Reklama

Niedziela Małopolska

DIECEZJA TARNOWSKA

Z Wawelu do Sącza

W jakich sprawach można liczyć na pomoc św. Kazimierza? Wystarczy przeczytać wezwania litanii do świętego… – zachęca proboszcz parafii św. Kazimierza w Nowym Sączu – ks. Jan Siedlarz.

Niedziela małopolska 10/2022, str. IV

[ TEMATY ]

Tarnów

prezentacja parafii

Archiwum parafii

Ministranci z proboszczem parafii

Ministranci z proboszczem parafii

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gorliwy czcicielu Najświętszego Sakramentu, oddany sługo Najświętszej Maryi Panny, opiekunie i patronie polskiej młodzieży, obrońco i patronie naszej ojczyzny, wzorze dla możnych tego świata, opiekunie ubogich i sierot, wzorze pokory… Tymi słowami wzywamy w modlitwie św. Kazimierza – królewicza, patrona liczącej 45 lat nowosądeckiej parafii.

Wielkie serce

Kazimierz urodził się na zamku na Wawelu. Był synem Kazimierza Jagiellończyka i Elżbiety, córki cesarza Niemiec, Albrechta II. Od najmłodszych lat przygotowywany do odpowiedzialnej roli rządzenia krajem, trafił pod skrzydła jednego z najwybitniejszych umysłów tamtych czasów – Jana Długosza, kanonika krakowskiego, gorącego patrioty i znakomitego dyplomaty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ślady świętego można znaleźć również w Nowym Sączu, gdzie wychowawcą królewicza był ks. Jan Długosz. – Mieszkał tu na zamku. W przekazach jest mowa o tym, że jako młody chłopak z oddaniem uczestniczył w adoracji Najświętszego Sakramentu w dzisiejszym kościele jezuitów, który kiedyś należał do norbertanów – mówi proboszcz nowosądeckiej parafii ks. Jan Siedlarz. Duchowny dodaje, że młody Kazimierz już wtedy chętnie wspierał chorych i potrzebujących, których odwiedzał w szpitalu. – Bliska jego sercu była działalność dobroczynna. Otrzymywanym kieszonkowym dzielił się z ubogimi… – wskazuje kapłan, podkreślając, że królewicz wyróżniał się, służąc Chrystusowi wśród najbardziej potrzebujących.

Dla tysięcy uczniów

– Dlaczego zbudowany na początku XX wieku kościół otrzymał za patrona św. Kazimierza? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie… – mówi gospodarz parafii. Budowlę wzniesiono z inicjatywy ludzi świeckich, nauczycieli i wychowawców, działających niezależnie od Kościoła lokalnego. Marzeniem miejscowych było stworzenie miejsca do religijnej formacji młodzieży. Świątynia powstała jako szkolna kaplica. Pierwotne przeznaczenie miejsca się nie zmieniło. – Choć parafia św. Kazimierza jest jedną z mniejszych w Nowym Sączu, kapłani pracujący w tym miejscu uczestniczą w wychowaniu ponad 5000 uczniów. Mamy największą kondensację szkół. Na pełnych etatach w katechezie pracuje sześciu kapłanów. Do tego jest pięć sióstr zakonnych i ośmiu świeckich katechetów. Jesteśmy odpowiedzialni za edukację kilku tysięcy młodych ludzi – podkreśla proboszcz i wymienia szkoły, w których pracują duchowni z parafii św. Kazimierza: – Są to I, II, V i VI Liceum Ogólnokształcące, Liceum Akademickie, Technikum Gastronomiczne i Odzieżowe, Branżowa Szkoła Wielozadaniowa I stopnia, Szkoła Podstawowa nr 1 i 2 oraz Akademicka Szkoła Podstawowa.

Reklama

– W tym miejscu chcę powiedzieć słowo do naszych nauczycieli. Warto zwrócić uwagę na historię, na to, skąd się wywodzimy. Przypomnieć sobie wychowawców, którym zależało, by dzieci otrzymywały dobre, religijne wychowanie i w związku z tym nawet nie szczędzili zapału do dodatkowej pracy – budowy szkolnej kaplicy… – dodaje duchowny.

Patronowie

– Kilkanaście lat temu wprowadziliśmy we wtorki nabożeństwo ku czci św. Kazimierza i cieszy się ono zainteresowaniem – mówi proboszcz. Szczególnym kultem otoczona jest też Matka Boża Nieustającej Pomocy oraz… św. Szarbel, którego relikwie parafia otrzymała półtora roku temu. – Jednym z najbardziej popularnych nabożeństw jest to z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie przy obecności relikwii mnicha z Libanu. Odbywają się one w ostatnie piątki miesiąca i gromadzą tłumy, ludzi nawet spoza parafii – informuje kapłan. Cześć relikwiom I stopnia – fragmentowi kości świętego – oddawano przez cały okres trwania pandemii. Ta nie powstrzymała wiernych poszukujących fizycznego uzdrowienia czy wyzwolenia z nałogów. – Przed nabożeństwem dostajemy prośby i podziękowania. Ludzie proszą zwłaszcza o wyjście z choroby, ale też z uzależnień. Wierni przychodzili do nas nawet w czasie największych obostrzeń – podkreśla ks. Jan.

Reklama

– W ostatnim roku przy naszym kościele rozpoczęła się też formacja Wojowników Maryi… To spora grupa ok. 200 mężczyzn, którzy przyjeżdżają do nas na comiesięczne spotkania. Ostatnio do modlących się Polaków dołączyła też grupa ze Słowacji – mówi kapłan. Jak wskazuje proboszcz, widok kilkuset mężczyzn modlących się na kolanach na różańcu robi wrażenie. – Gdy oni się modlą, to w kościele aż mury drżą – dodaje z przejęciem duchowny i zachęca kolejnych mężczyzn do włączenia się w dzieło.

Szczególny czas

Okazją do wspólnego dziękczynienia za wszystkie rodzące się i realizowane inicjatywy jest coroczny odpust parafialny. To też moment spotkania wszystkich pokoleń. Na zbliżające się święto 4 marca członkowie parafialnej Caritas już przygotowują specjalne przysmaki – kaziuki, czyli pierniki św. Kazimierza, ręcznie zdobione. Zgodnie z tradycją, w Wilnie tego dnia na ulicach urządzane są jarmarki, na których można kupić ciastka w kształcie serca. W Nowym Sączu „Kaziukowe serca” rozprowadzane są wśród wiernych. Środki zgromadzone z ich sprzedaży przekazywane są na świąteczną pomoc ubogim parafianom. – Manufaktura już działa od dłuższego czasu. Po raz kolejny w pieczenie angażują się nasze panie z grupy Caritas – mówi proboszcz.

Marzec to szczególny okres dla parafian również ze względu na rozpoczynające się w tym czasie duchowe przygotowania do świąt Wielkanocy. – Oprócz tych tradycyjnych form duszpasterstwa, jak nabożeństwa, sakrament pojednania, mamy w parafii rekolekcje. Ale co ciekawe, co tydzień dla innej grupy i to nas wyróżnia – podkreśla proboszcz i wymienia: – Są rekolekcje dla dzieci, młodzieży, dorosłych. Jest także tradycja prowadzenia rekolekcji dla Klubu Inteligencji Katolickiej, który 40 lat temu związał się z naszą parafią. Łącznie cztery różne programy!

Jakie są nadzieje gospodarza parafii na najbliższą przyszłość? – Liczymy przede wszystkim na powrót ludzi do Kościoła po pandemii. Cieszy nas to, że coraz więcej parafian chce uczestniczyć w życiu religijnym. Widzimy to np. podczas spowiedzi. Nawet w tygodniu do konfesjonałów ustawiają się kolejki. Jednak nie wszyscy jeszcze wrócili. Są osoby, które od początku trwania pandemii, czyli już dwa lata, nie tylko nie przyszły na Mszę św., ale również nie wpuściły do domu kapłana z Komunią św. dla chorych. Modlimy się o ich powrót, o przezwyciężenie ich lęku. Chcemy znowu ich zobaczyć i ucieszyć się ich obecnością – podsumowuje proboszcz parafii.

2022-03-01 13:06

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bądźmy święci. Trzeci dzień Wielkiego Odpustu Tuchowskiego

[ TEMATY ]

Tarnów

Krzysztof Jasiński

Trzeci dzień lipca, a zarazem trzeci dzień odpustu, przebiegał pod hasłem „Abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem” (Ef 1, 4). Do tej myśli przewodniej odnosili się kaznodzieje, którzy w swoich kazaniach poruszali zagadnienie aktu pokuty, mającego miejsce na początku każdej Mszy Św.

Tradycyjne odsłonięcie cudownego obrazu Matki Bożej Tuchowskiej w bazylice o godzinie 6:00 oficjalnie rozpoczęło dzień odpustowy. Eucharystii o tej godzinie przewodniczył o. Mariusz Mazurkiewicz CSsR, duszpasterz wrocławski. Po Najświętszej Ofierze wierni wyśpiewali Godzinki ku czci Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, które prowadził br. Stanisław Stańczyk CSsR. W tym czasie kapłani udali się do konfesjonałów, aby każdy pielgrzym mógł skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania.
CZYTAJ DALEJ

Trwają prace nad procesem beatyfikacyjnym ojca, który zmarł, ratując życie swojemu synowi

2026-09-17 07:44

[ TEMATY ]

beatyfikacja

prooces beatyfikacyjny

Zdjęcie dzięki uprzejmości Toma Vandera Woude Guild/aciprensa.com

Tom Vander Woude z małym Josephem „Josie” Vander Woude

Tom Vander Woude z małym Josephem „Josie” Vander Woude

Proces beatyfikacyjny Toma Vandera Woude'a wciąż postępuje - informuje diecezja Arlington w stanie Wirginia.

Wypadek miał miejsce na posesji Woude’ów. Ich najmłodszy syn, nastoletni wówczas Joseph, który ma zespół Downa, wpadł do przydomowego szamba. Ojciec skoczył za nim. Udało mu się wypchnąć syna na powierzchnię, dzięki czemu uratował jego życie. Sam jednak wskutek toksycznych oparów zatruł się i utonął.
CZYTAJ DALEJ

Biskupi USA powołali grupę ds. sztucznej inteligencji. Chcą ochrony godności człowieka

2026-09-17 07:26

[ TEMATY ]

sztuczna inteligencja

Adobe Stock

Amerykańscy biskupi powołali grupę roboczą, która ma zajmować się ochroną godności ludzkiej w związku z rozwojem sztucznej inteligencji. Kilkunastu hierarchów udało się także na Kapitol, gdzie apelowali do Kongresu o wprowadzenie zabezpieczeń dotyczących AI oraz przepisów chroniących dzieci w internecie.

Przed powołaniem grupy przedstawiciele episkopatu spotkali się z reprezentantami firm technologicznych oraz specjalistami zajmującymi się sztuczną inteligencją. Rozmowy dotyczyły m.in. sposobów zagwarantowania, aby rozwój i wykorzystywanie AI służyły człowiekowi oraz respektowały jego godność.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję