Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Jasełka wojskowe

Młodzież z Zespołu Szkół Budowlanych im. Stefana gen. Grota Roweckiego w Cieszynie pod kierunkiem katechety ks. Jakuba Kulińskiego wystawiła szczególne bożonarodzeniowe przedstawienie.

Niedziela bielsko-żywiecka 4/2020, str. IV

[ TEMATY ]

wojsko

Boże Narodzenie

jasełka

Ks. Jakub Kuliński

Młodzi artyści tuż po występie

Spektakl ukazywał historię sędziwego kanonika, który dzielił się wspomnieniami wojennym z przybyłymi do jego domu kolędnikami. Opowiedział im, jak w czasie II wojny światowej obozował z armią gen. Andersa na terenie Ziemi Świętej. W okresie świąt Bożego Narodzenia postanowili przygotować jasełka, żeby oderwać się od trudnej rzeczywistości wojennej.

– Nasze jasełka nie były oklepane, nie występowały w nich aniołki, szopka itp. Miały one na celu pokazać, że każdy ma swoją drogę do odnalezienia wiary i Boga w swoim życiu. Wojsko nieraz powoduje w żołnierzach wiele zwątpienia. W naszym spektaklu występuje kapelan, którego zadaniem jest utrzymanie żołnierzy przy wierze. On nie pozwalał zmienić wyznania na inne – mówią młodzi aktorzy z klasy III b technikum: Maciej, który grał rolę kapelana, Patryk i Kuba, którzy wcielili się w pasterzy.

Przygotowania rozpoczęli w październiku w sali szkolnej na lekcjach religii, a następnie mieli próby w Cieszyńskim Ośrodku Kultury Dom Narodowy. Tam też wystawili premierowy spektakl przy okazji ekumenicznego Orszaku Trzech Króli. Następny zaprezentowali w swojej szkole.

Reklama

– Gdyby skupić się tylko na powierzchownych elementach, okazałoby się, że przedstawienie jest puste. Głębsze przesłanie dokonuje się w samych bohaterach, którzy – wcielając się w postacie znane z Pisma Świętego będącego żywym słowem – na nowo odkrywają Boga w swoim życiu – tłumaczy reżyser spektaklu ks. Jakub Kuliński z cieszyńskiej parafii św. Marii Magdaleny, którego do przygotowania jasełek zainspirował proboszcz ks. Jacek Gracz.

– Scenariusz do „Jasełek Wojskowych” napisał ks. Bogusław Mielec ponad 30 lat temu, kiedy był jeszcze klerykiem Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. Do tej pory spektakl znany był nielicznej grupie odbiorców, m.in. dzięki ks. Jackowi Graczowi, który przygotowywał go jako wikary w Bielsku-Białej Komorowicach – dopowiada ks. J. Kuliński. Zaznacza, że pracę z młodzieżą nad jasełkami potraktował jako sposób prowadzenia katechezy w klasie III b technikum. Zależało mu, aby nie tylko mówić młodzieży o Bogu, lecz pozwolić im Go spotkać w Ewangelii. Nastąpiło niejako zamienienie się miejscami z uczniami – to oni mieli opowiedzieć Ewangelię innym, tym samym stając się głosicielami i świadkami Dobrej Nowiny.

Jak dodaje kapłan: – Uczniowie chętnie podjęli się tego niecodziennego zadania, mimo iż dla wszystkich był to debiut aktorski. Myślę, że największą wartością jest to, co dokonało się w nich samych, co jest niemierzalne. Obserwując ich, mogę powiedzieć, że zbliżyło to młodych do siebie jako wspólnotę, pomogło im się przełamać, pokazać, jak bardzo są wartościowi, jak wielkich rzeczy mogą dokonać, jeśli tylko w siebie uwierzą. Śmiało mogę zaryzykować stwierdzenie, że zbliżyło ich to przede wszystkim do Boga.

2020-01-21 12:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Obronić wolność

2020-02-18 10:26

Niedziela toruńska 8/2020, str. VII

[ TEMATY ]

Polska

Polska

wojsko

100‑lecie niepodległości

Zbiory Muzeum w Brodnicy

Wojsko polskie w Brodnicy

Była słoneczna niedziela. Na brodnicki rynek wyległy tłumy mieszkańców miasta. Furkotały biało-czerwone chorągiewki, okna domów mimo zimy zdobiły zielone girlandy. Bił dzwon w farze, z wieży ratusza zabrzmiał hejnał, a z miejskiej elektrowni… syrena fabryczna.

Jeszcze dwa dni wcześniej oddziały Grenzschutzu, które na przełomie 1918/19 r. opanowały miasto, robiły na tym placu ostatni capstrzyk. 18 stycznia 1920 r. wojska gen. Stanisława Pruszyńskiego weszły do Brodnicy.

CZYTAJ DALEJ

Abby Johnson: przeraża mnie, że mamy całą masę katolików, popierających aborcję

2020-02-20 12:37

[ TEMATY ]

Abby Johnson

Twitter

Przeraża mnie fakt, że obecnie mamy całą masę katolików, którzy otwarcie popierają aborcję, a otrzymują komunię, choć księża znają ich poglądy. Można dostrzec ten problem również w Polsce – przyznała Abby Johnson, amerykańska działaczka antyaborcyjna w rozmowie z Pauliną Guzik w programach Między Ziemią a Niebem TVP1 i Okiem Wiary TVP Info.

Paulina Guzik: Abby, jak przyjęto Cię w Polsce?

Abby Johnson: Byłam bardzo podekscytowana perspektywą przyjazdu do Polski. Jestem katoliczką, więc przyjazd do katolickiego kraju wzbudzał emocje. Uderzyła mnie mocna wiara katolicka. To wyjątkowe miejsce z bardzo bogatą historią katolicyzmu i pięknymi katolicki świętymi. Polacy są wspaniałymi ludźmi. Jestem szczęśliwa, że mogę być z wami.

Z Krakowa wychodzi wyjątkowe przesłanie. Masz może jakieś szczególne przesłanie z tego miejsca dla świata czy dla Polski?

AJ: Gorliwie modliłam się o przesłanie przed moim przyjazdem do Polski. Nie jestem Polką, więc nie zamierzam udawać, że znam tutejszą kulturę. Jednak wiem, co wydarzyło się w Stanach Zjednoczonych. Dzieje się tak dlatego, że ludzie cały czas idą na kompromis ze złem. Drzwi kompromisu otworzyły się już w Polsce, jeśli chodzi o aborcję, zapłodnienie in vitro i inne poważne kwestie moralne. Kościół i ludzie relatywnie rzecz biorąc nie zabierają głosu. Kiedy dobrzy ludzie milczą, kiedy sami milczą, wówczas do głosu dochodzi zło. Właśnie coś takiego ma u was miejsce. Moje przesłanie do was brzmi: odrzućcie ten kompromis, który został zawarty. Chcę was również ostrzec, że to co obserwujemy obecnie w waszym kraju w sferze kultury aborcji i prawa aborcyjnego, zmierza w niebezpiecznym kierunku.

Co mogłoby wzmocnić w obecnej chwili ruch pro-life, nie tylko w Polsce, ale również w Stanach Zjednoczonych?

AJ: Według mnie musi być to Kościół. Ten impuls musi wyjść z Kościoła, zwłaszcza z Kościoła katolickiego, który od zawsze stawia kwestię ochrony życia na pierwszym miejscu. Niestety Kościół stał się relatywnie milczący, za bardzo się obawia, aby nie urazić innych. Oznacza to współpracę ze złem. Kościół nie mówi otwarcie, nie korzysta z prawa głosu, nie korzysta z władzy danej nam przez samego Chrystusa, kiedy ustanawiał Kościół katolicki. Zawiedliśmy Go, zawiedliśmy Chrystusa. Kościół to najpotężniejsza organizacja.

A więc uważasz, że Kościół w obecnych czasach nie wystarczająco głośno broni dzieci?

AJ: Niestety nie. Kościół za bardzo idzie na kompromis. Chcę podkreślić, że kocham moją wiarę, kocham Kościół katolicki. Zostałam katoliczką, bo właśnie tutaj mamy prawdę o Chrystusie. W Kościele katolickim mamy pełnię naszej wiary. Dlatego przeraża mnie fakt, że obecnie mamy całą masę katolików, którzy otwarcie popierają aborcję, a otrzymują komunię, choć księża znają ich poglądy. Można dostrzec ten problem również w Polsce. Zauważyłam, że Polacy nie mówią o tym głośno, bo żyją w przekonaniu, że w Polsce jest wielu katolików i tego typu problemy tutaj nie występują. Ale to nieprawda. Jak długo będziecie ignorować ten problem, to problem ten będzie narastał.

PG: Jakie są Twoje przewidywania? Co może się zdarzyć, jeśli nie zabierzemy głosu w kwestii aborcji?

AJ: Jeśli teraz nie zabierzecie głosu, to dojdzie do złagodzenia prawa aborcyjnego. Na początku będą to małe kroki, co już ma miejsce, czyli legalna aborcja w trzech przypadkach. Jednak widzimy, że lekarze już testują granice. Prawo jest obecnie nieprawidłowo interpretowane. Aborcja ma być przeprowadzana, kiedy życie kobiety jest w niebezpieczeństwie, bądź jeśli dziecko nie będzie mogło samodzielnie funkcjonować, co według mnie nie jest przesłanką do usunięcia ciąży. Jednak tak się nie dzieje. Kobiety nagminnie usuwają ciążę, gdy dziecko ma zespół Downa. A przecież te dzieci mogą prowadzić całkowicie normalne życie. Nawet obecnie obowiązujące prawo nie jest przestrzegane w takim stopniu, w jakim powinno być. Właśnie dlatego, że zawarto kompromis. Tak to właśnie wygląda. Kiedy zło przenika, to rośnie w siłę.

Ludzie o tym wiedzą. Mimo że o tym wiedzą, to zastanawiają się, co powinni z tym zrobić. A przecież powinni pójść do mediów, ujawnić ten proceder, szukać sprawiedliwości dla nienarodzonych dzieci i matek, które okłamano, którym powiedziano, że ich dzieci nie będą mogły prowadzić normalnego życia, a tymczasem rodzą się zupełnie zdrowe. Należy szukać sprawiedliwości. Nie można obawiać się skutków.

Ja sama nie miałam pojęcia, co się stanie, kiedy opuściłam klinikę Planned Parenthood. Nie wiedziałam, że znajdę się na sali sądowej naprzeciw jednej z największym organizacji na świecie. Nie miałam pojęcia. Jednak trzeba działać. Nawet jeśli się boimy. Nie jesteśmy powołani do strachu. Bóg nie daje nam ducha lęku i bojaźni, ale ducha siły i odwagi. Bojaźń i słaby głos są u was obecne.

Wydaje mi się, że katolicy w Polsce uważają, że nie jest tak źle, że to tylko tysiąc dzieci rocznie. A te tysiąc dzieci, to o tysiąc za dużo. Nawet jeśli byłoby to tylko jedno dziecko, to o jedno za dużo. Czas, by Polacy się przebudzili. Jeśli nie zaczniecie odpychać tego zła, jeśli nie zaczniecie krzyczeć na temat tego, co dzieje się obecnie w waszym kraju, wówczas dojdzie do liberalizacji aborcji. Staniecie się krajem, jakim są Stany Zjednoczone, gdzie można dokonywać aborcji przez dziewięć miesięcy ciąży z jakiegokolwiek powodu. Do tego dojdzie w waszym pięknym katolickim kraju, jeśli ludzie nie zaczną się sprzeciwiać.

PG: Co pomogło Ci zagoić rany, kiedy opuściłaś klinikę po tym, jak zdałaś sobie sprawę, czym jest aborcja i zdałaś sobie sprawę, co stało się z Twoimi własnymi dziećmi, bo sama dokonałaś dwóch aborcji?

AJ: Z pewnością dużą rolę odegrała moja wiara katolicka: sakramenty, spowiedź, Eucharystia. Jednak szczerze powiedziawszy potrzebowałam duchowego treningu. Każdego dnia budziłam się i musiałam podejmować decyzję, czy będę żyć przeszłością, której nie mogę zmienić i czy będę rozpaczać, smucić się, żałować, zamartwiać i odczuwać wstyd, czy może obudzę się i będę żyć teraźniejszością akceptując dar od Boga i pozwolę Mu działać w moim życiu.

Przez osiem lat pracując w klinice byłam z dala od Boga, więc może już najwyższy czas, żeby zacząć żyć dla Jego chwały. Jednego dnia obudziłam się i podjęłam złą decyzję. Kolejnego dnia obudziłam się użalając się przez cały dzień, pijąc zbyt dużo wina i litując się nad sobą. Jednak najczęściej budziłam się i decydowałam się żyć dla Chrystusa.

Pewnego dnia, kiedy takie zmagania trwały już od długiego czasu, obudziłam się i wiedziałam, że już nie muszę dokonywać takich wyborów. Wiedziałam już, jak ma wyglądać moje życie. Pomaga mi też dzielenie się moją historią z innymi, pomaganie innym ludziom, aby sprzeciwiali się tej niesprawiedliwości wiedząc, że dzięki temu ratuję im życie, bo Bóg może działać przeze mnie, przez moją przeszłość. Jednak uzdrowienie to podróż i ta podróż potrwa całe życie.

PG: Czy jest to też podróż miłosierdzia?

AJ: Jak najbardziej. Zdecydowanie. Bóg jest względem mnie niezwykle miłosierny. Nie zasługuję na to, co mam, nie zasługuję na te łaski, które od Niego otrzymuję, nie zasługuję na te wszystkie cudowne dzieci, którymi mnie obdarzył. Ale On jest właśnie tak dobry. To właśnie Bóg, to Jego miłosierdzie.

PG: Miłosierdzie działa także wobec byłych pracowników klinik aborcyjnych, którzy przeszli na stronę życia. O tym piszesz w swojej nowej książce, która właśnie ukazała się w Polsce. Możesz przytoczyć najbardziej uderzającą historię, jaką usłyszałaś od byłego pracownika kliniki aborcyjnej, które opisujesz w książce „Ściany będą wołać?”

AJ: W książce można przeczytać historię kobiety, która zabiegała o aborcję zdrowego dziecka przy pomocy litu. Dostała zastrzyk, który miał zabić jej dziecko. Po zastrzyku zmieniła zdanie, natychmiast pożałowała decyzji i chciała ocalić swoje dziecko. Tak naprawdę lekarz-aborter wymusił na niej przeprowadzenie aborcji. Ludziom trudno uwierzyć w tę historię. Nie mogą uwierzyć, że kobiety dostają środki uspokajające, a potem są zmuszane do zabicia własnego dziecka, kiedy próbują je ocalić. Ale tak właśnie się dzieje. Tak to wygląda na całym świecie. Takie rzeczy małą miejsce każdego dnia w Chinach, w Stanach Zjednoczonych, we wszystkich krajach. Jest to prawdziwy problem. Wydaje się to niewiarygodne, póki nie zaczniesz pracować w tym przemyśle. Wówczas przekonujesz się, że dzieje się to każdego dnia.

PG: Wiem, że bardzo kochasz Jana Pawła II. W tym roku obchodzimy stulecie jego urodzin. Jesteśmy w jednym z jego ulubionych miejsc, które tak naprawdę stworzył. W jaki sposób św. Jan Paweł II Cię inspiruje?

AJ: Przypisuję Matce Przenajświętszej i Janowi Pawłowi II nawrócenie mojej rodziny na wiarę katolicką. Mój mąż i ja byliśmy na początku bardzo sceptycznie nastawieni. Nie byliśmy pewni, wydawało nam się to czymś szalonym. Mój mąż przeczytał Teologię ciała i Humanae vitae. Zaczął też czytać pisma św. Jana Pawła II. Przyszedł do mnie pewnego dnia i powiedział, że przeczytał różne rzeczy napisane przez papieża i uważa, że on ma rację. Stwierdził, że skoro ma rację w tych kwestiach, to Kościół katolicki musi mieć rację we wszystkim. Podeszłam do tego sceptycznie i byłam cyniczna. Jednak skłoniło mnie to do sięgnięcia po dzieła Ojców Kościoła. Zaczęłam też czytać encykliki i listy św. Jana Pawła II. Tak naprawdę to mnie przekonało, że jesteśmy na właściwej drodze, że Kościół katolicki jest naszym domem, że Kościół katolicki jest domem dla wszystkich. To wspaniałe uczucie być w miejscu, gdzie przebywał, chodził, mieszkał i gdzie był biskupem. Dzisiaj skosztowałam kremówkę papieską.

PG: Smakowała?

AJ: O tak. Powiedziałam ks. Maciejowi, który mi towarzyszył, że chcę ją na śniadanie, obiad i kolację. To czas odnowy i dla mojej wiary, to że tutaj jestem, w miejscu, gdzie mieszkał tak niezwykły święty papież.

PG: Dziękuję za odnowienie również naszej wiary - potrzebujemy takiego głosu z zewnątrz, żeby odnowić naszą wiarę w Polce. Bardzo dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

VI Gorlicki Konkurs Pieśni Patriotycznej - już za nami

2020-02-21 08:21

[ TEMATY ]

konkurs

J. Fiega

1 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci ,,Żołnierzy Wyklętych”. To święto narodowe ustanowione w 2011 r. było jedną z ostatnich inicjatyw legislacyjnych prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego. Realizując ideę przywracania godności Żołnierzom Niezłomnym, z inicjatywy Poseł Barbary Bartuś, co roku w Gorlicach organizowane są uroczyste obchody Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”, których Pani Poseł jest też głównym organizatorem. Począwszy od roku szkolnego 2013/2014 Barbara Bartuś rozszerzyła tę inicjatywę o ,,Gorlicki Konkurs Pieśni Patriotycznej” skierowany do uczniów.

Współorganizatorami Konkursu są: Zespół Państwowych Szkół Muzycznych w Gorlicach, Gorlickie Centrum Kultury, Instytut Pamięci Narodowej z Oddziałem w Krakowie, Karpacki Oddział Straży Granicznej w Nowym Sączu, Stowarzyszenie ,,Nasze Miasto” w Gorlicach oraz Tomasz Płatek Przewodniczący Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Powiatu Gorlickiego.

Tegoroczna edycja Konkursu była szczególną, gdyż już po raz drugi została objęta Patronatem Narodowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości, a także otrzymała patronat honorowy Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr. Jarosława Szarka. Jest to ogromne wyróżnienie, gdyż podkreśla znaczenie tej gorlickiej inicjatywy promującej wychowanie patriotyczne młodego pokolenia. Patraonem medialnym była redakcja „Niedzieli”.

J. Fiega

Przesłuchania finałowe VI Gorlickiego Konkursu Pieśni Patriotycznej odbyły się w dniach 17-18 lutego 2020 r. w Zespole Państwowych Szkół Muzycznych w Gorlicach. Uczestnicy przyjechali z różnych miejscowości Ziemi Gorlickiej, Sądeckiej, Limanowskiej i Nowotarskiej – począwszy od Pagorzyny, poprzez Biecz, Gródek, Nowy Sącz, Limanową, aż po odległy Grywałd. Łącznie w finałach Konkursu udział wzięło ponad 60 solistów i kilkanaście zespołów.

Zobacz zdjęcia: VI Gorlicki Konkurs Pieśni Patriotycznej

Przesłuchania w konkursie odbywały się w trzech grupach wiekowych: uczniowie klas I – IV szkół podstawowych, uczniowie klas V – VIII szkół podstawowych oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych. Występy artystów oceniało jury w składzie: Henryk Rąpała Dyrektor Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych w Gorlicach – przewodniczący, Wacław Wacławiak – solista Orkiestry Reprezentacyjnej Straży Granicznej z Nowego Sącza, Piotr Milczanowski z Instytutu Pamięci Narodowej z Krakowa, Janusz Zięba dyrektor Gorlickiego Centrum Kultury oraz Robert Gryzik dyrektor Szkoły Muzycznej w Bobowej.

Uczestnicy Konkursu prezentowali na scenie dwa utwory. Pierwszy z nich, to dwie zwrotki z utworów będących obowiązkowymi (,,Mazurek Dąbrowskiego”, ,,Pierwsza Brygada”, ,,Warszawianka 1831”, ,,Rota”, ,,Boże coś Polskę” oraz ,,Piechota”), które losowane były bezpośrednio przed występem. Drugi utwór o tematyce patriotycznej był samodzielnie wybierany i dowolnie aranżowany przez uczestnika.

Uczestnicy Konkursu zaprezentowali bardzo wysoki poziom artystyczny, a świadczy też o tym ocena jury i ilość dodatkowych wyróżnień oraz miejsca przyznawane ex aequo. Młodzi Artyści dodatkowo wzbogacili swoje występy odpowiednio dobranymi strojami w barwach narodowych, które nadawały ich prezentacjom wyjątkowy charakter. W dowód uznania wszyscy uczestnicy i opiekunowie otrzymali od Poseł Barbary Bartuś pamiątkowe dyplomy i ciekawe upominki, w tym wartościowe książki pochodzące z IPN, jak np. „Od Niepodległości do Niepodległości”.

Laureatami konkursu zostali:

SZKOŁY PODSTAWOWE

Soliści klas I-IV:

I miejsce – Karolina Radzik, Szkoła Podstawowa im. Armii Krajowej w Gródku;

II miejsce – Aleksandra Święs, Szkoła Podstawowa im. Św. Jana Kantego w Białej Niżnej;

III miejsce – Urszula Lisowicz, Szkoła Podstawowa im. Św. Jadwigi Królowej w Klęczanach;

Wyróżnienia:

Tadeusz Kobos, Samorządowe Centrum Edukacji Szkolnej w Bereście;

Piotr Duda, Szkoła Podstawowa im. Ignacego Łukasiewicza w Kobylance;

Soliści klas V-VIII:

I miejsce – Wiktoria Kołodziej, Szkoła Podstawowa im. Batalionów Chłopskich w Wilczyskach;

II miejsce – Dobrawa Tomasik, Miejski Zespół Szkół nr 5 im. Ks. J. Twardowskiego w Gorlicach;

III miejsce – Anna Klesyk, Zespół Szkolno-Przedszkolny w Strzeszynie ex aequo

III miejsce – Wiktoria Ziobrowska, Zespół Szkolno-Przedszkolny w Mszance;

Wyróżnienia:

Jakub Jędrzejowski, Szkoła Podstawowa im. Anny Leśkiewicz nr 1 w Łużnej;

Aleksandra Wiejaczka, Szkoła Podstawowa im. Ks. Stanisława Pękali w Szalowej;

Zespoły :

I miejsce – Grupa wokalna „NA CAŁY GŁOS”, Szkoła Podstawowa im. Armii Krajowej w Gródku;

II miejsce – duet Aleksandra Rybka i Aleksandra Wołkowicz, Szkoła Podstawowa im. Komisji Edukacji Narodowej w Zagórzanach;

III miejsce – Zespół Wokalny „Prima 2”, Szkoła Podstawowa im. Adama Mickiewicza w Dominikowicach ex aequo

III miejsce – Zespół Wokalny z VIII klasy Szkoły Podstawowej w Grywałdzie;

Wyróżnienie:

Duet Miłosz Kawałek i Dawid Czyżyk, Miejski Zespół Szkół nr 4 w Gorlicach;

SZKOŁY PONADPODSTAWOWE

Soliści :

I miejsce – Wiktoria Chowaniec, I Liceum Ogólnokształcące im. Marcina Kromera w Gorlicach;

II miejsca nie przyznano; 

III miejsce – Gabriela Augustyn, Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Wyspiańskiego w Bieczu;

Wyróżnienie:

Emilia Cisowska, I Liceum Ogólnokształcące im. Marcina Kromera w Gorlicach;

Zespoły :

I miejsce – duet Patrycja i Nina Kotarba, Zespół Szkół im. Bolesława Barbackiego w Nowym Sączu;

II i III miejsca nie przyznano;

Wyróżnienie:

Zespół Muzyczny “Młode Pokolenie’, Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Wyspiańskiego w Bieczu.

Laureaci VI Gorlickiego Konkursu Pieśni Patriotycznej zostaną nagrodzeni podczas uroczystych obchodów Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”, które odbędą się 1 marca 2020 r. o godz.14.00 w sali teatralnej Gorlickiego Centrum Kultury. Zdobywcy I miejsc w kategorii solistów otrzymają zaproszenia wraz z opiekunami na dwudniową wycieczkę do Warszawy, a zwycięskie zespoły otrzymają zaproszenie do Stadniny Koni Huculskich „Gładyszów” w Regietowie. Laureaci II i III miejsc oraz wyróżnieni w kategorii solistów otrzymają nagrody książkowe.

W programie uroczystych obchodów święta Żołnierzy Wyklętych, oprócz wręczenia nagród, będzie prelekcja przedstawiciela Instytutu Pamięci Narodowej i koncert laureatów VI Gorlickiego Konkursu Pieśni Patriotycznej wraz z Orkiestrą Reprezentacyjną Straży Granicznej w Nowym Sączu.

Spotkanie w GCK zostanie poprzedzone uroczystą Mszą Świętą w intencji Ojczyzny i Żołnierzy Niezłomnych o godz. 11.30 w Bazylice Mniejszej w Gorlicach. Organizatorzy serdecznie zapraszają do Gorlic.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję