Reklama

Niedziela Wrocławska

Bóg nie zostawia nas samych

Cierpienie dotyka każdego z nas. Dzieje się to w różny sposób, w różnym czasie i okolicznościach. Jest tajemnicą wiary i zaufania Jezusowi, który sam przyjął cierpienie dla naszego zbawienia.

Człowiekowi jednak nie po drodze z cierpieniem i nic dziwnego, bo w jego naturze jest dążenie do szczęścia. Uwierają i bolą niepełnosprawność, choroba, strata kogoś bliskiego, cierpienie dziecka. Są wylane łzy, bo czasem i ciężar wydaje się ponad siły. Jest niedowierzanie, bunt.

– To nie był bunt. Było zdziwienie. Zaskoczenie. To było coś, z czym należało się zmierzyć – wspomina pani Bogumiła, mama 13-letniej Milenki chorej na rdzeniowy zanik mięśni. – Miałam już troje dzieci, więc wiedziałam, jak wyglądają nieprzespane noce, wychowanie. Gdy urodziła się Milenka, pomyślałam: minie 15 lat i będzie odchowane. A potem zajmę się sobą, zrealizuję marzenia… Nie przypuszczałam, że cały świat wywróci się do góry nogami – mówi pani Bogumiła.

Wspólnota

Nieocenioną pomocą w codzienności okazuje się wspólnota. – Od ponad 30 lat związana jestem z wrocławską wspólnotą DAR. Mam to szczęście, że zawsze – nie tylko w chwilach kryzysowych – mogę poprosić o wsparcie modlitewne. Grupa znajomych może nie do końca zrozumie, bo nawet przy dużej empatii nie jest możliwe wejście w sytuację drugiej osoby, ale im więcej jest osób, które udzielają wsparcia, tym bardziej człowiek czuje, że jest otoczony opieką. W kryzysie człowiek ma bowiem taki stan hibernacji, że nawet jeśli się modli, to tak do końca nie wie o co, co go czeka, co by chciał. Gdy się budzi z tego stanu i okazuje się, że ktoś jest przy nim, czuje się bezpieczniejszy – mówi mama Milenki.

Odwaga do wyjścia

Nie każdy potrafi mówić o swoim cierpieniu czy chorobie. A tymczasem, by mieć ludzi, którzy będą nas wspierać, trzeba mieć odwagę, by się na nich otworzyć. Trzeba też mieć odwagę, by wyciągnąć rękę do chorego i zainteresować się nim. I potrzebującym i pomagającym potrzeba zatem pewnej śmiałości w nawiązywaniu kontaktów.

Tak naprawdę, by dotrzeć do chorych, nie potrzeba studiów psychologicznych, wystarcza zwykła ludzka życzliwość.

Podziel się cytatem

– Im człowiek starszy, tym bardziej zamyka się na nowe rzeczy. Inaczej reagują małe dzieci, które są szczere i bezpośrednie. Gdy przychodziłyśmy z Milenką do szkoły, dzieci pytały o wszystko, i Milena wiedziała, że one będą o różne rzeczy pytać – o wózek, o rurkę, o respirator. Nie należy obawiać się pytań i nie należy bać się pytać. Jeżeli dorosły nie ma odwagi o coś zapytać, niech wyśle swoje dziecko. Ważne jest wychowanie do interakcji. Gdy człowiek ma już odwagę opowiedzenia o sobie, wtedy nawiązuje relację z drugą osobą. Tak naprawdę, by dotrzeć do chorych, nie potrzeba studiów psychologicznych, wystarcza zwykła ludzka życzliwość – dzieli się swoim doświadczeniem pani Bogumiła.

Reklama

Pomoc modlitewna

Drugą ważną rzeczą przy kontakcie z rodziną chorego jest pomoc modlitewna. Kościół jest wspólnotą ludzi, a takie oparcie wspólnotowe ma specyficzną moc. Podobnie jak modlitwa wspólnotowa, o czym mówi Pismo Święte: „Gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w Moje imię, tam jestem pośród nich” (Mt 18,20). O tym, jak ważna jest modlitwa, świadczą konkretne zdarzenia z życia Milenki.

– W wieku 3 lat miała zapalenie płuc. Respirator mamy w domu, w szpitalu nie zaproponowano niczego ponad to. Jej stan był ciężki. Poprosiłam proboszcza, by przyszedł z sakramentem chorych. Przyszedł rano ok. godz. 9.00. Po południu Milenka odksztusiła flegmę i nastąpiła poprawa. Dla kogoś może to być przypadek, lekarz może powiedzieć, że przełom, zaś w mojej świadomości ten sakrament dał wzmocnienie. Drugie zdarzenie miało miejsce 5 lat temu. Sepsa, stan bardzo ciężki. Wtedy również wysłałam SMS do znajomych z prośbą o modlitwę. Machina modlitewna ruszyła. Później dowiedziałam się, że modlitwa w intencji Mileny miała miejsce w różnych częściach świata. Znajomy ksiądz jechał akurat autokarem na pielgrzymkę, więc modlił się cały autokar ludzi, ktoś inny był w Ziemi Świętej i tam trafił SMS z prośbą, więc stamtąd zanosił modlitwy. Po tej nocy nastąpiła poprawa. Gdy ma się grupę osób, które podobnie myślą, które wierzą, i gdy ma się odwagę wyjścia do nich, jest łatwiej – dzieli się pani Bogumiła.

Reklama

Gdy ma się grupę osób, które podobnie myślą, które wierzą, i gdy ma się odwagę wyjścia do nich, jest łatwiej.

Podziel się cytatem

Małe radości

Gdy urodziła się Milena, nie było jeszcze dostatecznej wiedzy na temat SMA, nie wiadomo było nawet, jak dużo jest takich dzieci. Dopiero później nastąpiła zmiana, która pozwoliła zweryfikować dane i zaproponować leczenie. Im szybciej jest rozpoznana choroba, tym skuteczniej można ją zatrzymać. Dlatego tak ważne są badania przesiewowe.

– Dzisiaj Milena dostaje lek. Choroba została zahamowana, choć poczyniła już spustoszenie. Czasami się cieszy tym, że może poruszyć nogami czy głową. Mówi wtedy z radością: popatrz, mamo, poruszam nogami, poruszam głową. To taka jej mała radość. Choć dla innych to nic wielkiego – uśmiecha się pani Bogumiła.


Modlitwa za tych, którzy cierpią
Panie Jezu, który z własnego doświadczenia wiesz, co to znaczy cierpienie, zmiłuj się nad sercami zranionymi i obolałymi ciałami. Ty sam bądź ich pokojem i pokrzepieniem. Spraw, aby odkryli skarby ukryte w chrześcijańskim przeżywaniu cierpienia. Niech pamięć o tym, co Ty przecierpiałeś dla nas, przemieni troski nasze, pomoże nam lepiej znosić je i wykorzystywać dla zbawienia świata. Aktem miłości obejmującym całą ziemię ofiarujemy Ci obecne cierpienia ludzkości. Racz złączyć je z Twoimi i przemienić w łaski miłości i odkupienia dla wszystkich dusz. Amen.

2021-02-03 10:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Choroba i cierpienie

Niedziela legnicka 6/2020, str. I

[ TEMATY ]

niepełnosprawni

cierpienie

Lourdes

chorzy

Światowy Dzień Chorego

Jerzy Jankowski

Chorzy biorący udział w jednej z procesji w Lourdes

Chorzy biorący udział w jednej z procesji w Lourdes

Choroba i cierpienie są sobie bliskie. Chorobą zajmują się nauki medyczne, natomiast cierpienie jest tajemnicą, niedającą się objąć tylko lekarskim rozpoznaniem.

Cierpienie jest nie tylko odczuwaniem bólu, ale czymś bardziej rozleglejszym, zróżnicowanym i wielopłaszczyznowym, bowiem „cierpienie jest czymś bardziej jeszcze podstawowym od choroby, bardziej wielorakim, a zarazem głębiej osadzonym w całym człowieczeństwie” (Jan Paweł II Salvifici Doloris, 5). Fizyczna forma cierpienia jest wspólnym światem przeżyć wielkich i małych, biednych i bogatych, wierzących i niewierzących i jest nieodłącznym atrybutem życia oraz zjawiskiem powszechnym.

CZYTAJ DALEJ

Dzieciaki z lampionami

[ TEMATY ]

adwent

roraty

Karol Porwich/Niedziela

Zgaszone światła, klimat podekscytowania, zapalony lampion w dłoni i masa uśmiechniętych znajomych dookoła. Tak było dawniej, gdy byliśmy młodsi. A dziś? Zgaszone światło, klimat podenerwowania, zmuszający cię do zdobycia coraz większej liczby lajków, świecący ekran smartfona w dłoni i masa sztucznych uśmiechów na fejsie. Zgadłem?

Nie chodzi mi o pouczanie – chodzi raczej o dotarcie do prawdy, która jak adwentowy lampion wniesie w nasze życie trochę światła. Możemy iść z pędem tego świata i wyśmiewać wszystko, co związane z Bogiem i Kościołem. Możemy też, z odwagą i wrażliwością, spróbować odkryć, o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi.

CZYTAJ DALEJ

Kurs animatora Liturgicznej Służby Ołtarza

2022-11-28 15:49

[ TEMATY ]

WMSD

archidiecezja częstochowska

Liturgiczna Służba Ołtarza

kurs animatora

Karol Porwich/Niedziela

Informujemy o nowej inicjatywie formacyjnej dla służby liturgicznej w naszej archidiecezji. Kurs animatora to sześciodniowy wyjazd formacyjny w dniach 16-21 stycznia 2023 r. (w pierwszym tygodniu ferii zimowych dla województw śląskiego i łódzkiego) dla lektorów i ceremoniarzy ze szkół średnich i starszych, który ma ich przygotować do prowadzenia grup ministranckich w ciągu roku oraz na wyjazdach wakacyjnych.

W ramach kursu będą poruszane tematy prowadzenia cotygodniowych zbiórek, ciekawego i kreatywnego prowadzenia spotkań dla dzieci i młodzieży, radzenia sobie z problemami wychowawczymi i wiele innych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję