Kiedyś, w nie aż tak odległych czasach, Rzeczpospolita Polska nazywała się PRL, co znaczyło - przypominam młodszym, mniej zorientowanym i tym, którzy mają słabą pamięć - Polska Rzeczpospolita
Ludowa, natomiast skrót RP prawie nikomu nic nie mówił. Dziś zapominamy już, może i słusznie, o PRL-u. Nie były to bowiem łatwe ani dobre czasy. Totalitarna władza podporządkowana Moskwie nakazywała
urzędowo miłość do tych, którzy nigdy nie byli naszymi przyjaciółmi i nienawiść do wszystkiego, co nie było sowieckie. Fałszowano historię, obowiązywała cenzura, był "szlaban" na zachodnie filmy
i książki, zakazywano wyjazdów do innych krajów, kontrolowano wszystkie zagraniczne przesyłki, mnożyły się prześladowania. To tylko skromna część ciężarów, jakie stwarzało życie w rządzonym
przez komunistów kraju. Były też i inne, takie jak pustka w sklepach, kilometrowe kolejki, "załatwianie" lepszych towarów, dezinformacja. Ale "dobrotliwy wielki brat" pozostawił nam, Polakom,
państwowy hymn, biało-czerwoną flagę, bez dodatków barwy i orła odartego z korony, przez co zdawał się marny, zabiedzony, podobny do podskubanej kury.
Władcy europejskiej Unii obiecują nam wiele. Tak wiele, że niektórzy poważni nawet ludzie wierzą w to, że wejście Polski do Unii załatwi najcięższe nawet problemy, że będziemy szczęśliwi i bogaci,
że nie będzie w naszym kraju bezdomnych i bezrobotnych, że spłynie na nas w cudowny sposób wszelkie dobro i stanie się to, co przez lata swego panowania obiecywali komuniści.
A był przecież i taki czas, kiedy to nawet za odmawianie pacierza po polsku groziły najcięższe kary. Ktoś powie: "To chyba żarty!". Ale mnie nie do śmiechu, nie do śmiechu...
Dzień przed swoją tragiczną śmiercią ks. Wojciech Drab mówił o Bogu jako „miłośniku życia”, o radości istnienia i o człowieku, którego Ojciec nieustannie „podnosi”. - Jesteśmy zaproszeni do tej symfonii życia, tego życia w obfitości, do tej symfonii radości, radości istnienia, radości tego, że mam życie i że mogę dawać życie - mówił kapłan w swojej ostatniej medytacji nad Ewangelią. Ks. Drab zginął 21 września w wypadku drogowym.
Ostatnie nauczanie ks. Wojciecha Draba poświęcone było Ewangelii XXV Niedzieli Zwykłej. Kapłan rozważał przypowieść o robotnikach w winnicy, którzy mimo różnego czasu pracy otrzymali od gospodarza po denarze. Jak tłumaczył, denar można rozumieć jako symbol tego wszystkiego, czego człowiek potrzebuje do życia.
Agur, autor tej części Księgi Przysłów, zaczyna od zdania, które mogłoby otwierać każdy traktat o Objawieniu: „każde słowo Boga w ogniu wypróbowane”. Metalurgiczna metafora mówi o słowie bez domieszek. Na takim słowie można się oprzeć jak na tarczy. Zaraz potem przychodzi przestroga, która przez wieki strzegła kanonu: „do słów Jego nic nie dodawaj, by cię nie skarcił i nie uznał za kłamcę”. Pismo zna własną klauzulę integralności (por. Pwt 4,2; Ap 22,18-19). Człowiek jest sługą Objawienia. Ta zasada nieprzekraczalności depozytu odezwie się po wiekach w kościelnym rozumieniu depositum fidei (por. glossę na 17 IX). Potem następuje modlitwa, jedna z najmądrzejszych w całej Biblii: „nie dawaj mi bogactwa ni nędzy, żyw mnie chlebem niezbędnym”. Agur prosi o środek z trzeźwej znajomości serca. Sytość kusi pychą: „kto jest Pan?”. Nędza kusi rozpaczą i kradzieżą, „i splamię imię mego Boga”. Obie skrajności mają tę samą cenę, zapomnienie o Bogu. Prośba o „chleb niezbędny” jest starszą siostrą prośby z Modlitwy Pańskiej o chleb powszedni. Dzisiejszy patron dopisał do tej perykopy własny komentarz życiem. Ojciec Pio, kapucyn związany ślubem ubóstwa, człowiek, przez którego ręce przeszły miliony na Dom Ulgi w Cierpieniu, sam nie zatrzymał nic. Ubóstwo ewangeliczne jest wolnością od dóbr. Kto prosi o chleb niezbędny, temu Bóg może powierzyć wielkie dzieła, bo serce pozostaje puste dla Niego samego.
Modlitwa, Eucharystia, adoracja, świadectwa, ale również muzyka elektroniczna, hip-hop i pop. VI Festiwal Mocy w Miejscu Piastowym po raz kolejny pokazał młodym, że wiara może być naturalną częścią ich codziennego życia. W szczytowym momencie wydarzenia uczestniczyło w nim około 1,5 tys. osób.
Tegoroczne spotkanie odbyło się w dniach 18–20 września pod hasłem „Świętość 2.0”. Patronem wydarzenia był św. Carlo Acutis – nastolatek, którego życie stało się przykładem łączenia wiary z zainteresowaniami, przyjaźnią i nowymi technologiami.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.