Reklama

W wolnej chwili

Dom pod opieką Królowej Pokoju

Oziornoje. Ziemia przesiąknięta łzami i krwią polskich zesłańców. Zdawać się mogło – ziemia przeklęta, od której Bóg się odwrócił. A jednak to stąd rozlewa się dziś Boże błogosławieństwo.

Niedziela Ogólnopolska 25/2020, str. 62-63

[ TEMATY ]

turystyka

Projekt przyszłego Domu Pielgrzyma im. św. Jana Pawła I

Projekt przyszłego Domu Pielgrzyma im. św. Jana Pawła I

Oziornoje. Parafia Królowej Pokoju. Zamieszkana przez 300 mieszkańców wioska leży w północnym Kazachstanie, w rejonie Tajynsza, 430 km od stolicy kraju Nur-Sułtan, dawnej Astany. Na początku lat 90. ubiegłego wieku miejscowość ta zaczęła spełniać funkcję sanktuarium maryjnego Królowej Pokoju, głównej patronki Kazachstanu. Przez pierwszego prezydenta Kazachstanu Oziornoje zostało włączone w program „Duchowe odrodzenie” i umieszczone na mapie najważniejszych sakralnych miejsc kraju. W 2007 r. swoje miejsce odnalazły tu siostry karmelitanki bose z Karmelu w Częstochowie, które wybudowały klasztor Miłosierdzia Bożego i Niepokalanego Serca Maryi. W Oziornoje trwa modlitwa przed ołtarzem wieczystej adoracji Najświętszego Sakramentu „Gwiazda Kazachstanu”.

„Ziemia przeklęta” – bramą nadziei

Założycielami wioski byli Polacy bezprawnie deportowani z Ukrainy w czerwcu 1936 r. Przewiezieni w kazachskie stepy zdążyli przed nadejściem zimy zbudować jedynie ziemianki, robili wszystko, by przetrwać. Byli prześladowani przez NKWD. Od pierwszych dni na tej obcej i nieludzkiej ziemi swą ufność pokładali w Bogu. W wielkiej konspiracji, w obawie przed represjami, sprawowali swoje modlitwy; z gorliwością podejmowali zwłaszcza modlitwę różańcową, prosząc o wstawiennictwo Matkę Bożą. Maryja nie pozostała obojętna wobec tych modlitw.

Cudowny ratunek

Reklama

Zima na przełomie 1940 i 1941 r. przyniosła wielki głód. I tym razem mieszkańcy Oziornoje o pomoc zwrócili się do Boga za wstawiennictwem Maryi. Ratunek przyszedł 25 marca 1941 r., w uroczystość Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie. W wyniku niespodziewanych roztopów woda wypełniła powierzchnię wielkiego, wyschniętego w przeszłości jeziora, które znajdowało się na zachodnim krańcu wsi. Pojawiło się w nim mnóstwo ryb, które uratowały mieszkańców od głodowej śmierci. Ludzie uznali to wydarzenie za cudowne. Po kilkunastu latach jezioro ponownie wyschło. W 1997 r. na pamiątkę cudu z 1941 r. umieszczono w tym miejscu figurę Matki Bożej z siecią pełną ryb. Zgodnie z tradycją w wigilię święta Królowej Pokoju przy figurze zbierają się wierni na modlitwę. Obecnie kolumnę z figurą oblewają wody ponownie powstałego jeziora.

Narodowe sanktuarium

Mieszkańcy Oziornoje 19 marca 1990 r. otrzymali z Moskwy pozwolenie na budowę kościoła. Trwał jeszcze wówczas Związek Radziecki. Mimo że sytuacja ekonomiczna nie sprzyjała tej inicjatywie, do prac budowlanych według własnego projektu przystąpiono w maju 1990 r. W sierpniu do Oziornoje przybył pierwszy ksiądz – Tomasz Peta z archidiecezji gnieźnieńskiej. Powstała wówczas parafia Matki Bożej Królowej Pokoju. W 1992 r. kard. Józef Glemp pobłogosławił ściany niedokończonego kościoła. Jego poświęcenia 27 czerwca 1993 r. dokonał bp Jan Paweł Lenga. W 1994 r. swoją posługę podjęły tu siostry służebniczki wielkopolskie, które przez katechezę dzieci i młodzieży, prowadzenie ochronki dla najmłodszych i troskę o kościół wspomagają księdza proboszcza w pracy duszpasterskiej.

W 2014 r. do świątyni dobudowano kaplicę adoracji, w której znajduje się ołtarz „Gwiazda Kazachstanu”, wykonany w pracowni gdańskiego artysty Mariusza Drapikowskiego. Jego centralną część stanowi monstrancja, która przedstawia Matkę Bożą obleczoną w płaszcz z sieci rybackiej, z Najświętszym Sakramentem. W ten sposób Oziornoje zostało włączone w dzieło „Dwanaście Gwiazd w Koronie Królowej Pokoju”, prowadzone przez Stowarzyszenie „Comunita Regina della Pace”, i stało się jednym z centrów modlitwy o pokój na świecie.

Nowe potrzeby

Reklama

Miejsce to przyciąga coraz mocniej pielgrzymów nie tylko z Kazachstanu. W samym 2019 r. do Oziornoje przybyli pielgrzymi z: Rosji, Litwy, Ukrainy, Polski, Niemiec, Francji, ze Szwajcarii i z Chorwacji. Słowa kard. Glempa, że Oziornoje będzie w przyszłości tak znane jak Częstochowa, Lourdes, Guadalupe czy Fatima, okazały się prorockie. Św. Jan Paweł II podczas swojej wizyty apostolskiej w Astanie w 2001 r. jako pierwszy nazwał Oziornoje Sanktuarium Narodowym i udał się tam w duchowej pielgrzymce. Pielgrzymi przyjeżdżający z odległych zakątków potrzebują jednak miejsca, w którym mogliby znaleźć nocleg i duszpasterską opiekę. Wielką potrzebą stało się zbudowanie dla nich domu pielgrzyma, dlatego abp Peta, metropolita archidiecezji w Astanie, podjął decyzję o przekształceniu starego budynku przedszkola w Dom Pielgrzyma im. św. Jana Pawła II. Budynek wymaga jednak znacznej modernizacji i przystosowania do potrzeb pielgrzymów. W przyszłości będzie mógł przyjąć jednorazowo 60 osób i umożliwi przeprowadzanie rekolekcji i różnorodnych spotkań. Z założenia bowiem ma to być nie tylko miejsce zakwaterowania dla przybywających pątników, ale przede wszystkim centrum formacji duchowej, społecznej i kulturalnej.

Dzieło budowy

Prace adaptacyjne i budowlane trwają w domu pielgrzyma mimo trudnego czasu pandemii COVID-19. Krok po kroku, choć bardzo powoli, wyłania się kształt przyszłych wnętrz domu. Trwa wylewka w salach noclegowych, łazienkach i jadalniach na poszczególnych piętrach gmachu. Prace mogłyby się posuwać szybciej, gdyby nie skromne środki finansowe, które zwłaszcza teraz, w czasie koronakryzysu, płyną od ofiarodawców dużo mniejszym strumieniem. W pozyskiwaniu środków swą pomoc niesie dziełu Stowarzyszenie Św. Andrzeja Apostoła, które wzorem swego patrona chce świadczyć, że Jezus jest Mesjaszem, i prowadzić do Niego tamtejszą ludność.

– Naszym pragnieniem jest ewangelizacja braci w odległym Kazachstanie – tłumaczy ks. prał. Stanisław Gębka, misjonarz miłosierdzia i członek stowarzyszenia, kapłan archidiecezji częstochowskiej. – Ufamy, że Bóg nieprzypadkowo skierował nasze kroki do Oziornoje. Mamy nadzieję, że wspólnym wysiłkiem uda się zgromadzić fundusze na modernizację, wykończenie i wyposażenie budynku, który ma służyć pielgrzymom.

Marzeniem pomysłodawców było przygotowanie obiektu, by w ten sposób uczcić 100. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II. Bez naszej pomocy nie będzie to jednak możliwe.

Ofiary można przesyłać na konto zamieszczone na stronie: www.oziornoje.pl lub przekazywać osobiście członkom stowarzyszenia: Stowarzyszenie Św. Andrzeja Apostoła, ul. Oświęcimska 54, 41-400 Mysłowice, tel. 32 416 20 46.

2020-06-17 11:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Misterium Taboru

Góra Tabor kojarzy nam się z Przemienieniem Pańskim, ale tam też, według tradycji, mieszkał Melchizedek, a po nim mnisi, m.in. paulini…

Tabor pokryty był za czasów Pana Jezusa gęstym lasem. Później wchodziło się tam po 4340 schodach do świątyni wybudowanej na miejscu Przemienienia Pańskiego. Obecnie na górę można dojechać jedną z kursujących taksówek, a kto czuje się na siłach, przemierza tę drogę pieszo. Na szczycie ukazuje się piękna świątynia, a przy niej… ruiny kryjące w sobie misterium zamierzchłych czasów.
Interesująca jest Grota Melchizedeka, związana ze strarożytną tradycją, mówiącą, że na Taborze mieszkał właśnie ten tajemniczy kapłan i król. Wspomina o tym również św. Atanazy. Jak wiemy, Melchizedek spotkał się z Abramem i ofiarował chleb i wino (por. Rodz. 14, 18-20). Co ciekawe, w Bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie, w kaplicy Abisyńczyków, pokazywany był kamień, na którym miała dokonać się ta pierwsza tajemnicza ofiara, bedąca zapowiedzią Eucharystii. Na samym zaś Taborze stała przez wieki kaplica pod wezwaniem św. Melchizedeka.
Tajemnicza góra Tabor jest niejednokrotnie wspominana w Starym Testamencie oraz w literaturze okołobiblijnej. W midraszu „Yalkut” czytamy, że gdyby nie objawienie z nieba, to świątynia dla Jahwe stanęłaby na Taborze, a nie w Jerozolimie. Nie dziwi nas więc fakt, że Chrystus wybrał właśnie to wzniesienie, aby objawić siebie apostołom (por. Mt 17, 1-8).
Miejsce Przemienienia Pańskiego zostało upamiętnione jedną z pierwszych świątyń w Ojczyźnie Jezusa, ufundowaną przez św. Helenę na początku IV wieku. Sprzyjało to rozwojowi ruchu monastycznego. Tak jak na na Karmelu osiedlili się mnisi chrześcijańscy, na Taborze zakładali swoje eremy mnisi pochodzenia judeochrześcijańskiego.
W kolejnych latach Tabor przechodził burzliwe dzieje. Przechodził z rąk do rąk, będąc w posiadaniu: Persów, Arabów, Krzyżowców i na powrót Arabów. Na początku XII wieku ufundowano tutaj klasztor Benedyktynów (z Cluny), ale już pod koniec tamtego stulecia wzgórze zawłaszczyli sobie muzułmanie. Na początku XIII wieku Tabor wraca do chrześcijan. Król Węgier Andrzej II sprowadza na Tabor Zakon Eremitów św. Pawła Pustelnika, znanych nam pod popularną nazwą paulinów. Wkrótce dołączają do nich benedyktyni. Jednak już w 1263 r. sułtan Bibros zamienia klasztory i świątynie w rumowisko. Na początku XIV wieku kronikarz pisze z nieukrywanym żalem, że w tym świętym miejscu pozostały tylko ruiny porośnięte trawą. I tak było przez kolejne stulecia. W 1631 r. ojcowie franciszkanie uzyskali prawo własności do tego sanktuarium. Odtąd można było w większe uroczystości sprawować tutaj Eucharystię, ale nie pozwalano nic budować. Dlatego jeszcze w 1771 r. pielgrzym z Mediolanu o imieniu Antoni z nostalgią wspomina, iż wyspowiadał się pod drzewem, a do Komunii św. przystąpił na ruinach starożytnej świątyni.
Tak było do 1888 r., kiedy to erygowano klasztor franciszkański, którego pierwszym przełożonym był Polak - o. Alfons Dombrowski. Na początku XX wieku poświęcono nową świątynię, która do dziś koronuje mistyczne wzgórze Tabor.

CZYTAJ DALEJ

107 lat temu Legion Śląski wymaszerował z Cieszyna

2021-09-21 07:14

[ TEMATY ]

historia

pl.wikipedia.org

Drużyna Sokoła w Dziedzicach, która w 1914 roku wstąpiła do Legionu Śląskiego

Drużyna Sokoła w Dziedzicach, która w 1914 roku wstąpiła do Legionu Śląskiego

107 lat temu, 21 września, z Cieszyna wymaszerował Legion Śląski. Ponad 400 ochotników ze Śląska Cieszyńskiego dotarło do Mszany Dolnej, gdzie dołączyli do II Brygady Legionów Polskich. Pożegnanie legionistów było manifestacją polskości.

"O godzinie 1 z południa wmaszerowała na rynek przednia straż naszego oddziału. Za chwilę potem odezwała się wesoło trąbka, dając znać, że i siła główna się zbliża. Wszystkim dech w piersiach zaparło. Jeszcze chwila oczekiwania a na rynek wmaszerowały miarowym krokiem i sprawnie, w szyku bojowym, zajęły całą połać obszernego placu przed Domem Narodowym głębokie kolumny legionistów polskich (…) z bronią umajoną kwiatami. Huragan okrzyków i oklasków przywitał żołnierzy naszych" - relacjonowała wydarzenie gazeta "Robotnik Śląski".

CZYTAJ DALEJ

76. sesja ZO ONZ

2021-09-21 17:49

[ TEMATY ]

ONZ

Andrzej Duda

Nowy Jork

prezydent.pl

W Nowym Jorku rozpoczęła się 76. sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ, w której bierze udział Prezydent Andrzej Duda. Polski przywódca wystąpi po godz. 18 czasu lokalnego (po północy z wtorku na środę czasu polskiego).

W sesji ZO zapowiedziało osobisty udział ponad 100 szefów państw i rządów z różnych krajów. Będzie ona poświęcona głównie bezpieczeństwu, w tym sytuacji w Afganistanie, pandemii koronawirusa oraz zmianom klimatycznym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję