Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Egzamin z miłości

– Ci, którzy towarzyszą choremu, zdają niezwykły egzamin z miłości: do ojca, matki, współmałżonka, dziecka – mówił bp Roman Pindel w Światowy Dzień Chorego.

Niedziela bielsko-żywiecka 8/2020, str. I

[ TEMATY ]

szpital

bp Roman Pindel

Światowy Dzień Chorego

Monika Jaworska

Ordynariusz odwiedza szpitalne oddziały

Jedenastego lutego pasterz diecezji sprawował Mszę św. w intencji chorych i personelu medycznego w kaplicy Szpitala Śląskiego w Cieszynie. Zebranych powitał dziekan dekanatu cieszyńskiego ks. Stefan Sputek. – Nieraz korzystałem z posługi służby zdrowia, bywałem kilkukrotnie w tym szpitalu, dlatego dziękuję za dobro tutaj otrzymane – podkreślił dziekan.

Obok niego i biskupa Mszę św. koncelebrował kapelan szpitala o. Natalis Falkus OFM, sekretarz biskupa ks. Piotr Góra i ks. Jakub Kuliński z parafii św. Marii Magdaleny. – Bywa, że choroba otwiera nowe horyzonty, sprawia, że człowiek zatrzymuje się na chwilę i zastanawia się: Po co? Dlaczego? Dokąd zmierzam? Co chcę osiągnąć? – mówił biskup R. Pindel. Dodał, że choroba czy pobyt w szpitalu ujawniają też to, czym człowiek tak naprawdę się kieruje, jakie są jego priorytety i liczenie się z tym, jak Bóg chciałby ułożyć jego życie, w którym jest czas na nawrócenie, przebaczenie, powiedzenia dobrego słowa i poświęcenie. – Zwłaszcza ci, którzy towarzyszą choremu, zdają niezwykły egzamin z miłości: do ojca, matki, współmałżonka, dziecka – zauważył pasterz diecezji.

Reklama

Na Mszy św. modlili się pacjenci szpitala i ich rodziny, pracownicy szpitala z zarządem. Liturgię uświetniła grupa muzyczna z Cieszyna. Po Mszy św. biskup odwiedził oddziały szpitalne, spotkał się z chorymi oraz pracownikami szpitala.

W Światowy Dzień Chorego Msze św. często połączone z udzieleniem sakramentu namaszczenia chorych, były sprawowane w różnych kościołach diecezji oraz hospicjach, domach opieki i w innych miejscach, gdzie przebywają chorzy i cierpiący ludzie. W kościele św. Jana Sarkandra w Górkach Wielkich była sprawowana Msza św. w intencji chorych, emerytów i rencistów oraz nabożeństwo ku czci św. Jana Sarkandra połączone z uczczeniem jego relikwii.

2020-02-18 10:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z posługą wśród chorych

Niedziela rzeszowska 9/2020, str. V

[ TEMATY ]

bp Jan Wątroba

Światowy Dzień Chorego

Diecezja rzeszowska

Bp Jan Wątroba w Zespole Placówek Leśniówka

Ustanowiony przez Jana Pawła II Światowy Dzień Chorego obchodzony jest we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes – 11 lutego. Jego celem jest objęcie modlitwą osób cierpiących i zwrócenie uwagi świata na ich potrzeby oraz dostrzeżenie tych, którzy zawodowo, bądź z potrzeby serca towarzyszą chorym.

Podczas tegorocznego Światowego Dnia Chorego biskupi naszej diecezji spotkali się i modlili z licznymi grupami chorych w różnych miastach. Obchody rozpoczęły się 9 lutego br. w Szpitalu Wojewódzkim nr 1 w Rzeszowie, gdzie bp Edward Białogłowski celebrował Mszę św. w intencji pacjentów i pracowników tej placówki oraz odwiedził Oddział Urologiczny, przekazując chorym pasterskie błogosławieństwo. Następnego dnia – 10 lutego bp Jan Wątroba odwiedził Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w Kolbuszowej, gdzie słowa wdzięczności wobec przybyłego gościa wypowiedziała 101-letnia mieszkanka. Centralna uroczystość miała miejsce 11 lutego w Sanktuarium Pani Rzeszowa. W południe tego samego dnia bp Jan Wątroba spotkał się z mieszkańcami Domu Pomocy Społecznej w Rzeszowie oraz z przybyłymi tam przedstawicielami podobnych placówek z Rzeszowa i regionu.

Natomiast bp Edward Białogłowski celebrował Eucharystię na Oddziale Paliatywnym w Rzeszowie, gdzie udzielił błogosławieństwa chorym, ich rodzinom i personelowi. W tym samym dniu bp Kazimierz Górny spotkał się z chorymi w Klinicznym Regionalnym Ośrodku Rehabilitacyjno-Edukacyjnym dla Dzieci i Młodzieży im. św. Jana Pawła II w Rzeszowie, gdzie odprawił Mszę św. i udzielił błogosławieństwa na sposób lurdzki.

12 lutego bp Jan Wątroba spotkał się z chorymi i personelem w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie celebrując Eucharystię, po której odwiedził i poświęcił wyremontowany Oddział Noworodków. 13 lutego w ramach tego szczególnego świętowania Mszę św. w intencji chorych i posługujących im osób w kaplicy  zespołu placówek Leśniówka (Hospicjum, ZOL i DPS) odprawił bp Jan Wątroba, który w godzinach popołudniowych odwiedził również szpital w Sędziszowie. Obchody Światowego Dnia Chorego w naszej diecezji zakończyło spotkanie bp. Edwarda Białogłowskiego w DPS Caritas im. św. Ojca Pio w Chmielniku, gdzie osobom towarzyszą Siostry Felicjanki wraz z personelem.

Chorzy w całej naszej diecezji otrzymali okolicznościowy obrazek z wizerunkiem Matki Bożej Głogowskiej – Uzdrowienie Chorych z fragmentem Orędzia Ojca św. Franciszka. Caritas Diecezji Rzeszowskiej, jak co roku, koordynowała obchody tego Dnia w diecezji.

CZYTAJ DALEJ

Długie: Rozpoczęły się oazy młodzieżowe

2020-07-13 08:49

[ TEMATY ]

oaza

Długie

Alicja Tarnowska

W oazach biorą udział 42 młode osoby

Wakacje to czas, kiedy odbywają się młodzieżowe oazy.

Takie trzy oazy rozpoczęły się w jednym ośrodku w miejscowości Długie  10 lipca. Oazy prowadzi trzech księży. Ks. Paweł Grzesiak i ks. Łukasz Sławiński prowadzą ONŻ II stopnia, z kolei ks. Damian Drop ONŻ III stopnia. Zgodnie z obowiązującymi przepisami sanitarno-epidemiologicznymi w każdej z trzech oaz bierze udział 14 uczestników. – Program mamy standardowy. Rozpoczynamy Jutrznią, następnie mamy śniadanie, a po nim Szkołę Liturgii, Szkołę Śpiewu, czyli to, co jest obecne na wszystkich oazach. Centralne znaczenie ma Eucharystia. To co różni ONŻ II stopnia od innych to nabożeństwo celebracji słowa, gdzie pogłębiamy Pismo Święte oraz krąg biblijny, czyli spotkania w grupach i dzielenie się słowem Bożym – mówi ks. Łukasz Sławiński.

Cały artykuł o oazach w miejscowości Długie przeczytacie w papierowym wydaniu Niedzieli zielonogórsko-gorzowskiej 19 lipca.

CZYTAJ DALEJ

To Chrystus jest w centrum

2020-07-13 21:16

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Wśród zabudowań rynku w Kątach Wrocławskich wznosi się dyskretnie, ale zaznaczając swoją obecność kościół pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła. O żywej wspólnocie parafialnej i zaangażowaniu wiernych, z ks. Krzysztofem Tomczakiem rozmawia Grzegorz Kryszczuk.

Dostał ksiądz nominację na proboszcza w Kątach Wrocławskich dwa lata temu. Po przyjściu na parafię okazało się, że nie było wcześniej wielu poprzedników.

Po 2 wojnie światowej jestem dopiero czwartym proboszczem. To jest właśnie ta charakterystyka tej parafii i wspólnoty. Jeżeli był proboszcz to urzędował długie lata. Ks. Piszczor, ks. Zieliński, ks. Reputała i ja. I to, że oni byli tutaj długo z taką wspólnotą, to oznaczało pewne ukształtowanie duchowe parafian. Zawsze ksiądz proboszcz ma swój styl duszpasterski.

Przed 2018 rokiem był ksiądz proboszczem w niewielkiej miejscowości, w zasadzie na granicy archidiecezji wrocławskiej.

Pakosławsko to parafia zdecydowanie mniejsza, która posiada jeszcze jedną kaplicę filialną. Myślałem o tym, że zostanę przeniesiony dlatego uwrażliwiałem parafia, że z księżmi jest tak, że może przyjść moment rozstania. Oni mi nie wierzyli.

Ale jednak przyszła zmiana...

Wiedziałem, gdzie są Kąty Wrocławskie, bo urodziłem się w Świdnicy, więc niedaleko stąd. Zawsze wiedziałem, że Kąty to mój poprzednik ks. Ryszard Reputała. Zresztą wprowadził mnie we wspólnotę bardzo dobrze, za co mu dziękuję. Jestem z moim poprzednikiem w kontakcie, jest zawsze mile widziany. Parafianie widzą, że jesteśmy w dobrych relacjach.

Łatwo było się dopasować?

Myślę, że musieliśmy się wszyscy poznać, choć podkreślam, że ten proces cały czas trwa. 1 lipca minie drugi rok od kiedy jestem tu proboszczem. Ludzie patrzyli co ja zrobię, czy coś zmienię. Ja się najpierw przypatrywałem i nie podejmowałem od razu radykalnych decyzji. Jestem człowiekiem, który musi najpierw przemodlić wszystko i dobrze się zastanowić. Jak jest? Coraz lepiej. To pokazuje, że sprawa naszego poznania jest rozwojowa. Zauważyłem, że to co ja zaproponowałem nowego zostało dobrze odczytane i przyjęte. I widzieli moi parafianie, że to było zrobione dla dobra wspólnoty.

Co w takim razie udało się zmienić?

Zmieniłem dzień, w którym czytaliśmy intencje do Nowenny do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Do tej pory sposób jej odmawiania był wypracowany przez parafian, był taki „kątecki”. Intencje były zawsze czytane w niedzielę podczas ogłoszeń parafialnych. Zapytałem księży współpracowników czy jest szansa, żeby to zmienić. Nie było to dla nich łatwe, a wiem to z głosów, które pojawiły się po „kolędzie”. Szczególnie księża wikarzy o tym mówili, bo proboszczowi powiedzieć w cztery oczy jest zdecydowanie trudniej [śmiech]. Dzisiaj nie ma tego problemu.

Ale jak słyszę księdza opowiadanie, to wychodzi na to, że rewolucji nie było.

Podczas pierwszej Mszy Św. w nowej parafii powiedziałem, że w centrum jest Pan Jezus, my przy Chrystusie i razem z nami Matka Najświętsza. Chociaż to co powiedziałem jest sprawą zupełnie oczywistą, to ta myśl towarzyszy nam codziennie. W centrum nie jest nowy proboszcz, nawet nie moi sympatyczni parafianie, tylko Jezus.

Rozmawiamy cały czas, a ksiądz się uśmiecha, żywo gestykuluje, widać taką radość. Skąd to się bierze?

Nie ma nic piękniejszego dla mnie, jeżeli ktoś z parafian mówi do mnie – dziękujemy księdzu za to, że mówicie o Panu Jezusie. Ludzie się tym cieszą, że to Słowo często pada, że to wszystko jest ukierunkowane na Niego.

Potrafi być też ksiądz surowy?

W sprawach kancelaryjnych muszę być niekiedy radykalny. Czasem głośno powiem, że pewne sytuacje są niedopuszczalne, dla których Kościół mówi stanowcze „nie”. Niektórzy się oburzają, ale skoro mamy się rozwijać i wzrastać duchowo, wszystko musi być oparte na prawdzie, a nie na zasadzie „fajnie jest”.

A jako przełożony i szef?

A tu chciałbym podziękować moim księżom współpracownikom, ponieważ cały czas rozmawiamy i ustalamy pewne kwestie. Trwa dialog. Wiele spraw i poprawek, które się zrodziły i które wprowadziliśmy to owoc naszych rozmów. Oczywiście ostateczna decyzja należy do mnie jako proboszcza, ale ja słucham i wiele rzeczy udało nam się zrobić. Nasi parafianie chwalą wikarych, dlatego to cieszy bardzo moje serce. Nawet nie wpadam w zazdrość [śmiech].

W parafii pojawiły się też nowe formy duszpasterskie. Jakie?

Moim ulubioną formą jest Nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego. Wzięło się to z czasów, kiedy pracowałem w Miliczu. Wtedy św. Jan Paweł II zawierzył świat Miłosierdziu Bożemu. Pamiętam jak dziś ten początek, kiedy zaczęliśmy odmawiać Koronkę wspólnie. Nie ukrywam, że Kult Bożego Miłosierdzia zajmuje w moim sercu wyjątkowe miejsce. Odkrywałem jego piękno w mojej poprzedniej parafii w Pakosławsku i wprowadzam też tutaj w Kątach Wrocławskich. Modlimy się wtedy w każdy ostatni piątek miesiąca, czytają to pięknie parafianie.

Widziałem też przy ołtarzu piękną figurę Maryi.

Dodatkowo wprowadziliśmy nabożeństwo fatimskie. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że tutejsza wspólnota wiernych kocha Matkę Bożą. Oni to potwierdzają i pokazują swoim życiem. Nabożeństwo zaczynamy 13 maja, kończymy w październiku. Figura Maryi przywieziona została z Fatimy, a kiedy wyruszamy z nią w procesji, to przyłączają się do nas także mieszkańcy okolicznych wsi i miejscowości.

Zna ksiądz dobrze swoich parafian?

Najstarsi z nich to repatrianci ze Wschodu, z okolic Lwowa oraz Wołynia. Mam takie wrażenie, że fundamentem tej parafii są ludzie starsi. Oni trzymają ta wspólnotę, są przywiązani do kościoła, do swojej wiary i są bardzo ofiarni. To nie jest zarzut, że parafia się starzeje i nie ma młodych ludzi. Mało jest osób przyjezdnych, większość to urodzeni w Kątach Wrocławskich, ale pracują przeważnie we Wrocławiu. Powstają nowe osiedla, parafia liczy ponad 7400 osób, ale cały czas się powiększa.

Jakieś wnioski duszpasterskie jeszcze krążą w księdza głowie?

Po kilku miesiącach obserwacji, razem z księżmi współpracownikami doszliśmy do wniosku, że nasi wspaniali parafianie kochają adorować Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. To było takie odkrycie, które z pozoru może wydawać się prozaiczne. Skoro chodzisz do kościoła, to chyba naturalne jest, że chcesz adorować Chrystusa. Tutaj było dla nas zaskoczeniem, ale także impulsem do dalszej pracy duszpasterskiej. Ludzie zaczęli mówić – jest więcej adoracji, będą nowe powołania do kapłaństwa i zakonu. Na razie takich nie ma, ale gorliwie się modlimy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję