Reklama

Niedziela Lubelska

LUBLIN

Znak jedności

W kościele św. Jozafata Kuncewicza odbyły się uroczystości z okazji 425. rocznicy podpisania Unii Brzeskiej.

Niedziela lubelska 50/2021, str. II

[ TEMATY ]

rocznica

Unia Brzeska

Greckokatolickie Seminarium Duchowne w Lublinie

Abp Stanisław Budzik i abp Eugeniusz Popowicz

Abp Stanisław Budzik i abp Eugeniusz Popowicz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Święty jest znakiem dla czasów, w których żyje, i czasów które po nim następują. Św. Jozafat Kuncewicz był znakiem dla trudnych czasów rozłamu; zakochany w jedności Kościoła pracował nad tym, aby tę naderwaną jedność przywrócić. Jest też znakiem dla naszych czasów, bo tak ważna jest jedność rozdartego świata, poczynając od rodzin, wspólnot, krajów. Mamy w nim patrona i orędownika jedności – powiedział abp Stanisław Budzik podczas Boskiej Liturgii. 28 listopada Metropolita Lubelski sprawował ją wraz z abp. Eugeniuszem Popowiczem, metropolitą przemysko-warszawskim obrządku bizantyjsko-ukraińskiego. W Eucharystii udział wzięli m.in. ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczycia, konsul generalny Ukrainy w Lublinie Wasyl Pawluk oraz dyrektor Centrum Współpracy Międzynarodowej Krzysztof Stanowski. Wśród uczestników liturgii znaleźli się m.in. wierni greckokatolickiej parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny z proboszczem ks. mitratem Stefanem Batruchem oraz alumni greckokatolickiego seminarium duchownego w Lublinie. – Niech nasze Kościoły będą znakiem jedności dla całego świata – zaapelował abp Budzik.

W homilii ks. Stefan Batruch przywołał historię kościoła przy ul. Zielonej, wzniesionego przez grecką diasporę w XVII wieku, a z czasem przekazanego diecezji lubelskiej. Tu, w świątyni dedykowanej św. Jozafatowi Kuncewiczowi i pod opieką patrona jedności, w latach 80. XX wieku odradzała się wspólnota greckokatolicka. Jak przypomniał, w 1596 r. w Brześciu zawarto unię kościelną pomiędzy Kościołem katolickim i Cerkwią prawosławną. Część wyznawców prawosławia uznała papieża za głowę Kościoła i przyjęła dogmaty katolickie, zachowując bizantyjski ryt liturgiczny. Gorącym orędownikiem jedności między Kościołami bizantyjskim i łacińskim był św. Jozafat, który podkreślał, że obydwa Kościoły mają tę samą godność i ten sam obowiązek głoszenia Ewangelii w łączności z Rzymem, a odrębność liturgiczna, etniczna czy kulturowa podkreśla jedynie powszechny charakter Kościoła. Stojąc na straży rodzimego dziedzictwa i jedności z Rzymem, oddał życie. „Łowca dusz i ewangeliczny rybak” wierzył, że spuścizna kijowska i rzymska mogą się wzajemnie ubogacać. Mimo upływu czasu i złożonej sytuacji społecznej to pragnienie przetrwało i owocuje w kolejnych pokoleniach katolików obrządku bizantyjskiego.

Podczas uroczystości ambasador Ukrainy wręczył Order Księcia Jarosława Mądrego V stopnia ks. Stefanowi Batruchowi za jego znaczący wkład w polsko-ukraińską współpracę. – Bardzo za to dziękuję. Wyrażam też wdzięczność Polakom za to, że w Ukraińcach widzą braci w potrzebie. Wielu z nich opuściło swoją ojczyznę, uciekając przed wojną i nędzą. Tutaj odnaleźli swój nowy dom – powiedział abp Popowicz. /buk

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2021-12-07 11:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wizerunek świętego Jana Pawła II sprofanowany podczas festiwalu Pol’and’Rock

2026-08-02 14:12

[ TEMATY ]

profanacja

św. Jan Paweł II

Pol’and’Rock

Zrzut ekranu

Na lotnisku Czaplinek-Broczyno (powiat drawski) odbył się 32. Pol’and’Rock Festival. Impreza zakończyła się w nocy z soboty na niedzielę. Wydarzenie organizowane jest przez Jerzego Owsiaka i Fundację Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Odbywa się od 1995 r. Przez 23 lata impreza funkcjonowała pod nazwą Przystanek Woodstock. Kilkanaście edycji festiwalu odbyło się w Kostrzynie nad Odrą (woj. lubuskie), od 2021 r. imprezę przeniesiono na Pomorze Zachodnie. Podczas tegorocznych obchodów został sprofanowany wizerunek św. Jana Pawła II.

Film trwający około 20 sekund pokazuje moment, w którym chorągiew z wizerunkiem świętego Jana Pawła II jest niesiona lub machana w tłumie. Obraz papieża jest wyraźnie rozpoznawalny – to klasyczny portret w białej sutannie i pielgrzymim stroju. Tło stanowi typowa nocna sceneria Pol’and’Rock: światła sceniczne, namioty, gęsty tłum uczestników w swobodnych strojach.
CZYTAJ DALEJ

Indie: Wtargnęli do katolickiej misji i zagrozili misjonarzom: „Macie siedem dni na opuszczenie tego miejsca"

2026-08-05 12:49

[ TEMATY ]

Indie

Adobe Stock

Grupa osób powiązanych z hinduistyczną organizacją Vishwa Hindu Parishad (VHP) wtargnęła do katolickiej misji klaretynów w Nazat w indyjskim stanie Bengal Zachodni, grożąc proboszczowi i żądając opuszczenia placówki w ciągu siedmiu dni. Sprawę zgłoszono policji, jednak – według przedstawicieli lokalnego Kościoła i organizacji chrześcijańskich – reakcja władz była dotąd niewystarczająca.

Do incydentu doszło 1 sierpnia w kościele św. Antoniego Marii Klareta w Nazat, w okręgu North 24 Parganas. Na czele grupy miał stać mężczyzna w szafranowym stroju, przedstawiający się jako członek Hindu Parishad (VHP), organizacji powiązanej z hinduskim nacjonalizmem. Napastnicy oskarżyli misjonarzy o rzekome „przymusowe nawracanie” oraz niewłaściwe korzystanie z zagranicznych funduszy.
CZYTAJ DALEJ

Gen. Kraszewski: po wybuchu na Lubelszczyźnie Rosjanie dowiedzieli się, że systemy obrony cywilnej są w Polsce uśpione

2026-08-08 07:41

[ TEMATY ]

stan wojenny

niebezpieczeństwo

PAP/Wojtek Jargiło

Eksplozja rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii ujawniła Rosjanom uśpienie naszych systemów obrony – mówi PAP gen. rez. Jarosław Kraszewski. Według niego pociski zmierzające w kierunku Polski najlepiej byłoby niszczyć jeszcze nad Ukrainą, problem w tym, że Rosja mogłaby to potraktować jako bezpośrednie włączenie się Polski do wojny.

W pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim 30 lipca spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez wojsko. Jak ustalono, rakieta zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”. Niestety, nie w każdym przygranicznym powiecie zawyły syreny alarmujące ludność o zagrożeniu (stało się tak tylko w 10 na 17 powiatów), a nawet jeśli syreny zawyły, to mieszkańcy nie reagowali prawidłowo. O ocenę sytuacji PAP poprosiła byłego dowódcy Wojsk Rakietowych i Artylerii gen. rez. Jarosława Kraszewskiego. Nasz rozmówca wskazuje nie tylko, kto i co zawiodło, ale również mówi, co należy zrobić, by więcej nie doszło do takiej sytuacji. Tłumaczy też m.in., dlaczego Polska nie może zestrzeliwać rosyjskich rakiet, które znajdą się niebezpiecznie blisko granicy ukraińsko-polskiej, już nad terytorium Ukrainy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję