Reklama

Porady

Domowe sposoby na opryszczkę

Opryszczka, popularnie zwana „zimnem”, to niewielka wysypka w obrębie ust, nosa, na policzkach, czasem w okolicach oczu wywołana wirusem opryszczki. Najczęściej jest objawem znaczącego spadku odporności. Aby ją zwalczyć, powinno się reagować już wtedy, gdy zaczyna się tworzyć i czujemy na skórze tylko lekkie swędzenie, mrowienie. Wtedy można posmarować skórę przed snem małą ilością białej pasty do zębów z olejkiem miętowym (bez fluoru).

Skutecznym sposobem walki z opryszczką jest smarowanie jej nalewką z melisy: 10 liści melisy opłukanych i wytartych z wody zalewa się szklanką żytniej wódki i zostawia w słoiku na kilka dni. Chore miejsce smaruje się kilka razy dziennie.

Możemy dezynfekować ranki, przykładając 3 razy dziennie wacik nasączony roztworem łyżki wody i kropelki olejku jodłowego lub herbacianego. (Prawdziwe olejki można kupić w aptece lub sklepie zielarskim). Olejki nie tylko powodują pieczenie skóry, mogą również wywołać reakcję alergiczną, dlatego nie stosuje się ich u dzieci. Skuteczny i delikatniejszy jest olejek z mięty pieprzowej.

Reklama

Można też kilka razy dziennie smarować opryszczkę wacikiem zwilżonym olejkiem kamforowym.

Starsze osoby skutecznie leczą „zimno”, smarując skórę kilka razy dziennie woskiem z własnego ucha (ucho musi być zdrowe!). To skuteczna i tania metoda dla alergika. Więcej sposobów za tydzień. >>n

2020-01-21 09:37

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gdy kamienie atakują

Niedziela Ogólnopolska 12/2020, str. 58

[ TEMATY ]

porady

leczenie

ból

kamica

nerki

kolka nerkowa

Adobe.Stock

Kamica jest jedną z tych chorób, które dotykają kobiety i mężczyzn, dzieci i seniorów.

Kamica układu moczowego może się rozwinąć z powodów genetycznych, nieprawidłowości w budowie anatomicznej układu moczowego, jej przyczyną mogą też być: dieta – szczególnie mała ilość wypijanych płynów – jakość pitej wody oraz współistniejące choroby, zwłaszcza te o podłożu metabolicznym.

Kamienie nerkowe mogą przez dłuższy czas nie dawać objawów, aż do chwili wystąpienia kolki nerkowej, czyli nagłego ostrego bólu, zwykle w okolicach lędźwiowych. Jeżeli kamica dotyczy nerek i moczowodu, ból może promieniować do podbrzusza i kończyn dolnych, a także krocza u kobiet i jąder u mężczyzn. Dolegliwościom tym mogą towarzyszyć mdłości i wymioty oraz kłopoty z oddawaniem moczu, np. wzmożone parcie na pęcherz lub krwiomocz. Jeżeli kamica dotyczy pęcherza moczowego, to najczęstszymi objawami są bóle podbrzusza, częstomocz oraz krwawienie.

Kamica może też spowodować bezmocz, zwłaszcza jeśli występuje w jedynej nerce. Jeżeli chorobie towarzyszy zakażenie w drogach moczowych, może wystąpić gorączka.

Najgroźniejszym, chociaż rzadkim, przypadkiem jest posocznica bakteryjna, czyli urosepsa. Jest to stan, w którym bakterie z zakażonych dróg moczowych przedostają się do krwi i wywołują uogólniony ostry stan zapalny organizmu. Taki stan wymaga szybkiej specjalistycznej pomocy medycznej.

W kolce nerkowej podawane są silne leki przeciwbólowe oraz rozkurczowe, a także preparaty ziołowe działające moczopędnie i rozkurczająco na drogi moczowe. Koniecznie trzeba zwiększyć ilość spożywanych płynów do ok. 2 l na dobę, pomocne mogą być gorące kąpiele, a także nagrzewanie okolic lędźwiowych. Takie postępowanie może być skuteczne w przypadku małych złogów, których rozmiar nie przekracza 5 mm, ponieważ te mogą zostać wydalone samoistnie. Jeżeli dolegliwości nie ustępują lub się nasilają, trzeba się zgłosić do specjalistycznej placówki medycznej. Dokładna diagnoza – przy zastosowaniu usg, tomografii komputerowej lub urografii – pozwoli ustalić metodę leczenia. Jej wybór zależy od rozmiaru, położenia i składu kamieni.

Najmniej inwazyjnym sposobem leczenia zabiegowego jest obecnie zewnątrzustrojowe kruszenie złogów za pomocą fali uderzeniowej w znieczuleniu miejscowym. Stosowane są też metody endoskopowe, niektóre przypadki wymagają natomiast leczenia metodą laparoskopową.

Po usunięciu złogów trzeba pamiętać o profilaktyce, ponieważ kamica nerkowa często nawraca. Ważne, aby zbadać skład chemiczny kamieni, które mogą być zbudowane ze szczawianów lub fosforanów wapnia, mogą być też złogami moczanowymi lub cystynowymi. Skład złogów decyduje o wyborze diety, której stosowanie pomoże w zapobieganiu nawrotom. Trzeba też pamiętać o piciu dużej ilości płynów, przyjmowaniu – w porozumieniu z lekarzem – ziołowych środków zapobiegających kamicy bądź działających moczopędnie, a także o stosowaniu preparatów zawierających magnez i witaminę B6. >>n

Wysłuchała Anna Wyszyńska

CZYTAJ DALEJ

Abp Jędraszewski zachęca do licznego udziału w procesjach Bożego Ciała

2020-06-01 17:15

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

Boże Ciało

Artur Stelmasiak/Niedziela

Zachęcam duszpasterzy, aby jak co roku organizowali procesje Bożego Ciała do czterech ołtarzy. Wiernych natomiast gorąco zachęcam do włączenia się w przygotowania do procesji oraz do licznego w nich udziału – napisał abp Marek Jędraszewski we „Wskazaniach w sprawie procesji Bożego Ciała” dla archidiecezji krakowskiej.

Powołując się na rozporządzenie Rady Ministrów z 29 maja br. metropolita krakowski przypomniał, że zgromadzenia religijne mogą się odbywać niezależnie od liczby ich uczestników, co stwarza możliwość zorganizowania tradycyjnych procesji eucharystycznych w Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.

- Zachęcam duszpasterzy, aby jak co roku organizowali procesje Bożego Ciała do czterech ołtarzy. Wiernych natomiast gorąco zachęcam do włączenia się w przygotowania do procesji oraz do licznego w nich udziału – napisał abp Marek Jędraszewski w opublikowanych dziś „Wskazaniach w sprawie procesji Bożego Ciała”.

Metropolita krakowski zwrócił uwagę, że konieczne będzie zachowanie wymaganych środków bezpieczeństwa, to znaczy utrzymywanie odpowiednich odległości między uczestnikami procesji (minimum 2 metry) lub zasłanianie ust i nosa.

Centralna procesja Bożego Ciała w Krakowie rozpocznie się Mszą świętą 11 czerwca o godz. 9.00 na Wawelu. Następnie traktem królewskim uda się na Rynek zatrzymując się przy czterech ołtarzach usytuowanych kolejno przy kościołach św. Idziego, śś. Piotr i Pawła, św. Wojciecha i zakończy się przed bazyliką Mariacką.

- Niech doświadczenie obecności Boga w sakramencie Eucharystii będzie dla nas wszystkich źródłem radości, pokoju i miłości, które jako wspólnota Kościoła możemy ofiarować światu – podkreśla abp Marek Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Czas to miłość. Studenckie „kołatanie”

2020-06-03 15:28

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Duszpasterstwo Akademickie Emaus

Nocne kołatanie

Jasna Góra/YouTube

Duszpasterstwo Akademickie Emaus z Częstochowy podjęło 2 czerwca modlitwę w ramach „Nocnego kołatania” na Jasnej Górze w intencji jak najszybszej beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego i dobrego przygotowania do tego wydarzenia.

– Nasze studenckie czuwanie u Matki to również odpowiedź na zaproszenie abp. Wacława Depo, by razem z Maryją zagłębić się w przesłanie do młodych, które zostawił nam Prymas Tysiąclecia. Mnie osobiście zachwyca jego silna więź ze studentami oraz to, w jak piękny i wyjątkowy sposób mówił do kobiet i o kobietach. Dlatego myślę, że ludzie młodzi i kobiety powinni czerpać z jego nietracącego na aktualności nauczania, aby właściwie kształtować swoje postawy w rodzinie i życiu społecznym – powiedziała Marta Głąb z duszpasterstwa Emaus.

– Zobacz, jak bije nasze serce przy Tobie. Lubimy, kiedy mówisz do nas o Twoim Synu: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Uczymy się szukać Jego woli, patrzeć tak, jak On patrzy i chodzić tam, gdzie On chodzi – powiedział ks. Rafał Grzesiak, proboszcz personalnej parafii akademickiej św. Ireneusza w Częstochowie, diecezjalny duszpasterz akademicki.

Kapłan dziękował również za patronów duszpasterstwa Emaus – św. Teresę Benedyktę od Krzyża (Edytę Stein), która „mówi, abyśmy nie bali się krzyża, bo tam płynie miłość” oraz za św. Ireneusza, biskupa, który wskazuje, „co jest dobrą, a co złą nauką”. – Niektórzy z nas rozeznają powołanie, a Ty i Twój Syn czule pukacie do naszych serc, abyśmy nie bali się oddać życia w służbie Kościołowi – zauważył. – Chcemy się uczyć tego, jaki był i czego uczył kard. Wyszyński, żebyśmy dzięki niemu zawierzyli się Maryi – podkreślił ks. Grzesiak. 

Jako pomoc w modlitwie oraz punkt wyjścia do rachunku sumienia studenci wybrali teksty rozważań. Wśród nich znalazły się wspomnienia kobiet należących do Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego:

„Kard. Wyszyński był wrażliwy. Na herbie biskupim wypisał słowa: „Soli Deo”, czyli „samemu Bogu”. To była dla niego istota życia. Dla niego wszystko było Boże, wszystko wprowadzało go w zachwyt. Miał zdolność odczytywania piękna świata. Potrafił zauważyć każdy gest, uśmiech i słowo. Kiedy widział, że ktoś jest smutny, od razu go przytulał i pytał, co się stało. Był jak ojciec. Dawał poczucie bezpieczeństwa. Przy nim nie czuło się lęku. Zauważał człowieka. Żył w prawdzie. Żył tak, jak wierzył, a wierzył jak dziecko. Wierzył, że wszystko przychodzi z ręki Boga, nawet uwięzienie”.

Studenci przypomnieli również fragmenty kazania, które kard. Wyszyński wygłosił do młodzieży akademickiej w Warszawie 22 marca 1972 r. i w którym pytał, jakiej chcą Polski: przepitej, rozwiązłej, bezdzietnej, bez wiary w Boga i ludzi, bez ideałów, porywów i wzlotów, bez zdolności do poświęcenia i ofiary.

Akademicy odmówili Akt osobistego poświęcenia się Matce Bożej kard. Wyszyńskiego. – Chcemy prosić, abyś nasze „fiat” wpisywała w Twoje „fiat”, abyśmy byli nowymi ludźmi – zwrócił się do Maryi ks. Norbert Tomczyk, wikariusz parafii akademickiej.

Studenci odczytali także ABC Społecznej Krucjaty Miłości z 1967 r., a w nim m.in. takie zasady: „Szanuj każdego człowieka, bo Chrystus w nim żyje. Staraj się nawet w najgorszym znaleźć coś dobrego. Przebaczaj wszystko wszystkim. Pracuj rzetelnie, bo z owoców twej pracy korzystają inni, jak Ty korzystasz z pracy drugich. Otwórz się ku ubogim i chorym. Módl się za wszystkich, nawet za nieprzyjaciół”.

Mocno wybrzmiały słowa z kazania wygłoszonego 15 sierpnia 1979 r.: „Czas to miłość!” oraz przesłanie do studentów:

„Więcej niż waszej krwi potrzeba Polsce waszej rzetelnej pracy, by z niej wszyscy mieli chleb, dach nad głową i okrycie. (...) Tylko orły szybują nad graniami i nie lękają się przepaści, wichrów i burz. Musicie mieć w sobie coś z orłów! – serce orle i wzrok orli ku przyszłości. Musicie ducha hartować i wznosić, aby móc jak orły przelatywać nad graniami w przyszłość naszej Ojczyzny. Będziecie wtedy mogli jak orły przebić się przez wszystkie dziejowe przełomy, wichry i burze, nie dając się spętać żadną niewolą. Pamiętajcie – orły to wolne ptaki, bo szybują wysoko. (...) Pamiętajcie, że i wy jesteście z pokolenia orłów”.

Mszy św. na zakończenie czuwania przewodniczył bp Andrzej Przybylski. – Zapamiętałam szczególnie słowa z kazania. Biskup Andrzej zwrócił uwagę na to, że trzeba i warto tak żyć, aby w godzinie naszej śmierci móc powiedzieć, że nasze życie było spełnione, tak jak o swoim życiu mógł powiedzieć kard. Wyszyński. On sam mówił: „Całe nasze życie tyle jest warte, ile jest w nim miłości” – podzieliła się z „Niedzielą” Marta Głąb.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję