Reklama

Niedziela Częstochowska

Wszystko zaczęło się w Jeziorzanach

Z racji 85. rocznicy urodzin arcybiskup senior Stanisław Nowak podzielił się z "Niedzielą" swoimi wspomnieniami.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Można powiedzieć, że w Jeziorzanach wszystko się zaczęło. Tam się urodziłem. To piękna miejscowość. Była ona u stóp klasztorów eremickich: Kamedułów na Bielanach i starego opactwa tynieckiego. Blisko była również Kalwaria Zebrzydowska. Właśnie opactwo w Tyńcu było naszą parafią. Później przyłączono nas do wielkiej rodziny parafialnej w Liszkach.

Czas mojego dzieciństwa to straszliwa II wojna światowa. Pamiętam ucieczkę z Jeziorzan za Kraków. Ojciec wiózł nas na wozie. Pamiętam pierwsze wrażenia. Widziałem lotnisko na Rakowicach w Krakowie, jak płonęły samoloty. Mama została, bo musiała zająć się krową, która się zaparła i nie chciała iść. Mama pilnowała domu. Byłem najmłodszy spośród piątki rodzeństwa i bardzo płakałem pewnej nocy, kiedy niedaleko nas był potężny pożar. Witałem wojnę wielkim płaczem. Później, kiedy byłem już biskupem częstochowskim i odprawiałem Msze św. w Wieluniu, to często powtarzałem, że dziecko płaczem witało wybuch II wojny światowej. A tym dzieckiem to ja byłem. Wróciliśmy jednak do naszego domu. Już w czasie okupacji na strychu co pewien czas ukrywały się dwie młode Żydówki. Jedna z nich miała na imię Rywka. Po wojnie przyszła podziękować naszemu ojcu za uratowanie jej życia. Za pomoc Żydom groziła śmierć.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Jeśli chodzi o moją drogę do kapłaństwa, to powiem, że moje powołanie jest w powołaniu chrzcielnym. Moi rodzice, bliscy byli religijni. Kochaliśmy Kościół. U mnie w domu z ogrodu zawsze widziałem dominujący biały klasztor Kamedułów. Była widoczna święta Kalwaria Zebrzydowska. Żyliśmy w cieniu tej kalwarii. Jako dziecko miałem pragnienie, by zostać księdzem. Kiedy już byłem klerykiem, to taką postacią, u stóp której się wychowywałem do kapłaństwa, był kapelan prezydenta Ignacego Mościckiego. Wśród moich wychowawców był sługa Boży bp Jan Pietraszko, a wykładowcą etyki – Karol Wojtyła. Na dzień moich święceń, których udzielił mi abp Eugeniusz Baziak, wybrałem słowa ze św. Pawła Apostoła: „Miłość Chrystusa przynagla nas” (2 Kor 5, 14), ale miałem te słowa jeszcze w tłumaczeniu ks. Jakuba Wujka: „Miłość Chrystusa przyciska nas”.

Po święceniach przyszła praca duszpasterska w Choczni k. Wadowic, Ludźmierzu i Rogoźniku. Będąc wychowawcą kleryków, zostałem posłany na studia do Paryża. W czasie studiów zgłębiałem duchowość kapłańską. Byłem również świadkiem rewolucji obyczajowej 1968 r.

Z całym dziedzictwem mojego życia przeszedłem jako biskup do Częstochowy. Jestem kalwariarzem. Dlatego wybrałem słowa: „Iuxta Crucem Tecum stare” (Chcę pod Krzyżem stać przy Tobie) jako motto mojej posługi biskupiej. Nieraz ludzie mówią: „Umrzeć w Panu”. To jest dla mnie najważniejsze. „Tobie, Panie, zaufałem”.

Obszerny wywiad z abp. Stanisławem Nowakiem będzie można zobaczyć na: tv.niedziela.pl

2020-07-08 08:41

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa 102. rocznicę powrotu Bydgoszczy do Macierzy

[ TEMATY ]

rocznica

niepodległość

Bydgoszcz

Wikipedia

Widok na miasto

Widok na miasto

„Dziękujemy Bogu za najważniejsze dla naszego miasta wydarzenie XX wieku, czyli za odzyskanie wolności i niepodległości” – mówił w Katedrze św. Marcina i Mikołaja bp Krzysztof Włodarczyk.

Przedstawiciele władz różnych szczebli, służb mundurowych oraz mieszkańcy miasta modlili się w 102. rocznicę powrotu Bydgoszczy do Macierzy. – Powrotu do Polski, do granic geograficznych – mówił ordynariusz, dziękując włodarzom miasta – dawnym i obecnym – za to, że na mapie Bydgoszczy istnieje ulica 20 Stycznia 1920 roku. – Ktoś mógłby powiedzieć ulica, jak ulica, ale coś ta nazwa przypomina, do czegoś nawiązuje, ku czemuś się zwraca. Ulica ta, tnie się ostrym rysem między secesyjnymi kamienicami, ulica jakby podrzędna, a jednak równoległa do nadrzędnej arterii, czyli ulica spolegliwa, jednak nie całkiem niema, na pewno nie krzykliwa, ale oficjalna, i to nazwą, jak i pisownią – dodał.
CZYTAJ DALEJ

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go porzucić – trzeba zaakceptować, że jest częścią naszego życia

2026-08-02 20:58

[ TEMATY ]

film

świadectwo

Mat.prasowy

Kadr z filmu - (L)Filip Gurłacz i (P)Andrzej Mastalerz

Kadr z filmu - (L)Filip Gurłacz i (P)Andrzej Mastalerz

Janek (Filip Gurłacz) to chłopak, któremu życie nie dało szansy na beztroską młodość. Porzucony przez ojca alkoholika (Andrzej Mastalerz) każdego dnia walczy o przetrwanie i opiekuje się ciężko chorą matką (Maria Gładkowska). Aby zdobyć pieniądze na leczenie i utrzymanie domu, podejmuje coraz bardziej ryzykowne decyzje, wpadając w spiralę problemów, z której coraz trudniej się wydostać. Gdy nad jego życiem zbierają się najciemniejsze chmury, a utrata wszystkiego wydaje się nieunikniona, niespodziewanie powraca ojciec. Człowiek, który zawiódł najmocniej! O czym mowa?

Mowa o filmie Odzyskany. To poruszająca, pełna emocji opowieść o rodzinie, przebaczeniu i nadziei, która potrafi się odrodzić nawet w najbardziej beznadziejnych okolicznościach. To historia o utraconym dzieciństwie, tęsknocie za bliskością i walce o drugą szansę, zanim będzie za późno.
CZYTAJ DALEJ

Filip Gurłacz: Każdy niesie swój krzyż; nie da się go porzucić – trzeba zaakceptować, że jest częścią naszego życia

2026-08-02 20:58

[ TEMATY ]

film

świadectwo

Mat.prasowy

Kadr z filmu - (L)Filip Gurłacz i (P)Andrzej Mastalerz

Kadr z filmu - (L)Filip Gurłacz i (P)Andrzej Mastalerz

Janek (Filip Gurłacz) to chłopak, któremu życie nie dało szansy na beztroską młodość. Porzucony przez ojca alkoholika (Andrzej Mastalerz) każdego dnia walczy o przetrwanie i opiekuje się ciężko chorą matką (Maria Gładkowska). Aby zdobyć pieniądze na leczenie i utrzymanie domu, podejmuje coraz bardziej ryzykowne decyzje, wpadając w spiralę problemów, z której coraz trudniej się wydostać. Gdy nad jego życiem zbierają się najciemniejsze chmury, a utrata wszystkiego wydaje się nieunikniona, niespodziewanie powraca ojciec. Człowiek, który zawiódł najmocniej! O czym mowa?

Mowa o filmie Odzyskany. To poruszająca, pełna emocji opowieść o rodzinie, przebaczeniu i nadziei, która potrafi się odrodzić nawet w najbardziej beznadziejnych okolicznościach. To historia o utraconym dzieciństwie, tęsknocie za bliskością i walce o drugą szansę, zanim będzie za późno.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję