Reklama

Niedziela Podlaska

Ciche ubóstwo tak blisko nas

17 października obchodzimy Międzynarodowy Dzień Walki z Ubóstwem. W tym dniu zwracamy szczególną uwagę na problem, jakim jest bieda i wykluczenie społeczne, a także wyrażamy solidarność z najuboższymi.

2020-11-10 10:08

Niedziela podlaska 46/2020, str. I

[ TEMATY ]

Caritas

wolontariat

wolontariusze

Archiwum Caritas DD

Wolontariuszki z parafialnego oddziału Caritas zadbają, by paczki trafiły do potrzebujących

Wolontariuszki z parafialnego oddziału Caritas zadbają, by paczki trafiły do potrzebujących

Przypominać trzeba, że nędza jest pogwałceniem praw człowieka, z którym nie można się pogodzić.

Drobne gesty wsparcia

Globalność tematu powoduje pewnego rodzaju przyzwyczajenie i znieczulenie, że problem ubóstwa nie dotyczy nas, że jest gdzieś daleko, gdzie brakuje wody, żywności, gdzie bieda jest pokazywana w relacjach medialnych.

Reklama

Okazuje się, że tzw. ciche ubóstwo jest tuż obok nas. Nie zdajemy sobie sprawy, jak wielu ludzi starszych i chorych kupuje skromne wyżywienie, a na leki już nie wystarcza. Dzisiaj ubóstwem jest brak: ciepłego posiłku, opieki, rozmowy, bycia z drugą osobą, która w samotności przeżywa dramat swojego życia. Dlatego trzeba większego rozeznania wokół siebie, wśród sąsiadów, znajomych. Zapytajmy: „czy pomóc?” lub sami bez tego wykonajmy niewielki gest.

Drobne gesty i uśmiech są z pewnością najlepszym lekarstwem na dotarcie do serc ludzi ubogich, jakże cichych w naszym otoczeniu.

Trzeba też rozeznać wyspecjalizowanych ludzi, doskonale poruszających się w gąszczu przepisów socjalno-charytatywnych, tak aby jak najwięcej skorzystać z pomocy, która – jak mówią – „im się należy”. Niestety, jest to niebezpieczne, bo wokół nas są nieuczciwi naciągacze, którzy chcą zagrać na naszych emocjach i uczuciach. Nie popadajmy jednak w skrajność, żeby nieuzasadnione uprzedzenia nie odwiodły nas od szczerej i potrzebnej pomocy najbardziej ubogim. Drobne gesty i uśmiech są z pewnością najlepszym lekarstwem na dotarcie do serc ludzi ubogich, jakże cichych w naszym otoczeniu.

Najczęściej ludzie, którzy naprawdę potrzebują pomocy, nie poproszą o nią. Dlatego musimy nauczyć się właściwie rozeznać i pomóc w taki sposób, by nie urazić i by ta pomoc nie została odrzucona.

Dzielmy się

Reklama

Fundamentem naszego życia chrześcijańskiego jest miłość Boga i bliźniego. U podstaw zwalczania ubóstwa leży miłość, bezinteresowna i wrażliwa. Tak wiele mamy możliwości – indywidualnie lub za pośrednictwem Caritas. W naszej diecezji z pewnością potrzeby są ogromne. W miarę możliwości poprzez programy, np. „Na codzienne zakupy –Biedronka”, kilkuset seniorów może zakupić podstawowe produkty żywnościowe. Dostarczamy gorące posiłki wraz ze środkami czystości, dezynfekcji i żywnością (wsparcie PZU). Z pewnością to skromne przedsięwzięcia, ale jeśli wszyscy się w nie włączymy razem z Caritas Diecezji Drohiczyńskiej, to taki wolontariat przyniesie dobre owoce, ogromną satysfakcję i zwalczymy choć trochę „ciche ubóstwo”.

Z pewnością ten temat uczy nas być wdzięcznym i doceniać w naszym życiu rzeczy małe, które mamy bez wielkiego wysiłku, a tracąc je, dopiero dostrzegamy, jak wielki był to skarb. Dzielmy się tym skarbem, „dzielmy się wiarą jak chlebem” i pomocną dłonią przekażmy jak najwięcej miłości.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wyciągnij rękę do ubogiego

2020-11-18 11:37

Niedziela lubelska 47/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

wolontariat

ubóstwo

pandemia

Maria Siluk

Wolontariusze usługują ubogim

Wolontariusze usługują ubogim

Okres pandemii jeszcze bardziej zubaża ludzi i tak potrzebujących pomocy.

Mają nie więcej niż 20 m2 na dwoje, w tym jest toaleta za parawanem, o wannie czy prysznicu nie ma mowy. Szafa jest wszędzie, na parapecie, na półkach i podłodze. Z braku lodówki przechowują tylko trwałą żywność. Mieszkanie jest komunalne, kosztuje 200 zł na miesiąc. Z zasiłku Andrzeja da się opłacić tylko czynsz.

CZYTAJ DALEJ

Abp Ryś: modlitwa to nie rozmowa z sobą samym lecz pielęgnowanie miłości

2020-11-28 15:23

[ TEMATY ]

modlitwa

miłość

abp Grzegprz Ryś

Ks. Paweł Klys

- Modlitwa nie jest rozmową z sobą samym, ale jest pielęgnowaniem miłości – tłumaczył abp Ryś podczas porannej Mszy świętej sprawowanej w jego domowej kaplicy.

- Nie chodzi o to, ile będziemy gadać, nie chodzi o to, by się skupiać na sobie i dokonywać przeglądów siebie samego – ale chodzi o miłość - wskazywał metropolita łódzki.

Duchowny zaznaczył, że modlitwa jest formą czuwania chrześcijańskiego. "Chodzi o czuwanie nad stanem własnego serca, tak naprawdę czuwaniem nad miłością" - powiedział abp Ryś.

Kaznodzieja określił dzisiejsza cywilizację mianem "spotkania na kliknięcie". - Kliknę wchodzę, kliknę wychodzę. Tu chodzi o relację, która jest pielęgnowana w każdej chwili i która jest relacją miłości. Temu służy modlitwa i ona to sprawia. A to, co ma przyjść nie kojarzy się z końcem naszego świata, ale kojarzy nam się z nadejściem osoby ukochanej, ze spotkaniem w pełni z Synem Człowieczym – podkreślił metropolita łódzki.

Jutro, 29 listopada, Msza święta on-line celebrowana z kaplicy domu biskupiego rozpocznie się o godz. 9:30.

CZYTAJ DALEJ

Od niedzieli zapalamy świece w adwentowym wieńcu

2020-11-29 09:50

[ TEMATY ]

adwent

Adwent2020

Bożena Sztajner/Niedziela

Dziś, w pierwszą niedzielę Adwentu w naszych domach i kościołach pojawiają się wieńce adwentowe, w których umieszcza się cztery świece. Są one symbolem światła, podarowanego światu przez narodziny Jezusa w noc Bożego Narodzenia.

Okrągły kształt wieńca adwentowego rozumiany jest symbol okręgu Ziemi, wieczności oraz symbol Boga. Wieńce adwentowe poświęca się w sobotę przed pierwszą niedzielą Adwentu.

Pomysłodawcą tej formy pobożności jest ewangelicki teolog i pionier pracy społecznej ks. Johann Wichern (1808-81) z północnych Niemiec. Jest on także twórcą ewangelickiej „służby wewnętrznej”, której następczynią jest dzisiejsza Diakonia.

Pierwszy wieniec adwentowy umieścił on w 1839 r. w pomieszczeniach podległej mu stacji pomocy społecznej w Hamburgu. Pragnąc umilić dzieciom czas oczekiwania na święta Bożego Narodzenia i związane z nim „atrakcje”, pastor zbudował kwadrat wielkości koła od wozu i umieścił w nim świece – jedną na każdy dzień Adwentu. Liczba i wielkość świec zmieniała się zależnie od zmieniającej się ilości dni Adwentu w roku.

Cztery niedziele Adwentu wyznaczały cztery większe świece, a między nimi znajdowało się od 18 do 24 małych czerwonych świeczek oznaczających dni robocze do 24 grudnia – Wigilii Bożego Narodzenia włącznie.

Na kilka lat przed ułożeniem pierwszego wieńca, w małym wiejskim domu na przedmieściach Hamburga Wichern założył pierwszy nowego typu dom dla sierot i biednych dzieci z ubogich dzielnic tego portowego miasta. Placówka, kierowana przez tego pedagoga, szybko się rozrastała i stanowiła odpowiedź na popularne w tamtym okresie w Niemczech „koszary wychowawcze”. Powierzone jego opiece dzieci żyły w rodzinach skupiających 10-12 dzieci, przy czym każda rodzina mieszkała w osobnym domu.

Wieniec – zazwyczaj z liści wawrzynowych – był już w starożytności symbolem zwycięstwa. Wieniec Wicherna zachęcał do refleksji nad zwycięstwem Chrystusa nad grzechem i śmiercią. Światło miało być symbolem nadziei i odrzucenia zła, jakie szerzy się w ciemnościach. Idea ewangelickiego teologa miała też na celu to, aby w czasie zimy i Adwentu, kiedy wcześnie zapada zmrok, tzw. nabożeństwa przy świecach wnosiły trochę ciepłego światła w życie jego podopiecznych.

Zapoczątkowana w Północnych Niemczech idea wieńca adwentowego znajdowała coraz więcej zwolenników i szybko wyszła poza mury Kościoła ewangelickiego. Dziś można ten zwyczaj spotkać w wielu domach, kościołach i na ulicach miast, przy czym wieńce te są obecnie zdobne jedynie w cztery świecie symbolizujące cztery niedziele Adwentu.

W Kościele katolickim wieniec adwentowy pojawił się po raz pierwszy w 1925 r. w Kolonii, a w sąsiedniej Austrii – dopiero w 1945 r.

Wieńce adwentowe są uroczyście poświęcane w ramach wieczornego nabożeństwa liturgicznego w sobotę poprzedzającą pierwszą niedzielę Adwentu. W Bawarii i Austrii umieszcza się w nim trzy świece fioletowe i jedną różową, co odpowiada kolorom liturgicznym. Świeca różowa zapalana jest w trzecią niedzielę Adwentu nazywaną „Gaudete” (Radujcie się!).

Świętowanie Adwentu znane jest od V wieku. Długość tego okresu zmieniała się na przestrzeni wieków. Początkowo w Jerozolimie świętowano tylko jedną niedzielę Adwentu. W VII wieku papież Grzegorz Wielki postanowił, że czas Adwentu obejmować będzie cztery niedziele.

Od XI wieku liturgia adwentowa nabrała znaczenia również poza Rzymem. Obowiązujący do dziś czas Adwentu - okres czterech niedziel poprzedzający Boże Narodzenie - wprowadził w 1570 r. papież Pius V. Jedynym wyjątkiem jest archidiecezja Mediolanu, w której okres Adwentu trwa sześć tygodni.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję