Reklama

Niedziela Podlaska

Wojownicy Maryi

Mężczyźni z różnych części naszej diecezji i spoza jej granic zgromadzili się 5 września w Drohiczynie, aby przez ponad pięć godzin trwać we wspólnocie, na modlitwie, w nauce Apostołów i łamaniu chleba.

2020-09-16 11:29

Niedziela podlaska 38/2020, str. I

[ TEMATY ]

Drohiczyn

Wojownicy Maryi

Archiwum al. Piotra Zdzieborskiego

Jak zostać wojownikiem Maryi, dowiedzieli się licznie zgromadzeni uczestnicy spotkania

Jak zostać wojownikiem Maryi, dowiedzieli się licznie zgromadzeni uczestnicy spotkania

Na zaproszenie odpowiedział duchowy opiekun wspólnoty Wojownicy Maryi ks. Dominik Chmielewski SDB, który prosto z Jasnej Góry przybył, aby wspólnie z kapłanami, klerykami, a przede wszystkim z wojownikami modlić się i prosić o nowe wspólnoty, które zakorzenione w Jezusie, zakochane w Eucharystii i oddane Maryi będą dla zgaszonego grzechem świata światłem wśród ponurej codzienności.

Przybyłych powitali kolejno rektor WSD ks. Tadeusz Syczewski oraz proboszcz katedry ks. Wiesław Niemyjski. Druga część rozpoczęła się od świadectwa prezydenta Siemianowic Śląskich Rafała Piecha, który opowiedział, jak Maryja prowadzi jego, jego rodzinę oraz całe miasto. Jak uczy się zawierzać Tej, która wskazuje na Jezusa i uczy ufać i wierzyć, że cuda się zdarzają. Następnie odbyła się projekcja filmu: Wojownicy Maryi i przerwa na integrację przy kawie i herbacie. Ojciec Dominik wskazał na dwa filary, na których wzrastają Wojownicy Maryi – Eucharystię i Matkę Najświętsza. Oba dają schronienie i pewność, że na nich możemy budować swoje powołanie, rodzinę i życie, wiedząc, że ten fundament przetrwa.

Reklama

Następnie został przedstawiony kodeks wyjaśniający, jak można zostać wojownikiem Maryi, przejść przez formację, zostać dopuszczonym do pasowania i prowadzić formację permanentną. Otóż, należy odmawiać codziennie Różaniec, odbyć 33-dniowe rekolekcje przygotowujące do zawierzenia Jezusowi przez Maryję, brać czynny udział w życiu sakramentalnym, uczestniczyć w nabożeństwach wynagradzających, czynić akty pokutne, czynnie uczestniczyć w życiu Kościoła.

Wojownicy Maryi to Maryjna wspólnota męska, której opiekunem duchowym jest ks. Dominik Chmielewski SDB.

Eucharystia, której przewodniczył o. Dominik, wraz ze słowem, modlitwą za mężczyzn oraz piętnastominutową adoracją w ciszy, była zwieńczeniem dnia skupienia i jednocześnie konkretnym zaproszeniem do formacji we wspólnocie.

Podziękowania składamy na ręce bp. Piotra Sawczuka, ks. Wiesława Niemyjskiego, ks. Tadeusza Syczewskiego wraz z alumnami, ks. Piotra Jurczaka oraz ks. Radosława Żukowskiego. Dziękujemy także Radosławowi Jarosiewiczowi, zarządowi KSM oraz wszystkim obecnym. Dziękując za spotkanie, wierzymy, że nie jest to meta, a start, do którego Maryja zaprosiła wielu mężczyzn z diecezji przez posługę o. Chmielewskiego. Już dziś zapraszamy wszystkich, którzy w tej wspólnocie pragną się formować, wzrastać i dojrzewać do stawania się wojownikami Maryi. Kolejne spotkanie odbędzie się w Drohiczynie już 3 października.

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Boży snycerz znad Buga

Niedziela podlaska 21/2020, str. I

[ TEMATY ]

wystawa

Drohiczyn

muzeum

Muzeum Diecezjalne

Ks. Zenon Czumaj

Nowa ekspozycja Lucjana Boruty w Muzeum Diecezjalnym w Drohiczynie

Nowa ekspozycja Lucjana Boruty w Muzeum Diecezjalnym w Drohiczynie

Lucjan Boruta to człowiek, który nie tylko wpisał się na trwałe w dzieje Drohiczyna, ale stał się jego „cząstką”. 21 maja br. minęła 30. rocznica jego śmierci.

Urodził się 6 sierpnia 1929 r. w Drażniewie – wiosce, położonej na lewym brzegu Buga, w parafii Rusków. Ojciec był sołtysem i krawcem. Matka nawet nie potrafiła pisać i czytać, ale przekazała synowi to, co najważniejsze – wychowanie w głębokiej wierze w Boga.

Życie

Z zawodu podobnie jak ojciec był krawcem, potem pracował jako drwal, a wreszcie zakrystianin. Upadek z dużej wysokości sprawił, że w wieku 37 lat stał się kaleką. Jednak nie uważał tego za tragedię, a datę tego zdarzenia – 23 maja 1966 r. – nazwał najważniejszym dniem w swoim życiu. Odtąd miał czas na rzeźbienie. Spod jego rąk wyszło ponad 300 dzieł. Znajdują się w domach prywatnych, w miejscach publicznych, w kościołach. Największe – około 2,5 m wysokości – są na Kalwarii w sanktuarium w Krasnobrodzie k. Zamościa.

Najważniejszym punktem dnia była dla niego Msza św. – moment, gdy wierzący człowiek ma możliwość już na ziemi dotknąć wieczności. A poza tym: lektura Pisma św. i literatury duchowej oraz modlitwa. Dla niego modlitwą było sprzątanie, gotowanie, rozmowa z drugim człowiekiem i struganie, a w ostatnich latach życia także poezja.

O tym, że pisze wiersze, początkowo wiedziało niewiele osób. Zaczął tworzyć niespełna pięć lat przed śmiercią. W rozwoju warsztatu poetyckiego pomagały mu Barbara Mioduszewska z Drohiczyna i znana publicystka Barbara Wachowicz. Znalazł się również w siedleckiej Grupie Poetyckiej KANON.

Zmarł 21 maja 1990 r. w szpitalu w Białymstoku. Zgodnie z jego wolą pochowano go na drohiczyńskim cmentarzu, na który patrzył z okna swego ostatniego mieszkania, stwierdzając: „Piękny widok…”.

Ponad 300 rzeźb wyszło spod ręki Lucjana Boruty.

Pamięć i dziedzictwo

Po śmierci poety, staraniem wspomnianych pań oraz ks. inf. Eugeniusza Borowskiego, spowiednika Boruty, ukazały się dwa tomiki jego poezji (1994 r. i 1997 r.). W 2015 r. Muzeum Diecezjalne w Drohiczynie, chcąc uczcić 25. rocznicę śmierci poety, wydało trzeci tomik pt. „Nadbużański Psałterz”, zawierający wszystkie utwory – także te, dotychczas pozostające w rękopisie (razem 150). Książeczka od pięciu lat rozchodzi się jak „świeże bułeczki”. W przyszłości planowane jest wydanie jego duchowych rozważań. Z kolei Miejski Ośrodek Kultury zbiera wspomnienia tych, którzy mieli okazję spotkać się z tym niezwykłym człowiekiem.

Rzeźby Lucjana Boruty w Drohiczynie są w miejscach publicznych (m.in. w miejscowym Muzeum Regionalnym) i w wielu domach prywatnych. W drohiczyńskim Muzeum Diecezjalnym niemal od jego powstania istniała ekspozycja poświęcona tej niezwykłej postaci – najpierw gablota, a od 2012 r. własna nieduża salka. W 30. rocznicę śmierci pan Lucjan otrzymał nową, przestronniejszą „kawalerkę”, z widokiem na kościół pofranciszkański, gdzie niegdyś pracował. Oprócz rzeźb można zobaczyć m.in. rękopisy jego wierszy, dziennik duchowy, fotografie czy ostatnią kartkę różańcową (należał do Żywego Różańca). Są tu również pochodzące z jego pracowni kawałki drewna, których nie zdążył przemienić w rzeźby. Dzisiaj możemy się tylko domyślać, co w nich widział oczyma artysty, którym był nie dla siebie, a dla Boga i drugiego człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Asyż: wystawienie ciała Carla Acutisa - 15-latka, który już w październiku będzie błogosławiony

2020-10-01 15:49

[ TEMATY ]

Carlo Acutis

facebook.com/cristianitoday

W Asyżu rozpoczęło się wystawienie ciała 15-letniego geniusza komputerowego Carla Acutisa. „Prosiło o to wielu jego rówieśników, którzy zapragnęli bezpośredniego kontaktu z moim synem” – mówi matka przyszłego błogosławionego. W rozmowie z Radiem Watykańskim wskazuje, że „to spotkanie dla wielu stanie się punktem wyjścia ku Bogu i pogłębionej wierze”.

Wystawienie ciała, które zachowało się w nienaruszonym stanie trwać będzie przez siedemnaście dni w Sanktuarium Ogołocenia w Asyżu, gdzie pochowany jest Carlo, który zostanie wyniesiony na ołtarze 10 października (uroczystość będzie transmitowana w internecie) w obecności swej rodziny i przyjaciół. „Dla mnie zobaczenie ciała mego syna było ogromnym przeżyciem. Myślę, że podobnie będzie dla jego rówieśników. Jego przykład życia jest punktem wyjścia dla każdego kto pragnie postawić Ewangelię w centrum swego życia” – podkreśla Antonia Salzano.


„Carlo zostanie ogłoszony błogosławionym, jednak świętość, to coś co dotyczy każdego z nas. Mój syn jest przykładem dla wszystkich, bo świętość nie jest zarezerwowana dla nielicznych. Bóg stworzył każdego z nas w sposób wyjątkowy, niepowtarzalny. Mówiąc o tym Carlo przywoływał nasze niepowtarzalne linie papilarne i wskazywał na konieczność zachowania tej wyjątkowości, by nie stać marną fotokopią innych – mówi papieskiej rozgłośni matka przyszłego błogosławionego. – Jego beatyfikacja zawiera w sobie przesłanie eucharystyczne, które mówi, że Bóg jest obecny wśród nas. Stąd też trzeba nieustannie żyć tą Obecnością. Święty Franciszek, którego mój syn kochał i sam Carlo są dowodem owocności życia tych, którzy stawiają Boga w centrum swego życia”.

facebook.com/cristianitoday

Matka przyszłego błogosławionego wskazuje, że Carlo pociąga młodych ludzi, ponieważ jest ich rówieśnikiem, żyjącym w ich czasach i tak samo, jak oni zafascynowanym internetem. „Swym życiem dialoguje ze współczesnością, to czyni go niezwykle aktualnym i bliskim” – podkreśla Antonia Salzano. Przywołuje ulubione powiedzenia syna, że „szczęście to zapatrzenie się w Boga, a smutek i zgorzknienie to zapatrzenie się w samego siebie”. Przypomina, że rówieśnicy nazywają Carla „influencerem Boga”.

Matka Carla Acutisa przypomina, że papież Franciszek cytuje jej syna w adhortacji „Christus vivit”, przywołując częste powiedzenie Carla: „Wszyscy rodzą się jako oryginały, ale wielu umiera jako fotokopie”. Ma także nadzieję, że w czasie swej sobotniej pielgrzymki do Asyżu, związanej z podpisaniem u grobu św. Franciszka najnowszej encykliki „Fratelli tutti”, Ojciec Święty zatrzyma się także na chwilę modlitwy przy relikwiach influencera Boga i, jak przewidują włoskie media, przyszłego patrona internetu.

CZYTAJ DALEJ

Premier: Robert Lewandowski to najlepszy ambasador Polski na świecie

2020-10-01 20:06

[ TEMATY ]

piłka nożna

premier

Robert Lewandowski

UEFA

PAP

Robert Lewandowski z trofeum

Robert Lewandowski z trofeum

Robert Lewandowski to najlepszy ambasador Polski na świecie i osobna kategoria piłkarza - napisał premier Mateusz Morawiecki o sukcesie polskiego sportowca, który w czwartek został zwycięzcą plebiscytu na Piłkarza Roku UEFA.

Robert Lewandowski został zwycięzcą plebiscytu na Piłkarza Roku UEFA za sezon 2019/20. W finałowej trójce nominowanych byli także niemiecki bramkarz Manuel Neuer i Belg Kevin De Bruyne. Polski zawodnik Bayernu Monachium został uznany także za najlepszego napastnika.

Sukces polskiego piłkarza skomentował w mediach społecznościowych premier. "Robert Lewandowski to najlepszy ambasador Polski na świecie i osobna kategoria piłkarza: klasa sama w sobie. Od zawsze imponował skutecznością i pracowitością, ale ostatnio jego dokonania były po prostu kosmiczne. Nikt nie był w stanie go zatrzymać" - napisał Morawiecki i dodał, że "nikogo nie dziwi, że UEFA wybrała Go piłkarzem roku na całym kontynencie".

"Robert, Serdecznie gratuluję, jesteśmy bardzo dumni z Twoich dokonań i wiemy, że nie powiedziałeś jeszcze ostatniego słowa" - napisał premier.

Wyniki plebiscytu ogłoszono podczas ceremonii losowania grup Ligi Mistrzów w Genewie, zorganizowanej w bardzo skromnej wersji z uwagi na pandemię koronawirusa, ale Lewandowski był na niej obecny i odebrał główną nagrodę z rąk szefa UEFA Aleksandra Ceferina.

32-letni Lewandowski w poprzednim sezonie sięgnął z Bayernem po triumf w Lidze Mistrzów, niemieckiej ekstraklasie i Pucharze Niemiec, a w każdych z tych rozgrywek był najlepszym strzelcem. W Bundeslidze zdobył 34 bramki, w LM 15, a w Pucharze Niemiec sześć. Łącznie trafił 55 razy w 47 meczach. (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski

gb/ godl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję