasztorze po urlopie brat ten był w wielu miejscach wspólnego przebywania.

Chory po wykryciu korona wirusa został przewieziony do szpitala jednoimiennego w Warszawie i przebywa tam do dnia dzisiejszego. Jest podłączony do respiratora. Jego płuca oddychają w 60 %. Jest utrzymywany w śpiączce farmakologicznej.

Do szpitala zakaźnego trafił jego rodzony brat i bratowa oraz 90-letnia mama, która jest na OIOMI-e. Stan naszego współbrata jest nadal poważny, ale stabilny. Kiedy w sobotę 27 czerwca dotarła do klasztoru informacja o koronawirusie naszego współbrata, strach padł na wszystkich. Zrozumieliśmy, że to nie żarty. Zostaliśmy natychmiast objęci przez SANEPID kwarantanną do 10 lipca. Została zamknięta bazylika dla udziału wiernych oraz wszystkie miejsca pracy, w których pracują osoby z zewnątrz. Wprowadziliśmy zalecenia SANEPIDU co do ograniczenia spotkań między sobą. Z twarzy zniknął uśmiech, usta zakryły maseczki. Przeszliśmy w internetowy reżym nabożeństw.

Od współbraci z innych klasztorów, parafian, sympatyków naszego sanktuarium, naszych rodzin i znajomych otrzymaliśmy wiele wsparcia duchowego i materialnego, za co z serca wszystkim dziękujemy. Wielu zapewniało nas o modlitwie.

Czekaliśmy z niecierpliwością na piątek, 3 lipca. W tym dniu zrobiono nam wymazy. Teraz pozostało tylko czekać na sobotę, jak na wyrok. Dzięki Bogu z piątku na sobotę było comiesięczne czuwanie modlitewne przed pierwszą sobotą. Tym razem byli tylko zakonnicy. Odmówiliśmy trzy części różańca przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Na zakończenie była Msza św. Razem z nami przez internat modliło się kilkaset osób.

Przyszła pierwsza sobota, 4 lipca, a z nią comiesięczne spotkanie „Oddaj się Maryi”: konferencja, świadectwa, Msza św. z zawierzeniem wszelkich spraw Matce Bożej oraz nabożeństwo wynagradzające Niepokalanemu Sercu Maryi.

Wszystko jak co miesiąc ale bez udziału wiernych. Można nas było oglądać przez YouTube na kanale NIEPOKALANÓW oraz słuchać transmisji przez Radio Niepokalanów. Pomimo pustki w bazylice czuło się obecność ludzi, że są tu z nami, że tak jak my zawierzają się Niepokalanej. To św. Maksymilian nauczył nas, aby ze wszystkim przychodzić do Niej.

Była to najspokojniejsza pierwsza sobota od 4 lat. Nikt nie prosił o poświęcenie dewocjonaliów, chwilę rozmowy, spowiedź. Tak cicho jak nigdy. Spokojnie można było zjeść posiłek, odpocząć i dalej czekać na „wyrok”. Chyba już każdy w klasztorze brał pod uwagę różne scenariusze. Po południu okazało się, że wyniki będą dopiero w niedzielę.

Wieczorem, w trakcie codziennego różańca odmawianego w kaplicy św. Maksymiliana w intencji zakończenia epidemii, rozdzwoniły się dzwony na bazylice. Cóż to może być, czy nie daj Boże coś niedobrego się stało z naszym chorym bratem, ale w klasztorze nie ma takiego zwyczaju, a może Ojciec Święty zachorował?

Pytań było wiele.

Na Apel Maryjny wchodzi do kaplicy św. Maksymiliana gwardian klasztoru i ogłasza przez mikrofon: wyniki na koronowirusa wszystkich braci są ujemne. Według urzędniczki SANEPID-u: To jest CUD !!!

Przez cały okres epidemii nie zdarzyło się nigdzie w Polsce, a być może i na świecie, aby nikt, z tak dużej grupy mającej kontakt z osobą zarażoną, nie został zarażony. Zanim gwardian ogłosił wyniki wraz z pracownikiem SANEPID-u kilka razy sprawdzał listy. 100 % zdrowych.

Chwała Bogu!

Niepokalana po raz kolejny pokazała, że troszczy się o swój Niepokalanów. Odbieramy tę łaskę jako znak, że Matce Najświętszej podoba się to, co od kilku lat robimy: pierwsze soboty z zawierzeniem, wspólny Różaniec, nabożeństwa pokutne i Msze święte za grzechy aborcji, pielgrzymki pokutne, czuwania nocne, Wielkie Zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi, które już za miesiąc odbędzie się po raz Czwarty, Sztafeta Różańcowa i wiele innych. Niech ta Boża interwencja będzie iskrą, która zapali nasz naród nową miłością do Boga i ludzi i wleje w nasze serca wiarę, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Tak jak 100 lat temu Maryja przyszła z pomocą naszym przodkom, ukazując się bolszewikom i przepędzając ich spod Warszawy, tak niech w naszych czasach przyjdzie nam z pomocą i zwycięży naszych wrogów.

Dziękujemy Wam, że z nami byliście. Polecamy każdego z Was Maryi i życzymy abyście doznali, jak dobra i czuła jest nasza MATKA.

Franciszkanie z Niepokalanowa

Ogłoszenie o. Grzegorza Szymanika - gwardiana Niepokalanowa o wynikach badań.

"Zawierz się Maryi, nasza Mama nigdy Ciebie nie zawiedzie."

CZYTAJ DALEJ

Ratyzbona: ostatnie pożegnanie ks. Georga Ratzingera

2020-07-08 13:37

[ TEMATY ]

Ratzinger

Georg Ratzinger

Screen/EWTN

Uroczystości pogrzebowe ks. prałata Georga Ratzingera odbyły się dziś w katedrze w Ratyzbonie. Brat papieża seniora Benedykta XVI, przez 30 lat był kapelmistrzem w katedrze ratyzbońskiej i kierownikiem chóru chłopięcego Regensburger Domspatzen (Katedralne Wróbelki z Ratyzbony).

Zmarł 1 lipca w wieku 96 lat. Benedykt XVI uczestniczył w pogrzebie brata poprzez internetową transmisję na żywo.

W liście do biskupa Ratyzbony Rudolfa Voderholzera Benedykt XVI bardzo osobistymi słowami pożegnał się ze swoim bratem Georgiem "dziękując mu za wszystko, co zrobił dla niego i ofiarował". "Bóg zapłać Drogi Georgu, za wszystko, co zrobiłeś, cierpiałeś i dałeś mi!” - napisał papież senior w liście, który odczytał osobisty jego sekretarz, abp Georg Gänswein, który momentami nie mógł opanować łez i wzruszenia.

Nawiązując do swoich niedawnych odwiedzin w Ratyzbonie u chorego brata napisał: „Nie prosiłeś mnie o wizytę. Ale czułem, że nadszedł czas, aby do Ciebie przyjechać. Za ten wewnętrzny znak, który dał mi Pan, jestem głęboko wdzięczny”.

Benedykt XVI przypomniał także o smutnych okolicznościach, kiedy Georg Ratzinger obejmował stanowisko kapelmistrza katedry w Ratyzbonie. "Gdyby matka nie umarła wcześniej, nie przyjąłby tego wyzwania, które w tym samym czasie dało mu radość i ból. Przede wszystkim nie brakowało wrogości i odrzucenia, zwłaszcza na początku. Ale jednocześnie stał się ojcem dla młodych ludzi, którzy byli i są mu wdzięczni za jako jego "katedralne wróbelki`" - napisał papież-senior nawiązując do nazwy chóru.

Benedykt XVI zaznaczył, że kiedy rankiem 22 czerwca pożegnał się z bratem, bezpośrednio przed lotem do Rzymu, obydwaj zdawali sobie sprawę z tego, że „będzie to pożegnanie z tym światem na zawsze". "Wiedzieliśmy też, że dobry Bóg, który dał nam wspólnotę na tym świecie, króluje również w innym świecie i da nam tam nową wspólnotę" - napisał papież-senior.

W kazaniu bp Voderholzer podziękował za pracę byłego kapelmistrza ks. Georga Ratzingera jako kapłana i muzyka kościelnego. Wskazał na „podwójne powołanie” i „trwałe dziedzictwo” jakie pozostawił po sobie Zmarły nie tylko dla Kościoła w Ratyzbonie.

"Osiągnięcia całego życia ks. Ratzingera jasno pokazują, że muzyka kościelna nie jest zewnętrznym składnikiem chrześcijańskiego kultu. Sama w sobie jest środkiem ewangelizacji, pracą chóru i instrumentem kształtowania powołania kapłańskiego" - powiedział hierarcha.

Zwrócił uwagę, że tradycja muzyki kościelnej w Ratyzbonie wyznacza pozytywne standardy w relacjach między Kościołem a kulturą.

"Śpiew sam w sobie jest rodzajem lotu" - powiedział biskup, odnosząc się do wersetu psalmu i jego interpretacji przez Josepha Ratzingera, który napisał, że "modlitwa i muzyka są ze sobą ściśle powiązane. Jakość artystyczna i wymiar duchowy nie wykluczają się wzajemnie, ale wzrastają razem". Jego zdaniem ks. Georg Ratzinger połączył dążenie do najwyższej jakości z wielkim człowieczeństwem, o czym świadczy niezwykła reakcja na jego śmierć i liczba wpisów do księgi kondolencyjnej diecezji. „Częścią jego wielkości jest to, że z perspektywy czasu przyznał się również do błędów i poprosił o przebaczenie za nie” - zaznaczył biskup.

Papież-senior Benedykt XVI uczestniczył w mszy św. żałobnej za swojego brata ks. Georga poprzez internetową transmisję na żywo. "W ten sposób łączy się ze wspólnotą zgromadzoną w katedrze w Ratyzbonie" - powiedział bp Voderholzer na początku Mszy św. Biskup przypomniał zaskakującą niedawną wizytę Benedykta XVI przy łóżku starszego o trzy lata brata, która miała miejsce w dniach od 18 do 22 czerwca. „Ten znak człowieczeństwa dotknął wielu. Tym bardziej bierzemy udział w twoim smutku” - zapewnił bp Voderholzer zwracając się do papieża seniora.

Mszę św. koncelebrowali m. in. osobisty sekretarz Benedykta XVI, arcybiskup Georg Gänswein i nuncjusz apostolski w Niemczech, arcybiskup Nikola Eterović. W uroczystości wzięli również udział były prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Ludwig Müller, który w latach 2002-12 był biskupem Ratyzbony, kard. Reinhard Marx, arcybiskup Monachium i Fryzyngi oraz biskup Eichstätter Gregor Maria Hanke.

Uroczystość uświetnił śpiew scholi 16 byłych chórzystów Regensburger Domspatzen, który ks. Georg Ratzinger prowadził w latach 1964–1994.

Po Mszy św. pogrzebowej w katedrze ks. Georg Ratzinger został pochowany na cmentarzu katedralnym w grobie należącym do fundacji chóru katedralnego „Regensburger Domspatzen”.

93-letni papież-senior przebywał w Ratyzbonie w dniach 18-22 czerwca, by odwiedzić swego ciężko chorego brata. Obydwaj przyjęli święcenia kapłańskie tego samego dnia, 29 czerwca 1951 roku, i przez całe życie byli z sobą bardzo związani. Gdy Joseph został papieżem, Georg wielokrotnie odwiedzał go w Watykanie, także po rezygnacji Benedykta XVI z urzędu papieskiego w 2013 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję