Reklama

Polska

Bp Tomasik doktorem honoris causa Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach

Biskup radomski Henryk Tomasik odebrał dzisiaj tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. W uzasadnieniu podkreślono, że "czas i serce dla młodych - to główne przesłanie, którym zawsze kieruje się biskup Henryk Tomasik w swojej posłudze duszpasterskiej do młodzieży".

[ TEMATY ]

bp Jacek Jezierski

Przemysław Goławski, golawski.net/ pl.wikipedia.org

Bp Tomasik dziękował za przyznanie mu tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. Podkreślił, że praca z młodzieżą akademicką w Siedlcach była dla niego czasem nauki, ale i wielkiej radości.

- Wyróżnienie przyjmuję przede wszystkim jako wyraz uznania dla duszpasterstwa akademickiego, które jest ważną propozycją dla studiującej młodzieży. Decydującą formą w duszpasterstwie były tzw. konwersatoria. W latach 70. ogromną popularnością cieszyły się spotkania poświęcone relacji między religią i nauką, między rozumem i wiarą. Sam uczyłem się młodzieży. Niezwykle ważne było na tym etapie słuchanie młodzieży, jej poglądów oraz poszukiwań i oczekiwań - mówił biskup radomski.

Reklama

Tytuł doktora honoris causa został przyznany na wniosek dziekana i rady wydziału przyrodniczego Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. Przypomniano także, że bp Tomasik aktywnie uczestniczył w pracach duszpasterstwa nauczycieli. Brał udział w dyskusjach na temat ich sytuacji w okresie poprzedzającym reformę oświaty. Podkreślał wielką rolę wychowawców i nauczycieli w procesie wychowania młodzieży.

- Osobowość księdza biskupa Henryka Tomasika charakteryzuje umiejętność słuchania, rozumienia i niezwykły szacunek dla drugiego człowieka. Cechy te stawiają go w grupie wybitnych wychowawców i przyjaciół młodzieży. Jest człowiekiem młodego i głębokiego ducha. Ukazuje młodym ludziom drogę do dojrzałego i odpowiedzialnego angażowania się w sprawy drugiego człowieka i w życie społeczne - podkreślono w uzasadnieniu.

2015-05-20 17:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Jezierski: ekumenizm nie prowadzi do „transferu wyznaniowego”

[ TEMATY ]

ekumenizm

bp Jacek Jezierski

Bartkiewicz / Episkopat.pl

bp Jacek Jezierski

Obok ekumenizmu ludzi nauki i ekumenizmu duchowego wytrwałej modlitwy, istnieje też ekumenizm wspólnego losu, a nawet ekumenizm męczenników chrześcijan z różnych Kościołów – napisał w liście z okazji Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan bp Jacek Jezierski. Wskazał, że ekumenizm nie oznacza też „pozyskiwania drugiego” ani nie prowadzi do "transferu wyznaniowego", ale do odkrywania tego, co jest wartościowe i szlachetne w innych społecznościach wyznaniowych. Słowo biskupa zostanie odczytane w świątyniach diecezji elbląskiej w niedzielę 21 stycznia br.

W dokumencie bp Jezierski przypomina o trwających od stuleci podziałach w łonie chrześcijaństwa. Według niego, także dziś występuje pomiędzy wyznawcami Chrystusa niechęć, nieznajomość, albo obojętność. Bardzo często poszczególne Kościoły chrześcijańskie żyją swoim własnym życiem i nie potrzebują siebie nawzajem – zaznacza autor listu.

- Tymczasem wspólne doświadczenie nieszczęścia, jakim jest wojna, czy prześladowania, choćby ze strony skrajnego nurtu islamu, uświadamia wyznawcom Chrystusa, podzielonym i oddalonym od siebie, wspólnotę naszego losu – pisze bp Jezierski.

Według bp. Jezierskiego - bywa tak, że wspólne doznanie nieszczęścia i cierpienia, pomaga odkrywać ludzkie oraz chrześcijańskie braterstwo. - Zresztą wcześniej, o tym doświadczeniu jedności, jako wspólnoty losu, o ekumenizmie rodzącym się w obozach jenieckich i koncentracyjnych pisali teologowie, którzy przeżyli II wojnę światową – przypomina hierarcha.

- Sprawcą jedności wśród wyznawców Jezusa jest przede wszystkim Duch Święty. On budzi w nas tęsknotę i pragnienie jedności. Nie pozwala zastygać w samozadowoleniu, ale każe podejmować trud jej poszukiwania. – pisze biskup elbląski. Według biskupa elbląskiego, chodzi tu o jedność w wierze, a także o większą bliskość pomiędzy wspólnotami różnych wyznań.

- Ekumeniczne nastawienie rozpoczyna się od życzliwego myślenia i mówienia o chrześcijanach z innych Kościołów i wspólnot – zauważa bp Jezierski. Jego zdaniem, gdy jako katolicy jesteśmy mocno związani z Kościołem, to nie musimy obawiać się, że kontakt z innymi spowoduje utratę naszej tożsamości. - Poznanie drugiego, innego chrześcijanina, nie musi prowadzić do niemądrej fascynacji nim, do przejmowania jego poglądów oraz zwyczajów. Poznanie drugiego powinno prowadzić do większej bliskości i przyjaźni. Przy zachowaniu szacunku dla jego odmienności i wierności wobec własnej tradycji – pisze hierarcha.

Według bp. Jezierskiego, ekumenizm nie oznacza też „pozyskiwania drugiego”. Nie prowadzi do transferu wyznaniowego, ale do odkrywania tego, co jest wartościowe i szlachetne w innych społecznościach wyznaniowych. - Być może, nie mamy na co dzień bezpośredniego kontaktu z wyznawcami Chrystusa, należącymi do innych wspólnot chrześcijańskich. Żyjemy bowiem na ogół w jednolitej większości katolickiej –zauważa biskup elbląski. Przypomina jednak, że kształtowanie własnej świadomości i postaw, a więc duchowości ekumenicznej, jest niezmiernie ważnym zadaniem.

W trwającym w diecezji elbląskiej Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan odbyły się już nabożeństwa ekumeniczne w Mikołajkach Pomorskich (kościół rzymskokatolicki) i Elblągu (zbór zielonoświątkowy). Kolejne miejsca spotkań i modlitwy ekumenicznej to: Szymonowo i Elbląg (kaplica Seminarium Duchownego, kościół oo. Franciszkanów w Elblągu i kościół polskokatolicki).

CZYTAJ DALEJ

Andrzej Duda zaproponował wykluczenie w Konstytucji RP możliwości adopcji dziecka przez pary homoseksualne

2020-07-06 12:47

[ TEMATY ]

adopcja

Andrzej Duda

PAP/Paweł Supernak

Prezydent Andrzej Duda podpisał dziś i skierował do laski marszałkowskiej projekt nowelizacji Konstytucji, zmierzający do wykluczenia możliwości adopcji dzieci przez pary homoseksualne.

- Jestem przekonany, że dzięki temu zapisowi bezpieczeństwo dzieci i troska o ich dobro będzie w dużo większym stopniu realizowana - powiedział urzędujący prezydent.

Projekt - wyjaśniał prezydent Duda - ma wyjść naprzeciw społecznemu oczekiwaniu Polaków, aby dobro dzieci było zabezpieczone także przed sytuacją, w której mogłoby dochodzić do przysposobienia dzieci przez pary jednopłciowe.

- Wielokrotnie polskie społeczeństwo było o to pytane. Odsetek osób, które zawsze były przeciwne takiej możliwości, wynosił w każdym przypadku grubo ponad 70 proc., w niektórych sondażach nawet ponad 80 proc. Stanowisko polskiego społeczeństwa jest tu więc jednoznaczne - uzasadnił prezydent.

Natomiast sytuacja pod względem prawnym nie była w tej kwestii do tej pory do końca pewna - stwierdził Andrzej Duda. Jak wyjaśnił, jego projekt to inicjatywa ustrojodawcza, gdyż dotyczy najwyższego aktu prawnego, czyli konstytucji. Nowelizacja przeniesie niektóre zapisy już obecne w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym na grunt ustawy zasadniczej. Zgodnie z prezydenckim projektem, przysposobić, czyli adoptować, będzie można wyłącznie osobę małoletnią i wyłącznie dla jej dobra. Teraz jednak ten zapis będzie miał rangę konstytucyjną.

Ponadto, konstytucja będzie stanowić, że przysposobienia może dokonać razem jedynie mężczyzna i kobieta pozostający w związku małżeńskim (taką formułę małżeństwa opisuje art. 18 konstytucji).Projekt prezydencki stanowi, że nie może przysposobić dziecka "osoba pozostająca we wspólnym pożyciu z osobą tej samej płci".

- Co oznacza, krótko mówiąc, że gdy mamy do czynienia ze związkiem faktycznym [osób tej samej płci] - a wiemy, że takie występują, bo takie jest życie - wówczas sąd i inne organy będą miały obowiązek sprawdzenia, czy osoba, która chce dokonać adopcji jednoosobowo, rzeczywiście w takim wspólnym pożyciu z osobą tej samej płci pozostaje, czy nie - tłumaczył Andrzej Duda.Prezydent zaznaczył, że jego projekt "w żadnym aspekcie nie dotyczy rodzicielstwa biologicznego".

- Jeżeli chodzi o rodziców biologicznych, jest art. 48 konstytucji, który mówi, że rodzice mają prawo do wychowania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami i ja absolutnie w tę kwestię nie wnikam - powiedział.- Projekt nie mówi o związkach, tylko o sytuacji faktycznej, w której dwie osoby tej samej płci pozostają we wspólnym pożyciu. Jest to sytuacja prawnie zdefiniowana, znana w orzecznictwie Sądu Najwyższego od wielu lat. Sąd Najwyższy miał na przestrzeni ostatnich lat cały szereg wypowiedzi właśnie dotyczących takich sytuacji pomiędzy osobami tej samej płci. Ale jestem przekonany, że dzięki temu zapisowi bezpieczeństwo dzieci i troska o dobro dziecka będzie w dużo większym stopniu realizowana - tłumaczył dalej Andrzej Duda.

Zdaniem prezydenta, to jest "kierunek, w którym powinniśmy podążać; kierunek, który odpowiada całemu szeregowi norm konstytucyjnych dotyczących rodziny, jej charakteru, dzieci - tego, w jaki sposób powinny być zabezpieczone".Jak zaznaczył, w przypadku adopcji sytuacja jest bardzo szczególna. - Dziecko, które może być przysposobione, to dziecko pozostające pod szczególną opieką państwa, bo nie ma osób wykonujących wobec niego prawa rodzicielskie. Nastąpi to dopiero w wyniku przysposobienia. Państwo otaczające to dziecko opieką, zgodnie z art. 72 konstytucji, musi w sposób zdecydowany tego dobra dziecka strzec i te zapisy klarują tę kwestię - dodał Andrzej Duda.Prezydent wyraził nadzieję, że składana do laski marszałkowskiej propozycja zostanie poparta nie tylko przez posłów Zjednoczonej Prawicy, ale także parlamentarzystów PSL, "przynajmniej niektórych posłów Platformy Obywatelskiej, nie wspomnę już - bo to jest dla mnie oczywiste - przez posłów Konfederacji".

- Wielokrotnie deklarowali, że ich pogląd jest dokładnie zgodny z tym, co ja zaproponowałem. Jest teraz możliwość, aby to udowodnić i dzięki temu ten projekt otrzyma odpowiednie poparcie w polskim parlamencie - dodał Andrzej Duda.Wcześniej prezydent skierował do Sejmu projekt nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, mający na celu zwiększenie możliwości współdecydowania przez rodziców o rodzajach treści oraz sposobie prowadzenia zajęć dodatkowych organizowanych w szkołach.

Projekt nowelizuje zapisy umieszczone w art. 86 ustawy i mówiące o obowiązku konsultacji z rodzicami, w tym z radą rodziców, wprowadzania i realizowania zajęć dodatkowych w szkole. Działalność wszelkich organizacji pozarządowych i stowarzyszeń, która miałaby być prowadzona na terenie szkoły, wymagać będzie nie tylko zgody dyrekcji szkoły i Rady Szkoły, ale przede wszystkim zgody samych rodziców. Dotyczy to każdej organizacji, niezależnie od jej profilu i sposobu działania. Jeśli chce ona działać na terenie szkoły, prowadzić zajęcia pozalekcyjne czy jakąkolwiek działalność dla dzieci czy z dziećmi lub też prowadzić zajęcia w ramach danego przedmiotu, zobowiązana będzie przedstawić rodzicom w formie konspektu pełną informację o tym, co i w jakiej formule zamierza przekazywać, czego będą dotyczyły te treści oraz kto je będzie przekazywał, a także jakie są kwalifikacje i dotychczasowe doświadczenie tej osoby.

Prezydent podkreślił, że projekt jest przede wszystkim realizacją art. 48 ust. 1 Konstytucji RP, mówiącego o prawie rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.W trakcie kampanii przed pierwszą turą wyborów prezydenckich Andrzej Duda podpisał też tzw. Kartę Rodziny. Zawarł w niej obietnicę podtrzymania wsparcia socjalnego, ale ponadto zaakcentował potrzebę ochrony dzieci i całej rodziny przed ideologią LGBT. Podkreślił, że zgodnie z Konstytucją małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Potrzebna jest obrona instytucji małżeństwa i nie będzie go w innej postaci niż ta zagwarantowana w ustawie zasadniczej. Dodał, że nie ma też jego zgody na adopcję dzieci przez pary homoseksualne i wprowadzony zostałby zakaz propagowania ideologii LGBT w instytucjach publicznych.lk / Warszawa

CZYTAJ DALEJ

Dwa kolejne zwycięstwa Igi Świątek w Montreux

2020-07-07 22:09

[ TEMATY ]

tenis

Bruno Girin / Foter.com / CC BY-SA

Iga Świątek odniosła w sobotę dwa zwycięstwa w turnieju pokazowym w Montreux. Najpierw gładko pokonała Leonie Kueng 6:1, 6:0, a następnie Jil Teichmann 6:3, 5:7, 10-3. Obie jej rywalki pochodzą ze Szwajcarii i zajmują niższe miejsca w światowym rankingu tenisistek.

Są to pierwsze mecze 19-letniej warszawianki po trwającej ponad cztery miesiące przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. W piątek turniej zainaugurowała zwycięstwem nad inną reprezentantką gospodarzy Conny Perrin 6:0, 6:0.

Świątek, która w czerwcu pisała maturę, obecnie zajmuje 49. miejsce w rankingu WTA. Z Kueng (155. w zestawieniu WTA) zna się bardzo dobrze, bo pokonała ją przed dwoma laty w juniorskim finale Wimbledonu.

Łącznie w szczęśliwym dla niej Montreux (wygrała tam turniej ITF w 2018 roku) rozegra pięć meczów. Dwa ostatnie zaplanowane są na niedzielę.

Do rywalizacji w cyklu WTA Świątek ma wrócić w turnieju przeniesionym z Cincinnati do Nowego Jorku (21-28 sierpnia). Dzień po jego zakończeniu na tych samych obiektach rozpocznie się wielkoszlemowy US Open. (PAP)

mar/ cegl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję