Pierwsze spotkanie DM-ek, dotyczące relacji damsko-męskich, odbyło się 25 października w domku DA „Studnia” w Toruniu. Na spotkanie przybyły pary, które chciały posłuchać o tym, jak wyglądają relacje damsko-męskie w małżeństwie, ale nie tylko – przyszły przede wszystkim osoby, które poszukują miłości na całe życie. To spotkanie było też dobrą okazją do tego, by dowiedzieć się, jak przygotować się do wejścia w każdą relację.
Spotkanie rozpoczęło się modlitwą i zaproszeniem Ducha Świętego. Goście – Monika i Marcin Gomułkowie, znani influencerzy, otworzyli serce przed słuchaczami i podzielili się tym, co sami przeszli, budując relację ze sobą i z Bogiem. Opowiadali o swoich doświadczeniach i drodze w relacji małżeńskiej, która jest piękna, ale też niełatwa. Marcin Gomułka podkreślał, że przed wejściem w jakąkolwiek relację trzeba najpierw poznać, zaakceptować i pokochać samego siebie, by móc dzielić się miłością z kimś innym. Monika z kolei zaznaczała, że ważną rolą w budowaniu relacji jest pozbycie się własnych lęków i uwolnienie od nich, co może nam dać jedynie Jezus.
Hasło spotkania – „Od larwy do motyla” – brzmiało nieco tajemniczo, ale wkrótce zostało wyjaśnione. Marcin i Monika porównali małżeństwo do stadiów rozwoju motyla. Podczas tego procesu nie tylko poznajemy siebie i drugą osobę, ale także opadają maski, które nakładaliśmy na siebie całe życie. Ślub jest jedynie początkiem rozwijającej się relacji. Marcin odważnie mówił o tym, że w małżeństwie to Bóg powinien być na pierwszym miejscu, a nie małżonka. Bóg powinien być pomiędzy małżonkami, aby oni patrzyli na siebie przez Jego pryzmat, z miłością. Co ciekawe, małżonkowie opowiedzieli o znaczeniu ich nazwiska. Gomułka jest szkiełkiem, które wykorzystuje się przy tworzeniu witraży. Odczytali to jako znak, że mogą być szkłem, przez które blask Boży i miłość Boga mogą docierać do innych. Na koniec przyszedł czas na pytania uczestników. Nie były to łatwe pytania, ale na pewno bardzo potrzebne i wartościowe dla młodych. Dzisiaj ważne jest świadectwo, które mogą nam dać małżonkowie, żyjący z Bogiem, po to, byśmy uczyli się budować nasze relacje lepiej i piękniej.
Na zakończenie spotkania kilka słów podziękowań do gości skierował o. Michał Kłosiński, jezuita i duszpasterz akademicki, oraz udzielił błogosławieństwa. Spotkania w duszpasterstwie będą się odbywały cyklicznie, co dwa tygodnie i na każde z nich będzie zaproszony gość lub goście.
Dla wszystkich był to piękny czas spotkania z Jezusem
Zwykła, dziecięca wiara, zmawianie paciorków i chodzenie z rodzicami do kościoła co niedzielę też może zaowocować silną i trwałą relacją z Bogiem.
Gościem jezuickich spotkań o relacjach damsko-męskich w domku Duszpasterstwa Akademickiego Studnia w Toruniu był Jakub Bartkowiak, ewangelizator, muzyk i lider uwielbienia.
Dzisiejsze czytania są dla nas bardzo przejrzyste: mam obowiązek troszczyć się o zbawienie nie tylko własne, ale także drugiego człowieka. Jak mantra wraca do nas tekst, że wszyscy zbawiamy się we wspólnocie. Idę do nieba nie sam, lecz z tymi, których Bóg stawia na drodze mojego życia. Zbawienie mojego brata i mojej siostry to także moja sprawa. W tekście ze Starego Testamentu Bóg szukał Abla, a Kain Mu odpowiedział: czyż jestem stróżem swego brata? Dzisiejszy tekst z Księgi proroka Ezechiela mówi wyraźnie, że jesteś stróżem domu Izraela. Jesteś stróżem swego brata i swojej siostry. Jesteś za nich odpowiedzialny, zwłaszcza gdy się pogubią. Nie może ci być obojętne to, że twój brat czy twoja siostra popadają w grzech. Musisz działać. Nigdy nie wolno cieszyć się z grzechu drugiego człowieka ani tym bardziej z jego potępienia. Jeśli zawiedziemy, to nas samych zaprowadzi to do piekła. Ocalenie własnej duszy idzie, kiedy upominamy brata czy siostrę. Zadanie, które Bóg daje prorokowi Ezechielowi, nie jest łatwe. Nie jest łatwo zwrócić uwagę drugiemu człowiekowi, zwłaszcza wtedy, kiedy stoi wyżej ode mnie. Nieraz wolelibyśmy przejść obojętnie, jakby to nie była nasza sprawa. Dzisiaj Bóg mówi: zbawienie i odpowiedzialność za drugiego człowieka to twoja sprawa. To twój obowiązek: zadbać o jego zbawienie, aby nie został potępiony. Bo jego potępienie może oznaczać również twoje. Zwykle czujemy obawę przed zwróceniem uwagi drugiej osobie, ale niekiedy bywa tak, że z wielką pasją wytykamy komuś błędy. Jeśli chcemy działać w mądrości Bożej, musimy sięgnąć także do dzisiejszego drugiego czytania – z Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian. Miłość jest doskonałym wypełnieniem prawa. Upominam drugiego człowieka dlatego, że go kocham. Czynię to tak, by go nie urazić i nie zadać mu bólu. Nie chcę stawiać siebie ponad innych. Miłość wskazuje mi drogę, jak uratować drugiego. Miłość jest zatem doskonałym wypełnieniem prawa – podkreślam to po raz drugi. Nie zapominajmy o tym. Bez miłości nie ma w nas ducha Bożego. Miłość doda także odwagi, aby stanąć w prawdzie wobec drugiego człowieka. Wpierw, oczywiście, trzeba stanąć przed Bogiem. Ciężkie to brzemię, gdy ojciec czy matka muszą zwrócić uwagę dorosłemu dziecku. Bardzo trudna to sytuacja, kiedy zwracając uwagę, możemy stracić najbliższych, pozycję w pracy bądź w społeczności. Możemy zostać wyśmiani albo wzgardzeni. Wobec Boga natomiast wypełniliśmy obowiązek miłości do drugiego człowieka, w trosce o jego zbawienie i życie wieczne. Bóg nigdy nie zostawi nas samych. Upomnienie drugiego człowieka – jak pisze sam ewangelista Mateusz – zakłada 3 etapy. Najpierw – w cztery oczy. Potem – w obecności dwóch świadków. Na koniec zaś – wobec całej wspólnoty Kościoła. Upomnienie ma na celu ocalić współpracę. Ten człowiek ma powrócić na łono wspólnoty i Kościoła – do jedności z Jezusem. Mądrość roztropnego działania otrzymujemy na modlitwie. Gdzie dwaj zgodnie o coś proszą w imię Jezusa, to otrzymają. Mądrość upominania drugiego człowieka płynie przez modlitwę w duchu miłości. Chcemy pozyskać każdego dla Chrystusa. Pragniemy zrobić wszystko, aby nastał jeden pasterz i nastała jedna owczarnia. Wybór i decyzję pozostawiamy tym, do których Bóg nas posyła w naszym codziennym życiu. Niech obok naszych słów świadectwem będą nasze uczynki. Miłość wypełnia całe prawo i od początku istnienia chrześcijan wywoływała wśród pogan zachwyt. Niech i dziś świadectwo naszej miłości do Boga i drugiego człowieka porywa innych do Jezusa.
Chrześcijanie są wezwani do życia „długiem wzajemnej miłości” – podkreślił Papież w niedzielnym rozważaniu. Odwołując się do słów św. Pawła z Listu do Rzymian, wskazał, że wszystkie przykazania streszczają się w miłości bliźniego.
Jezus, jak zaznaczył Leon XIV, uczy nie tylko przebaczania długów, ale także przyjmowania dobra, które otrzymujemy od innych, i odpowiadania na nie troską oraz odpowiedzialnością. Miłość jest długiem, który nie zniewala, lecz prowadzi do wolności.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.