Reklama

Niedziela Częstochowska

Trzeba się badać

Kilkaset osób odwiedziło 4 lutego Ośrodek Leczenia Raka Piersi – Jurajskie Centrum Onkologii w szpitalu na Parkitce w Częstochowie.

Niedziela częstochowska 7/2020, str. VII

[ TEMATY ]

szpital

służba zdrowia

badania

Jurajskie Centrum Onkologii

Barbara Halkiewicz

Dyrektor szpitala na Parkitce Zbigniew Bajkowski

Dyrektor szpitala na Parkitce Zbigniew Bajkowski

Był to dzień otwarty, zorganizowany w tej placówce z okazji Światowego Dnia Walki z Rakiem. Tak duże zainteresowanie świadczy o zapotrzebowaniu na wiedzę o chorobach nowotworowych, ich leczeniu i profilaktyce.

– W czasie dnia otwartego nasi specjaliści – lekarze, psycholodzy i kosmetolodzy – przekazywali uczestnikom swoją wiedzę i doświadczenie – powiedziała Barbara Halkiewicz, kierownik Ośrodka Szkoleń i Promocji w szpitalu na Parkitce. – Lekarze uczyli metody samobadania piersi, która jest bardzo ważnym elementem profilaktyki, i wskazywali objawy, na które kobiety powinny zwracać uwagę. Psycholog informował, jak sobie radzić w sytuacji diagnozy choroby nowotworowej, jak po leczeniu wrócić do normalnych obowiązków i pracy zawodowej, gdzie szukać wsparcia. Była też możliwość spotkania z kosmetyczkami, które uczyły panie skutecznego retuszu zewnętrznych skutków choroby. Wszystkie porady i konsultacje były bezpłatne.

Rak piersi jest najczęściej występującym nowotworem złośliwym u kobiet w Polsce.

Reklama

Była również okazja do bliższego poznania placówki, w której leczone są nie tylko mieszkanki Częstochowy, ale całego subregionu północnego województwa śląskiego. Lekarze podkreślali, że centrum ma spore potrzeby. – Nasze wyposażenie sprzętowe jest skromne, zarówno w zakresie diagnostyki, jak i leczenia – powiedział lek. med. Przemysław Jasnowski, specjalista chirurgii ogólnej i onkologicznej. – Kontrakt z NFZ, o który się staramy, znacznie poprawiłby naszą sytuację. 2019 r. był dla nas przełomowy, ponieważ spełniliśmy rygorystyczne wymagania NFZ – m.in. nawiązaliśmy współpracę z Narodowym Instytutem Onkologii w Gliwicach i z poradnią genetyczną. Staramy się o kontrakt dla dobra naszych pacjentek.

Rak piersi jest najczęściej występującym nowotworem złośliwym u kobiet w Polsce. W tej niedobrej statystyce jest jednak element optymistyczny – coraz częściej wykrywane są guzy piersi we wczesnym stadium zaawansowania. Oznacza to, że akcje informacyjne, takie jak Dzień Otwartych Drzwi w częstochowskim szpitalu, dają kobietom wiedzę na temat symptomów choroby. Potrzebna jest też świadomość, że zaobserwowanie zmian nie zawsze jest powodem do obaw, bo nie wszystkie zmiany oznaczają chorobę nowotworową. Wątpliwości najlepiej wyjaśnić u lekarza.

Akcja w Ośrodku Leczenia Raka Piersi została zorganizowana we współpracy ze Stowarzyszeniem Częstochowskie Amazonki.

2020-02-11 11:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Potrzeba wolontariuszy

2020-11-10 10:08

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 46/2020, str. I

[ TEMATY ]

wolontariat

służba zdrowia

wolontariusze

Archiwum ks. Tomasza Duszczaka

Nie kończymy akcji, ona jest wciąż aktualna i chcemy o niej ciągle mówić – mówi ks. Tomasz Duszczak

Nie kończymy akcji, ona jest wciąż aktualna i chcemy o niej ciągle mówić – mówi ks. Tomasz Duszczak

Jest odpowiedź diecezjan na apel bp. Tadeusza Lityńskiego, dotyczący podjęcia wolontariatu w placówkach medycznych służby zdrowia.

Biskup Tadeusz Lityński wezwał diecezjan do podjęcia wolontariatu w placówkach służby zdrowia, które ze względu na wzbierającą falę zachorowań na COVID-19 doświadczają braków kadrowych. Pasterz, zwracając się do wszystkich diecezjan: duszpasterzy, osób konsekrowanych i świeckich oraz wszystkich ludzi dobrej woli, podkreślił potrzebę zgłaszania się wolontariuszy, którzy w różnych placówkach na terenie naszej diecezji wspieraliby wykwalifikowany personel w pielęgnacji chorych. Diecezjanie nie pozostali bierni na apel biskupa i, jak mówi ks. Tomasz Duszczak – diecezjalny duszpasterz chorych i służby zdrowia, wykazali duże zainteresowanie.

CZYTAJ DALEJ

„Ręce precz od Jana Pawła II”. Ważne słowa kard. Ruiniego w obronie Papieża

2020-11-20 15:18

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Il Foglio

„Kto kwestionuje świętość Karola Wojtyły, a jest wśród nich również garstka katolików, nie wie co mówi”. Kardynał Ruini nie ma wątpliwości, że poddawanie w wątpliwość świętość papieża nie ma żadnego uzasadnienia, a był jednym z najbliższych współpracowników Jana Pawła II.

Od 1991 do 2008 r. sprawował funkcje wikariusza papieskiego dla diecezji rzymskiej, przez wiele lat przewodniczył Episkopatowi Włoch, przez niemal 30 lat uważany był za jedną z najbardziej wpływowych postaci Kościoła we Włoszech. Mimo, że skończył 89 lat pozostał niezwykle przenikliwym obserwatorem życia kościelnego i politycznego we Włoszech i na świecie. W najnowszym numerze „Il Foglio”, opiniotwórczej, włoskiej gazety, ukazał się wywiad z purpuratem, który ma być odpowiedzią kard. Ruiniego na ataki skierowane przeciwko Janowi Pawłowi II.

Na początku wywiadu Matteo Matzuzzi, watykanista „Il Foglio”, prosił kardynała o skomentowanie artykułu w „New York Times”, w którym utrzymuje się opinię, że Jan Paweł II został świętym zbyt pochopnie. W odpowiedzi kard. Ruini wspomniał moment śmierci Papieża i jego pogrzeb, który według niego był „apogeum Kościoła katolickiego, w którym trudno nie dostrzec ręki Boga”, oraz okrzyki ludzi „Santo Subito” (Święty zaraz).

Wyjawił również, że po pogrzebie kard. Tomko podjął inicjatywę zbierania podpisów kardynałów, którzy zamierzali prosić przyszłego papieża o zwolnienie z pięcioletniego okresu oczekiwania przed rozpoczęciem procesu beatyfikacji. „Podpisy złożyło ponad osiemdziesięciu kardynałów, a Tomko wręczył mi petycję jako kardynałowi wikariuszowi (procesy beatyfikacyjne i kanonizacyjne papieży odbywają się w diecezji rzymskiej, której papieże są biskupami – przyp. W.R.)”. – wspom kard. Ruini i doda: „Na pierwszej audiencji, której udzielił mi Benedykt XVI, przedstawiłem mu ją i nowy papież natychmiast się zgodził. Co do reszty, proces beatyfikacyjny, a następnie kanonizacyjny, przebiegał z absolutną regularnością, z zachowaniem wszelkich norm”.

Kardynał wyjaśnił fakt, że szybkość procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych zależy w dużej mierze od uznania cudów wymaganych przepisami, a w przypadku Jana Pawła II cuda były: „I to jakie cuda!” Poza tym kard. Ruini podkreślił fakt szeroko rozpowszechnionego, światowego kultu św. Jana Pawła II, również przy jego grobie w bazylice św. Piotra.

Dziennikarz poprosił purpurata, by odpowiedział tym wszystkim, którzy kwestionują „świętość” Jana Pawła II. „Będąc w bliskim kontakcie z Janem Pawłem II przez prawie dwadzieścia lat stopniowo nabrałem przekonania, że mam do czynienia z wielkim świętym, ale także z wielkim człowiekiem. Intensywność jego modlitwy uderzyła mnie od samego początku - natychmiast i całkowicie pogrążał się w modlitwie, gdy tylko pozwalały mu na okoliczności, i nic, co się wokół niego działo, nie rozpraszało go”.

Drugim „elementem” świętości papieża, była niezwykła zdolność przebaczania. „Często musiałem sygnalizować mu krytyki, nawet bardzo zdecydowane, linie jego pontyfikatu i jego samego. Papież reagował próbując przede wszystkim zrozumieć je i do pewnego stopnia uzasadniać te sprzeciwy. Nigdy nie brał pod uwagę hipotezy odwetu”. Następnie włoski purpurat wspomniał rys osobowości Papieża, o którym rzadko się mówi: „Jan Paweł II był całkowicie oderwany od dóbr ziemskich, a o jego osobiste rzeczy dbali inni z miłości do niego. Natomiast sam bardzo chętnie pomagał biednym, począwszy od ‘głodnych ludów’, na przykład mieszkańców Sahelu” (Jan Paweł II utworzył 22 lutego 1984 r. Fundację dla Sahelu, której celem było niesienie pomocy mieszkańcom tej części Afryki, szczególnie zagrożonej suszą – przep. W.R.).

W podsumowaniu wypowiedzi o świętości Jana Pawła II kard. Ruini wypowiedział zdecydowane słowa: „Kto kwestionuje jego świętość, jest zaślepiony uprzedzeniami i nie wie, co mówi. Szczególnie przykro, gdy takie stanowisko zajmują katolicy”.

Druga część wywiadu poświęcona jest spekulacjom wokół opublikowanego ostatnio Raportu dotyczącego McCarricka. Dziennikarz zapytał kardynała, czy słuszne są zarzuty, że Papież w sposób zbyt powierzchowny traktował kierowanie Kurią rzymską i nominacje biskupie. W odpowiedzi Ruini wyjaśnił, że „Jan Paweł II starannie wybierał swoich najbliższych współpracowników i darzył ich wielkim zaufaniem, nie był kimś, kto chciał skupiać władzę w swoich rękach. (...) Jednocześnie miał bardzo duże poczucie własnej odpowiedzialności i misji, która obejmowała również wymiar rządów.

Gdy przychodziło do podjęcia ważnych decyzji, jakimi z pewnością są nominacje biskupów, zwłaszcza ważnych diecezji, przeznaczał na to więcej czasu i poświęcał ten czas na modlitwę i refleksję. Nie będę wchodził w kwestię nominacji McCarricka, ponieważ jej nie znam i nie brałem w niej udziału, ponieważ wykraczało to poza moje obowiązki dotyczące diecezji rzymskiej i Kościoła włoskiego.

Mogę jednak powiedzieć, że zarzucanie Janowi Pawłowi II powierzchowności jest fałszywe i głęboko niesprawiedliwe - nic w jego sposobie bycia i działania nie było powierzchowne”.

W wywiadzie poruszono również sprawę roli kard. Stanisława Dziwisza, osobistego sekretarza Jana Pawła II, któremu wiele osób zarzuca, że miał zbyt duży wpływ na decyzje papieża, począwszy od decyzji o mianowaniu McCarricka arcybiskupem Waszyngtonu. Purpurat podkreślił, że „don Stanislao”, bo tak go wszyscy nazywali w Watykanie, który „jest prawdziwym kapłanem, całkowicie oddanym swojej posłudze”, „był całkowicie wierny Janowi Pawłowi II”, dlatego „papież bardzo mu ufał, uważając go nie bez powodu za cenną i zawsze lojalną pomoc”.

Kardynał Ruini przytoczył epizod, który miał miejsce w styczniu 2005 r., w którym papież stanowczo sprzeciwił się „don Stanislao”. „Wpływ ks. Stanisława, nawet w ostatnim okresie pontyfikatu Jana Pawła II, nie był w stanie odwrócić ról - tym, który decydował, był papież, a i sam „don Stanislao” nigdy nie chciał, żeby było inaczej”.

Kardynał Ruini odrzuca też tezę, że Jan Paweł II był „onieśmielony” ekspansywnością i silną pozycją McCarricka. „Myślenie, że McCarrick, a nawet ludzie znacznie ważniejsi od niego, mogliby zastraszyć Jana Pawła II, jest po prostu śmieszne. Jego zdanie wypowiedziane na początku pontyfikatu ‘Nie lękajcie się’ pozostało sławne, a Jan Paweł II osobiście nie bał się nikogo na świecie. W wielu okolicznościach mogłem zobaczyć, że odwaga, zarówno fizyczna, jak i moralna, była w nim czymś naturalnym.

Brak lęku i zastraszenia szedł w parze z wielką uwagą i szacunkiem dla każdego, również dla osób najskromniejszych, a tym bardziej dla biskupów - dlatego Jan Paweł II z wielką roztropnością przyjmował oskarżenia przeciwko ludziom”.

W obecnych dyskusjach o misji Jana Pawła II i jego świętości, w których zabierają głos ludzie, którzy nie znali i nie mieli nic wspólnego z papieżem, warto wsłuchać się w głos prawdziwych świadków jego działalności i życia, a takim jest niewątpliwie kard. Camillo Ruini.

CZYTAJ DALEJ

Łódź: rekolekcje kapłańskie - wieczór pokutny

2020-11-25 10:34

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

- Przewodnikiem dla ludzi może być ktoś, kto nie potrafi być obojętny w sytuacji zła! Popatrzcie się w lustro, bo wszyscy jesteśmy przewodnikami. Nie możesz być przewodnikiem ludu, nie masz kwalifikacji jeśli zło mijasz z obojętnością, jeśli nie wyzwala ono z ciebie poczucia odpowiedzialności! – podkreślił abp Grzegorz.

W drugim dniu rekolekcji kapłańskich - odbywających się od wczoraj w łódzkiej bazylice archikatedralnej - duchowni diecezjalni i zakonni wysłuchali nauki rekolekcyjnej oraz uczestniczyli w sakramencie pokuty i pojednania.

Podczas nauki rekolekcyjnej – opartej o przypowieść o Miłosiernym Samarytaninie – łódzki pasterz zwrócił uwagę na to, że - wszystko chcemy o wszystkich wiedzieć! Wszystko chcemy o wszystkich słyszeć, widzieć, wszystko chcemy wyśledzić. To jest taka duchowna wścibskość. Ale po co? To pytanie - po co - jest pytaniem dramatycznym, bo gadamy o sobie rozmaite rzeczy szepczemy sobie do uszu wszystko o sąsiadach, ale co z tym robisz? Nic! Bo nikt nie bierze odpowiedzialności za drugiego! Koniec końców – w naszym prezbiterium, w naszym kapłańskim świecie, każdy zostaje sam ze swoim problemem. Wszyscy o nim gadają, a problem zostaje i on jest nieszczęśliwy! Nie ma w tym żadnej odpowiedzialności! Po co, chcesz wiedzieć co złego zrobił, po co? – pytał rekolekcjonista.

Zobacz zdjęcia: Łódź: Rekolekcje kapłańskie - wieczór pokutny

- Dlaczego nie potrafimy współpracować razem w dziełach miłosierdzia? – pytał duchownych łódzki pasterz. – Do tego mamy pretensje. Tamten mi kiedyś wdepnął na odcisk, a z tym nie będę rozmawiał. W tej przypowieści o miłosiernym samarytaninie, jest wezwanie do angażowania się wspólnie w miłosierdzie. Rzeczywistość można zmieniać wspólnym zaangażowaniem a nie, że każdy swoje, żebyśmy się broń Boże nie spotkali w okazywaniu miłości bliźniego! To gdzie się spotkamy, skoro to jest miejsce do współpracy? – podkreślił.

Odwołując się do papieskiej encykliki łódzki pasterz pytał – jakie są funkcje naszego pieniądza? Jak ja tratuję ten pieniądz, jako moją własność do której mam wyłączne prawo, czy traktuję go jako dobro, którym zarządzam dla innych, mając poczucie, że nie jest to do końca moje własne? – dodał.

Po zakończeniu nauki rekolekcyjnej odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu połączona ze spowiedzią indywidualną. Tuż przed błogosławieństwem zebrani odśpiewali suplikacje w intencji wszystkich chorych kapłanów – przebywających w szpitalach lub swoich domach.

Trzydniowe rekolekcje kapłańskie zakończy Msza święta w łódzkiej katedrze w środę o godz. 20:00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję