Reklama

Wiadomości

Vito, dlaczego kochasz Polskę?

Zapytaliśmy Witolda Casettiego, jak to jest być jednocześnie Polakiem i Włochem.

Niedziela Ogólnopolska 52/2020, str. 34-35

Zdjęcia: Archiwum rodzinne

Vito Casetti w otoczeniu rodziny

Vito Casetti w otoczeniu rodziny

To oczywiste, że kocham Polskę, jakże mogłoby być inaczej. Moja mama jest Polką, tata był Włochem – więc w moich żyłach płynie polska krew. Polska to moja druga ojczyzna. Mieszkam tu już ponad 20 lat – to o czymś świadczy. Jest mnóstwo powodów, za które kocham Polskę. Zacznę od tych historycznych:  

Polacy zawsze walczyli o swoją wolność i tożsamość. Patriotyczne postawy, za które ponosili ogromną cenę, świadczą o wielkiej miłości do kraju. Jak nie kochać narodu o tak wielkich sercach?

Polacy odznaczali się również na polu kultury i sztuki. Kocham Polskę, bo kocham muzykę Fryderyka Chopina. W moim domu żyło się  muzyką i  często słuchaliśmy jego utworów. Mój tata, z zawodu pianista, uwielbiał kompozycje Chopina w wykonaniu Witolda Małcużyńskiego, od którego wzięło się moje imię!

Polskę kocham również za niesamowitą gościnność i życzliwość – przychodzi mi na myśl ulubione przysłowie moich dziadków: „Gość w dom – Bóg w dom”.

Podziel się cytatem

Uwielbiam również polską zaradność. Prawie każdy Polak, niezależnie od swego zawodu, ma wiele umiejętności manualnych niezwiązanych ze swoją profesją. Pamiętam, jak moi dziadkowie mawiali: „Pan Jurek to złota rączka”, albo: „Pan Władek to złota rączka”. Od kiedy mieszkam w Polsce, wiem, co to oznacza. Chodzi o to, że i profesor, i lekarz potrafią naprawić wszelkie usterki domowe. We Włoszech to się nie zdarza. Kiedy w domu coś się zepsuje, to statystyczny Włoch nawet nie próbuje tego naprawić, tylko od razu wzywa specjalistę.

Polacy są również bardziej punktualni niż Włosi, i to przede wszystkim z zawodowego punktu widzenia stanowi ich ogromną przewagę. Od kiedy mieszkam i pracuję w Polsce, wszystko w moim życiu jest bardziej poukładane.

Kocham Polskę za jej tradycyjną kuchnię. Za ogromny wybór zup, które uwielbiam! Za wyśmienite pierogi czy mięsa podawane na różne sposoby.

Podziel się cytatem

Kocham Polskę za różnorodność natury. Mamy piękne, szerokie i piaszczyste plaże, zróżnicowane góry, jeziora i mnóstwo lasów. Uwielbiam polskie Tatry z bazą wypadową w Nowym Targu, gdzie mieszka część mojej rodziny. Nasza coroczna rodzinna tradycja to spływ Dunajcem. Zachwycam się Mazurami, które mój przyjaciel Jacek Pałkiewicz nazwał cudem natury, i wieloma innymi przepięknymi zakątkami Polski. Są to miejsca, w których „ładuję” baterie do dalszego działania.

Reklama

Kocham Polskę za piękną zimę! Tak – ja, który przez 30 lat żyłem w ciepłym, włoskim klimacie – uwielbiam tę różnorodność pogodową, zwłaszcza kiedy muszę pracować. Proszę mi wierzyć, że ciężko się pracuje we Włoszech przy temperaturze 40°C w cieniu.

Kocham Polskę za kard. Stefana Wyszyńskiego, za cudownych świętych: Jana Pawła II, Maksymiliana Kolbego i Siostrę Faustynę.

Podziel się cytatem

Kocham Polskę, bo tu nadal więcej ludzi decyduje się na założenie rodziny i na dzieci. Wśród moich rówieśników we Włoszech mam dużo znajomych, którzy wybrali inaczej, często karierę.

Kocham Polskę, bo nadal uważam, że jest taką Ameryką w Europie. Polska cały czas się rozwija, a co za tym idzie, daje więcej możliwości. We Włoszech natomiast od lat mamy stagnację, np. okres dofinansowań unijnych dawno za nami, a tutaj wszystko się rozwija. W Polsce jest zdecydowanie więcej nowinek technologicznych niż we Włoszech, które ułatwiają nam życie. Moje starsze dzieci studiują i obserwujemy, że student łatwiej znajdzie pracę w Polsce niż jego rówieśnik we Włoszech. Pamiętam, jak kiedyś Polacy wyjeżdżali do pracy we Włoszech, a dziś to Włosi szukają w Polsce możliwości zarobkowych. Obecnie Polacy przyjeżdżają do Włoch przede wszystkim w celach turystycznych.

Wreszcie, jako kibic piłki nożnej, kocham Polskę za nowe, lepsze, bardziej komfortowe stadiony.

Kocham Polskę, bo tu jest mój dom i tu jest moja rodzina!

Vito Casetti
urodził się i wychował we Włoszech. Karierę medialną rozpoczął, biorąc udział w telewizyjnym talk show Europa da się lubić (TVP2). Po tym udanym debiucie został zaangażowany do reality show Wyprawa Robinson. Prowadził też interaktywny teleturniej Garito. Obecnie pracuje jako dziennikarz

2020-12-19 19:45

Ocena: +5 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pierwszy czciciel Pani z Guadalupe

Niedziela Ogólnopolska 50/2006, str. 27

[ TEMATY ]

Matka Boża z Guadalupe

Juan Diego

Graziako

Cudowny obraz Matki Bożej z Guadalupe

Cudowny obraz Matki Bożej z Guadalupe

Ojciec Święty Jan Paweł II podczas swej wizyty w Meksyku 31 lipca 2002 r. wyniósł Juana Diego do chwały ołtarzy. Został on pierwszym świętym Indianinem.

Tereny dzisiejszego Meksyku od dawna zamieszkiwały różne plemiona, w tym również Majowie, którzy wówczas tworzyli silne państwo i charakteryzowali się wysoką kulturą. W XI stuleciu imperium Majów podbili Aztekowie, którzy przywędrowali z północy kontynentu i osiedlili się na tym terenie. Aztekowie stopniowo podporządkowywali sobie tubylcze plemiona oraz niweczyli kulturę Majów. Konkwista hiszpańska (1519-21 r.) pod wodzą Hernána Cortésa położyła kres imperium Aztekow.

CZYTAJ DALEJ

Brazylia: dzieci odmawiające różaniec przybyły do Aparecidy

2022-12-08 17:00

[ TEMATY ]

dzieci

różaniec

Brazylia

Karol Porwich/Niedziela

Do Narodowego Sanktuarium Maryjnego w Aparecidzie przybyła pierwsza pielgrzymka dzieci odmawiających różaniec. Temu wydarzeniu towarzyszyło hasło „Różaniec dzieci: Ewangelizować dzieci w Domu Matki”. Motto towarzyszące tej pielgrzymce przypominało słowa Jezusa „Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie” (Mt 19,14).

Pierwsza krajowa pielgrzymka dzieci odmawiających różaniec rozpoczęła się w sobotnie popołudnie wspólną modlitwą różańcową, której przewodniczył ks. Eduardo Catalfo, redemptorysta, rektor największego sanktuarium maryjnego w Brazylii. Ukoronowaniem pielgrzymki była Msza święta sprawowana przez miejscowego arcybiskupa Orlando Brandesa.

CZYTAJ DALEJ

Ustroń: Caritas pomaga trzem rodzinom poszkodowanym w wyniku wybuchu gazu

2022-12-09 09:49

Adobe.Stock

Caritas bielsko-żywiecka kontynuuje pomoc dla poszkodowanych w wyniku tragedii, do której doszło 4 grudnia br. w Ustroniu-Polanie. W wyniku wybuchu gazu zginęło dwóch mężczyzn. Trzy rodziny straciły dach nad głową. Poszkodowani zamieszkali w mieszkaniach komunalnych i potrzebują podstawowych rzeczy do życia.

W spotkaniu burmistrza Ustronia Przemysława Korcza z rodzinami dotkniętymi katastrofą uczestniczył także dyrektor Caritas diecezjalnej ks. Robert Kurpios, który przekazał poszkodowanym pierwszą pomoc w postaci produktów żywnościowych oraz odzież, środki higieniczne i artykuły chemiczne, o jakie poprosiły ofiary.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję