Na spotkanie formacyjne przybyło ok. 100 osób. Rozpoczęło się ono od wspólnej Mszy św. w kościele św. Jerzego w Biłgoraju, którą w intencji członków Ruchu Światło-Życie i Domowego Kościoła sprawował moderator Ruchu Światło Życie rejonu biłgorajskiego, ks. Maciej Banach.
Dać świadectwo
Diecezjalny moderator Ruchu Światło-Życie, ks. Dariusz Babiak, wyjaśnił w rozmowie, co było myślą przewodnią spotkania. – Dzisiejszy temat, który nas prowadził to „martyria” czyli „świadectwo”. Wiemy, że w dzisiejszym świecie czasami trudno jest to świadectwo dawać, gdyż może człowiek się trochę wstydzi, krępuje, szczególnie wobec głosów, które są negatywne i skierowane w stronę Kościoła, kapłanów i ludzi wierzących. Natomiast świadectwo ma wyjątkowy wymiar, tak jak Apostołowie, którzy doświadczyli życia z Panem Jezusem, po Zmartwychwstaniu i zesłaniu Ducha Świętego, oni idą, głoszą i dają świadectwo. Tak samo my, jeśli faktycznie Go spotkaliśmy w naszym życiu, doświadczyliśmy Jego obecności, bliskości i miłości, to nie możemy zrobić nic innego, jak tylko dać o tym świadectwo. I to się dzieje przez styl naszego życia, poprzez naszą codzienność, zaangażowanie się w liturgię, poprzez formację, życie i funkcjonowanie w miejscu szkoły czy pracy. Bez względu na miejsce – w każdej płaszczyźnie naszego życia mamy to świadectwo dawać – wyjaśniał.
Formowanie się w Domowym Kościele umacnia naszą wiarę i relacje rodzinne i małżeńskie – tłumaczyli Jolanta i Grzegorz Pluta, będący parą diecezjalną Ruchu Światło-Życie. – Dla nas jest to okazja do porozmawiania z innymi małżeństwami, do podzielenia się swoim rozwojem duchowym, dzięki temu możemy też wyciągnąć wnioski dla siebie na przyszłość. Przynależność do Ruchu Światło-Życie wzmacnia naszą duchowość małżeńską, poprawia naszą jedność, inaczej żyjemy i prowadzimy naszą rodzinę właśnie ku Panu Bogu. Dzięki naszym zobowiązaniom, które mamy w Domowym Kościele inaczej rozwiązujemy nasze problemy, inaczej też wygląda komunikacja między nami. Zachęcamy całym sercem inne małżeństwa i rodziny do włączenia się w to piękne dzieło – mówili.
Nieustanna wdzięczność
Członkowie Oazy i Domowego Kościoła aktywnie włączyli się w uczestnictwo w Mszy św. poprzez czytanie słowa Bożego, śpiew psalmu oraz procesję z darami. Anna i Dariusz Bednarz zaznaczali, iż dzięki Domowemu Kościołowi umocniła się wiara i jedność w rodzinie. – Pomimo wielu obowiązków zawodowych, czy osobistych, rodzinnych, cieszymy się, że należymy do Domowego Kościoła. Mamy mobilizację do wspólnej modlitwy razem z dziećmi i współmałżonkiem, do częstszego czytania Pisma Świętego. Dzięki temu, że poświęcamy sobie nawzajem więcej czasu to poprawiają się nasze relacje, łatwiej nam się dogadywać, ustalać coś, ogólnie rzecz biorąc życie rodzinne jest łatwiejsze. Raz na kwartał spotykamy się całym rejonem, aby się zintegrować, wspólnie pomodlić i zawrzeć nowe znajomości. Przynależność do Domowego Kościoła bardzo sobie cenimy i jesteśmy bardzo wdzięczni Panu Bogu za to doświadczenie – podkreślali.
Dalsza część spotkania miała miejsce w budynku Liceum im. ONZ w Biłgoraju. Rozpoczęto od wspólnej modlitwy do Ducha Świętego i zapaleniem świecy przez rejonową parę Domowego Kościoła. Następnie był czas na zawiązanie wspólnoty, spotkania w grupach na temat ewangelizacji i agapę.
W Pierśćcu małżonkowie z oazy rodzin podzielili się doświadczeniem żywego Boga we wspólnocie i w rodzinie. Okazją ku temu było 50-lecie Domowego Kościoła i peregrynacja obrazu Świętej Rodziny.
Gościli w sanktuarium św. Mikołaja na Mszach św. w IV niedzielę wielkanocną. Na rozpoczęcie zapalali świecę symbolizującą Chrystusa. Przed ołtarzem stała ikona Świętej Rodziny napisana w latach 70. w Jerozolimie przez s. Marię Paulę. – Ikona św. Rodziny jest wpisana w serce każdego z nas, bo każdy z nas pragnie żyć w rodzinie. Również w Kościele tworzymy rodzinę dzieci Bożych, gdzie każdy z nas jest kochany i akceptowany przez Boga takim, jakim jest. Kościół jest naszą rodziną, w której przeżywamy zarówno radości, jak i smutki codzienności. Rodziną, w której mimo słabości, czujemy się kochani i chciani, w której wzrastamy w świętości – podkreślił kustosz ks. Sebastian Rucki. Zauważył, że ikony są pisane w atmosferze modlitwy, na klęcząco i mają głęboką treść. – Z ikony św. Rodziny emanuje bliskość twarzy Maryi i Józefa, które wyrażają niesamowitą czułość. Z tego wynika chociażby przesłanie, że nasze rodziny powinny być miejscem czułości, bliskości, serdeczności, tego, że jak wielki to jest skarb, iż mam się do kogo przytulić, mam kogo chwycić za rękę – mówił kapłan. Dodał, że trzeba modlić się rozpalenie charyzmatu małżeństwa, żeby miłość nie przygasła, a w centrum był zawsze Jezus. – Miłość to bezinteresowny dar z siebie, że ja nie liczę, nie patrzę na zegarek, tylko szczodrym sercem daję swoje życie – zaznaczył. W parafii przed dwa tygodnie maja peregrynowała ikona Świętej Rodziny.
Abp Adrian Galbas SAC w związku z dramatyczną sytuacją na świecie zaapelował o intensywniejszą modlitwę o pokój.
Metropolita warszawski prosi, aby w tej intencji ofiarować swoje modlitwy osobiste, a także udziału w Mszach świętych, adoracji Najświętszego Sakramentu i nabożeństwach wielkopostnych. Abp Galbas zachęca również, aby modlitwę wzmocnić ofiarowanym w intencji pokoju postem.
Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.
Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.