Reklama

Niedziela Częstochowska

Więcej niż występ

Artyści Państwowego Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” oraz widzowie uczcili 8 marca w Filharmonii Częstochowskiej Żołnierzy Niezłomnych. Koncert A to Polska właśnie zgromadził przedstawicieli instytucji państwowych i samorządowych, NSZZ „Solidarność”, duchownych, przedsiębiorców, częstochowian i gości spoza miasta.

Niedziela częstochowska 11/2020, str. VI

[ TEMATY ]

Częstochowa

Śląsk

występ

zespół

filharmonia

Bożena Sztajner/Niedziela

Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”

Wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Szymon Giżyński, przywołując na początku koncertu Danutę Siedzikówną „Inkę” i jej ostatnie słowa, które wypowiedziała przed śmiercią, że „zachowała się jak trzeba”, trafnie określił charakter spotkania jako wydarzenia przekraczającego ramy okolicznościowego występu. Wielobarwny program koszęcińskich artystów A to Polska właśnie poruszył najczulsze patriotyczne struny widowni, szczelnie wypełniającej widownię częstochowskiej filharmonii.

Widowisko zostało oparte na kompozycjach i opracowaniach muzycznych Stanisława Hadyny oraz układach choreograficznych Elwiry Kamińskiej – duetu twórców potęgi zespołu „Śląsk” i dopełnione m.in. popularnymi pieśniami legionowymi. Publiczność mogła oklaskiwać takie popularne utwory jak: Karolinka, Szła dzieweczka, Hej, te nasze góry, Ondraszek czy tańce, jak: Trojak, Taniec chustkowy, Kujawiak-Oberek, Krakowiak, Tańce górali podhalańskich, Dwa Michały oraz spoza klasycznego repertuaru: My, Pierwsza Brygada, Jak długo w sercach naszych i Czerwone maki. Koncert składał się z dwóch części. Pierwszą rozpoczęło odśpiewanie Mazurka Dąbrowskiego, a drugą utwór funkcjonujący od samego powstania na zasadach narodowego skarbu muzycznego – Polonez Wojciecha Kilara z filmu Pan Tadeusz. Ponieważ koncert wypadł w dniu Międzynarodowego Dnia Kobiet, nie zabrakło też muzycznych życzeń dla wszystkich pań.

Bohaterowie, którzy zostali uczczeni widowiskiem A to Polska właśnie, byli żołnierzami polskiego powojennego podziemia antykomunistycznego, żołnierzami niepodległości. Mordowani, torturowani, więzieni i prześladowani stali się wzorem postawy obywatelskiej. Ostatni członek ruchu oporu Józef Franczak ps. Lalek zginął 18 lat po wojnie – 21 października 1963 r. Żołnierze Wyklęci byli tymi, którzy etos polskiego umiłowania wolności przenieśli w czasy powojenne. Ich spadkobiercami stali się członkowie Solidarności – ruchu obywatelskiego nieposłuszeństwa i czynnego oporu wobec komunistycznej władzy.

Reklama

Organizatorem koncertu honorującego Żołnierzy Niezłomnych było Stowarzyszenie Wspólnota Gaude Mater. Jego przedstawiciele – Roman Kryst i Jan Szyma, w podziękowaniu za wspaniały występ, obdarowali artystów Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” pokaźnym koszem kwiatów. Ogromne brawa otrzymał też dyrektor „Śląska” Zbigniew Cierniak, którego niewątpliwą zasługą jest twórcze kontynuowanie dzieła legendarnego Stanisława Hadyny.

Koncert odbył się pod patronatem wiceministra rolnictwa i rozwoju wsi Szymona Giżyńskiego. Patronat medialny nad wydarzeniem objęli Niedziela i Gazeta Częstochowska.

2020-03-10 10:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trudne zadanie West Ham United Fabiańskiego

2020-06-23 10:42

[ TEMATY ]

piłka nożna

zespół

mecz

AnnRos/pixabay.com

West Ham United, którego bramkarzem jest Łukasz Fabiański, broni się przed spadkiem z angielskiej ekstraklasy piłkarskiej. W 31. kolejce "Młotom" trudno będzie się oddalić od strefy spadkowej, bo we wtorek w derbach Londynu zmierzą się na wyjeździe z Tottenhamem Hotspur.

West Ham zajmuje w tabeli 17. miejsce, czyli pierwsze dające utrzymanie. 18. AFC Bournemouth ma jednak tyle samo punktów, a 19. Aston Villa tylko o jeden mniej.

"Młoty" w Premier League występują nieprzerwanie od sezonu 2012/13. W sobotę uległy u siebie Wolverhampton Wanderers 0:2.

"Zapomnieliśmy już o tym spotkaniu. Wróciliśmy do treningów, aby jak najlepiej przygotować się do meczu z Tottenhamem" - powiedział trener David Moyes.

"Koguty" w tabeli zajmują ósmą pozycję. W piątek zremisowały na własnym obiekcie z Manchesterem United 1:1. Zdrowi są już najlepsi ofensywni piłkarze Tottenhamu - Harry Kane i Koreańczyk Son Heung-min.

Szlagierowo zapowiada się ostatnie w tej kolejce spotkanie. W czwartek czwarta w tabeli Chelsea Londyn podejmie zajmujący drugie miejsce Manchester City.

Ekipa gości to wciąż aktualni mistrzowie kraju, jednak na obronę tytułu mają tylko matematyczne szanse. Do zdobycia w tym sezonie pozostały 24 punkty, a prowadzący Liverpool wyprzedza ich o 20.

"The Reds" czeka mecz z Crystal Palace. "Obywatele" w poniedziałek rozbili u siebie Burnley 5:0, ale zwycięstwo okupili stratą Sergio Aguero.

Argentyńczyk z powodu kontuzji lewego kolana musiał opuścić boisko już w pierwszej połowie. "Musimy zaczekać na szczegółowe badania, na razie nie wygląda to dobrze. Sergio problemy z tym kolanem miał już wcześniej. Myślę, że nie będzie mógł zagrać w co najmniej kilku meczach" - powiedział po spotkaniu trener Josep Guardiola.

Chelsea natomiast walczy o miejsce w najlepszej czwórce i tym samym prawo gry w kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Na razie "The Blues" nad piątym Manchesterem United i szóstym Wolverhampton mają pięć punktów przewagi.

W środę "Czerwone Diabły" podejmą rewelacyjnie spisującego się beniaminka Sheffield United, który jest siódmy, a "Wilki", także na własnym stadionie, zmierzą się z Bournemouth.

W czwartek Southampton, którego piłkarzem jest Jan Bednarek, na własnym stadionie zagra z Arsenalem Londyn.

"Święci" po przerwie spowodowanej pandemią wrócili w dobrym stylu, pokonując Norwich City 3:0.

"Kanonierzy" natomiast mają już na koncie dwie porażki: najpierw spodziewaną - w zaległym meczu z Manchesterem City 0:3, a następnie - z broniącym się przed spadkiem Brighton & Hove Albion 1:2.(PAP)

wkp/ cegl/

CZYTAJ DALEJ

Watykan: 450 lat temu św. Pius V ustanowił „Mszę Wszechczasów”

2020-07-14 13:09

[ TEMATY ]

Msza trydencka

Archiwum

Wspólny kierunek modlitwy podkreśla priorytet odniesienia się do Boga

Przed 450 laty, 14 lipca 1570 r. św. Pius V wydał konstytucję apostolską „Quo primum”, która porządkowała i wprowadzała jednolity obrzęd Mszy św., mający odtąd obowiązywać „po wsze czasy” w całym Kościele katolickim. Dokument ten, zwany również bullą, był odpowiedzią na nałożony na papieża przez Sobór Trydencki (1545-63) „obowiązek zrewidowania i ponownego wydania ksiąg świętych, a mianowicie Katechizmu, Mszału i Brewiarza”.

Pojęcie liturgii, której w istocie dotyczy bulla papieska, stosunkowo późno pojawiło się w Kościele katolickim. Początkowo, mniej więcej do końca XIV wieku czynności, związane z odprawianiem Mszy św., określano mianem „służba Boża” (lub „kościelna”), najczęściej zresztą używanym w liczbie mnogiej, po łacinie odpowiednio „officium divinum” lub „officium ecclesiasticum” oraz „officia divina” bądź „officia ecclesiastica”.

Począwszy od XV w. terminy te były zastępowane przez słowa „ritus et ceremoniae”, a więc „obrzędy i ceremonie”, a zmiana ta wiązała się ze zwracaniem coraz większej uwagi na zewnętrzną formę sprawowania Mszy, z ustaleniem i przestrzeganiem związanego z tym określonego porządku. Chodziło też o podkreślanie znaczenia i symboli mszalnych. Miało to szczególne znaczenie w czasie reformacji, gdy protestanci odprawiali swe nabożeństwa w maksymalnie uproszczony sposób i Kościół zaczął wówczas podkreślać bogactwo Mszy św. również w jej przejawach zewnętrznych.

I wreszcie w połowie XVIII w. w odniesieniu do kultu publicznego zaczyna się pojawiać greckie słowo „liturgia”, zaczerpnięte z języka biblijnego, w którym miało ono znaczenie wyłącznie religijne i kultowe. Można powiedzieć, że wyraz ten najtrafniej oddaje istotę Mszy św., łącząc w sobie zarówno „służbę Bożą”, jak i „obrzędy i ceremonie”. Szczególną „karierę” zrobił on w XX stuleciu dzięki powstałemu na przełomie XIX i XX wieku ruchowi liturgicznemu i rozwojowi badań w tym zakresie.

Tak więc Eucharystia w ciągu wieków była różnie sprawowana, ale też towarzyszyło temu różne podejście do jej rozumienia, chociaż jej istota pozostała niezmienna jako bezkrwawa ofiara, zanoszona przez kapłana na „moją [tj. Jezusa] pamiątkę”. A ponieważ nie było przez cały ten długi czas jednolitych przepisów co do jej odprawiania, przeto narastały różnice, które zwłaszcza w okresie reformacji z jej zrywaniem z tradycją kościelną utrudniały dawanie jednolitego świadectwa Kościoła.

Problemy te podjął Sobór Trydencki, zwołany właśnie w celu „uporządkowania”, ale i potwierdzenia tradycyjnego nauczania Kościoła łacińskiego. Wśród najważniejszych spraw, jakie na nim omawiano, znalazły się rytuał Mszy św. oraz przejrzenie Katechizmu i reforma Brewiarza. Na zakończenie obrad ojcowie soborowi poprosili papieża, aby zajął się tymi zagadnieniami i mocą swego autorytetu wydał ostateczne rozstrzygnięcie. Pius V podjął ten apel i po kilkuletnim wnikliwym zbadaniu sprawy i konsultacjach z najwybitniejszymi wówczas specjalistami ogłosił 14 lipca 1570 wspomnianą konstytucję apostolską.

Jest to niezbyt długi dokument, utrzymany w bardzo stanowczym stylu, chwilami wręcz ultymatywnym. Często pojawiają się w nim różne nakazy i zakazy, jak również groźby użycia kar kościelnych w razie niestosowania się do papieskich poleceń. Główną myślą, przyświecającą autorowi bulli, było dążenie do maksymalnego ujednolicenia obrzędów (rytów), tak aby w całym Kościele, w najdalszych nawet zakątkach ówczesnego świata, Msza św. była sprawowana dokładnie tak samo, bez jakichkolwiek różnic. Dokument papieski nie podawał żadnych szczegółów odprawiania Eucharystii – te znalazły się w innych materiałach wydawanych głównie przez Kurię Rzymską – żądał natomiast bezwzględnego przestrzegania treści w nim zawartych.

Pius V zaznaczył w swym piśmie, że „będzie odtąd bezprawiem na zawsze w całym świecie chrześcijańskim śpiewanie albo recytowanie Mszy św. według formuły innej niż ta przez Nas wydana” [mówiąc o sobie papież używa liczby mnogiej, jak to było w zwyczaju głowy Kościoła przez całe stulecia, dopiero począwszy od św. Jana XXIII Biskupi Rzymu przeszli na liczbę pojedynczą]. Dotyczy to „wszystkich kościołów i kaplic, patriarchalnych, kolegialnych i parafialnych, świeckich bądź należących do zgromadzenia zakonnego, czy to męskiego (włączając w to wojskowe [=rycerskie]) czy żeńskiego, w których Msze św. winny być śpiewane głośno w prezbiterium lub recytowane prywatnie, zgodnie z rytami i zwyczajami Kościoła Rzymskiego”.

Miało to zastosowanie „nawet wówczas, gdy wymienione kościoły zostały w jakikolwiek sposób zwolnione, czy to przez indult Stolicy Apostolskiej, czy przez zwyczaj, przywilej lub nawet przez przysięgę lub zatwierdzenie przez Stolicę Apostolską (...)” – napisał papież. Dopuszczał tylko wyjątki tam, gdzie praktyka odmiennego odprawiania Mszy św. miała ponad 200-letnią tradycję. Ale także tam nowy Mszał powinien zostać dopuszczony do użytku, jeśli wspólnoty takie dojdą do wniosku, że on im bardziej odpowiada – podkreślił autor konstytucji apostolskiej. I dodał, że wszystkie inne mszały „należy zupełnie i w całości wycofać” oraz „nakazujemy i polecamy, pod groźbą Naszego gniewu, aby nic nie było dodane do Naszego nowo wydanego Mszału, nic tam pominięte, ani cokolwiek zmienione”.

Papież przewidział również w swym dokumencie surowe kary za nieprzestrzeganie jego jednoznacznych poleceń, nakazów i zakazów, szczególnie wobec drukarń, które wydałyby nowy Mszał z defektami i błędami: konfiskata ich książek i grzywna w wysokości 100 dukatów w złocie, „płatna ipso facto do Skarbca Apostolskiego” w przypadku zakładów drukarskich „na obszarze bezpośrednio lub pośrednio podległym Nam bądź Świętemu Kościołowi Rzymskiemu”.

A jeśli taka „nieprawomyślna” drukarnia znajdowałaby się poza Państwem Kościelnym, wówczas „karą będzie ekskomunika latae sententiae [czyli wiążąca mocą samego prawa z powodu popełnienia danego przestępstwa] i inne kary według Naszego uznania”. Drukarnie takie nie mogą nawet „ośmielić się albo dopuścić myśli o wydrukowaniu, wydaniu lub sprzedaży lub w jakikolwiek inny sposób przyczynić się do dostarczenia takich ksiąg bez Naszego potwierdzenia i zgody” lub wyraźnej zgody wyznaczonego w tym celu przez papieża komisarza apostolskiego.

Jednocześnie Pius V miał świadomość tego, że jego dokument nie będzie mógł być od razu rozesłany na cały świat, toteż polecił, zgodnie z wielowiekowym zwyczajem, rozwiesić jego tekst na drzwiach bazyliki św. Piotra, Kancelarii Apostolskiej i „na końcu Campo da Fiori”.

Nowy Mszał Rzymski był odtąd jednolity dla całego Kościoła, Msza była sprawowana w całości po łacinie w każdym kraju – tylko fragmenty Pisma Świętego z Ewangelią na czele można było czytać i kazania głosić w języku współczesnym danego narodu.

Msza rozpoczynała się ministranturą, czyli dialogiem (po łacinie oczywiście) między kapłanem a ministrantem, reprezentującym lud Boży. Najważniejszą częścią liturgii był Kanon, w czasie którego następowało Przeistoczenie, a więc przemiana chleba i wina w Ciało i Krew Pana Jezusa. Celebrans odprawiał Mszę plecami do wiernych, odwracając się jedynie do nich kilka razy z kilkoma wezwaniami, a ministranci znacznie częściej niż obecnie używali dzwonków.

Jednocześnie papież dopuścił zachowanie dawnych Mszałów i obrzędów w tych Kościołach lokalnych, w których istniały one co najmniej 200 lat. Dzięki temu przetrwały do naszych czasów w Kościele łacińskim takie prastare ryty, jak ambrozjański w archidiecezji mediolańskiej, mozarabski w Toledo (Hiszpania), bragański (Braga – Portugalia), a także odradzający się obecnie tu i ówdzie ryt dominikański.

Postanowienia konstytucji apostolskiej „Quo primum” obowiązywały w Kościele w postaci prawie niezmienionej niemal 400 lat – do posoborowej reformy liturgicznej, przeprowadzonej przez Pawła VI w latach 1969-70. Do tego czasu niektórzy papieże wprowadzali tylko drobne zmiany „kosmetyczne” do dokumentu Piusa V.

Na przykład Klemens VIII (1592-1605) w 1604 usunął z rytuału Mszy kilka modlitw na wejście i po Spowiedzi Powszechnej (Confiteor) oraz potrójne błogosławieństwo na zakończenie Mszy uroczystych. Kilka innych drobnych zmian wprowadzili też Urban VIII (1623-44) i Benedykt XV (1914-22). Leon XIII (1878-1903) polecił 6 stycznia 1884 dodanie modlitw błagalnych na zakończenie każdej Mszy św. cichej (a więc bez śpiewów liturgicznych): trzy razy Zdrowaś Mario, jedno Salve Regina (niekoniecznie po łacinie) i modlitwy szczególnej, która w 2 lata później stała się modlitwą „o nawrócenie grzeszników oraz o wolność i wywyższenie Świętej Matki Kościoła”, doszła też modlitwa do św. Michała Archanioła. Te i kilka innych dodatków nie stanowiły jednak części Mszy, ale były odmawiane po jej zakończeniu a instrukcja „Inter oecumenici” z 26 września 1964 całkowicie je zniosła.

Ważniejszą zmianą było wprowadzenie do Kanonu przez św. Jana XXIII imienia św. Józefa, jak również zniesienie spowiedzi powszechnej przed komunią św. wiernych. Zmiany te znalazły się w Mszale Rzymskim, zatwierdzonym przez tegoż papieża w 1962 i według niego odprawiają Mszę św. zwolennicy tzw. liturgii trydenckiej, a więc sprzed Soboru Watykańskiego II.

Urodzony 17 stycznia 1504 Pius V, czyli Antonio Ghislieri, zanim 8 stycznia 1566, po 19-dniowym konklawe, został wybrany na najwyższy urząd w Kościele, był od 14. roku życia dominikaninem, przyjmując imię Michele, pod którym był odtąd znany (święcenia kapłańskie otrzymał w wieku 24 lat).

Przez wiele lat był inkwizytorem w północnych Włoszech, a po wstąpieniu na Tron Piotrowy pozostał zakonnikiem w sposobie bycia: nosił habit swego zakonu i zachowywał ascetyczny tryb życia. Za główny cel swego pontyfikatu uznał wcielanie w życie postanowień Soboru Trydenckiego. Zwalczał nepotyzm w Kościele, począwszy od Kurii Rzymskiej, regularnie odwiedzał i wizytował parafie rzymskie, potrafił rozwiązać te zakony, które odeszły od swego pierwotnego charyzmatu. Jednocześnie był nieprzejednanym wrogiem wszelkich herezji i odstępstw od prawowierności katolickiej, zaostrzył działalność Inkwizycji a w 1571 powołał Kongregację ds. Indeksu Ksiąg Zakazanych.

Również w działalności międzynarodowej był bezkompromisowy i np. 25 lutego 1570 wydał bullę „Regnas in excelsis”, nakładającą ekskomunikę na królową Anglii Elżbietę I i zwalniającą poddanych z okazywania jej posłuszeństwa, co zresztą poskutkowało tylko gwałtownym pogorszeniem sytuacji katolików w jej królestwie (był to, nawiasem mówiąc, ostatni taki przypadek papieskiej próby detronizacji panującego monarchy). Ale też Pius V zmontował Ligę Świętą przeciw Turcji a w dowód wdzięczności za zwycięstwo floty chrześcijańskiej nad turecką 7 października 1571 ustanowił święto Matki Bożej Zwycięskiej (zamienione później na święto MB Różańcowej).

Zmarł w opinii świętości 1 maja 1572 w Rzymie. Błogosławionym ogłosił go 1 maja 1672 Klemens X, a świętym – 22 maja 1712 Klemens XI.

CZYTAJ DALEJ

Nabożeństwo Pokutne za Aborcję

2020-07-15 20:16

[ TEMATY ]

modlitwa

Niepokalanów

vaticannews.va

Kochani w najbliższą sobotę, 18 lipca, odbędzie się w Niepokalanowie Trzecie Nabożeństwo Pokutne za Aborcję. Tym razem będziemy przepraszać Boga za grzechy wszystkich odpowiedzialnych za śmierć nienarodzonych dzieci: lekarzy, służby medyczne, polityków, duchownych, nauczycieli.

Chcemy naszym wynagrodzeniem objąć wszystkich ludzi, którzy mogli uratować dzieci skazane za zagładę, ale nic nie zrobili w tej kwestii.

Pan Jezus powiedział: "cokolwiek uczyniliście jednemu z tych moich braci najmniejszych Mnie uczyniliście".

Świadomość tego, że w każdym człowieku mieszka Bóg, też w tym nienarodzonym, sprawia, że inaczej patrzymy na dar życia. Krzywda zadana dziecku jest krzywdą samego Boga.

Nasze Nabożeństwo Pokutne ma na celu staniecie w prawdzie o sobie, i oddaniem Bogu, który jest Miłością, wszystkiego, co było i jest złe w naszym życiu. Wierzymy, że tylko Bóg może uzdrowić rany zadane przez grzech.

Sprawiedliwość domaga się naprawy wyrządzonego zła.

Są jednak grzechy, do nich zalicza się aborcja, że żadne działania ludzkie nie są wstanie wynagrodzić wyrządzonego zła.

Tylko bezinteresowna i bezwarunkowa miłość Boga do człowieka może to uczynić.

W tych naszych nabożeństwach zanurzamy się w bezkresnym Bożym Miłosierdziu. Bóg jest dobry dla tych, którzy Go wzywają.

Naszym pragnieniem jest aby wszyscy ludzie obarczenie ciężarem grzechów doznali uwalniającej mocy Bożej Miłości.

Ta Miłość wyraziła się najpełniej na Krzyżu. Jezus dobrowolnie wziął twoje i moje grzechy na siebie i złożyć swoje życie jako ofiarę za nasze grzechy. Ukochał nas miłością uprzedzającą, bez naszej zasługi.

Zachęcam was do wynagrodzenia za grzechy swoje i innych ludzi. Stańmy pod Krzyżem i pozwólmy, aby Krew Jezusa, niepokalanego Baranka, obmyła nas z naszych przewinień.

Zapraszam Was do wspólnej modlitwy ekspiacyjnej w sobotę 18 lipca o godzinie 11.00.

Na początku będziemy celebrować Eucharystię w intencji całkowitego zaprzestania aborcji, następnie przed Najświętszym Sakramentem będziemy przepraszać za wszelkie grzechy przeciwko życiu ludzkiemu.

Chcemy ogarnąć wszystkich ludzi odpowiedzialnych za zabijanie nienarodzonych dzieci. Całość będzie transmitowana na YouTube na kanale NIEPOKALANÓW oraz przez Radio Niepokalanów.

Najlepszym wynagrodzeniem za grzechy jest zamówienie Mszy św. w tej intencji.

Jak wiemy Eucharystia jest uobecnieniem jedynej ofiary Chrystusa, która gładzi grzechy świata.

Od ponad roku w Kaplicy św. Maksymiliana w Niepokalanowie jest sprawowana codziennie Msza św. o godzinie 7.00 w intencji wynagrodzenia za grzechy przeciwko życiu.

Każdy może dołączyć swoją intencję składając dowolną ofiarę na ten cel.

Więcej na: https://niepokalanow.pl/sanktuarium/msze-swiete-i-nabozenstwa/obrona-zycia/

Św. Jan Paweł II, którego stulecie urodzin świętowaliśmy w maju tego roku, w swoim nauczaniu mówił o cywilizacji życia i cywilizacji śmierci. Ta druga w naszych czasach zbiera coraz większe żniwa.

Im więcej chrześcijan opowie się świadomie za życiem i podejmie świadome działania w promowaniu wartości chrześcijańskich, tym większa szansa na zwycięstwo dobra nad złem.

Nie bądź obojętnym i nie stój z boku, abyś przez swoją postawę nie stał się odpowiedzialny za kolejne mordowane dzieci.

Być może obecnie rozgrywa się największa bitwa ... o być albo nie być ludzkości. Ta bitwa rozgrywa się w nas, w naszych duszach.

Podejmij walkę z własnym wygodnictwem, egoizmem, lenistwem, z własnymi nałogami, z własnym grzechem.

W tej walce bądźmy cierpliwi, ufni i wytrwali.

Kard. August Hlond prorokował: »Zwycięstwo, kiedy przyjdzie, będzie to zwycięstwo przez Maryję«.

Maryja nam towarzyszy jako Matka i Królowa. To ONA w Fatimie i Lourdes wołała: "Pokuty, pokuty, pokuty!"

Niech to wołanie Maryi poruszy nasze serca i zapali nas do większego wysiłku w walce duchowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję